"Ostatnie powstanie w Bakubie wybuchło w listopadzie, w trakcie szturmu
piechoty morskiej USA na al Falludżę. - Zabiliśmy wtedy mnóstwo tych gnojków
("shit-heads": tak żołnierze mówią o rebeliantach), ulice były usłane
ciałami - wspomina sierżant Diamond z bazy Gabe po drugiej stronie miasta."
<>A kto by tam sprawdzal czy wsrod cial byly ciala niewinnych ludzi.WSZYSCY
zabici to "shit-heads".
"Jest za to prawdziwa wojna. Tutejsi żołnierze, wyłącznie zawodowi,
wyjeżdżają c...