30.06.04, 02:07
Mnie się to akturat nie podoba - tzn, że za windy mielibyśmy płacić
od mieszkania, nie od łba. Wydaje mi się, że to jak z wywózką śmieci
- im więcej osób w lokalu, tym więsze wykorzystanie / amortyzacja
usług. Więcej osób więcej jeździ. Prędzej zagłosuję za odpuszczeniem
opłat parterowiczom. Ale to? Co to ma być? Polityka prorodzinna?
Jakaś cholerna LPR? Dlaczego mam płaci tyle samo, co mój sąsiad,
zaposiadający żonę i dwójkę dzieci? Stanowczy protest!!!

PS. Sąsiada zresztą nie lubię, bo ma zwyczaj wystawiania śmieci i innych
takich na korytarz, a kiedy zwracam mu uwagę, na dwa tygodnie przestaje mi
sie kłaniać
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Windy 30.06.04, 08:57
      z prostego powodu
      przejrzyj forum sprzed tygodnia - już padały teksty "to ja "wymelduję" jedną
      osobę"
      jak to sprawdzić ile osób mieszka? liczenie na uczciwość? patrz wyzejsad
      wierz mi - to się nigdzie nie sprawdza

      a może mieszkam sam za to codziennie 8 osób w gości przyjeżdza windą (każda
      oddzielniesmile?
      metoda "ilośc osób" prowadzi do niesnasek i podglądactwa a nie zapewnia
      prawdidłowości rozliczeń

      a juz zupełni ena marginesie - to jest koszt wspólny i domyślnie powinien być
      dzielony wg klucza "z metra" (co akurat ma jakiś sens- jest szansa ze w
      większym mieskznaiu więcej smieci sięprodukuje i czesciej winda jeździ)

      pozdrawiam - nie pytany o zdaniesmile
      • hudsonn Re: Windy 30.06.04, 09:40
        Szczerze mówiąc nie słyszałem żeby ktoś płacił za winde "od mieszkania". Dużo
        sensowniej jest od przysłowiowego "łba" ewentualnie "od metra".
        Wybrano pomysł najmniej trafny.
        • mooj Re: Windy 30.06.04, 09:47
          za małą próbę wybrałeśsmile

          naprawde - Wasza sprawa - ale poczytajcie forum a cżłonkowie Komisji niech
          zobaczą w ciągu następonych kilku miesięcy ile będzie "wymeldowań", o
          braku "domeldowań" nie wspomnę
          pomysł "od łba" był korzystny jedynie dla TP i nikogo więcej (tak jakby ekipy
          nie korzystały z wind)
          kto to sprawdzi i jak ile osób pzrevywa na terenie lokalu? czuy gośc 2 razy w
          tygodniu to już mieskzaniec? 3 ? 4? 5?
          nie brnijcie w to!

          od metra - tak jest domyślnie (wszak to koszty wspólne) w każdej wspólnocie . W
          zasadzie zmina tego sposobu wymaga zgody "Walnego"
          • brenya Re: Windy 30.06.04, 11:17
            Zgadzam sie, ze od metra to lepszy pomysl niz od mieszkania.

            Z drugiej strony ja sie ciesze choc z tego, bo mieszkam na parterze i bez
            wzgledu na ilosc przebywajacych u mnie osob, zadna nie korzysta z windy.

            Zaplacilam juz dosyc za cos z czego nie korzystam. I wbrew moim "grozbom" nie
            wymeldowalabym nikogo z mieszkania - do tej pory tego wszakze nie uczynilam...
            Ale na pewno znalazloby sie pare osob, ktore wolalyby zameldowac 2 osoby niz
            np. 5.

            Jestem w dalszym ciagu za zwolnieniem parteru z oplat za windy. Jak napisalam
            juz kiedys godze sie na lozenie na konserwacje klatki schodowej bo jest to
            INTEGRALNA czesc budynku, jak dach (mimo, ze z klatki ROWNIEZ nie korzystam),
            ale windy to ZBYTEK i zainstalowane byly dla wygody mieszkancow wyzszych
            pieter. Nie rozumiem dlaczego mam za nie placic. Gdybym byla bardziej zlosliwa
            niz jestem wnioslabym o WYLACZNIE wind z uzytkowania. W budynku jest klatka
            schodowa, ktora mozna dostac sie na wyzsze pietra - wystarczy wiec w
            zupelnosci. Po co nam w takim razie jeszcze windy? Dla mnie sa zbedne. Nie chce
            za nie placic.

            Wiem, ze zwolnienie parteru z oplat nie wyjdzie, ale oplata 11,50 zamiast 24
            jest dla mnie do zaakceptowania. Jak to przejdzie nie widze przeszkod zeby
            uchwalic nastepna, lepsza uchwale. Natomiast ten stan rzeczy jaki jest powinien
            byc jak najszybciej zmieniony.
            • zz_beatka Re: Windy 30.06.04, 11:40
              brenya napisała:


              > Jestem w dalszym ciagu za zwolnieniem parteru z oplat za windy. Jak napisalam
              > juz kiedys godze sie na lozenie na konserwacje klatki schodowej bo jest to
              > INTEGRALNA czesc budynku, jak dach (mimo, ze z klatki ROWNIEZ nie korzystam),
              > ale windy to ZBYTEK i zainstalowane byly dla wygody mieszkancow wyzszych
              > pieter. Nie rozumiem dlaczego mam za nie placic. Gdybym byla bardziej
              zlosliwa
              > niz jestem wnioslabym o WYLACZNIE wind z uzytkowania. W budynku jest klatka
              > schodowa, ktora mozna dostac sie na wyzsze pietra - wystarczy wiec w
              > zupelnosci. Po co nam w takim razie jeszcze windy? Dla mnie sa zbedne. Nie
              chce
              >
              > za nie placic.
              >
              > Wiem, ze zwolnienie parteru z oplat nie wyjdzie, ale oplata 11,50 zamiast 24
              > jest dla mnie do zaakceptowania. Jak to przejdzie nie widze przeszkod zeby
              > uchwalic nastepna, lepsza uchwale. Natomiast ten stan rzeczy jaki jest
              powinien
              >
              > byc jak najszybciej zmieniony.
              >

              TO I DACH TOBIE NIEPOTRZEBNY bo przecież masz sąsiada nad sobą. A płacisz w
              czynszu za dach.
              • zz_marcin Re: Windy 30.06.04, 12:11
                zz_beatka napisała:

                >
                > TO I DACH TOBIE NIEPOTRZEBNY bo przecież masz sąsiada nad sobą. A płacisz w
                > czynszu za dach.

                Bzdura - jeśli zaleje tych nade mną, to i mnie.
              • brenya Re: Windy 30.06.04, 12:43
                Dach jest integralna czescia budynku (czytaj: bez niego budynek nie moze
                funkcjonowac). Klatka schodowa jest integralna czescia budynku (czytaj: jak
                wyzej). Bez windy budynek moze bez problemu funcjonowac - czytaj: winda nie
                jest integralna czescia budynku). Jest zatem luksusem, z ktorego korzystaja Ci,
                ktorym nie chce sie korzystac z klatki schodowej. Dlaczego wiec ja mam za to
                placic?
                • zz_beatka Re: Windy ostatni raz 30.06.04, 15:05
                  Otóż jest integralną częścia budynku pow. 4 kondygnacji.
                  Tak został zaprojektowany i w takiej formie sprzedawany. Przy zakupie
                  mieszkania jak kto się zapytał dostał propozycję czynszu jaki miał byc
                  naliczany od początku.
                  Nie było więc tajemnicą że wszyscy będą za windę płacić.
                  To, że w A została uchwalona zniżka dla parterowców nie znaczy, że w B tego nie
                  będzie. Ale myślę po konkretnych suchych wyliczeniach a nie szantazach i
                  zupełnie niejałowych dyskusjach.
                • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 16:08
                  Bo jak wszyscy świadomie kupiłaś luksusowe mieszkanie na luksusowym
                  amerykanskim osiedlu.
                  I teraz masz za to płacić.
                  A faktycznie rozsądne jest wliczenie opłaty także za windę w opłatę z metra.
                  Tak samo kto inny powie że nie chodiz chodnikiem bo ma samochód, a inny ż enie
                  ma dzieci ani nie gra na boisku.
                  Kupując mieszkanie wiedział o tym że są takie elementy i musi teraz płacić.
                  • brenya Re: Windy 30.06.04, 16:27
                    E tam, zaraz amerykanskie...

                    Zwolnienie parteru z oplat podwyzszy mieszkancom wyzszych pieter oplaty z tego
                    tytulu o... zlotowke?

                    Natomiast dla mieszkancow parteru to zwolnienie z 12 zl miesiecznie od osoby.

                    A poza tym progresywna stawka oplaty za winde to tez nie jest glupi pomysl. To
                    naprawde latwo byloby obliczyc, a byloby sprawiedliwie... Obliczyc ile za winde
                    placi kazde pietro i rozdzielic te oplaty wg. powierzchni mieszkan na kazde
                    mieszkanie. Prosta arytmetyka.
                    • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 18:34
                      Jestem BAAAARDZO przeciwny.
                      Kort - kto gra więcej więcej płaci?
                      chodniki - ja wjeżdzam do garażu więc nie płacę? Babcia nie wychodzi z domu bo
                      inwalidka to nie płaci? Mam psa to więcej płacę za trawniki?
                      Mieszkaniec 4 piętra używa windę 4 razy więcej niż mieszkaniec 1 piętra?

