Panie Czaplinski!
Moze z pana i dobry (wzięty) krytyk literacki, ale psychoanalityk żaden.
Zostań pan przy literaturze, bo TO pański zawód. Pana analiza relacji matka-
córka śmierdzi przestarzałym Freudem i bardzo zgrzybiałym spojrzeniem na
kobiety. Chyba pan nie zauważył że jest juz 21. wiek i takie stwierdzenia, ze
kobieta "musi być egoistką" by chciec sie angażować zawodowo w 100% to już
jest DAWNO PASE. Staruszku - obódż się, nie pieprz dyrdymałków, bo to
żałosne. Pa, panie DU...