m.maska Faux-pas - international 27.01.13, 14:07 Jak unikać towarzyskich wpadek? Co kraj to obyczaj... to co w jednej kulturze jest mile widziane w innej może okazać się największym faux-pas... Obszary kultury arabskiej: nie należy nigdy jeść albo podawać czegoś lewą ręką (upominek, wizytówkę), ta uważana jest za nieczystą. Taki gest może zostać uznany za prowokację. Brazylia: nie należy przynosić argentyńskiego wina. Także źle widziane, punktualne pojawienie się na oficjalnej służbowej kolacji. Chiny: podczas spotkań służbowych telefony komórkowe pozostają włączone! Jeśli ktoś wymaga ich wyłączenia, obraża swojego rozmówcę. Każdej potrawy trzeba przynajmniej spróbować, niczego nie odmawiać – niezależnie jak wstrętnie wygląda. A dlaczego sportowcy chińscy podczas rozdawania medali nigdy nie wyglądają na szczęśliwych, ponieważ dostają bukiety kwiatów – a te w Państwie Środka nie są powodem do radości, to zły omen. Grecja: na umówione spotkania przychodzi się spóźnionym wiele godzin – albo wcale. Jeśli ktoś pojawia się punktualnie, ośmiesza się. Islandia: Tam kelnerzy są obrażeni, jeśli dostają napiwek. Włochy: Nigdy, mężczyzna nie wchodzi do restauracji przed kobietą, zawsze za nią, chodzi o to, zęby kobieta skupiła na sobie uwagę obecnych gości. Japonia: do mieszkań wchodzi się zawsze bez obuwia, do toalety tylko w przygotowanych do tego celu pantoflach. Wszystko inne jest dla Japończyków, niehigieniczne! Prezenty otwiera się dopiero po wyjściu gości – inaczej jest się uważanym za osobę ciekawską i niecierpliwą. Jeśli ktoś zostanie zaproszony prywatnie, zachowa się zgodnie z zasadami, jeśli przyjdzie dziesięć minut przed umówioną godziną! Norwegia: Nawet jeśli nie ma się nic złego na myśli: nigdy nie należy mówić „Takk for alt” (dziękuję za wszystko), to zwrot wypisywany na nagrobkach i wieńcach żałobnych. Właściwie jest: „Mange Takk” (dziękuję bardzo). Portugalia: Wielkim nietaktem jest, próbować porozumiewać się po hiszpańsku. Lepiej: angielski jest wszędzie akceptowany i oczywiście Portugalczycy wdzięczni są jeśli obcokrajowiec powie kilka słów po portugalsku. Rosja: Podczas powitania, nie należy podawać ręki przez próg mieszkania, to ponoć przynosi nieszczęście. Szwecja: Jeśli ktoś mocno wyperfumowany wejdzie do restauracji, hotelu czy do praktyki lekarskiej, może zostać wyproszony. Szwedzi bardzo zwracają uwagę na świeże powietrze i nachalne zapachy są traktowane jak molestowanie. Hiszpania: Kto w obecności Hiszpanów zamawia Cappuccino czy Latte macchiato, traktowany jest jako nieokrzesany turysta. W Hiszpanii pije się „Café” albo „Café con Leche”kawa z mlekiem), nic poza tym! Rachunki w restauracji są obliczane zawsze na cały stolik, jeśli towarzystwo chce płacić oddzielnie, musi rozliczyć się między sobą. Tajlandia: gniecenie banknotu(z jaśnie wielmożnym królem) podarcie czy podeptanie jest uważane za poważną obrazę Majestatu! USA: Nie wypada publicznie nosić napoi alkoholowych – są „dyskretnie” ukryte w brązowych papierowych torebkach i nigdy nie pije się na ulicy! Odpowiedz Link
m.maska Odrobina savoir-vivre'u 29.01.13, 21:10 Savoir-vivre – kilka obecnie obowiązujących zasad... tutaj wg Knigge Na co dzień: Czy należy życzyć komuś kichającemu „na zdrowie”? – to powiedzenie było długo uważane za niedozwolone, w międzyczasie jest znowu dopuszczalne i wielu kichających wręcz tego oczekuje. W drodze na swoje miejsce w teatrze/kinie nie należy odwracać się do siedzących plecami, nie każdy chce oglądać czyjś ups... zadek, to żadna przyjemność. Jeśli jest się zaproszonym do przyjaciół na obiad, czy należy coś przynieść? Za zaproszenie należy się zrewanżować, jakimś drobiazgiem. Przy stole: Na talerzu została resztka zupy, co zrobić? Dopuszczalne jest odchylenie talerza, nawet podczas oficjalnych przyjęć, jeśli zupa serwowana