                      Zsumowana wartość opłaty za m2 na nieruchomość wspólną BEZ ROZBICIA ILE NA CO!!!
                      Tylko tak da się normalnie żyć.
                      Oczywiście jeżeli uznam że winda jest zbędna i uda mi się przeforsować taką
                      decyzję tak samo jak i kort (lepiej 20 miejsc parkingowych zrobić albo sklep)
                      to nie ma problemu.
                      Każdy kupując znał (lub powienien znać) standard osiedla i teraz za ten
                      standard płaci. Jeżeli chce zmienić standard proszę bardzo o ile nie pogorszy
                      to praw innych mieszkańców.
                      • mooj Re: Windy 30.06.04, 18:41
                        czyżbys obawiał się, że większość stwierdzi że w zasadzie ciepła woda to
                        koneiczna nie jest bo kiedyś w lato pzrerwy były i jakoś się żyło?smile
                        a w zasadzie to i zimna tez jest dyskusyjnasmile
                        • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 18:55
                          zgadza się, kosze też zlikwidować a w miejscu śmietników można zrobić magiel
                          albo punkt skupu butelek.
                      • zz_beatka wreszcie te bzdurne wypowiedzi ktoś mądrze podsumo 01.07.04, 08:31
                        zzrobert napisał:

                        > Jestem BAAAARDZO przeciwny.
                        > Kort - kto gra więcej więcej płaci?
                        > chodniki - ja wjeżdzam do garażu więc nie płacę? Babcia nie wychodzi z domu
                        bo
                        > inwalidka to nie płaci? Mam psa to więcej płacę za trawniki?
                        > Mieszkaniec 4 piętra używa windę 4 razy więcej niż mieszkaniec 1 piętra?
                        >
                        > Zsumowana wartość opłaty za m2 na nieruchomość wspólną BEZ ROZBICIA ILE NA
                        CO!!
                        > !
                        > Tylko tak da się normalnie żyć.
                        > Oczywiście jeżeli uznam że winda jest zbędna i uda mi się przeforsować taką
                        > decyzję tak samo jak i kort (lepiej 20 miejsc parkingowych zrobić albo sklep)
                        > to nie ma problemu.
                        > Każdy kupując znał (lub powienien znać) standard osiedla i teraz za ten
                        > standard płaci. Jeżeli chce zmienić standard proszę bardzo o ile nie pogorszy
                        > to praw innych mieszkańców.
                        >


                        Dzięki zz_robercie
            • zzdorka Re: Windy 30.06.04, 11:45
              Jestem za likwidacja wind. Kazdy punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. I
              tak wszyscy maja w nosie chodzenie i glosowanie i zostanie tak jak jest. Nie
              widze problemu.
            • przemek.c Re: Windy 30.06.04, 12:49
              Zaraz zacznie się rozbieranie bloku na pierwiastki i licytowanie, kto z czego
              korzysta, a z czego nie korzysta.

              Ja np. nie korzystam z trawnika pod oknami parteru, nie korzystam też z
              domofonów, za konserwację których płacę (wjeżdżam przez garaż). Z klatki
              schodowej też nie korzystam, nie korzystam z kortu, dachu i pewnie paru innych
              rzeczy. Np. z guziczka do wołania windy "w dół" na parterze też nie
              korzystam. wink))
              • przemek.c Ach, przepraszam... :)) 30.06.04, 12:51
                przemek.c napisał:

                > Zaraz zacznie się rozbieranie bloku na pierwiastki i licytowanie, kto z czego
                > korzysta, a z czego nie korzysta.
                >
                > Ja np. nie korzystam z trawnika pod oknami parteru, nie korzystam też z
                > domofonów, za konserwację których płacę (wjeżdżam przez garaż). Z klatki
                > schodowej też nie korzystam, nie korzystam z kortu, dachu i pewnie paru
                innych
                > rzeczy. Np. z guziczka do wołania windy "w dół" na parterze też nie
                > korzystam. wink))

                Ups, sam się zakręciłem. Jednak czasami korzystam z klatki schodowej smile)
              • brenya Re: Windy 30.06.04, 12:56
                Przemku, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, ze pewne rzeczy zostaly
                zainstalowane tylko dla wygody pewnej grupy ludzi. Do nich naleza windy.
                Powiedz mi dlaczego nie wystarczy klatka schodowa? Dlaczego mieszkancy nie chca
                korzystac z klatki - dlaczego wola winde?

                Ja rowniez nie korzystam z trawnika pod oknami parteru - bo nie wolno mi. O
                jakim korzystaniu mowisz - o patrzeniu na trawe?

                Domofony sa integralna czescia budynku - bo naleza do systemu ochronnego, nie
                jest to wygoda czesci mieszkancow, ktorzy lubia sobie wstukiwac kod dostepu.

                Kort nalezy do Turreta o ile sie nie myle?

                Dach jest integralna czescia - bez niej budynek nie moze istniec. Tak jak nie
                moze istniec bez bocznej sciany np.

                Kurcze, przyznajcie wreszcie, ze windy sa mimo wszystko ZBEDNE. Jest klatka
                schodowa - dlaczego mieszkancy z niej nie korzystaja? Czy jezeli mieszkancy np.
                najwyzszych pieter zainstaluja sobie rury zsypowe bo nie chce im sie zjezdzac
                do smietnika, to kosztem powinni byc obarczeni wszyscy mieszkancy?
                • przemek.c Re: Windy 30.06.04, 13:58
                  brenya napisała:

                  > Przemku, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, ze pewne rzeczy zostaly
                  > zainstalowane tylko dla wygody pewnej grupy ludzi. Do nich naleza windy.
                  > Powiedz mi dlaczego nie wystarczy klatka schodowa? Dlaczego mieszkancy nie
                  chca
                  >
                  > korzystac z klatki - dlaczego wola winde?
                  >
                  > Ja rowniez nie korzystam z trawnika pod oknami parteru - bo nie wolno mi. O
                  > jakim korzystaniu mowisz - o patrzeniu na trawe?
                  >
                  > Domofony sa integralna czescia budynku - bo naleza do systemu ochronnego, nie
                  > jest to wygoda czesci mieszkancow, ktorzy lubia sobie wstukiwac kod dostepu.
                  >
                  > Kort nalezy do Turreta o ile sie nie myle?
                  >
                  > Dach jest integralna czescia - bez niej budynek nie moze istniec. Tak jak nie
                  > moze istniec bez bocznej sciany np.
                  >
                  > Kurcze, przyznajcie wreszcie, ze windy sa mimo wszystko ZBEDNE. Jest klatka
                  > schodowa - dlaczego mieszkancy z niej nie korzystaja? Czy jezeli mieszkancy
                  np.
                  >
                  > najwyzszych pieter zainstaluja sobie rury zsypowe bo nie chce im sie zjezdzac
                  > do smietnika, to kosztem powinni byc obarczeni wszyscy mieszkancy?
                  >

                  Wnioski można wysuwać za pomocą Komisji Rewizyjnej. Masz do tego prawo i
                  skorzystaj z niego. Ale pamiętaj, że jeśli przegłosowane zostanie konkretne
                  rozwiązanie, to MUSISZ do niego się dostosować i basta. Jestem przeciwny
                  płaceniu "od łebka", bo nikt nigdy nie dojdzie, ile tych "łebków" faktycznie
                  mieszka w mieszkaniu. Płacenie od metra brzmi stanowczo rozsądniej. Co do
                  parteru, nie uważam, by miał być zwolniony z opłat - w końcu konserwator dachu
                  (także TWOJEGO dachu) zapewne też skorzysta z windy jadąc na górę. Nie będziesz
                  chyba go ganiać po schodach tylko dlatego, że Ty nie chcesz za windę płacić,
                  prawda? Dlatego płacić trzeba. Ale zgodzę się, że 11,50 PLN od parteru to za
                  wiele. Na mój gust wystarczyłaby symboliczna opłata 2-3 PLN.

                  Tylko, że jest jeszcze jedna kwestia - posiadania garażu. Sami sobie
                  skomplikujemy życie wnikając, kto ma, a kto nie ma garażu. A już nie uwierzę w
                  opowiastki, że zmotoryzowani mieszkańcy parteru tachają ciężkie siaty po
                  schodach. Ale jak dla mnie to naprawdę nie stanowi problemu - uchwalone
                  zostanie to, co zostanie przegłosowane większością głosów. I tego zobowiązani
                  jesteśmy się trzymać.

                  Kryteria można mnożyć. Jak mniemam, KR poszła po najmniejszej linii oporu,
                  obciążając wszystkich po równo za tzw. "dobro wspólne". I tak lepsze to niż
                  płacenie "od łebka".
                  • brenya Re: Windy 30.06.04, 14:30
                    Przemku. Co do tych garazy - w rozliczeniu czynszu jakos nie stanowi problemu
                    zeby posiadaczom garazu naliczyc oplate, dlaczego wiec problemem
                    byloby "namierzenie" tych parterowiczow, ktorzy garazu nie posiadaja i
                    zwolnienie ich z oplaty? To naprawde nie takie trudne smile Przeciez wiadomo,
                    ktore mieszkania znajduja sie na parterze i kto ma garaz. Nie przesadzajmy...
                    Pamietam, ze w momencie poruszania tej kwestii taki szum sie podniosl na
                    zebraniu, jakby rozdzielenie parterowiczow z garazem od tych bez stanowilo
                    jakis kosmiczny i awykonalny problem smile))
                    • przemek.c Re: Windy 30.06.04, 14:35
                      brenya napisała:

                      > Przemku. Co do tych garazy - w rozliczeniu czynszu jakos nie stanowi problemu
                      > zeby posiadaczom garazu naliczyc oplate, dlaczego wiec problemem
                      > byloby "namierzenie" tych parterowiczow, ktorzy garazu nie posiadaja i
                      > zwolnienie ich z oplaty? To naprawde nie takie trudne smile Przeciez wiadomo,
                      > ktore mieszkania znajduja sie na parterze i kto ma garaz. Nie przesadzajmy...
                      > Pamietam, ze w momencie poruszania tej kwestii taki szum sie podniosl na
                      > zebraniu, jakby rozdzielenie parterowiczow z garazem od tych bez stanowilo
                      > jakis kosmiczny i awykonalny problem smile))
                      >

                      Widzisz... Jestem jak ślepy koń na Wielkiej Pardubickiej - nie widzę
                      przeszkód. wink Znowu kłania się głosowanie. Na razie to tylko propozycja, do
                      której ustosunkować się muszą (stety lub niestety) wszyscy członkowie wspólnoty.
                      • mooj Re: Windy 30.06.04, 14:40
                        nie wszystko co przegłosowane staje się prawemsmile
                        Toby się działo dopiero gdyby przegłosować mozna było (stosunek głosów 5:1) że
                        parter i tylko parter ma płacićsmile)))

                        ponawiam sygnał o kosztach ciepła i wody (tj stałej części - niezaleznej od
                        zużycia) jak to ugryźć?
                        • zz_beatka Re: Windy 30.06.04, 15:10
                          mooj napisał:

                          > nie wszystko co przegłosowane staje się prawemsmile
                          > Toby się działo dopiero gdyby przegłosować mozna było (stosunek głosów 5:1)
                          że
                          > parter i tylko parter ma płacićsmile)))
                          >
                          > ponawiam sygnał o kosztach ciepła i wody (tj stałej części - niezaleznej od
                          > zużycia) jak to ugryźć?

