Na całym świecie okolice torów kolejowych jest uznawane za teren zdegradowany
i nie stawia się tam domów... a u nas... a jakże, stawia się. Nazwą to
jeszcze apartamentowacami, sprzedadzą za jakieś chore pieniądze, a jak kiedyś
przyjdzie pomysł żeby zwiększyć ruch pociągów w tamtym miejscu to zaczną się
protesty... ot Warszawa...