jest w filiżankach, wypicie reszty jest ok. I co z serwetką? Pod szyję, na kolanach czy obok talerza? Podczas jedzenia oczywiście na kolanach, po jedzeniu, lekko złożoną kładzie się obok talerza – po lewej stronie – nigdy nie należy kłaść na talerzu. Biznes: Otworzyć drzwi, pomóc zdjąć płaszcz, przysunąć krzesło itd. „Ladys first”... obowiązuje w interesach? Wprawdzie trwają starania aby ukrócić „rozpieszczanie” bizneswomen, ale nie udało się do tej pory tego całkowicie przeforsować. Urzędowe e-maile są digitalnym środkiem komunikacji a każda oficjalna wiadomość, niezależnie, czy analogowa czy digitalna powinna być sformułowana grzecznie i poprawnie... żadne „hallo” na wstępie... Przejście na „TY” w obszarze interesów proponuje: a... osoba starsza młodszej b... wyższa stanowiskiem niższej stanowiskiem c... osoba o dłuższym stażu nowemu pracownikowi obowiązują wszystkie trzy reguły, płeć nie odgrywa żadnej roli – kiedyś było przyjęte, że mężczyzna wysuwał taką propozycję z powodu ryzyka odrzucenia. Odpowiedz Link
m.maska Może filiżaneczkę kawy? 11.02.13, 19:53 Może filiżaneczkę kawy? O kawie można by pisać wiele, zająć się wymienianiem różnych gatunków... sposobów przyrządzania – super! Słyszałam już takie powiedzenie, że kawa to napój pełen sprzeczności: pali się ją żeby była czarna – dolewa się mleka, żeby była biała, dodaje się cykorii, żeby była gorzka a następnie się ją słodzi, żeby była słodka. W Wikipedii artykuły w różnych językach obejmują po kilka stron na temat kawy, gatunków, sposobów parzenia, zbiorów, palenia itd.itd.... Ale nie o tym... chodzi o najdroższą kawę świata... o Kopi luwak, której filiżanka kosztuje 100zl a kilogram około 380€ - na temat tej kawy też można poczytać w Wikipedii po polsku, niewiele, ale zawsze pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak Odpowiedz Link
m.maska Black Ivory Coffee. 11.02.13, 19:59 Dzisiaj to ja chce napisać o Black Ivory Coffee. Dobrze wykonana robota! Długo na to pracowały: do 30 godzin tajlandzkie słonie trawią ziarna kawy, zanim je ponownie wydalą i te mogą być ponownie przerabiane. Ekskluzywna „Black Ivory Coffee” z Tajlandii, jest droga: 1100$ za kilogram. Produkcja „słoniowej” kawy wymaga wyjątkowo dużo wysiłku: szare ogromy zjadają ziarna kawy, przetrawiają i wydalają. Podczas trawienia enzymy rozszczepiają proteiny zawarte w kawie, co sprawia, że nie jest tak gorzka. Dopiero wtedy zaczyna się właściwa praca: Mahouts (trenerzy słoni) i ich żony wybierają ręcznie ziarna z odchodów, myją je i pozostawiają do wyschnięcia na słońcu. Na kilogram Black Ivory Coffee muszą Mahouts zebrać około 10 000 ziaren. Podstawą Black Ivory Coffee jest wyborowy gatunek Thai-Arabica ziaren zbieranych na wysokości 1500 metrów. Ta delikatesowa nowinka powstaje pod patronatem organizacji pomocy słoniom: Golden Triangel Asian Elephant Foundation(GTAEF), założonej przez sieć tajlandzkich hoteli Anantara. Tam jest także serwowana: parzona jest w austriackim syfonie z 1840 roku w temperaturze dokładnie 93 stopni Celsjusza, cztery minuty. Ten kto pije tę kawę, przyczynia się do ochrony słoni. Osiem procent ze sprzedaży przeznacza się na ochronę słoni. Do tej pory udało się tym sposobem stworzyć podstawy do życia trzydziestu słoniom, Mahouts i ich rodzinom. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Black Ivory Coffee. 