Właśnie wróciłam ze spaceu z Topem. Sptkalismy takiego osiedlowego, dużego
(1,5 Topa) psa. Top na 20-metrowej lince zaczął go prowokować do zabawy,
a tanten nie miał ochoty na rozrabianie. Jest duzo starszy. Zaczał wiec
warczeć i kąsać, a mój pies nic tylko go oblatywał, trącał, skakał, no po
prostu szalał.
Trwała ta przepychanka kilka minut, aż w pewnym momencie ten na ogół groźny
pies połozył się na plecach i leciutko skowyczał. Top stanał jak wryty,
przyleciał do mnie poopowia...