tak sobie czytam opisy porodow i jedno mnie zastanawia - prawie wszystkie
piszecie, ze bylyscie bardzo potulne w czasie porodu. Ostatnio kolezanka
opowiadala mi o swoim porodzie, ze polozna rzucila sie na jej brzuch i
wypchnela dziecko, a ta lezala przerazona. A ja sie pytam: czemu jej nie
sklelas?
No i Was sie pytam, czemu jestescie takie grzeczne na porodowkach (tak wynika
z Waszych opisow). Nie macie geby, zeby upomniec sie o swoje prawa. Nie
mozecie op... poloznej, ze chce...