11.02.13, 20:04 m.maska napisała: > > > Dzisiaj to ja chce napisać o Black Ivory Coffee. > > Dobrze wykonana robota! > Długo na to pracowały: do 30 godzin tajlandzkie słonie trawią ziarna kawy, zani > m je ponownie wydalą i te mogą być ponownie przerabiane. > > Ekskluzywna „Black Ivory Coffee” z Tajlandii, jest droga: 1100$ za > kilogram. Produkcja „słoniowej” kawy wymaga wyjątkowo dużo wysiłku: > szare ogromy zjadają ziarna kawy, przetrawiają i wydalają. Podczas trawienia e > nzymy rozszczepiają proteiny zawarte w kawie, co sprawia, że nie jest tak gorzk > a. Dopiero wtedy zaczyna się właściwa praca: Mahouts (trenerzy słoni) i ich żon > y wybierają ręcznie ziarna z odchodów, myją je i pozostawiają do wyschnięcia na > słońcu. Na kilogram Black Ivory Coffee muszą Mahouts zebrać około 10 000 ziare > n. Podstawą Black Ivory Coffee jest wyborowy gatunek Thai-Arabica ziaren zbiera > nych na wysokości 1500 metrów. > > Ta delikatesowa nowinka powstaje pod patronatem organizacji pomocy słoniom: Gol > den Triangel Asian Elephant Foundation(GTAEF), założonej przez sieć tajlandzkic > h hoteli Anantara. Tam jest także serwowana: parzona jest w austriackim syfonie > z 1840 roku w temperaturze dokładnie 93 stopni Celsjusza, cztery minuty. Ten k > to pije tę kawę, przyczynia się do ochrony słoni. Osiem procent ze sprzedaży pr > zeznacza się na ochronę słoni. > Do tej pory udało się tym sposobem stworzyć podstawy do życia trzydziestu słoni > om, Mahouts i ich rodzinom. > Wyznam szczerze, że wolałabym pomagać tym słoniom w inny sposób Odpowiedz Link
m.maska Re: Black Ivory Coffee. 11.02.13, 21:14 Moglabys ostatecznie zamowic taka kawe i jej nie wypic... tam na pewno herbata jest tansza od kawy Odpowiedz Link
m.maska Re: Black Ivory Coffee. 12.02.13, 02:00 Black Ivory - znaczy: "czarna kość słoniowa" Odpowiedz Link
m.maska Czy mleko dodane do kawy obniża działanie kofeiny? 12.02.13, 02:06 A skoro już jesteśmy przy kawie... Czy mleko dodane do kawy obniża działanie kofeiny? Kawa z mlekiem, odnosi się wrażenie, że jest delikatniejsza, odbiera kofeinie ostrość. Ale to niezupełnie jest tak. Specjaliści żywienia wyjaśniają: „mleko działa jak bufor, zawarte w kawie kwasy nie mogą bezpośrednio „atakować” żołądka, kawa jest łatwiej przyswajalna”. Jednak ilość i działanie kofeiny się nie zmienia poprzez dodanie do niej mleka. Mleko tworzy cienką warstwę tłuszczu na błonie śluzowej żołądka, co na krótko utrudnia przenikanie poprzez błonę śluzową do układu krwionośnego. To wskazane dla osób, u których kwasy zawarte w kofeinie powodują irytację błony śluzowej żołądka, której efektem jest zgaga. Poprzez dodanie mleka lub śmietanki do kawy, kwasy zostają zneutralizowane. Z drugiej strony, mleko sprawia, że pobudzające działanie kofeiny utrzymuje się dłużej we krwi aniżeli jeśli pije się kawę bez dodatku mleka/śmietanki, spowodowane jest to dłuższym absorbowaniem kofeiny. Smacznej porannej kawy życzę Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Czy mleko dodane do kawy obniża działanie kof 12.02.13, 18:23 Z tego wynika, że mnie moja poranna kawa bije niczym młot po głowie - pije tylko czarną, bez mleka i cukru Odpowiedz Link
m.maska Re: Czy mleko dodane do kawy obniża działanie kof 12.02.13, 18:38 no to cos musisz z tym zrobic.... Odpowiedz Link
m.maska Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 20:34 Zagadka zaginionych klejnotów carskich Rok 1917 w Rosji bul pełen turbulencji. Lenin powrócił, wybuchła Rewolucja Październikowa. Ostatni Car został zmuszony do abdykacji a historia klejnotów carskich nabrała biegu. W wirze rewolucyjnych wydarzeń skarb, którego historia częściowo sięgała czasów Katarzyny Wielkiej, posiadający ogromną wartość symboliczną i materialną, przeszedł w ręce czerwonogwardzistów. Dopiero teraz okazuje się, że podczas tych wydarzeń, kilka klejnotów zaginęło. W bibliotece U.S. Geological Suvey w Virginii znaleziono wykaz klejnotów z roku 1922. W porównaniu z pierwszym oficjalnym wykazem z roku 1925, na poprzednim znajdują się cztery klejnoty, których brak na liście z roku 1925. Historię szafirowej broszy udało się zrekonstruować do roku 1927, kiedy to wystawiono ją na aukcji w Londynie. Jednak po pozostałych trzech: naszyjnik, diadem i bransoleta, nie ma śladu. To co pozostało z carskich klejnotów, jest dzisiaj przechowywane w arsenale Kremla. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 21:50 Te klejnoty muszą być niesamowite. Miałam okazje widzieć parę nieprawdopodobnie cennych "drobiazgów" u znajomej Habsburg. Nawet jeżeli ma się potrzebna kwotę, aby coś takiego kupić, to jak to nosić... 20-sto centymetrowy krzyż z brylantów na platynowym łańcuchu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 22:37 W 1994 roku w Speyer byla wystawa pt. Der Zarenschatz der Romanov... (skarb carski Romanowow) - bylam tam... mam obszerna publikacje dotyczaca historii i tego co bylo tam wystawiane - pozniej wkleje kilka fotek... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 22:58 m.maska napisała: > to ta ksiazka... > > Rzeczywiście, ciut stara jest, pewnie sama ma wartość Odpowiedz Link
m.maska Re: Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 23:05 Nie wiem czy ma wartosc... stara... moze i stara z 1994 roku - to byla pierwsza wystawa klejnotow carskich poza terenem Rosji. Odpowiedz Link
m.maska Re: Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 23:06 książka-cegla na kredowym papierze na ciut ponad 300 stron... Odpowiedz Link
m.maska Re: Zagadka zaginionych klejnotów carskich 14.02.13, 23:38 Wlasnie spojrzalam na e-bayu, mozna ja miec za 13€ - o tyle jest warta.... Odpowiedz Link
m.maska Skarb Romanowów 15.02.13, 01:26 Wygrzebałam fotki z tamtego okresu.... Historisches Museum der Pfalz - Speyer - 1994 Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 15.02.13, 01:33 a oto kilka scanów z... jakże mogłoby być inaczej, z kalendarza, który przywiozłam z tej wystawy... Wisiorek w formie karaweli, wykonany ze złota, szmaragdów i emalii. Wielkosc: 9,3cm. Hiszpania, 1580-1590 Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 15.02.13, 01:36 Kielich mszalny i misa złoto, emalia, kamienie szlachetne wysokość kielicha: 28cm średnica misy: 20,8cm Moskwa 1679 Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 15.02.13, 01:59 relikwiarz Na przedniej części umieszczono: ukrzyżowanego Chrystusa, po bokach Matka Boska i Jan Apostoł, w górze Bóg Ojciec i Duch Święty. Wg przekazów, krzyż należał do Fiodora Nikiticza Romanowa, patriarchy Moskwy Filareta (1553-1633) ojca Michaiła I Fiodorowicza Romanowa, pierwszego cara z dynastii Romanowów. złoto, srebro, emalia wysoko sc 15.9cm szerokość 10,6cm Moskwa poczatek XVII wieku Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Skarb Romanowów 15.02.13, 20:37 Przepiękne są te drogocenności. Chyba ceny na coś takiego nie ma. Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 15.02.13, 20:52 No te obiekty byly wystawiane w szklanych gablotach, zapewne szklo bylo panzerne - o ile sobie przypominam, kiedy tam bylam, byly tlumy - byla niedziela, wiec tez nic dziwnego... Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 16.02.13, 01:31 Patena Cara Piotra I Na górze umieszczono herb Carstwa Rosyjskiego. W środku pateny znajduje się medalion na którym przedstawiono spotkanie Melchizedeka z Abrahamem. pozłacana średnica 49cm St. Petersburg około 1720 roku Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 16.02.13, 01:47 Bukiet ze szlachetnych kamieni złoto, srebro, brylanty, diamenty, szmaragdy, szafiry, rubiny, spinel, topaz wysokość 14cm szerokość 12,5cm St Petersburg około 1740 roku Szwajcar Jérémie Pauzié (1716-1779) w wieku 13 lat przybył wraz z ojcem do Rosji, uczył się u głównego jubilera dworskiego Gravelota. W roku 1740 otworzył własny warsztat. Dwór i arystokracja St Petersburga była jego klientelą. Wykonywał tabakiery, pierścionki, ordery i biżuterie dekoracyjną. Szczególna sławę zdobył wykonując koronę dla Katarzyny II. Wykonał kilka bukietów kwiatowych. Służyły jako brosze, noszone były przy pasie lub na ramieniu. Wyjątkowy szlif kamieni, delikatność i elegancja oprawy wzmacnia grę światła zmieniająca się przy każdym poruszeniu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 19.02.13, 02:25 puzderko "kosmetyczne" Carycy Elżbiety Pietrowny złoto, srebro, emalia, brylanty, szkło lustrzane wysokość: 1,7cm szerokość: 7,3cm długość: 5,5cm St.Petersburg około 1760 roku Tego rodzaju puzderka przypominały tabakiery, miały w środku lusterka, przegródki na "pieprzyki" i były nieodłącznym atrybutem etykiety dworskiej osiemnastego wieku. Puzderko ma wzór geometryczny, w środku umieszczono dwugłowego orła i monogram Carycy Elżbiety Pietrowny. To najpóźniejsza praca mistrza jubilerstwa Pauzié. Odpowiedz Link
m.maska Re: Skarb Romanowów 19.02.13, 02:58 Ikona przedstawiająca Matkę Boską Włodzimierską złoto, spinel, szmaragdy, szafiry, drewno, tkanina wysokość: 11cm szerokość: 9cm Ikony przedstawiające Matkę Boską Włodzimierską były w Rosji bardzo powszechne i bardzo czczone Rodzaj malarstwa, cyzelowana dekoracja i wykonane metoda niello ornamenty a także forma ujęcia szlachetnych kamieni na brzegu okucia są charakterystyczne dla moskiewskich mistrzów siedemnastego wieku. Przypuszczalnie szafirowa korona została wykonana później, na to wskazuje inna ornamentyka złotej powierzchni, szlif kamieni i uchwycenie ich w ościeżnice. Wg napisu umieszczonego na tkaninie, pokrywającej tylną ścianę ikony, należała ona do carskiej córki Anny Iwanowny. Odpowiedz Link
m.maska Unoszenie na dźwiękowym obłoczku 15.02.13, 23:27 Unoszenie na dźwiękowym obłoczku Zaskakującej sztuczki udało się dokonać amerykańskim fizykom. Naukowcy Argonne National Laboratory pokonali siłę ciężkości wykorzystując dwa głośniki umieszczone naprzeciw siebie. Obydwa wysyłają fale dźwiękowe o frekwencji 22 000 Hertzów, tony tak wysokie, że ledwie słyszalne dla ludzkiego ucha. Interferujące ze sobą fale dźwiękowe powodują falę „stojącą” w której „uwiezione” są krople. Acoustic levitation Video tego „tricku”, który ociera się już niemal o magię. Odpowiedz Link
m.maska Re: Unoszenie na dźwiękowym obłoczku 15.02.13, 23:29 i od razu "rzutem na tasme"... polimerowe pileczki... jak sie zachowuja w wodzie - musze o tym poczytac... Water Balz Jumbo Polymer Balls Odpowiedz Link
m.maska Re: Unoszenie na dźwiękowym obłoczku 15.02.13, 23:31 Ilosc otwarc na tych clipach, pokazuje dosadnie, co ludzi interesuje... no chyba, ze ktos uzna, ze to jak "malpy w klatkach" i dlatego sciaga to tylu ogladajacych.... Odpowiedz Link
m.maska Biegun zimna... 19.02.13, 19:12 z wiki Ojmiakon (ros. Оймякон, jakucki Өймөкөөн – wieś w rosyjskiej Jakucji (wschodnia Syberia), w ułusie ojmiakońskim nad Indygirką. Miejscowość liczy 521 mieszkańców (2001 rok). Nazwa Ojmiakon w języku jakuckim oznacza "niezamarzającą wodę", co jest nawiązaniem do pobliskich gorących źródeł. Pozwoliły one na założenie wsi, pomimo wiecznej zmarzliny. Ojmiakon nazywany był często biegunem zimna, gdyż do niedawna odnotowano tu najniższą na półkuli północnej temperaturę powietrza. 26 stycznia 1926 termometry wskazały -71.2 °C. Jest to również druga po wiosce Tomtor temperatura powietrza na kuli ziemskiej, jaką zanotowano w miejscowości ze stałą, całoroczną ludnością. Odnotowano tu także najwyższą roczną amplitudę temperatur równą 104 °C (-71 °C ;33 °C). Niższe temperatury spotykane są jedynie w innej wiosce Tomtor, gdzie termometry w styczniu 2004 roku wykazały -72,2 °C i na niezamieszkanej przez stałą ludność Antarktydzie. Obecna stacja meteorologiczna znajduje się na wysokości 750 m n.p.m., w dolinie leżącej między Ojmiakonem a Tomtorem. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> na poczatku tego tygodnia odnotowano tam -71°C..... nie narzekajmy na zime... tam sie jeszcze pali w piecach, a konie mimo takich temperatur trzymane sa na zewnatrz.... Odpowiedz Link