Dzisiaj, wsiadając do samochodu zauwazyłam kartkę za wycieraczką. Jakiś
tajemniczy gość napisał "prosze nie parkowac na moim parkingu!" Hmm, nie
wiedziałam, że miejsca parkingowe pod blokiem są czyjeś. Sama parkuję tam
gdzie wolne, byle bliżej klatki. Do tej pory nikt się nie czepiał, aż tu
nagle... Napisów na betonie rezerwujących miejsce nie zauważyłam. Podobno,
gdy pierwsi mieszkańcy wprowadzali się do bloków na Bugaju wykupywali miejsca
parkingowe i sami budowali parkingi i st...