m.maska
02.02.14, 01:16
Poniewaz w piatek musialam zostawic samochod w warsztacie, sila rzeczy zakupy przesunely sie na sobote.
Przy sobocie, tutaj wbrew pozorom wcale nie jest wiekszy ruch, od dawna zauwazylam, ze wlasciwie najwiekszy ruch w sklepach na mojej prowincji jest w czwartki.
No wiec juz sa... bukiety swiezych tulipanow do kupienia - jasne ze szklarniane a nie holenderskie... nie zauwazylam zadnych serduszek tudziez innych tradycyjnych walentynkowych gadzetow za to... sa juz wielkanocne czekoladowe zajace i jajka - i tak teraz beda nas tym upychac do konca kwietnia, przez ponad dwa miesiace... bo po Wielkanocy, jeszcze bedzie tydzien przecen na to wszystko co nie zdazy zejsc przed Swietami.