-
mój Tato uwielbia "W pełnym słońcu" z famtastycznym A. Delonem, którego
(filmu, nie Delona :-)) mnie nie było dane zobaczyć. za
to "Utalentowanego..." oglądałam już kilka razy u mimo pewnych niedociągnięć
z przyjemnością siądę przed telewizorem po raz kolejny.
-
Calkiem przyzwoite kino. Jednym z plusow filmu jest to, ze amerykanskie
gwiazdy z obsady nie zdaja sie byc az tak amerykanskie, bo akcja toczy sie w
Europie. Dla kogos kto nie wie jaki to gatunek filmowy zaskoczeniem beda
wypadki majace miejsce po kilkudziesieciu minutach.
-
Wrażenia? :)
-
czy nie za wiele tego aktora?nie jest on zbyt utalentowany,ani urodziwy,a na
dodatek malo krytyczny wobec siebie.
-
Jak ich tak oglądam-myślę, że powinni razem poprowadzić jakiś fajny program.
Np jakiś tok-szoł w rodzaju:
"Dzieci sławnych rodziców-jak ciężką pracą dojść do sławy i pieniędzy".