                          A czy to nie jest czasem liczone od powierzchni lokalu?

                          Szczerze mówiąc jeszcze do tej pozycji nie doszłam.
                          • mooj Re: Windy 30.06.04, 15:13
                            to mniej istotne jak jest (tzn tez istotne ale nie o to mi chodzi żeby
                            udowadniac że ewentualnie bezprawnie) tylko jak powinno być
                            tzn jak jest najbardziej usprawiedliwione (żeby nie napisac najsprawiedliwiej)
                  • zz_beatka KR poszła po najmniejszej linii oporu? OTÓŻ NIE 30.06.04, 15:09
                    przemek.c napisał:

                    Jak mniemam, KR poszła po najmniejszej linii oporu,
                    > obciążając wszystkich po równo za tzw. "dobro wspólne". I tak lepsze to niż
                    > płacenie "od łebka".

                    KR zrobiła co mogła w tak krótkim czasie nie mając jeszcze wglądu w dokumenty
                    finansowe wspólnoty.
                    Spokojnie dajcie nam jeszcze jakieś 2 tyg. aby można było wszystko spokojnie
                    przedyskutować i przemyśleć.

                    Co nagle to po diable jak mówią.
                    Będą przygotowane wkrótce sprawozdania finansowe i sami będziecie mogli ocenić
                    i zagłosować decydując tym samym o słusznym wyborze.
                  • jott7 Re: Windy 30.06.04, 23:00
                    Cytat tygodnia:,, płacenie od metra brzmi stanowczo rozsadniej.,, Otóz grozi
                    nam dyktatura małometrazowców. Im mniej bedą płacic tym będzie to / dla nich
                    oczywiscie / rozsadniejsze. Niech płaca wiecej ci co maja więcej metrów. Stać
                    ich było, niech sie podziela z biedniejszymi. Zreszta o wielkometrazowców
                    napewno przebywa więcej osób. Bo po co im takie powierzchnie ?A tak wogóle
                    skąd mieli na te duze mieszkania ? Człowiek całe zycie zasuwa .... itp itp
                    Przegłosowac ich !!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                    • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 23:15
                      Co by nie mówić mają większy udział w nieruchomości wspólnej więc i w kosztach
                      jej utrzymania powinni w adekwatnym stopniu partycypować.
                      Byli świadomi tego faktu już przed zakupem.
                      • mooj Re: Windy 30.06.04, 23:21
                        jedynym zagrożeniem ze strony małometrażowców jest głosowanie 1 właściciel=1
                        głos szczególnie przy uchwałch dotyczacych podziału kosztów
                      • jott7 Re: Windy 01.07.04, 00:14
                        Otóż nie maja wiekszego udziału w nieruchomości wspólnej drogi ZZrobercie.
                        Po korytarzach chodza tak samo jak inni, ze schodów tez korzystają umiarkowanie.
                        • zzrobert Re: Windy 01.07.04, 09:44
                          Sugerujesz że 2 akty notarialne na różne wielkości mieszkania mają wpisany taki
                          sam udział w nieruchomości wspólnej?
                          To se ne da.
                          To ile ktoś korzysta nie ma za wiele wspólnego ile płaci. (za nieruchomość
                          wspólną). To ile chodzisz po osiedlu nie ma za wiele wpływu na to ile trzeba
                          strzyc trawnik.
              • mooj Re: Windy 30.06.04, 13:07
                otóż to!
                dlatego (a nie z powodu kilkunastu złotych rocznie) uważam, że przy
                podejmowaniu takich decyzji nalezy być ostroznym i conajmniej wyznaczyć granice
                na przyszłośc - wyraźną linię oddzielającą absurd liczenia kto z czego ile
                korzysta od w miarę racjonalnych przesłanek
                kiedys podawąłem przykład że mieskznaia na parterz e"bardziej korzystają" z
                ochrony -al emiał być to przykład ż eabsurdem byłoby obciązanie włascicieli
                mieszkan na parterze zwięksoznym udziałem w kosztach ochrony
                • brenya Re: Windy 30.06.04, 13:16
                  > dlatego (a nie z powodu kilkunastu złotych rocznie)

                  to nie jest kilkanascie zlotych rocznie - to jest 288 zlotych rocznie. Ok. 6%
                  czynszu.

                  kiedys podawąłem przykład że mieskznaia na parterz e"bardziej korzystają" z
                  > ochrony -al emiał być to przykład ż eabsurdem byłoby obciązanie włascicieli
                  > mieszkan na parterze zwięksoznym udziałem w kosztach ochrony

                  To sa czysto teoretyczne dywagacje. Ochrona pracuje tak samo dla wszystkich.
                  Ochrania osiedle, a nie poszczegolne mieszkania. Gdyby tak bylo moznaby wykupic
                  sobie "zwiekszona" ochrone swojego mieszkania. Wirtualnie mozna sobie wymyslac
                  wszystko, ale akurat windy sa przykladem jak najbardziej realnym.
                  • mooj Re: Windy 30.06.04, 13:22
                    to JEST kilkanaście złotych rocznie - dla niewłasciciela parteru a więc mnie
                    co do ochrony
                    to nie są teoretyczne dywagacje - jest to (zagrożenie a więc i eliminowanie go
                    a więc korzyśc z ochrony) poparte statystykami ubepieczycieli


                    i po co mi to było?
                    • brenya Re: Windy 30.06.04, 13:34
                      Statystyki liczone na podstawie naszego osiedla? W dalszym ciagu obracamy sie w
                      swiecie wirtualnym. Nie jestes w stanie zmierzyc stopnia wykorzystania przeze
                      mnie ochrony, tak jak ja jestem w stanie zmierzyc stopien wykorzystania windy
                      przez innych mieszkancow.

                      I skonczmy ta glupia dyskusje, bo i tak nikt w ogole sie nie odniosl do kwestii
                      sensu posiadania wind, w sytuacji gdy w budynku ISTNIEJE i jest DOSTEPNA klatka
                      schodowa. I nie licze nawet, ze ty mi to wytlumaczysz - bo skutecznie pomijacie
                      ta kwestie milczeniem.
                      • przemek.c Re: Windy 30.06.04, 14:12
                        brenya napisała:

                        > Statystyki liczone na podstawie naszego osiedla? W dalszym ciagu obracamy sie
                        w
                        >
                        > swiecie wirtualnym. Nie jestes w stanie zmierzyc stopnia wykorzystania przeze
                        > mnie ochrony, tak jak ja jestem w stanie zmierzyc stopien wykorzystania windy
                        > przez innych mieszkancow.
                        >
                        > I skonczmy ta glupia dyskusje, bo i tak nikt w ogole sie nie odniosl do
                        kwestii
                        >
                        > sensu posiadania wind, w sytuacji gdy w budynku ISTNIEJE i jest DOSTEPNA
                        klatka
                        >
                        > schodowa. I nie licze nawet, ze ty mi to wytlumaczysz - bo skutecznie
                        pomijacie
                        >
                        > ta kwestie milczeniem.
                        >

                        Ależ Brenyo, sprawa jest prosta.

                        Odpowiadając na kwestię zasadności wind - jest to czysta wygoda. Ale i chyba
                        przepis (tu mogę się mylić), że w blokach powyżej 5-ciu pięter ma być winda.

                        Kwestia druga: wspólnota przyjęła wersję, że parter ma płacić. Więc o co
                        chodzi? Jesteś we wspólnocie, masz prawo głosu. Postuluj, głosuj, a póki co...
                        płać. Dlaczego? BO TAK POSTANOWIŁA WSPÓLNOTA. Niestety, to jak w naszym
                        państwie - też się wkurzam, że płacę za służbę zdrowia, chociaż z niej nie
                        korzystam, ale... cóż ja mogę poza uczestniczeniem w wyborach? Masz jakiś
                        pomysł, bym tę kasiorę, którą co miesiąc ze mnie zdzierają, zatrzymał w
                        kieszeni?

                        Mi też parę rzeczy się nie podoba. Nie podobają mi się wąskie przejazdy w
                        garażu. Ale czy to zwalnia mnie z opłat za niego? Mogłem przecież garażu nie
                        kupować.

