Pewne zdarzenie dnia dzisiejszego przypomniało mi stary, niezbyt może
elegancki, ale niegłupi dowcip. I od niego zacznę swój wpis na tym forum.
Przychodzi facet z parasolką do apteki. Jest trzeci w kolejce. Dochodzi do
okienka i prosi o prezerwatywę. Na to farmaceutka z drugiej strony -"Co
proszę?" - "Prezerwatywę proszę" - mówi już trochę głośniej speszony Gość.-
"No niech pan głośniej powie, bo nie słyszę" - donośnie powtarza
Farmaceutka. - "Prezerwatywę proszę! Będę dziś robić...