Zapytany czy obejrzę u mnie w domu z kolegami przy piwie,
powiedziałem nie, odpowiedzieli ty abstynencie i poszli sobie,
pomyślałem, że szkoda mi ich,
a z drugiej strony co to za kumple co wpadają tylko popić, a nie
przyjdą pogadać, zagrać w scrubble, posłuchać muzy, wiec
wcale nie załuję