                        Zrozum proszę, że to był głos większości. Jeśli pod głosowanie zostanie poddana
                        wysokość opłat za winę przez mieszkańców parteru, będę głosował za obniżeniem
                        opłat do wspomnianych 2-3 PLN. Zróbmy głosowanie i będziemy mieli sytuację
                        jasną jak na dłoni.
                        • brenya Re: Windy 30.06.04, 14:26
                          Masz racje. To wszystko zalezy od glosowania. Ale komisja nie przedstawila
                          propozycji glosowania nad brakiem oplaty za parter - a ja nie mam
                          wystarczajacej sily przebicia smile

                          Sytuacje zmienia bardzo to o czym piszesz w swoim poscie, a mianowicie to, ze
                          to przepisy wymagaja, aby winda w takich blokach byla - jezeli to prawda to
                          oznacza, ze tak ma byc i basta i wtedy zgadzam sie, ze placic trzeba.

                          Ale jezeli jest to czysta wygoda (przynajmniej wreszcie ktos to przyznal) to
                          sam przyznasz, ze sprawa wyglada ciut inaczej i nie ma sie to nijak do dachu,
                          kortu, czy trawki.

                          Wlasnie - zrobmy glosowanie - przeciez ja wiem, ze zyjemy we wspolnocie i
                          bedzie tak jak zadecyduje wspolnota, ale niech to nie bedzie tak jak na
                          zebraniu, ze zarzadca cos powiedzial i jego slowo swiete - juz wiecej nikt sie
                          nie odezwal.
        • zz_beatka Pewnie że lepiej od łba 30.06.04, 11:39
          hudsonn napisał:

          > Szczerze mówiąc nie słyszałem żeby ktoś płacił za winde "od mieszkania". Dużo
          > sensowniej jest od przysłowiowego "łba" ewentualnie "od metra".
          > Wybrano pomysł najmniej trafny.

          Ale wszyscy muszą się zameldować. Bo inaczej okaże się, że jedni płacą za 4 a
          inni nic. Dlatego sprawiedliwiej od mieszkania do czasu zameldowania wszystkich
          mieszkańców.
          • mooj Re: Pewnie że lepiej od łba 30.06.04, 11:48
            ponawiam
            jak to sprawdzisz?
            będziesz chodzić po mieszkaniach?
            a goscie? zeznania ochrony?
            • nobullshit Re: Pewnie że lepiej od łba 30.06.04, 11:58
              Od łba, od metra, byle nie od mieszkania.

              A z tym wymeldowywaniem, to nie przesadzajcie.
              Kto dla kilkunastu złotych miesięcznie (nawet pomnożonych przez 20 lat),
              bedzie chodził po urzędach i wymieniał wszystkie dokumenty, w których
              jest adres? Oraz informował o zmianie rzeczonego wszystkie "odnośne władze",
              banki i takie tam?


              Mooju, ja też pozdrawiam smile
              • mooj Re: Pewnie że lepiej od łba 30.06.04, 12:03
                "meldowanie" - czyli zgłoszenie w administracji
                nie związane z chodzeniem po urzędach

                jelsi od ilości zameldowanych (tzn autentycznie zameldowanych) to ...no jakos
                mi sięnie wydaje żeby większośc była zameldowana (al eto może subiektywne po
                lekturze wątku nt komisji wyborczej)
                pozdrawiam
                • nobullshit Re: Pewnie że lepiej od łba 30.06.04, 12:09
                  mooj napisał:

                  > "meldowanie" - czyli zgłoszenie w administracji
                  > nie związane z chodzeniem po urzędach

                  Oczywiście masz rację.
                  Blondynka. I do tego niewyspana...
                • brenya Re: Pewnie że lepiej od łba 30.06.04, 12:50
                  W moim mieszkaniu NIKT nie jest zameldowany. W administracji zglosilam jednak
                  odpowiednia liczbe zamieszkujacych osob (zgodnie z prawda) i na tej podstawie
                  place zaliczki.

                  Gdybym chciala nie mialabym problemu pojsc do aministratora i powiedziec, ze od
                  dzis mieszkam sama... Takze zameldowanie nie ma tak naprawde nic do rzeczy.
                  • zzdorka meldunek? 30.06.04, 15:41
                    Meldowanie? Ale o czym wy mowicie? A co ma do tego meldowanie? Wielu Polaków ma
                    kilka mieszkan i tylko jeden meldunek - tak to juz w naszym pieknym kraju jest,
                    ze meldunek mozna miec jeden. Wiec jest zadnym wyznacznikiem. A nie wyobrazam
                    sobie ganianie i liczenie osob w mieszkaniu. Tylko liczenie od metra albo
                    mieszkania ma moim zdaniem sens.
                    • mooj Re: meldunek? 30.06.04, 15:45
                      to już wyjąsnione - nieporozumienie
                      • zzdorka Re: meldunek? 30.06.04, 16:19
                        No ja tak tylko niesmialo chcialam swoje trzy grosze dodac. big_grin
            • zz_beatka Dlatego mooju 30.06.04, 12:28
              mamy od mieszkania.
              • mooj Re: Dlatego mooju 30.06.04, 12:43
                jak wiesz oprócz akademickich sporów postu piszę także z innych powodów
                powodem ukazania minusów opłat "od łebka na podstawie deklaracji" jest niechęć
                do takich rozwiązań a celem -zniechęcenie wspólnoty ZZ I (gdyby się takie
                pomysły pojawiły) do głosowania za takimi rozwiązaniami

                podrzuce kolejne tematy z cyklu jak rozliczać:
                1) opłatę stałą za ogzrewanie (na lokal? z metra powierzchni? z GJ?)
                2) oplaty stałe za wodę (n alokla? z metra powierzchni/czyli udziału? z kubika?)

                to sa bardziej znaczace różnice a metody rozwiązań mogą bardziej ważyć na
                opłatach
                dodatkowo - kązde rozwiązanie ma powazne wady - ja nie widze zdecydowanego
                lidera - tak więc dyskusja może być ciekawa i pouczająca
                • zzrobert Re: Dlatego mooju 30.06.04, 18:50
                  "Z założenia" z metra bo każdy kupił określoną ilość ww. i za nie płaci.
                  A ogrzewanie idzie na ilość metrów do ogrzania. Chociażby w małym mieszkaniu
                  mało jest rurek doprowadzających to ciepło. A i mało logiczne wydaje mi się że
                  posiadacz 200m płaci tyle samo co posiadacz 40m za
                  ochronę/wodę/śmiecie/windy/... Jedynym NA TĄ CHWILĘ akceptowalnym odstępstwem
                  jest to by na szczególnych warunkach traktować lokale zamienione w firmy (tak
                  całkowicie zamienione nie że ktoś ma zarejestrowaną). Tu liczyłbym podobnie jak
                  i liczy miasto za podatek wyższą stawkę.
          • wmazurczyk Re: Niekonicznie lepiej od łba 30.06.04, 12:25
            Moim zdaniem najgorszym rozwiązaniem z mozliwych jest płacenie 'od łebka'. Jak
            już pisano nie ma szans na sprawdzenie, ile osób mieszka w lokalu (patrz
            wypowiedzi mooja).
            Lepsze jest płacenie od mieszkania (choć też nie doskonałe).
            Natomiast jedynym sensownym rozwiązaniem jest płacenie od metra. Dlaczego? Już
            wyjaśniam. Jak mówił nasz Zarządca na spotkaniu - każdy właściciel ma wpisane w
            akcie notarialnym jaką część działki posiada. W tę ilość wliczone są: dach,
            windy, klatki itp. Więc nie można mówić, że jak mieszkańcy parteru nie jeżdzą
            windą to nie będą za nią płacić, bo to wchodzi w tę część, którą wykupili. Na
            takiej samej zasadzie mieszkańcy klatki od II do VI mogą powiedzieć, że nie
            będą płacić za windę dla niepełnosprawnych przy klatce I - a mimo tego nikt
            tego nie mówi. Płacimy za nią wszyscy. Więc moim zadniem
            argumentacja 'parterowiczów' przepada. Poza tym płaci się również za to że
            sprzątaczka jeździ windą, ekipa remontująca jedzie na dach itp.

            Podzumowując tem przydługi wywód - jestem za liczeniem wind (jak i innych
            rzeczy) od metra, ale wcale nie potępiam tego rozwiązania, które ma wejść
            teraz. Najgorszą sytuacją było płacenie 'od łebka'

            Pozdrawiam,
            WoYtek
            • zz_beatka Re: Niekonicznie lepiej od łba 30.06.04, 12:35
              wmazurczyk napisał(a):

              > Moim zdaniem najgorszym rozwiązaniem z mozliwych jest płacenie 'od łebka'.
              Jak
              > już pisano nie ma szans na sprawdzenie, ile osób mieszka w lokalu (patrz
              > wypowiedzi mooja).
              > Lepsze jest płacenie od mieszkania (choć też nie doskonałe).
              > Natomiast jedynym sensownym rozwiązaniem jest płacenie od metra. Dlaczego?
              Już
              > wyjaśniam. Jak mówił nasz Zarządca na spotkaniu - każdy właściciel ma wpisane
              w
              >
              > akcie notarialnym jaką część działki posiada. W tę ilość wliczone są: dach,
              > windy, klatki itp. Więc nie można mówić, że jak mieszkańcy parteru nie jeżdzą
              > windą to nie będą za nią płacić, bo to wchodzi w tę część, którą wykupili. Na
              > takiej samej zasadzie mieszkańcy klatki od II do VI mogą powiedzieć, że nie
              > będą płacić za windę dla niepełnosprawnych przy klatce I - a mimo tego nikt
              > tego nie mówi. Płacimy za nią wszyscy. Więc moim zadniem
              > argumentacja 'parterowiczów' przepada. Poza tym płaci się również za to że
              > sprzątaczka jeździ windą, ekipa remontująca jedzie na dach itp.
              >
              > Podzumowując tem przydługi wywód - jestem za liczeniem wind (jak i innych
              > rzeczy) od metra, ale wcale nie potępiam tego rozwiązania, które ma wejść
              > teraz. Najgorszą sytuacją było płacenie 'od łebka'
              >
              > Pozdrawiam,
              > WoYtek
              Szczerze mówiąc rozsądnie ale osobiście ja i szyscy którzy mają nieco większe
              od pozostałych mieszkania znowu dostaliby po kieszeni.
              A cóż parterowcy musieliby wtedy płacić tak czy siak.

