Wlasnie czytalam sobie stary druk w ktorym opisany byl sponsorowany przez
miasto pobyt pewnego oficera kozackiego w hotelu Berlin w Słupsku w 1813 roku.
Wybuchl maly skandal, bo hotel za nocleg zarzadal od miasta dziwnie wysoki
rachunek. Okazalo sie ze kozaczek urzadzil male party na ktore sprzedano okolo
litra wzmocnionej kminkowki, 22 wodki, 11 butelek piwa i likier pomaranczowy.
Wszystko za 11 talarow i 22 srebrne grosze.
Fajnie sie czyta takie starocie.