Mam w rodzinie osobe, ktora wg mnie jest mitomanem. Czlowiek ten, mezczyzna lat
40 czesto opowiada o wydarzeniach, osobach, wlasnych dokonaniach, ktore nie
maja pokrycia w rzeczywistosci. I mozna byloby powiedziec ,ze jest zwyczajnym
klamca, gdyby nie to,ze klamie czesto w sprawach najzupelnie blahych,
nieistotnych,nie majac wlasciwie ku temu powodow. Jest przy tym niezwykle
przekonywujacy, osoby, ktore go niewiele znaja dosc pozno odkrywaja, ze "cos
nie gra". Dodam ponadto,ze je...