              Myślę, że dobrze byłoby skalkulować w ten sposób cenę i porównać z kalkulacją
              ustaloną na ostatnim zebraniu przedstawicieli do komisji rew.

              • brenya Re: Niekonicznie lepiej od łba 30.06.04, 13:29
                zz_beatka napisała:

                > Szczerze mówiąc rozsądnie ale osobiście ja i szyscy którzy mają nieco większe
                > od pozostałych mieszkania znowu dostaliby po kieszeni.

                Z drugiej strony za wszystkie inne rzeczy nalezace do wspolnoty placimy wedle
                powierzchni. Dlaczego winda mialaby byc wyjatkiem? W koncu we wspolnocie
                wszystko liczy sie udzialami.
            • brenya Re: Niekonicznie lepiej od łba 30.06.04, 12:58
              To ja poprosze o wylaczenie wind.

              Zgoda?

              Dlaczego nie?
    • przemek.c Re: Windy 30.06.04, 12:16
      nobullshit napisała:

      > Mnie się to akturat nie podoba - tzn, że za windy mielibyśmy płacić
      > od mieszkania, nie od łba. Wydaje mi się, że to jak z wywózką śmieci
      > - im więcej osób w lokalu, tym więsze wykorzystanie / amortyzacja
      > usług. Więcej osób więcej jeździ. Prędzej zagłosuję za odpuszczeniem
      > opłat parterowiczom. Ale to? Co to ma być? Polityka prorodzinna?
      > Jakaś cholerna LPR? Dlaczego mam płaci tyle samo, co mój sąsiad,
      > zaposiadający żonę i dwójkę dzieci? Stanowczy protest!!!
      >
      > PS. Sąsiada zresztą nie lubię, bo ma zwyczaj wystawiania śmieci i innych
      > takich na korytarz, a kiedy zwracam mu uwagę, na dwa tygodnie przestaje mi
      > sie kłaniać


      Mój Boże... Kolejny krzykacz forumowy.

      Przypominam, że mamy tu swoistą demokrację. Jeśli Ci się nie podoba, masz prawo
      głosować inaczej. Ale uchwalona zostanie decyzja wybrana drogą większości. Mi
      tam akurat płacenie od lokalu nie przeszkadza - większość osób i tak ukrywa
      faktyczne "zaludnienie".
      • nobullshit Krzykacz? 30.06.04, 15:23
        przemek.c napisał:


        > Mój Boże... Kolejny krzykacz forumowy.
        >
        Krzykacz? Ja? Me? Moi? Zgłaszam kwestię, owszem, może i z wykrzyknikami,
        ale potem siedzę sobie ciuchutko, gdy reszta towarzystwa bije
        pianę i dzieli włos na czworo, a rzeczowych, rozsądnych postów jest mało.

        Proponuję: parter symbolicznie / od mieszkania, nieparter od metra.
        Howgh
        • przemek.c Re: Krzykacz? 30.06.04, 15:31
          nobullshit napisała:

          > przemek.c napisał:
          >
          >
          > > Mój Boże... Kolejny krzykacz forumowy.
          > >
          > Krzykacz? Ja? Me? Moi? Zgłaszam kwestię, owszem, może i z wykrzyknikami,
          > ale potem siedzę sobie ciuchutko, gdy reszta towarzystwa bije
          > pianę i dzieli włos na czworo, a rzeczowych, rozsądnych postów jest mało.
          >
          > Proponuję: parter symbolicznie / od mieszkania, nieparter od metra.
          > Howgh

          Krzykacz, krzykacz. "Cholerne LPR-y", "polityki prorodzinne", "cotomabycie" i
          takie tam hasła poparte mnóstwem wykrzykników. No krzykacz, jak w mordeczkę
          strzelił... tongue_out wink)))
          • nobullshit Re: Krzykacz? 30.06.04, 15:50
            >
            > Krzykacz, krzykacz. "Cholerne LPR-y", "polityki prorodzinne", "cotomabycie" i
            > takie tam hasła poparte mnóstwem wykrzykników. No krzykacz, jak w mordeczkę
            > strzelił... tongue_out wink)))

            Taki mam barwny styl... I zdecydowane poglądy. smile)
        • zz_beatka Proponuję: parter symbolicznie / od mieszkania, ni 30.06.04, 16:47
          Proponuję: parter symbolicznie / od mieszkania, nieparter od metra.
          > Howgh

          A może jeszcze sprawiedliwiej im wyżej ktoś mieszka tym więcej płaci. Bo
          przecież winda jedzie dłużej.

          smile))
    • filomidanek Dlaczego mamy płacić?? 30.06.04, 12:20

      Od osoby - nie bo nikt więcej się nie zamelduje.
      Od metra - nie bo winda ma tylko powiedzmy 3m2 a to się ma nijak do metra2
      mieszkania.
      Od kilograma - ? bo było by sprawiedliwie (tylko która winda ma możliwość
      takiego pomiaru) a i trzeba by było zatrudnić biletera do inkasowania za
      przejazd.

      Dochodzimy do paranoi , ja tego nie używam to nie płace(boisko, gril, teren
      zielony, droga dojazdowa, popielniczki, pojemniki na co nieco po naszych
      milusińskich, nie jestem wstanie nawet wymienić jeszcze wielu innych
      ciekawostek a napewno coś się znajdzie.
      To w takim razie było sobie kupić DOM a nie mieszkać na osiedlu takim jak to.
      Jest to (niestety) dobro wspólne i kupując na osiedlu mieszkanie wydaje mi się
      że powinniśmy wszyscy ponosić koszty jego utrzymania.
      Wielu z nas wydaje się coś takiego że kupili tylko mieszkanie i nic więcej ich
      nie obchodzi a to błąd to co nas otacza to moje, twoje, nasze każdy ma prawo z
      tego korzystać a że tego nie robi to jego sprawa.
      I to jest właśnie sprawiedliwe mamy takie atrakcje i przyjemności na osiedlu to
      za nie płaćmy bo inaczej faktycznie będziemy zasranym ZZ, pekinem ZZ, azją ZZ,.
      Miłego debatowania bo to co czytam to krew się w żyłach gotuje.

      • zz_beatka i tu doszedłeś do sedna filomidanku 30.06.04, 12:32
        Mieszkamy na osiedlu i czy korzystamy z części wspólnych czy nie musimy płacić.
        Bo inaczej stworzyłby się paradox

        koszty remontu dachu ponosiliby tylko ci co mieszkają wysoko.
        A winda im wyżej mieszkasz tym więcej płacisz?
        Sprzątanie garażu od wielkości samochodu czy silnika?

        itp bzdury

        Wniosek
        Czy nam się to podoba czy nie płacić za windę trzeba (o innych sprawach nie
        mówię).
        • brenya Re: i tu doszedłeś do sedna filomidanku 30.06.04, 12:59
          Beatko. A zgodzisz sie na wylaczenie windy i uzywanie klatki schodowej?

          Dlaczego nie?
          • zz_beatka Super pomysł Brenyu - może wyburzyć schody? 01.07.04, 08:26
            brenya napisała:

            > Beatko. A zgodzisz sie na wylaczenie windy i uzywanie klatki schodowej?
            >
            > Dlaczego nie?
            >

            ALE JA KUPIŁAM TU MIESZKANIE WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE JEST WINDA .I nie zamierzam
            się wspinać po schodach z siatami czy bez nich.

            • brenya Re: Super pomysł Brenyu - może wyburzyć schody? 01.07.04, 08:39
              Beatko. Dajmy juz spokoj. Syty glodnego nie zrozumie. Jezeli wydaje Ci sie w
              porzadku fakt, ze parter placi 1/6 oplat za uzywanie wind, to OK. Nie ma
              problemu.

              A jezeli chodzi o wyburzenie schodow - akurat schody rowniez nie sa mi
              potrzebne, wiec... nie widze przeszkod wink
              • zzrobert Re: Super pomysł Brenyu - może wyburzyć schody? 01.07.04, 09:47
                hmm ot może od razu:
                zburzyć kort, trawniki i grill, garaże i miejsca parkingowe na powietrzu
                postawić 3 budynki więcej będą mniejsze opłaty na lokatora.
                zlikwidować ochronę będzie taniej.
                Zlikwidować balkony i tarasy bo to się najszybciej sypie w budynku.
                Windy sprzedać.
                okna wymienić na tańsze z demobilu z okolicznych osiedli.

                Litości.
              • zzrobert Re: Super pomysł Brenyu - może wyburzyć schody? 01.07.04, 09:49
                Byłbym zapomniał:
                Głodny może zawsze sprzedać to mieszkanie. Są i tańsze budowle.
                Nie rób tu JWC. Wiele osób oglądało (przynajniej na sieci) ich osiagnięcia i
                dlatego wybrało ZZ.
                • brenya Re: Super pomysł Brenyu - może wyburzyć schody? 01.07.04, 11:02
                  Robercie. To byl zart...

                  Moze powinienes sie bardziej zdystansowac do tego co czytasz? Jak zauwazyles na
                  razie ani nie kazalam odciac zasilania do windy, ani nie kazalam zamknac klatek
                  schodowych... Wez na luz.


