Wyjazd do Kairu na jeden dzień to jak liźnięcie ciastka przez
szybkę. Naszą (egiptomaniaków) rolą jest by przedstawić realne
możliwości zasmakowania tego kraju choć w pigułce, a jeśli się spodoba, to
wielu zdecyduje na powrót i "skosztowanie większego kęsa".
Należy wziąć pod uwagę, że Polak to niezły cwaniak, więc sami organizatorzy i
to nie tylko ci krajowi, twierdzą, że nie da się zwiedzać Egiptu na własną
rękę.
Problem w tym, ze z każdym rokiem takich naiwnych, którzy w to wi...