Dodaj do ulubionych

Agresja pacjentów...

08.08.12, 17:14
Czytam,czytam i nadziwić się nie mogę...
Pacjent wykopał z wściekłości szklane drzwi w gabinecie ordynatora,a dobry pan policjant przyznał mu rację i zmusił lekarza do "wypełnienia słusznych żądań tego pana"...Chciałabym to widzieć...
Nie dyżuruję na Izbie Przyjęć,ale wiem,że w przypadku zachowań agresywnych natychmiast jest wzywana policja.Sprawa często kończy się w sądzie.
Ja osobiście - bardzo staram się nie dać wyprowadzić z równowagi.Z dzikim spokojem zapisuję w karcie każde słowo awanturującego się pacjenta.
Przy następnej wizycie - jak znalazł - pacjent/ka jest milutka i coś usiłuje mi wmówić,a ja jej cytuje,co poprzednio wygadywała.
Zazwyczaj wielkie zdziwienie - pani to zapisała???
Teraz,po ustawie refundacyjnej jest łatwiej.Na żądanie bomisia - bo mi się należy odpowiadam,że nie zamierzam płacić za jego leczenie +kary za nienależną refundację.Ten argument rozumie każdy.
Skargi na siniaki po pobraniu krwi - mówię,że ja też zazwyczaj tak mam,ale to nie jest wina pani pobierającej krew.To mój osobisty feler,bo mam liche żyły.
Ale tacy awanturujący się pacjenci,to na szczęście mniejszość.Moi pacjenci wiedzą,co to ból i są bardzo cierpliwi.A i ja z wiekiem jestem mniej porywcza i łagodniejsza.
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 17:15
      ja mysle, ze jakbym trafil do pewnego dochtora z Lodzi to tez bym furii dostal.....big_grin
      I musieliby mnie w kaftanie do aresztu odwiezc,....big_grinbig_grinsmirk
      • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:04
        patrz Klaro, jak nas Twoj "funky - dochtor" pilnie czyta......
        Bidulek tylko nie wie, ze ja mam dobre, prywatne ubezpieczenie....
        I wybieram sobie doktorkow a nie odwrotnie....big_grin
        I w razie czego to i jednoosobowy pokoj w szpitalu z opieka profesora....
        smirk
        No, za wysokie dla Ciebie progi....."kolego".big_grinbig_grinbig_grinsmirk

        PODWÓRKO
        Z otwartymi ramionami czekam !
        Autor: wscieklyuklad 08.08.12, 17:45
        Dodaj do ulubionych
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        Autor: 1zorro-bis 08.08.12, 17:15

        Ja mysle, ze jakbym trafil do pewnego dochtora z Lodzi to tez bym furii dostal.....
        I musieliby mnie w kaftanie do aresztu odwiezc.

        Osobiście nie lubię przeklejanek ale tym razem zrobię wyjątek. Zapraszam przy okazji zbłąkania pod strzechy. "Łódzki Kochanówek" jest o rzut kamieniem więc nawet kaftan za jakim tęsknisz - będzie zbędny.
        Wystarczy przymus bezpośredni.
        Przecież tak wielu pacykarzy miało "żółte papiery" - jeden mniej, jeden więcej - dla historii pacykarstwa - bez różnicy !
    • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:09
      izydor88 napisała:

      > Czytam,czytam i nadziwić się nie mogę...
      > Pacjent wykopał z wściekłości szklane drzwi w gabinecie ordynatora,a dobry pan
      > policjant przyznał mu rację i zmusił lekarza do "wypełnienia słusznych żądań te
      > go pana"...Chciałabym to widzieć...


      Eeeeh Klaro, to byly takie opowiastki "odwaznego i bardzo waznego" guuuupka... wierzysz w takie rzeczy? nikt przy zdrowych zmyslach, nigdzie na swiecie nie zrobilby czegos podobnego, bo to mogloby oznaczac, ze np. moglby sie za chwile dowiedziec, ze powiadomia go, zeby pacjentke zabral sobie i poszukal innego miejsca.... geby pelne frazesow i opowiesci dziwnej tresci, ale zo to jaki wazny sie wydal sobie w momencie kiedy to opowiadal, jaki duuuuuuuzy - bezcenne
      • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:14
        ale popatrz Klaro jak to dziala.....big_grin
        "uderz w stol a nozyce sie odezwa".....big_grin
        Skad facet od razu wiedzial, ze to o niego chodzi?big_grinbig_grin
        No, cos w tym musi byc!big_grinbig_grinbig_grinsmirk
    • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:14
      izydor88 napisała:


      > Skargi na siniaki po pobraniu krwi - mówię,że ja też zazwyczaj tak mam,ale to n
      > ie jest wina pani pobierającej krew.To mój osobisty feler,bo mam liche żyły.
      > Ale tacy awanturujący się pacjenci,to na szczęście mniejszość.Moi pacjenci wied
      > zą,co to ból i są bardzo cierpliwi.A i ja z wiekiem jestem mniej porywcza i łag
      > odniejsza.
      >

      Klaro, ja nie pisalam o siniakach, ja pisalam o wybroczynach, o rozwalonych zylach, do tego stopnia, ze krew trzeba bylo pobierac z dloni i nie dlatego, ze liche zyly, tylko dlatego, ze mlody lekarz tego nie potrafil... Moja Mama regularnie robi badanie krwi w spoldzielni lekarskiej i nigdy nie ma krwawych wybroczyn z tego powodu...
      Mnie tutaj akurat tez kiedys urzadzila tak zakonnica, ktora pracowala w szpitalu, mialam obie rece sine od wewnatrz, od pach po nadgarstki... ale w tym co pisalam, chodzilo o komentarz mlodego lekarza...
      >
      • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:17
        a ja mysle, ze ten facecik moglby z Macierwewiczem konkurowac.....big_grinbig_grinbig_grin
        Nie uwazacie? O kabaretowa "palme pierwszenstwa glupoty" ....big_grinbig_grinbig_grinsmirk


        PODWÓRKO
        Re: K-al-anie grobów ?
        Autor: wscieklyuklad 08.08.12, 18:07
        Dodaj do ulubionych
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        ziękuję, Mirku za miłe słowa. Uważam jednak, iż wsparcie z czyjejkolwiek strony pracującej w moim zawodzie jest mi zbędne. A już zwłąszcza, jeśli ktokolwiek uznaje uwagi poczynione pod moim adresem na tamtym forum za obraźliwe.
        Znane porzekadło mówi, iż "dobry towar chwali się sam". Zatem ktoś przekonany o swojej wartości nie musi szukać nieustannie adoracji, zwłaszcza ze strony miernot.
        Czy którekolwiek ze zjawisk nie oburzy się, gdy nazwę naszego trefnisia pacykarzem ?
        Oczy wydrapie w "Sztóki Ełropejskiej" obronie ! Bo to Malarz Doskonały ! Bo to niedościgniony wzorzec dla paintersów ! Zainteresowany - obrzucony taką inwektywką - wzruszy ramionami, przekonany o swej artystycznej doskonałości i unikalności .
        Zatem popiskiwanie adoratorek będzie jedynie owym ujadaniem burka po drugiej stronie płota, obok którego akurat przechodzisz. Dużo hałasu o nic.
        I cóż, że obśmieją, zanegują, spróbują sprowadzić osiągnięcia do przypadku ?
        Czy przez to mniej uzdrowię ludzi ? Czy przez to rozwiażę mniej problemów ? Czy z tego to powodu chorzy zaczną mnie unikać ? Pierdoły o informaji dla Izb Lekarskich, jakieś przeklejanki artykułów o laryngologu , mają byc pogróżką ? Ostrzeżeniem ? Wizją ?
        Certyfikowana "speclaptopistka", co to raz w tygodniu jeździ do "lapdochtora" -taka ci z niej specyalistka.
        Sensem życia takich zjawisk jest próba sprowadzenia otoczenia do poziomu poniżej ich faktycznej wartości.
        To bolesne uświadomienie i dotkliwa samowiedza.
        Tym się różnimy, że towar przez nas oferowany reklamuje się sam.
        Ale za życzliwość i solidarność dziękuję !
        Te zjawiska nie mogą mnie w najdrobniejszym stopniu ani poniżyć, ani obrazić.
        Uwielbiam ich forum ! Naprawdę !
        • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:32
          Jesli Tobie Zorrku chce sie to czytac... to juz Twoja wola - ja kiedy widze ten nick i nie tylko ten - odpuszczam...
          • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:34
            Maseczko.....to jest ciekawe studium socjologiczne!big_grin
            I czytajac takie "cus" przychodzi mi tysiace pomyslow! Nie tylko, tluste i roztyte
            babska - zony.....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            Za tydzien cos Ci podesle.....big_grin
        • izydor88 Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:32
          A ja sobie wyobrażam,że gdzieś w Łodzi spotyka się dwóch miłych i nobliwie wyglądających panów.Po krótkiej interesującej rozmowie przedstawiają się :
          - Jestem Zorro
          - A ja Wściekły
          wink
          • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:36
            FALSCH!: Ja nie wygladam .....nobliwie.big_grin
            izydor88 napisała:

