Cała sprawa wygląda następująco: zorientowałam się, że podłączyła się do
mojego komputera pewna osoba. Ostatnio doszło do tego, że pomimo wysłania
przez mojego znajomego pewnego konspektu, nie doszedł on na moją skrzynkę
mailową. Wiadomośc ta dla mnie ogromne znaczenie i może zaważyć na mojej
przyszłości.
Mam podstawy, by przypuszczać, iż jest to sprawka "hakera", a
raczej "hakerki", którą znam z imienia i nazwiska.
Jeśli sytuacja się powtórzy, zamierzam zgłosić to na policji. "...