                  -
                  "Z jednej strony wiotka, zagrożona i efemeryczna
                  dama z kociczką, z drugiej czarna pantera..." copyrights by Lukullus
                  • zzrobert Re: Super pomysł Brenyu - może wyburzyć schody? 01.07.04, 11:12
                    Jestem na pełnym luzie. Szczerze mówiąc mnie to wali co zrobicie.
                    Dla mnie jest to folklor i ciekawostka tak samo jak dla Mooja.
                    I dodatkowo pole do testów jak można rozwiązać pewne sprawy samemu i jak na
                    niektóre pomysły reagować by nie przeszły w fazę wykonywania. Łatwiej
                    zastopować pomysł niż naprawiać jego skutki.
        • brenya Re: i tu doszedłeś do sedna filomidanku 30.06.04, 13:00
          I skoro takie macie poglady to wytlumaczcie mi prosze dlaczego Etap A zwolnil
          parter z oplat? Czyzby oni stworzyli u siebie paradoks, a u nas nie mozna?
    • brenya Re: Windy 30.06.04, 13:13
      Nie zgadzam sie, ze winda to takie samo dobro wspolnotowe, co dach,
      popielniczki, kort tenisowy, trawka na parterze. Po prostu sie nie zgadzam.
      Szukam argumentow na to, zeby podciagnac windy pod dobro wspolne i nijak nie
      moge. To sie kupy nie trzyma.

      Wyobrazmy sobie, ze na osiedlu mamy wspolny kort, ktory w zupelnosci wystarczy
      do zapewnienia mieszkancow ruchu. I oto grupa mieszkancow - milosnikow squasha
      mowi - my nie chcemy korzystac z boiska do tenisa, bo my chcemy miec boisko do
      squasha. Wspolnota buduje takie boisko, po czym kosztami obciazeni sa wszyscy
      mieszkancy pospolu - wszkaze boisko znajduje sie na terenie wspolnoty. Czy to
      jest OK?

      Wyobrazmy sobie, ze na osiedlu mamy grila, ktory w zupelnosci wystarcza
      mieszkancom do weekendowych rozrywek rodzinnych. Ale oto grupa mieszkancow,
      ktora grila nie lubi, za to lubi polowic w weekend ryby postanawia obok grilla
      wykopac staw i zarybic go karpiami - staw znajduje sie na terenie wspolnoty -
      wszyscy wiec solidarnie zostaja obciazeni kosztami jego utrzymania. Czy to jest
      OK?

      Wyobrazmy sobie, ze w budynku mamy klatke schodowa, ktora w zupelnosci
      wystarcza aby mieszkancy poruszali sie miedzy pietrami. Ale oto grupa
      mieszkancow, ktorzy nie chca korzystac z klatki schodowej postanawia uruchomic
      znajdujaca sie w budynku winde. Poniewaz winda znajduje sie w budynku, bedacym
      wlasnoscia wspolnoty, kosztami uruchomionej windy obciazeni sa pospolu wszyscy
      mieszkancy. Czy to jest OK?

      Prosze mi napisac w ktorym miejscu sie myle.
      • hudsonn chyba wkładam kij w mrowisko ale... 30.06.04, 13:52
        ...chciałem zauważyć że winda nie zostala wybudowana po tym jak Brenya zakupiła
        mieszkanie. Przeciwnie mieszkanie zostało zakupione w budynku posiadającym
        windę. Proponuje pozostawić typową polską wade z boku i zastanowić sie nad
        sprawiedkiwym rozliczeniem.

        A czy schody wystarczą?

        Niestety jest tak że budowlańcy mają pewne wytyczne, budynki mniejsze niż 4
        kondygnacje są z reguły bez wind.

        A dodatkowo: Czy wiesz że listonosz w budynku wyższym niż 4 piętra i bez windy
        nie musi nosić po schodach listów poleconych i paczek na 5 piętro?
        Przepis pozwala mu zostawić awizo i olać sprawe. I pomimo tego że mi osobiście
        doniesie nie chce pozbawiać tego moich sąsiadów.
        • brenya Re: chyba wkładam kij w mrowisko ale... 30.06.04, 14:35
          hudsonn napisał:

          > ...chciałem zauważyć że winda nie zostala wybudowana po tym jak Brenya
          zakupiła
          >
          > mieszkanie.

          Jak Brenya kupowala mieszkanie zapewniano ja, ze parter jest zwolniony z oplat
          za winde...

          Dopiero przy odebraniu lokalu wreczono mi rozpiske za co mam placic. Ku mojemu
          zdziwieniu oplata za winde widniala w rozpisce. Mily brunet z biura sprzedazy
          wyjasnil, ze oplaty nie bedzie jak wspolnota przeglosuje. I ze napewno nie
          bedzie problemu, bo wspolnota A to zrobila... smile


          Przeciwnie mieszkanie zostało zakupione w budynku posiadającym
          > windę. Proponuje pozostawić typową polską wade z boku i zastanowić sie nad
          > sprawiedkiwym rozliczeniem.
          >
          > A czy schody wystarczą?
          >
          > Niestety jest tak że budowlańcy mają pewne wytyczne, budynki mniejsze niż 4
          > kondygnacje są z reguły bez wind.
          >

          Jezeli przepisy wymagaja, zeby w takich budynkach byla winda to to zmienia
          diametralnie postac rzeczy.


          > A dodatkowo: Czy wiesz że listonosz w budynku wyższym niż 4 piętra i bez
          windy
          > nie musi nosić po schodach listów poleconych i paczek na 5 piętro?
          > Przepis pozwala mu zostawić awizo i olać sprawe. I pomimo tego że mi
          osobiście
          > doniesie nie chce pozbawiać tego moich sąsiadów.

          Dlatego mieszkancy wyzszych pieter powinni placic za to, ze listonosz do nich
          wjedzie - w koncu kupujac mieszkanie na wyzszym pietrze zdawali sobie z tego
          sprawe... Ja kupilam mieszkanie na parterze - listonosz nie musi do mnie
          wjezdzac.

          Pozdrawiam smile
      • przemek.c Re: Windy 30.06.04, 14:22
        Myślę, że mylisz się w kwestii projekcji pewnych faktów. Przypuszczam, że
        wybudowanie "oczka" wymagałoby zgody właściciela terenu (=wspólnoty lub
        wspólnot), zatem i głosowania. Niewątpliwie rzetelnie przygotowany projekt
        musiałby uwzględniać nie tylko koszty budowy, ale i utrzymania tego "wynalazku"
        post factum. Większość mieszkańców na wieść o jakichkolwiek planowanych
        podwyżkach czynsu (opcjonalnych przezież) odpowiedziałaby "NIE" i poleciła
        miłośnikom moczenia kija w wodzie udać się nad Wisełkę.

        Sytuacja żywcem wzięta z "Sadów Rembertowskich". Miał tam być basen. Kto ten
        basen miał utrzymywać? Ano mieszkańcy. Zatem większość mieszkańców opowiedziała
        się za rezygnacją z budowy basenu, oszczędzając w ten sposób na czynsu.
        Niemało, bo bodajże jakąś stówkę miesięcznie. Oczywiście pojawili się i tacy,
        co to krzyczeli "granda, skandal, bo oni kupili mieszkanie na osiedlu WYŁĄCZNIE
        (hehe... smile)) ze względu na basen." Ale przeważył głos na nie i basenu "ni mo".

        Reasumując: nie kupowałaś "dziury w ziemi". Widziałaś plany osiedla, plany
        mieszkań, budynków. Wiedziałaś, że będzie winda. Wspólnota zarządziła, że
        kosztami jej utrzymania obciążeni będą wszyscy. Wypada się dostosować...

        Jak powstanie projekt budowy "oczka z karpiami", zagłosuję przeciw wink).
        • brenya Re: Windy 30.06.04, 14:40
          Widzisz Przemku. Jak napisalam powyzej - gdy kupowalam mieszkanie Pan z biura
          sprzedazy gotow byl reke sobie obciac, ze oplaty za windy dla parteru nie
          bedzie ("przeciez to oczywiste") smile

          Zgadzam sie, ze winda nalezy do "stanu faktycznego zastanego" i nie decydujemy
          o tym, czy dopiero ja wybudowac, niemniej jednak moim zdaniem analogia do oczka
          wodnego jest sluszna smile
          • zz_beatka Re: Windy 30.06.04, 15:11
            brenya napisała:

            gdy kupowalam mieszkanie Pan z biura
            > sprzedazy gotow byl reke sobie obciac, ze oplaty za windy dla parteru nie
            > bedzie ("przeciez to oczywiste") smile