            > A ja sobie wyobrażam,że gdzieś w Łodzi spotyka się dwóch miłych i nobliwie wygl
            > ądających panów.Po krótkiej interesującej rozmowie przedstawiają się :
            > - Jestem Zorro
            > - A ja Wściekły
            > wink
            • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:39
              no.....mamy nawet "Pos-Bote" Co to zaproszenia wysyla.....big_grinbig_grinbig_grin
              No, nie wiem, nie wiem....smirk
              Na darmowa wyzerke i flache czerwonego jabcoka to sie kazdy menel z ulicy chce zalapac....big_grin
              Tylko....jest jeden problem. Nie wiem czy bede i nie wiem czy ....wpuszcza...big_grinbig_grinsmirk
              • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:40
                oczywiscie mialo byc "Post......"big_grin
                • izydor88 Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:51
                  Nie wyglądasz nobliwie?To w tym piśmie byłeś taki upozowany,wypudrowany i wyretuszowany?
                  • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:55
                    Zorrek? nobliwie? hihi.... krawat, garnitur, koszula pod szyje? - no cos Ty... Zorrek to jest Zorrek, taki jak Go znamy tutaj big_grin
                    • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:57
                      niedbala elegancja...
                    • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:02
                      krawat? Garnitur? No, cholera.....wlasnie cos takigo kilka dni temu kupilem.....
                      Moj syn sie zeni.....big_grin
                  • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:01
                    to byl moj wynajety sobowtor, Klaro.....big_grin
                    Chcesz zeby sie mnie ludzie na ulicach wystraszyli?!big_grin
          • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 18:53
            izydor88 napisała:

            > A ja sobie wyobrażam,że gdzieś w Łodzi spotyka się dwóch miłych i nobliwie wygl
            > ądających panów.Po krótkiej interesującej rozmowie przedstawiają się :
            > - Jestem Zorro
            > - A ja Wściekły
            > wink

            Klaro... moglabys dalej snuc te fantastyczne opowiesci? mielismy pisac wspolnie powiesc - to moglby byc interesujacy rozdzial - mam nadzieje, ze fantazji Ci nie zabraknie...
    • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:13
      Oczywiście, że opowieść o wykopanych, szklanych drzwiach ordynatora powtórzyłam za opowiadaczem, któremu od początku nie wierzyłam w ani jedno słowo, ale wysłuchałam....chciał się pokazać jako ten dzielny i przebojowy. Powiedziałam sobie w duchu: a niech mu tam.wink
      Osobiście jestem przekonana, że jak w każdej grupie zawodowej są dobrzy i ludzcy, jako tez i nieludzcy, co niestety u lekarzy bardziej rzuca się w oczy ze względu na specyfikę tego zawodu.
      A w szpitalu spotykam teraz wyjatkowo fajnych lekarzy..i do tego przystojniaków. Aż chce się takiemu pokazać nogę big_grin
      • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:23
        tylko.....noge??!!big_grinbig_grinsmirk
        • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:36
          nic innego w gipsie nie mam smile
          • zuza_anna Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:50
            W swoim życiu trafiłam na trzech niemiłych lekarzy, jedną kobietę, dwóch panów. Ale to
            przeszłość. Obecnie nie narzekam, nawet mogę pochwalić za miłe traktowanie, i dobre
            leczenie smile
      • zuza_anna Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:47
        al-szamanka napisała:
        > A w szpitalu spotykam teraz wyjatkowo fajnych lekarzy..i do tego przystojniaków.
        > Aż chce się takiemu pokazać nogę big_grin

        A żebyś wiedziała, jacy przystojni lekarze są w Szpitalu na chirurgii? Dość, ze przystojni
        to dobrze leczą, i są mili dla pacjentów smile A mój, boski wink
        • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:52
          zuza_anna napisała:


          > > A w szpitalu spotykam teraz wyjatkowo fajnych lekarzy..i do tego przystoj
          > niaków.
          > > Aż chce się takiemu pokazać nogę big_grin
          >
          > A żebyś wiedziała, jacy przystojni lekarze są w Szpitalu na chirurgii? Dość, ze
          > przystojni
          > to dobrze leczą, i są mili dla pacjentów smile A mój, boski wink
          >

          Ejże, Zuzanko, ale w zachwyty popadaszbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          A żebyś widziała kolegę lekarza Maseczki!! Były model.
          • zuza_anna Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:03
            > Ejże, Zuzanko, ale w zachwyty popadaszbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            > A żebyś widziała kolegę lekarza Maseczki!! Były model.

            Może i przystojny, ale niekoniecznie ładny wink
            • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:08
              zuza_anna napisała:


              > Może i przystojny, ale niekoniecznie ładny wink


              Po prostu piękny, takich określam że są grzechu warci big_grin
              • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:13
                Hm... moglybyscie przestac?
                I nie o urode tu chodzi, przede wszystkim jest madry, bo nic mnie tak nie moze odrzucic od faceta, jak bezbrzezna glupota i zadufanie w sobie....
                • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:19
                  m.maska napisała:

                  > Hm... moglybyscie przestac?
                  > I nie o urode tu chodzi, przede wszystkim jest madry, bo nic mnie tak nie moze
                  > odrzucic od faceta, jak bezbrzezna glupota i zadufanie w sobie....


                  Oczywiście, że to, co w głowie jest najważniejsze, ale jeżeli dochodzi jeszcze do tego uroda, to tym lepiej smile
                  • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:34
                    No wiesz i jeszcze musi miec to cos...sa faceci, ktorymi kobiety nigdy sie nie zainteresuja w realu, w wirtualu moga probowac - maja wtedy okazje raz jeden, zaistniec big_grin
                    • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:43
                      m.maska napisała:

                      > No wiesz i jeszcze musi miec to cos...sa faceci, ktorymi kobiety nigdy sie nie
                      > zainteresuja w realu, w wirtualu moga probowac - maja wtedy okazje raz jeden, z
                      > aistniec big_grin


                      Tak, jeden raz, a i to nie dla wszystkich, przede wszystkim nie dla tych, co nie dają się nabrać...wiemy na co big_grin
                      • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:53
                        aaaa bo jeszcze musi byc odpowiedni glos... czasami juz glos moze byc ciosem i wtedy nalezy wiac....
                        • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 21:20
                          Pamietasz AL jakis piekny meski glos z netu?... ciekawa jestem, ktory Cie zauroczyl.... big_grin
                          Wg mnie byl jeden i jest drugi...
                          • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 21:27
                            m.maska napisała:

                            > Pamietasz AL jakis piekny meski glos z netu?... ciekawa jestem, ktory Cie zauro
                            > czyl.... big_grin
                            > Wg mnie byl jeden i jest drugi...


                            Cóż za pytanie. Pierwszy, niezapomniany to głos krzysia-zenka-brawo-hauera.
                            Drugi to niespodzianka - niesamowicie piękny głos Lezioxa smile
                            • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 21:34
                              Krzys - tak... a Leziox - hihi... zebys wiedziala gdzie pierwszy raz uslyszalam ten glos, miejsce bylo samo w sobie wyjatkowe....
                              • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 09.08.12, 06:58
                                mialem dwoch tesciow lekarzy - ale czy byli przystojni? Cholera wie....big_grin
                                Sa juz "po tamtej stronie"....smirk
                                • 1zorro-bis Re: Agresja pacjentów... 09.08.12, 07:00
                                  tesciowe tez byly lekarkami....Jedna byla bardzo ladna. Ale tez juz sa u "pana Boga"...smirk
          • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:04
            Eeetam, kiedy sniezynka zobaczyla jego fotke u mnie na nk...to sie obsmiala....
        • m.maska Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 19:52
          No właśnie... dlaczego ci najprzystojniejsi to na chirurgii siedzą? albo na neurologii?
          • al-szamanka Re: Agresja pacjentów... 08.08.12, 20:12
            Oj nie zawsze, ostatnio miałam do czynienia z bardzo przystojnym laryngologiem, aż mi nieswojo było, że takiemu musiałam pokazać język wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka