-
Henryk Talar prowadził kiedyś Rosyjską Ruletkę
w Polsacie. Robił ciekawe widowisko, pełne
napięcia i był szorstki dla zawodników.
Widzom to się ne podobało i Talar zakończył
współpracę z Polsatem.
Zapewne podobny los spotka Kazimierę Szczukę,
która jest dla zawodników surowa.
Ale pewnie jest jakąś osobowością telewizyjną.
-
Nikt jeszcze nie zauważył powrotu tego teleturnieju. Tyle że bez Talara, za
to z wszechobecnym w Polsacie Ibiszem.
Moim zdaniem to popłuczyny, ale może ktoś myśli inaczej.
-
Niby wszystko jest OK.
Scenariusz teleturnieju niegłupi, nagrody niezłe, pomysł z zapadniami
niegłupi.
Ale coś tu nie gra.
Prowadzący ?
Uczestnicy ?
Dekoracje ?
Pytania ?
-
Dzisiaj obejrzałam odcinek, w którym ginie Bronek Talar. I nie mogę jednego
zrozumieć: w scenie, w której Bronek zaczyna się wspinać na rusztowanie,
stojący na dole Leszek krzyczy do niego: "Józek".
"Józek, nie wygłupiaj się!" (kiedy zaczyna się wspinać).
"Józek, złaź natychmiast!!"
I wreszcie, kiedy Bronek spada: "JÓZEK!!"
Pamiętam tę scenę z dzieciństwa, a dzisiaj na wszelki wypadek obejrzałam ten
odcinek dwukrotnie. Nie ma wątpliwości. "Józek".
O co tu chodzi?