            A uciął?
            • brenya Re: Windy 30.06.04, 16:00
              Darowalam mu to malenka niescislosc smile W koncu to rola sprzedawcy, zeby towar
              zachwalac...
          • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 19:23
            Nie dał Ci tego na papierze dał za to papier któy podpisałaś że masz płacić.
            Mówisz dał by sobie rękę obciąć? To idź teraz do niego niech płaci. Jeżeli
            wprowadził Cię w błąd niech naprawia szkodę.
    • brenya Re: Windy 30.06.04, 13:20
      Dobra. Przepraszam, juz sie nie bede odzywac - bo mialam sie przeciez juz nie
      odzywac na ten temat. Oplata 11,50 odpowiada mi.
      • aruen Re: Windy 30.06.04, 16:21
        Droga Brenyu,
        powiem Ci, jaka jest zasadność posiadania wind. Owszem, często ludzie
        korzystają z niej dla wygody. Ale czy pomyślałaś o niepełnosprawnych lub
        osobach starszych, które ledwo chodzą? Czy pomyślałaś o ludziach z małymi
        dziećmi i konieczności targania wózka? Czy wyobrażasz sobie na przykład
        targanie wózka na piąte piętro kilka razy dziennie? Albo rower? Może zabronić
        ludziom posiadania rowerów, dzieci, babć i chorych? Zastanów się, czy to
        wyjaśnia zasadność FUNKCJONOWANIA wind.
        Rozumiem Brenię, że wolałaby płacić minimalnie, albo nic, niż 12 zł. za osobę.
        Ale chyba lepiej jest płacić 11,5 zł. za mieszkanie, niż 12 zł. za osobę? Nawet
        dla osób, które mieszkają same jest to niewielki, ale zawsze, zysk.
        Dalej uważam, że parter powinien płacić za windę tak, jak wszyscy. Argumenty za
        tym przemawiające kilka osób już tu podało.
        Co do meldowania wyjaśniam sprawę, że nie chodzi tu o meldowanie w urzędzie,
        tylko o zarejestrowanie liczby osób w mieszkaniu. A to się robi u Zarządcy,
        który na tej podstawie wylicza zaliczki. Założę się, że nie wszyscy są na tyle
        uczciwi, żeby podać prawdziwą liczbę.
        Nie zgadzam się również co do liczenia zaliczki za windę od metra. Czy to, że
        ktoś ma większe mieszkanie oznacza automatycznie, że więcej ludzi w nim
        mieszka? Chyba nie. A dlaczego np. 2 osoby mieszkające w lokalu o wielkości 40
        m2, mają płacić mniej od 2 os. mieszkających w lokalu o wielkości 70m2?
        Ktoś mówił, że nie słyszał, żeby gdzieś płacono od lokalu. Otóż nie trzeba
        daleko szukać. Wspólnota A tak płaci.
        Pozdrawiam
        • zz_marcin Re: Windy 30.06.04, 16:26
          Aruen.
          No tym zyskiem 0.50 zł. to mnie rozwaliłaś.
          A podaj mi zasadność sponsorowania windy innym? Dobre serce to nie jest
          argument.
          • aruen Re: Windy 30.06.04, 17:09
            Marcinie, nie wiem czy zauważyłeś, ale wyraźnie napisałam, że zysk jest
            niewielki. Nie chodzi o to, jaki jest, ważne że jest i dzięki temu, takie
            posunięcie nie powinno mieć przeciwników. No sam powiedz, wolisz płacić 12 zl
            od osoby czy 11,5 od lokalu? Wiem, że dla ludzi, którzy mieszkają sami to nie
            jest dużo, ale jednak jest i to się liczy.Chodzi o sam fakt, nie o wielkość
            zysku. Chodzi o to, że komisja, w drugim dniu swojego działania coś osiągnęła.
            Jak napisała Beatka, dajcie nam trochę czasu, przeanalizujemy wszystkie koszty
            i zobaczymy co dalej. A narazie cieszmy się z tego, co się udało. Nie bądźcie
            przeciwni dla zasady...
            • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 19:28
              Szczerze?

              Osiagnęła garba bo zamiast ważnych i pilnych spraw zajęto się pierdołą.
              I to bez racjonalnego a nie populistycznego uzasadnienia.
        • brenya Re: Windy 30.06.04, 16:33
          aruen napisała:

          > Droga Brenyu,
          > powiem Ci, jaka jest zasadność posiadania wind. Owszem, często ludzie
          > korzystają z niej dla wygody. Ale czy pomyślałaś o niepełnosprawnych lub
          > osobach starszych, które ledwo chodzą? Czy pomyślałaś o ludziach z małymi
          > dziećmi i konieczności targania wózka? Czy wyobrażasz sobie na przykład
          > targanie wózka na piąte piętro kilka razy dziennie? Albo rower? Może zabronić
          > ludziom posiadania rowerów, dzieci, babć i chorych?


          Wlasnie dlatego te osoby powinny placic za winde - bo mi wystarczy klatka
          schodowa... W koncu kazdy kupil sobie mieszkanie tam gdzie chcial. Gdyby nie
          bylo windy gdzie bys kupila mieszkanie? Dlaczego parter ma placic za wygode
          czyjas? Ja nie musze targac wozka ani roweru, bo kupilam mieszkanie na
          parterze. Ten kto ma rower i dla wygody nie chce taszczyc go klatka schodowa
          niechze placi za ten przywilej! Windy dla wozkow i niepelnosprawnych sie nie
          czepiam.

          A argumenty dlaczego winda to nie dach juz podalam i nie chce mi sie jeszcze
          raz tego wyluszczac, bo widze, ze logika nie do wszystkich przemawia...
          • aruen Re: Windy 30.06.04, 17:16
            brenya napisała:


            > Wlasnie dlatego te osoby powinny placic za winde - bo mi wystarczy klatka
            > schodowa... W koncu kazdy kupil sobie mieszkanie tam gdzie chcial. Gdyby nie
            > bylo windy gdzie bys kupila mieszkanie? Dlaczego parter ma placic za wygode
            > czyjas? Ja nie musze targac wozka ani roweru, bo kupilam mieszkanie na
            > parterze. Ten kto ma rower i dla wygody nie chce taszczyc go klatka schodowa
            > niechze placi za ten przywilej! Windy dla wozkow i niepelnosprawnych sie nie
            > czepiam.

            Brenyu, źle mnie zrozumiałaś. Ja tylko odpowiedziałam na Twoje pytanie, na
            które wszyscy milczeli, jaka jest zasadność istnienia wind, a nie płatności za
            nie. Kupiłaś mieszkanie na parterze? Dobrze. Ale nie zapominaj, że budynek nie
            składa się tylko z samego parteru i niektórzy już nie mogli skorzystać z
            przywileju kupna mieszkania na parterze. A mieszkamy we Wspólnocie, więc
            kosztami powinniśmy się dzielić. Na tym właśnie Wspólnota polega. Można
            dyskutować co do wysokości opłat, ale to nie ma nic wspólnego z zasadnością
            istnienia windy i bycia włączoną (bo sugerowałaś, że trzeba ją wyłączyć, więc
            napisałam, dlaczego powinna być włączona. Niepełnosprawnemu czy osobie
            starszej, albo mamom z wózkami, mieszkającym na wyższych piętrach winda przed
            klatką to za mało. Muszą jeszcze dotrzeć do swojego mieszkania).

            > A argumenty dlaczego winda to nie dach juz podalam i nie chce mi sie jeszcze
            > raz tego wyluszczac, bo widze, ze logika nie do wszystkich przemawia...


            >
            • brenya Re: Windy 30.06.04, 17:33
              Dobrze juz dobrze. Przeciez nikt tej windy nie chce tak naprawde wylaczyc.
              Chodzi tylko o sprawiedliwosc spoleczna, nic wiecej i przedstawienie logicznych
              argumentow. Naprawde dziwi mnie, ze wielu ludzi bez zajakniecia twierdzi, ze
              parter powinien placic za winde w tym samym stopniu - to naprawde duze
              naduzycie nie zauwazyc tego, ze my z tej windy nie korzystamy po prostu i to
              naprawde nie ma nic wspolnego z dobrowolnoscia korzystania z kortu np., albo
              dachem. Duzo ludzi podaje argumenty wziete z kosmosu (jak np. wirtualne
              wykorzystanie ochrony przez parterowiczow) tylko po to, zeby zaoszczedzic
              zlotowke na windzie, podczas gdy dla osob, ktore w ogole nie korzystaja z tego
              dobrodziejstwa, bo jest im to nie potrzebne jest to dosc spory wydatek,
              zwlaszcza liczony od osoby. Spojrzmy prawdzie w oczy - parter, ktoremu windy
              nia sa potrzebne pokrywa (jezeli oplaty pobierane sa od mieszkania) 1/6 kosztow
              utrzymania windy (5 pieter + parter). Czy to jest sprawiedliwe? No, po prostu
              nie moge tego zrozumiec sad Bo jak nic wychodzi mi, ze wspolfinansujemy wygode
              ludzi mieszkajacych wyzej.

              Z jednej strony ludzie mowia - winda nalezy do wspolnoty, ale jak ktos
              proponuje obliczanie oplat na podsatwie "udzialu" w tej wspolnocie, to juz
              raczej pomysl sie nie podoba.

              Czy progresywne oplaty moglyby byc rozwiazaniem? Nikt nie podchwycil sad A
              wydaje mi sie, ze to by bylo najsprawiedliwsze rozwiazanie.

              Zreszta. Za miejsca parkingowe placa Ci, ktorzy z nich korzystaja, mimo, ze
              miejsca te rowniez sa wspolwlasnoscia wspolnoty...

              Mam nadzieje, ze sprawa sie jakos rozwiaze. Narazie satysfakcjonuje mnie 11,50.
        • zzrobert Re: Windy 30.06.04, 19:26
          Najprościej? Właściciel 70m wymógł na developerze takie mieszkanie zamiast 2
          mieszkań 35m. Więc niech płaci tyle co 2 mieszkania 35m.
    • mooj Re: Windy 30.06.04, 18:32
      ale jazdasmile)))))))))0
      "Nowa stawka opłat za windę wynosząca 11,50 PLN za lokal miesięcznie została
      skalkulowana na podstawie rzeczywistych kosztów eksploatacji wind. Wpólnota
      etapu A ma tą stawkę na poziomie 8 PLN, ale ma jedną windę mniej i jedną
      kondygnację mniej (razem 13 "windoprzystanków", które stanowią podstawę do
      naliczania opłat przez OTIS). Oznacza to, że koszty eksploatacji wind w naszym
      budynku są wyższe blisko o 40% i stąd wynika różnica. "
      przepaszam Twórcę strony ale to Twój własny tekst czy zapożyczony (jak i na oko
      cały projekt a jpg na 100%) ew. cytat z czyjejś wypowiedzi?
      hehe dobre "więcej wind" smile) a lokali tyle samo? sprowadzanie do wspólnego
      mianownika to technika "wykładana" zdaje się w podstawówcesmile
      przepraszam ale naprawde powstrzymać się trudno
      • areksz24 Re: Windy 01.07.04, 11:13
        > przepaszam Twórcę strony ale to Twój własny tekst czy zapożyczony (jak i na
        > oko cały projekt a jpg na 100%)

        Tekst jest własny, projekt też (ostrożnie z zarzucaniem plagiatu - sprawa może
        być bardzo drażliwa - być może równie bardzo jak wrzucanie listów do skrzynek
        przez ochronę), więc jeśli jest się totalnym ignorantem w zakresie
        projektowania stron www - lepiej się powstrzymać od publicznych wypowiedzi na
        podobny temat. Sprawa plików jpg (logo i zdjęcie) i możliwości ich
        wykorzystywania jest konsultowana w właścicielem praw.

        > hehe dobre "więcej wind" smile) a lokali tyle samo?

        "więcej wind" nie jest cytatem - nie trzeba brać w cudzysłów.
        Polecam - dowiedzieć się u źródeł, potem wziąć kalkulator w rękę i policzyć.

        > sprowadzanie do wspólnego
        > mianownika to technika "wykładana" zdaje się w podstawówcesmile

        Owszem, jak również to że ułamek składa się z dwóch części: licznika i
        mianownika, a licznik ma podobny wpływ na wartość ułamka jak mianownik smile

        > przepraszam ale naprawde powstrzymać się trudno

        Proszę bardzo. Forum jest dla wszystkich. Ja też się ubawiłem prostotą
        rozumowania i trudno mi się było powstrzymać.

        Pozdrawiam,
        Arek

        • mooj Re: Windy 01.07.04, 11:26
          oki nie moje prawa do projektu strony nie mój problem ale się narzuca -
          nieprawdaż? nawet ignorantowi - jak widzisz nie uzyłem słowa plagiat -
          świadomiesmile
          to się dowiaduje jako że mam okazję:
          Ile wynoszą opłaty za windy (nie na metr kwadratowy) w A ile w B?
          ewentualnie za 1 windę?
          wezmę kalkulator i policzę na tej podstawie inaczej jest to niemożliwe
          z prostego powodu w ZZ I oplata nie wynosi 8 zł od lokalu jak napisałeś -
          polecam źródłasmile
          pozdrawiam
      • aruen Re: Windy 01.07.04, 12:39
        mooj napisał:

        > ale jazdasmile)))))))))0
        > "Nowa stawka opłat za windę wynosząca 11,50 PLN za lokal miesięcznie została
        > skalkulowana na podstawie rzeczywistych kosztów eksploatacji wind. Wpólnota
        > etapu A ma tą stawkę na poziomie 8 PLN, ale ma jedną windę mniej i jedną
        > kondygnację mniej (razem 13 "windoprzystanków", które stanowią podstawę do
        > naliczania opłat przez OTIS). Oznacza to, że koszty eksploatacji wind w
        naszym
        > budynku są wyższe blisko o 40% i stąd wynika różnica. "
        > przepaszam Twórcę strony ale to Twój własny tekst czy zapożyczony (jak i na
        oko
        >
        > cały projekt a jpg na 100%) ew. cytat z czyjejś wypowiedzi?
        > hehe dobre "więcej wind" smile) a lokali tyle samo? sprowadzanie do wspólnego
        > mianownika to technika "wykładana" zdaje się w podstawówcesmile
        > przepraszam ale naprawde powstrzymać się trudno

        Mooju, czy możesz napisać czego się czepiasz i o co Ci chodzi? Czy twórca
        strony wyrządził Ci jakąś krzywdę pisząc, że macie mniej wind i mniej
        kondygnacji?
        dla Twojej wiadomości mieszkań też macie mniej i dlatego o jedną mniej windę.
        Tekst powstał po to, żeby wyjaśnić naszym mieszkańcom, dlaczego nie możemy mieć
        opłat na takim samym poziomie jak Wy, więc o co Ci chodzi?
        Nie wiem, może ja nie rozumiem, to proszę wyjaśnij mi prościej...
        • mooj Re: Windy 01.07.04, 12:58
          o metodologię ("ma jedną windę mniej i jedną kondygnację mniej stąd koszty są
          wyższe o 40%") - dotyczy kosztów całkowitych
          11,50 / 8,0 =1,4375 - dotyczy kosztów jednostkowych
          wielkości nieporywnywalne stąd wtręt (przyznaje że skutek rozbawienia a nie
          zachowania form grzecznościowych) o ułamkach

          o dane (bo nie 8 złotychsmile

          o sens porównania (nie czym może być taniej i lepiej ale -jest drogo bo
          sąsiedzi nie mają tanio, a jeśli mają to z jakiegoś powodu)

          1. jeśli 13 windoprzystanków stanowiłoby 40% liczby windoprzystanków ZZ I
          (koszty ponoć wyższe są o 40%) oznaczałoby to licznik jest większy o 40% ażeby
          wyjść na koszty jednostkowe wyższe o 40% (podane 11,50 : 8,00) należałoby nie
          zmieniać mianownika
          czyli
          2. przyjąć że jest tyle samo lokali w A i B (a jak wiadomo -NIE JEST)
          więc stąd sugestia aby podac koszt całkowity, koszt 1 windoprzystanku, koszt 1
          windy..cokolwiek porównywalnego liniowo
          prościej nie potrafię chyba

          o wrażenie ze strony (dotyczy jpg-asmile

          pozdrawiam
          • zzrobert Re: Windy 01.07.04, 13:14
            Byłem, czytałem ale powiem to tak:
            Nie Mooja sprawa więc się nie wypowiem choć mnie bawiło. wink
          • areksz24 Re: Windy 01.07.04, 13:40
            Mooju,

            Jeśli chcesz być tak dokładny to proszę:
            > o metodologię
            Chyba nie rozróżniasz pojęć "metodologia", "metodyka", "metoda" - wiesz jak
            świadczy o człowieku używanie pojęć których znaczenia się nie rozumie? smile

            > o dane (bo nie 8 złotychsmile
            Ok, moja wina, już poprawiłem

            > o sens porównania (nie czym może być taniej i lepiej ale -jest drogo bo
            > sąsiedzi nie mają tanio, a jeśli mają to z jakiegoś powodu)

            To nie porównanie, ale wyjaśnienie. Najważniejsze zdanie, którego akurat nie
            poddałeś analizie brzmi: "Nowa stawka opłat za windę wynosząca 11,50 PLN za
            lokal miesięcznie została skalkulowana na podstawie rzeczywistych kosztów
            eksploatacji wind [...]" I to właśnie to zdanie stanowi informację właściwą,
            natomiast ciąg dalszy jest tylko wyjaśnieniem. A dlaczego odnoszącym się do
            sąsiadów? Ponieważ porównywanie kosztów eksploatacji wind w budynku naszym z
            jakimkolwiek innym (poza budynkiem A) nie ma sensu. Tylko w odniesieniu do
            podobnego budynku (tzn. budynku wspólnoty A) można porównywać koszty. I na
            zebraniu padło pytanie "dlaczego my mamy płacić więcej niż A"? Wyjaśnienie jest
            takie, że B ma więcej wind, więcej przystanków, które stanowią podstawę do
            naliczania opłat przez OTIS. I bez wdawania się w szczegółową analizę - różnicy
            tej nie równoważy większa liczba lokali w naszym budynku.

            > o wrażenie ze strony (dotyczy jpg-asmile

            Wszystko jest oczywiście kwestią gustu - artystą plastykiem nie jestem, więc
            strona może się nie podobać, a to że poza dwoma motywami nie ma nawet jednej
            choćby części wspólnej ze stroną Turreta - widać gołym okiem.
            Cieszę się, że mieszkańcy etapu A żyją też tym co dzieje się w naszej
            wspólnocie (kto wie czy w przyszłości nie będziemy jedną), ale odnoszę
            nieodparte wrażenie wręcz "nadmiernego" zainteresowania smile

            Pozdrawiam,
            Arek
            • mooj Re: Windy 01.07.04, 14:03
              zainteresowanie chyba obopólne (wzajemne/symetryczne) prawda? skądś się wzięły
              porównaniasmile
              rzeczywiście nie pwoinienem chyba uzyć (a może i używać) pojęcia metodologia,
              bo rzeczywiscie chodziło mi tylko o wycinek Twojej aktywności bez szerszych i
              głębszych odniesień
              chodziło mi o zaprezentowany tok rozumowania - nieuprawnienie naszła mnie myśl,
              ze został on tak zaprezentowany przez (powoli jawiącego mi się jako hipnotyzer)
              Zarządce
              co do meritum:
              skoro OTIS pobiera stawki od windopiętrza to jednak chyba stawkę ustalał nie na
              podstawie ZZ Ismile
              alez "bez wdawania się w szczegóły" to żadne porównanie sensu nie ma

              a tak najciekawszy fragment - skąd pokutujące przeświadczenie o konieczności
              powstania jednej wspólnoty? imperatyw jakiś? /z zastzrezeniem - imperatyw -
              żartobliwie/
              ale może rzeczywiście stestujmy (chodzi mi o symulację) rozliczenia jakby to
              było gdyby była "wspólnota wspólna"..na poczatek zacznijmy od ochrony
              ale jak rozumiem zastrzeżeń co do uwag nt róznica pomiędzy kosztem jednostkowym
              (przypadającym na lokal ew. metr kwadratowy) a całkowitym nie masz?
              pozdrawiam bardzo serdecznie -strona mi się podoba! złego slowa o estetyce nie
              powiedziałem

              • areksz24 Re: Windy 01.07.04, 14:23
                > a tak najciekawszy fragment - skąd pokutujące przeświadczenie o konieczności
                > powstania jednej wspólnoty? imperatyw jakiś? /z zastzrezeniem - imperatyw -
                > żartobliwie/

                Myślę, że w związku ze zmianą tematu, zróbmy koniec tego wątku.
                Wysłałem maila na priv.

                Pozdrawiam,
                Arek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka