Dodaj do ulubionych

Regulamin Osiedla

14.09.04, 15:32
Szanowni Państwo!

Na dzień dzisiejszy osiedle Zielone Zacisze skałada się z dwóch Wspólnot,
które użytkują wspólnie teren zewnętrzny. Taka sytuacja wymusza ujednolicenie
zasad funkcjonowania ochrony i ustalenie zasad porządkowych wewnątrz osiedla.
Pierwszy krok już został poczyniony, w dniu dzisiejszym zarządca etapu A
podpisał wynegocjowaną przeze mnie umowę z Juwentusem. Umowa jest trójstronna
i ujednolica zasady funkcjonowania ochrony w obu Wspólnotach.

W tej chwili naszedł moment na przyjęcie Wspólnego regulaminu osiedla Zielone
Zacisze. Regulamin, który zamieszczam poniżej dziś także otrzymał zarządca
etapu A. Ustaliliśmy, że do poniedziałku prześle mi ewentualne uwagi i w
przyszłym tygodniu po ustaleniu wspólnego tekstu regulamin zostanie poddany
pod głosowanie w drodze indywidualnego .

Liczę, że także Państwo poświęcicie chwilę czasu na przeczytanie poniższego
tekstu i wyrazicie swoje opinie na temat zaproponowanych rozwiązań. Za
wszystkie komentarze z góry dziękuję. Postaram się wszystkie rozsądne
propozycje umieścić w regulaminie skierowanym do głosowania.

Łączę wyrazy szacunku
Mariusz Łubiński
Zarządca etapu B





PROJEKT

Regulamin porządku Osiedla Zielone Zacisze w Warszawie

Postanowienia ogólne

1. Przestrzeganie Regulaminu obowiązuje w równym stopniu wszystkich
Właścicieli lokali wchodzących w skład wspólnoty mieszkaniowej, jak i
pozostałych mieszkańców – najemców i podnajemców oraz członków gospodarstw
domowych Właścicieli lokali, najemców i podnajemców, bądź innych osób
korzystających z lokali.
2. Właściciel lokalu ponosi odpowiedzialność za zachowanie osób, którym
oddał swój lokal do używania - zarówno domowników, jak i innych osób
korzystających z jego lokalu za jego wiedzą. Właściciel ponosi również
odpowiedzialność za przestrzeganie przez te osoby niniejszego Regulaminu i
zobowiązany jest do zapoznania tych osób z Regulaminem Porządku Wspólnoty
Mieszkaniowej Zielone Zacisze II
3. Właściciel lokalu zobowiązany jest powiadomić Zarząd Wspólnoty o
wszelkich istotnych zmianach dotyczących jego lokalu, a w szczególności o
zmianach własności, o zmianach ilości osób zamieszkałych lub uprawnionych do
korzystania z lokalu.

Obowiązki mieszkańców

1. Mieszkańcy są zobowiązani dbać o budynek i jego otoczenie oraz
chronić je przed dewastacją.
2. W przypadku jakichkolwiek awarii lub nagłych wypadków należy zgłosić
je natychmiast dyżurującemu administratorowi, a w razie potrzeby zawiadomić
również odpowiednie służby przygotowane do likwidacji zaistniałej szkody
takie jak: straż pożarna, pogotowie ratunkowe, policja, pogotowie gazowe,
ochrona, konserwator itp. Aktualne telefony w tym dyżurującego konserwatora
podane są do publicznej wiadomości na tablicach ogłoszeń umieszczonych w
części parterowej każdej z klatek schodowych.
3. W przypadkach koniecznych ilekroć jest to niezbędne do
przeprowadzenia konserwacji, remontu lub usunięcia awarii Właściciel, najemca
lub dzierżawca lokalu albo inna osoba korzystająca z lokalu, obowiązany jest
zezwolić na wstęp do lokalu służbom remontowym wraz z administratorem.
4. Mieszkaniec jest zobowiązany do naprawienia na własny koszt wszelkich
szkód powstałych na terenie posesji z jego winy lub osób pozostających pod
jego opieką.
5. Mieszkaniec jest zobowiązany do utrzymania zamieszkiwanego przez
siebie lokalu oraz innych pomieszczeń przez siebie użytkowanych w należytym
stanie technicznym i sanitarnym.

Przepisy porządkowe

1. Wszyscy mieszkańcy, oprócz dbałości o osiedle zobowiązani są do
wzajemnej pomocy i niezakłócania spokoju innych mieszkańców.
2. Cisza nocna obowiązuje w godzinach od 22.00 do 6.00. W czasie ciszy
nocnej nie wolno zakłócać spokoju uniemożliwiając wypoczynek, w szczególności
nie wolno używać urządzeń mogących zakłócić sen, przeprowadzać prac
budowlanych, wykonywać remontów bądź napraw urządzeń stanowiących wyposażenie
lokali bądź budynku, chyba że jest to niezbędne w celu usunięcia awarii,
która zagraża bezpieczeństwu ludzi lub mienia albo może spowodować znaczne
szkody materialne.
3. Trzymane w lokalu zwierzęta nie mogą powodować zagrożenia życia ani
zdrowia ludzi oraz nie mogą zakłócać spokoju. Posiadacze zwierząt domowych są
zobowiązani do przestrzegania przepisów sanitarno-epidemiologicznych,
wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcach oraz do niezwłocznego sprzątania
zanieczyszczeń spowodowanych przez zwierzęta na terenie posesji. Zabrania się
karmienia ptaków na parapetach okien, balkonach i tarasach. Zabrania się
także wyprowadzania zwierząt na plac zabaw.
4. Balkony i tarasy powinny być utrzymane w czystości, a skrzynki na
kwiaty i donice umieszczane na balkonach i tarasach winny być umocowane w
sposób gwarantujący bezpieczeństwo. Zabrania się umieszczania na balkonach i
tarasach zasłon, drabinek i podpór na pnącza w sposób mogący ułatwić wejście
do innych lokali, np. do lokali położonych na wyższych bądź niższych
kondygnacjach.
5. Na korytarzach, balkonach i tarasach nie wolno przechować
motorowerów, motocykli oraz materiałów łatwopalnych, żrących i cuchnących
środków chemicznych, materiałów wybuchowych oraz gazu w butlach i innych
niebezpiecznych przedmiotów.
6. Niedozwolone jest zakładanie gniazd poboru prądu elektrycznego na
użytek własny w pomieszczeniach wspólnych i garażowych oraz prowadzenie w
tych pomieszczeniach działalności usługowej lub produkcyjnej bez uzgodnienia
z Zarządcą.
7. Ciągów komunikacyjnych (korytarzy, schodów, klatek schodowych) ze
względu na przepisy p. poż. nie wolno zastawiać żadnymi przedmiotami.
Pozostawienie przedmiotów może spowodować wystawienie zlecenia na ich
usunięcie na koszt osoby, która zastawiła ciąg komunikacyjny.
8. Każdy z mieszkańców ma prawo do stałego używania na terenie posesji
wyłącznie własnego lub użytkowanego na podstawie zawartej umowy z
Właścicielem lub wyłącznym użytkownikiem, miejsca do parkowania samochodu o
masie całkowitej do 3,5 tony.
9. Każda z osób o której mowa w pkt. 8 powinna otrzymać od Zarządcy
kartę parkingową na określone miejsce parkingowe. Używanie wyznaczonych
miejsc do stałego parkowania przez inne osoby bez zgody osób, którym miejsce
wyznaczono, jest zabronione.
10. Pojazd zaparkowany na miejscu parkingowym powinien mieć umieszczoną w
widocznym miejscu kartę parkingową. Pojazd bez karty parkingowej będzie
uznawany za pojazd zaparkowany nieprawidłowo.
11. Zabrania się parkowania na terenie osiedla samochodów o masie
całkowitej powyżej 3,5 tony, dostawczych lub pojazdów specjalnych.
12. Zabrania się parkowania pojazdów poza oznakowanymi miejscami
parkingowymi w garażach i na terenie zewnętrznym, niezgodnie z przepisami, na
ciągach dla pieszych albo w sposób mogący utrudnić poruszanie się innym
pojazdom w tym specjalnym. Pojazdy, które zostały źle zaparkowane lub w
miejscach do tego nie wyznaczonych będą wyprowadzane, przez specjalistyczną
firmę z terenu osiedla na strzeżony parking wyłącznie na koszt Właściciela
pojazdu.
13. Pojazd Gościa (osoby nie posiadającej miejsca parkingowego) jest
wpuszczany przez Ochronę obiektu, w przypadku gdy jest wolne miejsce
parkingowe przeznaczone dla Gości. Gość wjeżdżający na teren osiedla dostaje
kartę parkingową, którą umieszcza w widocznym miejscu. Maksymalny dobowy czas
parkowania wynosi 8 godzin. W skali miesiąca pojazd Gościa może parkować
maksymalnie 16 godzin. Pojazd, który przekroczył dozwolony czas parkowania,
bądź nie posiada umieszczonej w widocznym miejscu karty parkingowej jest
traktowany jako pojazd źle zaparkowany.
14. Zabrania się mycia samochodów na terenie osiedla (także w garażach).
15. Ogranicza się szybkość poruszania pojazdów na terenie osiedla do 20
km/godz. uszkodzenia spowodowane użytkowaniem pojazdów na terenie osiedla
ob
Obserwuj wątek
    • mkl777 Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 15:55
      i ciąg dalszy....

      15. Ogranicza się szybkość poruszania pojazdów na terenie osiedla do 20
      km/godz. uszkodzenia spowodowane użytkowaniem pojazdów na terenie osiedla
      obciążają Właściciela pojazdu.
      16. Śmieci z lokali należy wyrzucać wyłącznie do pojemników umieszczonych w
      pomieszczeniach śmietnikowych.
      17. Usuwanie gruzu po remoncie lokalu odbywa się na koszt Właściciela tego
      lokalu i w sposób uzgodniony z Zarządem Wspólnoty.
      18. Zabrania się używania sygnałów dźwiękowych na terenie Osiedla.
      19. Zabrania się:
      - zanieczyszczać wspólne części budynku i Osiedla,
      - pisać i drapać na ścianach lub w inny sposób je niszczyć, a także
      malować ściany pomieszczeń wspólnych albo ściany zewnętrzne budynku bez
      zezwolenia Zarządu Wspólnoty,
      - wieszać i przybijać tablice lub przedmioty w pomieszczeniach wspólnych
      lub na budynkach bez zezwolenia Zarządu Wspólnoty,
      - uszkadzać ławki, kosze na śmieci i urządzenia do zabaw dla dzieci,
      niszczyć zieleń na posesji,
      - zakłócania estetyki nieruchomości.
      - palenia tytoniu i innych używek w pomieszczeniach wspólnych oraz
      garażach.
      20. Wjazd i wejście na teren Osiedla oraz wyjście i wyjazd z terenu Osiedla
      odbywają się za pomocą kart zbliżeniowych.
      21. Za szkody wyrządzone na terenie Osiedla przez dzieci odpowiadają ich
      rodzice lub opiekunowie.
      22. Zaleca się nie wpuszczanie na teren osiedla i nie otwieranie drzwi
      klatek schodowych domofonem osobom nieznanym, w tym także domokrążcom i innym
      osobom oferującym usługi mieszkańcom.



      • mamon_inz Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 16:31
        Ooooooo!!!! 8-O
        Chyba odszczekam teksty o aktywności zarządcy w przestrzeni wirtualnej.
      • zzrobert propozycje zmian. 14.09.04, 16:31
        PROJEKT

        Regulamin porządku Osiedla Zielone Zacisze w Warszawie

        Postanowienia ogólne

        1. a goście, robotnicy, roznosiciele ulotek, ….

        Obowiązki mieszkańców (właścicieli nieruchomości bo wcale nie koniecznie
        mieszkańców)

        4. oraz zwierząt A także „własnych” gości.


        Przepisy porządkowe

        1. zobowiązani są do wzajemnej pomocy. ???
        3. Trzymane na terenie nieruchomości zwierzęta nie mogą powodować zagrożenia
        życia ani
        zdrowia ludzi oraz nie mogą zakłócać spokoju. Posiadacze zwierząt domowych są
        zobowiązani do przestrzegania przepisów sanitarno-epidemiologicznych,
        wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcach oraz do niezwłocznego sprzątania
        zanieczyszczeń spowodowanych przez zwierzęta na terenie posesji. Zabrania się
        karmienia ptaków na parapetach okien, balkonach i tarasach. Zabrania się
        także wyprowadzania zwierząt na plac zabaw i innych miejsc nie przeznaczonych
        to tego celu.
        4. zalewanie wodą przy podlewaniu, sprzątanie prze zsypywanie niżej
        6. ani użytkowanie już istniejących.
        8. hmm ten cały punkt to nieporozumienie. To obejmuje przecież punkt 9, 10 i 12.
        9. Właściciel każdego z miejsc parkingowych otrzyma…
        11. hmmm Seicento Van, wszelkie kombi i minivan, Mercedes Vito? To
        nieporozumienie.
        13. porażka i nie do sprawdzenia. Nie lepiej opłata 2zł/h by mieszkańcom nie
        opłacało się parkować stale?
        15. na terenie nieruchomości obowiązuje…
        22. Zabrania się…
      • przemek.c Re: Regulamin Osiedla 15.09.04, 10:32
        Jaki jest sens pisania w regulaminie o czymś, co jest ustanowione
        przepisami "zewnętrznymi"?

        - po co zapis o ograniczeniu prędkości, skoro przed wjazdem stoi znak
        ograniczenia prędkości?

        - po co zapis o nieużywaniu sygnałów dźwiękowych, skoro stoi znak "zakaz
        używania sygnałów dźwiękowych"

        - po co wspominanie o zakazie parkowania poza miejscami wyznaczonymi, skoro
        nasze osiedle naszpikowane jest zakazami zatrzymywania się?

        A w ogóle to można by to wszystko skonsolidować i wyp... wszystkie te znaki,
        zastępując je jednym - "strefa zamieszkania". Wtedy mamy i ograniczenie, i
        zakaz zatrzymywania się poza miejscami wyznaczonymi, i zakaz używania sygnałów
        dźwiękowych.

        W końcu jako Wspólnota możemy po prostu postawić na własnym terenie znak - nie
        jest to droga publiczna i nie potrzebujemy chyba pozwoleń z ZDM, czyż nie?


        Druga kwestia - skoro nie ma znaku "strefa zamieszkania" i decydujemy się na
        pozostawienie obecnego stanu rzeczy (co faktycznie wymaga zastosowania osobnych
        znaków zakazów zatrzymywania, używania sygnałów dźwiękowych i ograniczenia
        prędkości), to uważam, że BEZWZGLĘDNIE w regulaminie powinien znaleźć się zapis
        uświadamiający mieszkańców, że droga dojazdowa jest li tylko DROGĄ WEWNĘTRZNĄ,
        A OBECNY STAN OZNAKOWANIA JEDNOZNACZNIE WSKAZUJE, ŻE PIESZY POWINIEN PORUSZAĆ
        SIĘ PO CHODNIKU, USTĘPUJĄC PIERWSZEŃSTWA NADJEŻDŻAJĄCYM POJAZDOM. Wynika to
        jednoznacznie z przepisów KD. Co za tym idzie? Ano "zebry", czyli przejścia dla
        pieszych - bez "strefy zamieszkania", w obecnym stanie rzeczy, bezwzględnie
        powinny być "ZEBRY", panie Zarządco!
    • brenya Moje propozycje 14.09.04, 18:01
      Propozycja niewielkich zmian smile

      2. Cisza nocna obowiązuje w godzinach od 22.00 do 6.00.

      Czy mozliwe jest przedluzenie ciszy nocnej do godziny 7 rano? Szosta to jeszcze
      dzika pora. Ja wiem, ze 6 to standar, ale powstal chyba w zamierzchlych czasach
      gdy cala wies i tak wstawala z kurami...

      5. Na korytarzach, balkonach i tarasach nie wolno przechować
      motorowerów, motocykli oraz materiałów łatwopalnych, żrących i cuchnących
      środków chemicznych, materiałów wybuchowych oraz gazu w butlach i innych
      niebezpiecznych przedmiotów.

      Czy mozna wpisac, ze na korytarzach nie mozna przechowywac niczego co nie jest
      wycieraczka do obuwia?

      Moze warto wspomniec o nieprzechowywaniu wszelkiego rodzaju mebli?

      To tyle.

      • grzegorz_zz Re: Moje propozycje 15.09.04, 10:06
        brenya napisała:

        > Czy mozna wpisac, ze na korytarzach nie mozna przechowywac niczego co nie jest
        > wycieraczka do obuwia?

        Mam nadzieję, że nie masz nic do pozostawiania na korytarzu wózków dziecięcych?
        • brenya Re: Moje propozycje 15.09.04, 11:32
          Wozki dzieciece sa dla mnie ostatecznoscia i jedynym wyjatkiem - w zasadzie tez
          powinny byc chowane. To tak samo wlasnosc lokatorow jak i ich szafy, telewizory
          i inne - i dlatego powinny stac w "granicach wylacznej wlasnosci" lokatorow, a
          nie na czesci wspolnej nieruchomosci.

          Kiedys nie mialam nic przeciwko wozkom, ale teraz ich widok mnie drazni.
          Natomiast nie oznacza to, ze bede donosic i podkladac swinie sasiadom, ktorzy
          wozek wystawia (zreszta moi sasiedzi jakos sobie z wozkiem radza, bo na klatce
          go nie trzymaja...
          • zzrobert a rowerki dziecięce? 15.09.04, 11:46
            pytam bynajmniej nie zadziornie.
            • brenya Re: a rowerki dziecięce? 15.09.04, 11:53
              Co rowerki dzieciece? A moj rower stacjonarny do cwiczen tez moze stac na
              korytarzu bo w domu mi sie nie miesci? Niech kazdy trzyma swoje rzeczy u siebie
              i bedzie dobrze smile

              Nie wiem dlaczego wozki i rowerki dzieciece maja byc objete jakimis
              przywilejami. Nie bardzo znajduje na to uzasadnienie. Nie jestesmy osiedlem
              promujacym rozrodczosc i dajacym premie (chocby w postaci zlagodzenia
              regulaminu) z tytulu posiadania dzieci.

              Dla kogos rowerek dzieciecy jest tak wazny, ze moze stac na korytarzu - dla
              mnie moze byc do kredens po babci...
              • zzrobert spokojnie ja tylko pytałem 15.09.04, 12:08
                zresztą mam podobne zdanie ale chciałem wiedzieć gdzie ustawiasz granicę
                tolerancji.
    • nobullshit Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 18:11
      Na razie o punkncie nomen omen 13, bo mi się rzucił w oczy,
      i gdybym nie siedziała, to bym się przewróciła.

      13. Pojazd Gościa (...)
      Maksymalny dobowy czas parkowania wynosi 8 godzin. W skali miesiąca pojazd
      Gościa może parkować maksymalnie 16 godzin.

      Przecież to znaczy, że zmotoryzowany gość nie może zostać u mnie na noc!!!
      A jeśli narzeczony odwiedza mnie co tydzień, to za każdym razem może
      zostać maksimum cztery godziny. Przepraszam, ale to absurd.

      Oraz - zgadzam się (choć niechętnie) z ZZRobertem - kto to, na miły Bóg,
      będzie sprawdzał - zwłaszcza te 16 godzin miesięcznie? Panowie ochroniarze
      będą trzymać w budce karty parkingowe częstych gości i odszukiwać je
      po numerach rejestracyjnych? Na pewno się ucieszą.
      • nobullshit PS. 14.09.04, 18:22
        Pomijąc narzeczonych, jest wiele innych "kategorii" osób, dla których,
        jak sądzę, te 16 godzin to ciut mało
        - sprzątaczki
        - opiekunki do dzieci
        - korepetytanci
        - pracownicy opieki społecznej / siostry PCK
        - nasi Rodzice (i dzieci pewnie też), na litość.

        Panie Zarządco, godzi pan w podstawową komórkę społeczną.
        A problem nie leży w zbyt dużej liczbie zbyt długo parkujących gości,
        tylko w parkowaniu mieszkańców na miejscach dla gości.
      • brenya Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 18:26
        > Przecież to znaczy, że zmotoryzowany gość nie może zostać u mnie na noc!!!
        > A jeśli narzeczony odwiedza mnie co tydzień, to za każdym razem może
        > zostać maksimum cztery godziny. Przepraszam, ale to absurd.

        A Nobullshit ciagle o jednym wink)

        Zgadzam sie w calej rozciaglosci - ten zapis jest kompletnie niezyciowy.
        • zzdorka Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 18:55
          Co do ograniczen czasowych parkowania, tez sie zgadzam z wypowdziami
          poprzednikow. Nie rozliczajmy sie, bo to sie nie sprawdzi a bedzie tylko
          uciazliwe.

          Co do pkt. 13 to pomijajac juz kwestie czasowa, nie zostalo nigdzie napisane,
          co, jesli ja sobie zaparkuje na kopercie na miesiac i wyjade na Hawaje? Wydaje
          mi sie, ze oprocz nakazywania i zabraniania przydalyby sie jakies konsekwencje.

          Co do pozostalych punktów zgadzam sie z zastrzezeniami pozostalych
          forumowiczow, podpisuje sie obiema łapkami.
          • zlote_dziecie Mam Ale!!! 14.09.04, 19:53
            Mam do zarzucenia trzem punktom.
            1. Z tym miejscem dla gości to lekka przesada, aczkolwiek trzeba coś z tym
            zrobić. Chyba najlepszym wyjściem byłby parking poza osiedlem. Innego pomysłu
            nie mam. Chyba ze faktycznie wprowadzić opłate od godziny, a pieniądze
            poświęcić na coś porzytecznegosmile
            2. Wyprowadzanie psów w kagancu i na smyczy. O rany. Przecież to nie
            mozliwe!!!! Już widzę jak wszyscy właściciele wyprowadzają pieski w kagańcu i
            na smyczy. Czy właścicielka yorka z mojej klatki też ma to stworzonko
            wyprowadzać na smyczy?? Jeśli pies jest łagodny to ie widze w tym sensu
            najmniejszego. A tak poza tym to na osiedlu psa spuszczam tylko ja i kolega.
            Ale robimy to za blokiem w godzinach wieczornych kiedy nikt poza ochroną nie
            chodzi.
            3. Kraty na balkonach. Nie wierze ze wszyscu ludzie którzy mają te kraty zaraz
            je ściągną. Przecież to jest absurd!!! Te kraty nie utrzymają człowieka. Od rzu
            złodziejowi uda się wspiąc na pierwsze piętro po kracie. Żaden sie na to nie
            odważy!!!
            Pozdrawiam
            • zzrobert wg prawa i rozsądku: 14.09.04, 21:15
              1. opłaty lub likwidacja miejsc. Inaczej będą manipulacje (w Polsce jesteśmy).
              2. miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2281913.html?skad=tlen
              i to wyczerpuje temat.
              3. zewnętrzne elementy stałe w stylu krat WYMAGAJĄ ZGODY między innymi
              wspólnoty. Pomijam już chociażby fakt wyglądu. I to wyczerpuje temat.
            • przemek.c Re: Mam Ale!!! 15.09.04, 10:48
              zlote_dziecie napisała:

              > 2. Wyprowadzanie psów w kagancu i na smyczy. O rany. Przecież to nie
              > mozliwe!!!! Już widzę jak wszyscy właściciele wyprowadzają pieski w kagańcu i
              > na smyczy. Czy właścicielka yorka z mojej klatki też ma to stworzonko
              > wyprowadzać na smyczy?? Jeśli pies jest łagodny to ie widze w tym sensu
              > najmniejszego. A tak poza tym to na osiedlu psa spuszczam tylko ja i kolega.
              > Ale robimy to za blokiem w godzinach wieczornych kiedy nikt poza ochroną nie
              > chodzi.

              Złote Dziecię, widziałem na własne oczy, jak piesek, który był zawsze bardzo
              łagodny i nigdy w życiu nikogo nie ugryzł, dziabnął w głowę małe dziecko.
              Obawiam się, że 100-procentowe bezpieczeństwo przed psimi kłami zapewnić może
              jedynie smycz i kaganiec. A mieszkańcy - jak mniemam - chcą czuć się
              bezpiecznie. Jeśli z tym się nie zgadzasz, masz prawo kupić kawałek ziemi,
              ogrodzić ją i tam puszczać sobie pieski samopas. Na dzień dzisiejszy przepisy
              wyraźnie mówią o prowadzaniu psów na smyczy i w kagańcu. I chwała straży
              miejskiej, że wreszcie zabrali się za wlepianie mandatów za nierespektowanie
              tego przepisu.
          • zzrobert Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 21:17
            12. Zabrania się parkowania pojazdów poza oznakowanymi miejscami
            parkingowymi w garażach i na terenie zewnętrznym, niezgodnie z przepisami, na
            ciągach dla pieszych albo w sposób mogący utrudnić poruszanie się innym
            pojazdom w tym specjalnym. Pojazdy, które zostały źle zaparkowane lub w
            miejscach do tego nie wyznaczonych będą wyprowadzane, przez specjalistyczną
            firmę z terenu osiedla na strzeżony parking wyłącznie na koszt Właściciela
            pojazdu.

            i do tego zmiany jakie zaproponowałem. W skrócie: właściciel ma prawo parkować
            na "swoim" miejscu. I tylko na swoim.
        • zzrobert a jak ma założyć tą komórkę wobec takich utrudnień 14.09.04, 21:10
          I ma rację (co zreszą ująłem w moich propozycjach do regulaminu)
        • nobullshit Do Brenyi 14.09.04, 21:53
          brenya napisała:

          > > Przecież to znaczy, że zmotoryzowany gość nie może zostać u mnie na noc!!
          > > A jeśli narzeczony odwiedza mnie co tydzień...
          > A Nobullshit ciagle o jednym wink)

          Bo to chyba MMŻ. (Czyli mężczyzna mojego życia)
          Ale w PS. uwzględniłam inne grupy społeczne oprócz narzeczonych smile)
      • zzrobert Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 21:09
        Nie po numerach bo cwaniak m oże jeździć kilkoma samochodami a to przeciez
        gościa a nie samochód mają sprawdzić wink
        A dlaczego niechętnie? co niemiłego napisałem?
        • nobullshit Do ZZRoberta 14.09.04, 22:00
          zzrobert napisał:

          > A dlaczego niechętnie? co niemiłego napisałem?
          O ile dobrze zrozumiałam, nie mieszkasz tutaj. (O ile zrozumiałam źle,
          to sorry i nie czytaj dalej). W związku z tym trochę mi się nie podoba,
          że zabierasz głos na forum w sposób tak autorytatywny. Nie doradzasz,
          a pouczasz. Oberwało mi się też kiedy osobiście, a ja pamietliwa jestem
          jako Skorpion. smile)

          Niewątpliwie w wielu przypadkach masz rację, ale jakoś forma mnie razi.
          Z tą "niechęcią" może przesadziłam, nie chciałam Cię urazić.

          • zzrobert Re: Do nobullshit 15.09.04, 09:12
            Dobrze pamiętasz czego nigdy nie ukrywałem.
            Może nie jestem tak "dramatycznie" zainteresowany ograniczeniami jak Ty i Twój
            MMŻ ale bywam tu często i regularnie więc dotyczą mnie te problemy bezpośrednio.
    • rkozlo Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 21:13
      Z tymi 8 godzinami to przesada.Jeżeli już to przynajmniej 32 godziny tak aby np
      gość mógł przyjechać w sobotę rano i wyjechać w niedzielę wieczorem. Ponadto
      nie widzę technicznych możliwości zliczania czasu zużytego przez gości na lokal
      w ciągu miesiąca (konieczność prowadzenia skrupulatnej dokumentacji przez
      ochronę, oj ucieszą się chłopaki). Generalnie miesięczny limit tak. bo tylko w
      taki sposób można z tych miejsc usunąć samochody mieszkańców. No i czy mamy
      podpisaną umowę z firmą odholowywująca, bo jeżeli nie to ten regulamin to tylko
      pobożne życzenia.
      Co do krat to też głupota. Drewniane kraty są zbyt delikatne by uniemożliwić
      wspinanie, a ponadto wielu je już zainstalowało (słusznie zresztą bo zwiększają
      poczucie prywatności zwłaszcza w mieszkaniach 'wnękowych'). Ponadto , oplecione
      roślinnością za kilka lat będą pięknie zdobiły nasze bloki. Zresztą nie dajmy
      się zwariować, dobry złodziej przejdzie z balkonu na balkon i bez tych krat.
      • zz_marcin Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 21:54
        Może wogóle utalmy nie 32 h tylko miesiąc?
        Jak ktos ma gościa na weekend to przed szpitalem jest płatny parking strzeżony.
        • ossa5 Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 22:09
          punkt 13 regulanimu - bezsensowy 16h
          Pomysł od gości opłaty bezesensowny wydajw mi sie że i tak juz płace wysoki
          czynsz!!!!!!!!!!!!!!!( porównujac etapA)
          pytanie do zarządcy a jak ktos przekroczy 16 h to co ochrona mu powie dzis
          odwiedzin niema zapraszam za m-c
          chyba ktos pomylił pojęcia to jest p.Mariuszu Pana prywatny folwark.
          • yigael Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 23:43
            ossa5 napisała:
            {...}
            To nie jest widzimisię pana Ł. to jest prosty skutek faktu, że na
            statystycznego zielonozaciszanina i jego czynsz przypada 0,0cośtam miejsca
            gościnnego. W braku miejsc twój gość i tak nie zaparkuje a limit zapobiegnie
            stałemu zajęciu miejsca przez "zadomowionego" gościa.
            • nobullshit Re: Regulamin Osiedla 15.09.04, 00:01
              yigael napisał:

              > ossa5 napisała:
              > {...}
              > To nie jest widzimisię pana Ł. to jest prosty skutek faktu, że na
              > statystycznego zielonozaciszanina i jego czynsz przypada 0,0cośtam miejsca
              > gościnnego. W braku miejsc twój gość i tak nie zaparkuje a limit zapobiegnie
              > stałemu zajęciu miejsca przez "zadomowionego" gościa.

              "Zadomowiony gość" czyli mieszkaniec ma auto o jakimś numerze rejestracyjnym.
              Wystarczy, jeśli ochrona nie da takiemu karty parkingowej, kiedy będzie
              wjeżdżał. Zakupy wyladuje, babcię staruszkę pod klatkę podwiezie,
              ale jeśli bedzie parkował dłużej niż kwardrans - odholować.
              • yigael Re: Regulamin Osiedla 15.09.04, 01:06
                nobullshit napisała:
                {...}
                Nie o to biega. Wyobraź sobie, że sąsiadka x ma narzeczonego, który nocuje u
                niej co dzień. Jako gość. Jeśli nie będzie jakiegoś 16/32/coklwiek godzinnego
                limitu - facet robi to legalnie. W braku wykpionego przez Ciebie limitu i przy
                założeniu że kilkoro sąsiadów ma tego rodzaju partnerów /czy siostrę
                wpółlokatorkę np./ wolnych miejsc gościnnych nie będzie nigdy. Z założenia.
                Także dla twoich gości. Coś trzeba zrobić w praktyce albo limit albo opłata sad

                Ale ja nie o tym. Wybitnie bronić będę zarządcy - regulamin to nie jego pańsko-
                folwarczne zachcianki tylko odpowiedź na nasze tj. mieszkańców narzekania na
                brak regulaminu /zresztą przecież czytasz forum/.
                Pozdrawiam.
                • nobullshit Poddaję się. Tu każde rozwiązanie będzie złe n/t 15.09.04, 01:40
                  • zzrobert Nie będzie złe zlikwiduje tylko patologie istnieją 15.09.04, 09:18
                    ce teraz.
              • zzrobert Re: Regulamin Osiedla 15.09.04, 09:16
                "Zadomowiony" odpowie prosto:
                Jakim prawem?
                i będzie miał rację. Jeśli nie jest zameldowany tutaj to jak określić czy jest
                MMŻ (gosposią) i bywa codziennie u właścicieli mieskzania czy jest mieszkańcem?
                Dlatego bez problemu wykorzysta to.
                Nadal uważam że opłata skutecznie wyeliminuje cwaniaków a dla GOŚCI da realny
                wybór miejsca przed Gminą lub tutaj płatny ale pewny parking. "Zadomowieni"
                szybko wyliczą że parkowanie tutaj NA STAŁE im się nie opłaci i problem zniknie.
        • aruen Re: Regulamin Osiedla 17.09.04, 09:53
          A zaplacisz mi za ten strzeżony parking zz_marcinie? Wyobraź sobie, że do mnie
          przyjeżdżają rodzice raz na pół roku, bo nie pochodzę z Warszawy. Jest to dla
          nich i tak dosc duży wydatek, żeby tu przyjechać. Dodatkowy wydatek
          kilkudziesięciu złotych na płatny parking spowoduje, że jazda samochodem będzie
          nieopłacalna, a inny środek transportu nie wchodzi w grę (dlaczego, to już
          nasza osobista sprawa). Turret zapewniał mnie, gdy kupowałam mieszkanie, że
          miejsca dla gości są. I ja tego oczekuję. Więc niech mi nikt przypadkiem nie
          mówi, że jak kupowałam mieszkanie to wiedziałam co biorę i mogłam sie liczyć z
          tym, że miejsc dla gości nie będzie.
          Czasem niektóre osoby mogłyby wykazać ciut więcej empatii. Zlikwidowanie miejsc
          dla gości to środek ostateczny i najłatwiejszy. Wysilmy się wspólnie i wymyślmy
          jakieś rozwiązanie, które nie będzie tak drastyczne. Ja osobiście jestem za
          limitem miesięcznym, tylko nie 16 h na litość boską. Kwestia sprawdzania ile
          dany gość stoi myślę, że jest do zrobienia, tylko trzeba chcieć. Co do limitu,
          to moim zdaniem powinien on wynosić ok. 3 dób.
          Pozdrawiam
          • brenya Re: Regulamin Osiedla 17.09.04, 10:38
            Zgadzam sie z Toba. Tak duze osiedle nie moze nie miec zadnych miejsc
            parkingowych dla gosci - to nie jest kwestia zaparkowania na sasiedniej ulicy i
            podejscie 10 metrow do bloku, a 10-15 minutowy spacer. Osiedle jest wielkie -
            zbyt wielkie, zeby odcinac mozliwosc zaparkowania w jego poblizu. I niech mi
            nikt nie mowi, ze spacer od gminy do konca etapu B to pikus. Jak przyjada
            znajomi z dzieckiem to nie wyobrazam sobie sytuacji, ze telepia sie przez cale
            osiedle w zimie, bo nie wolno im zaparkowac na osiedlu. Nie wyobrazam sobie
            sytuacji, ze podjezdzaja, wysadzaja dziecko i jada gdzies zaparkowac. To
            idiotyzm! I nie mowcie, ze widzialy galy co braly, bo jak pisze Aruen 1) Turret
            zapewnial, ze miejsca dla gosci sa 2) zdrowy rozsadek to podpowiada i nawet do
            glowy mi nie przyszlo, ze moga byc takie problemy. Na tej zasadzie rownie
            dobrze moglam podejrzewac, ze gosciom tez zabroni sie wejscia na teren osiedla
            mowiac, jak chcecie przyjsc pogadac to sa lawki pod gmina...

            Moznaby pomyslec nad systemem rezerwacji, gdy wiemy, ze np. przyjezdzaja do nas
            rodzice i potrzebujemy miejsca na caly weekend, czy na chwile dluzej - ochrona
            jest w stanie sprawdzic jak czesto takie przyjazdy sie zdarzaja i jakos nad tym
            zapanowac - a my moze mielibysmy nadzieje, ze nasz gosc ma miejsce zaklepane i
            nie bedzie paniki gdy przyjedzie.

            Dla mnie w ogole sytuacja jest kuriozalna. Nie znam innego miejsca w Warszawie,
            gdzie goscie po prostu nie moga do nas przyjechac. A przed jakimikolwiek
            odwiedzinami czlowiek sie musi zdenerwowac, bo a nuz gosc nie bedzie mial gdzie
            zaparkowac - nastepuje goraczkowe szukanie miejsca, dzwonienie po ochronie,
            panika. Moze inni maja bardziej stanowczy stosunek do znajomych i rodziny, ale
            mi jest glupio komus powiedziec "jak chcesz do mnie przyjechac, to parkuj se
            pod gmina"... Gosc i tak mowi - e tam, zaparkuje pod plotem. I co wtedy?
            Wyrzucac go? Nie wpuscic do domu zanim nie zaparkuje pod gmina? Powiedziec, ze
            jest niewychowany i niech spada, jak mu nie odpowiadaja zasady obowiazujace na
            osiedlu? Wiele razy zdarzylo sie to mi, ze znajomy mowil "spoko, postoje,
            przeciez to na chwile". I co wtedy?

            Dlaczego TP ma to w dupie? Dlaczego po prostu nie przestanie sprzedawac miejsc
            postojowych naziemnych w etapie C??? Dla mnie to jest duza wada nieruchomosci -
            niemozliwosc wygodnego z niej korzystania i Turret powinien byc jakos zmuszony
            do tego (cholerka moze sa na to jakies przepisy???), aby wolne miejsca
            postojowe zapewnial. To jest ZA DUZE osiedle, zeby dralowac pod Gmine.

            Z drugiej strony nalezy jednak ukrocic notoryczne przesiadywanie gosci na
            miejscach postojowych. I tu mam pytanie do zzroberta? Jezeli jestes czestym
            gosciem, to gdzie parkujesz? Czy jestes na tyle czestym gosciem (a odnosze
            takie wrazenie), ze placisz za siebie czynsz?
            • zzrobert a miałem już nie odpisywać ale muszę 17.09.04, 11:02
              1. Nikt nie ma obowiązku zapewnić komukolwiek miejsc gościnnych.
              2. Ochrona jak widać "radzi sobie" z pilnowaniem tychże miejsc.
              3. rezerwacje patrz pkt.2.
              4. JEŻELI MASZ PAPIER że TP zapewniał miejsca gościnne to masz je na 100% - ja
              tego papieru nie widziałem więc się na razie nie wypowiem. (oby nie było 2
              miejsca na 3 etapy).
              5. zdrowy rozsądek? to gdzie masz takie miejsca? Z tego co teraz pamiętam to
              tylko na starych osiedlach (spółdzielnianych) są takie wolne miejsca. (u mnie
              jest 2zł/h na niewykupionych miejscach developera).
              6. co do niemożności wejścia gości do bez powodu dramatyzujesz.
              7. TP nie ma obowiązku nic dawać. Tak jak Ty nie masz obowiązku zapewnić mi
              miejsca jak przyjadę do Ciebie. Często parkuję pod Gminą - miejsc gościnnych
              stale brak a często i tak parkują na nich mieszkańcy.
              8. TP nie przestanie sprzedawać miejsc bo z tego żyje. Może jeszcze ma
              przestasć budować ZZC bo Ci świat zasłania? Litości podstaw ekonomii nie
              zmienisz.
              9. Za duże osiedle? To po co kupiłaś mieszkanie na tak dużym? Nie widziałaś co
              się święci?
              10. Złap mnie jeśli potrafisz wink (mogę nawet podać informacje pomocnicze).

              Jak mamy rozmawiać merytorycznie to stawiaj jakieś realne pytania.
              • brenya Re: a miałem już nie odpisywać ale muszę 17.09.04, 11:46
                ZZRobercie. Jak zwykle zjadliwosc przeslania Ci zdolnosc rozumowania.

                Istnieja przepisy budowlane okreslajace ilosc miejsc w garazach podziemnych w
                budynkach powyzej ilustam mieszkan. Mimo, ze pewnie deweloperowi sie to nie
                oplaca, musial zbudowac AZ tyle miejsc parkingowych (ktore stoja puste...), bo
                tak nakazuje mu prawo. Koniec kropka.

                Ja sie probuje dowiedziec, bo prawa budowlanego nie znam, czy nie istnieja
                odpowiednie przepisy nakladajace na dewelopera obowiazek umozliwienia dojazdu
                do nieruchomosci i zaparkowania pod nia. W sytuacji extremalnej, w braku
                odpowiednich przepisow deweloper mogl wszkaze zbudowac 50 blokow takich jak
                nasze i nie wybudowac miedzy nimi drog dojazdowych, zadnych naziemnych miejsc
                parkingowych, a zamiast tego mogl zrobic ogrodki i sprzedawac je mieszkancom...

                Takze pytanie jest jak najbardziej na miejscu i jak najbardziej merytoryczne.
                Jezeli jestes w stanie zapewnic mnie, ze prawo budowlane nie naklada na
                dewelopera koniecznosci zapewnienia ilus tam miejsc postojowych (w stosunku do
                wielkosci inwestycji! a nie to, ze dwa miejsca na 1000 mieszkan) to bede
                wdzieczna. Jezeli nie wiesz - daruj sobie komentarze.

                > 4. JEŻELI MASZ PAPIER że TP zapewniał miejsca gościnne to masz je na 100% -
                ja
                > tego papieru nie widziałem więc się na razie nie wypowiem

                Taki argument jest smieszny. Nie mam rowniez na papierze zapewnienia TP, ze na
                osiedlu bedzie chodnik, albo furtka wejsciowa. Czy gdybym musiala skakac przez
                ogrodzenie tez bys mi mowil, ze to jest takie oczywiste, bo nikt mi na papierze
                nie napisal, ze furtka bedzie?

                > 9. Za duże osiedle? To po co kupiłaś mieszkanie na tak dużym? Nie widziałaś
                co
                > się święci?

                Otoz nie, bo zapewniono mnie, ze normalny dojazd i mozliwosc zaparkowania na
                osiedlu bedzie...


                > 10. Złap mnie jeśli potrafisz wink (mogę nawet podać informacje pomocnicze).

                Nie, nawet nie chce. Pytam z czystej ciekawosci - czy osoba tak zaangazowana w
                zycie osiedla, na ktorym nawet nie mieszka, czesto pouczajaca innych o
                znajomosci regulaminu itp. placi za wywoz swoich smieci i uzywanie windy... smile
                • zzrobert Re: a miałem już nie odpisywać ale muszę 17.09.04, 12:16
                  brenya napisała:

                  > ZZRobercie. Jak zwykle zjadliwosc przeslania Ci zdolnosc rozumowania.
                  >
                  > Istnieja przepisy budowlane okreslajace ilosc miejsc w garazach podziemnych w
                  > budynkach powyzej ilustam mieszkan. Mimo, ze pewnie deweloperowi sie to nie
                  > oplaca, musial zbudowac AZ tyle miejsc parkingowych (ktore stoja puste...),
                  bo
                  > tak nakazuje mu prawo. Koniec kropka.
                  Istnieją takie przepisy i co z tego?
                  TP ma prawo mieć tyle garaży ile chce. i sprzedać ich tyle ile chce i za tyle
                  za ile chce. Za to na szczęście dla Ciebie nie ma przepisu że Ty musisz kupić
                  miejsce garażowe razem z mieszkaniem.


                  > Ja sie probuje dowiedziec, bo prawa budowlanego nie znam, czy nie istnieja
                  > odpowiednie przepisy nakladajace na dewelopera obowiazek umozliwienia dojazdu
                  > do nieruchomosci i zaparkowania pod nia. W sytuacji extremalnej, w braku
                  > odpowiednich przepisow deweloper mogl wszkaze zbudowac 50 blokow takich jak
                  > nasze i nie wybudowac miedzy nimi drog dojazdowych, zadnych naziemnych miejsc
                  > parkingowych, a zamiast tego mogl zrobic ogrodki i sprzedawac je
                  mieszkancom...

                  Jak już podałaś ma obowiązek wybudowac miejsca parkingowe pod lub naziemne. I
                  tyle. Nie ma obowiązku ich dawać w prezencie. A przestrzegając przepisów może
                  postawić "podobne" osiedle i tylko brak chętnych do zakupu może go od tego
                  odwieść. Co do drogi to lekko się mijamy więc podpowiem - droga dojazdowa jest,
                  nawet chodniki są.


                  > Takze pytanie jest jak najbardziej na miejscu i jak najbardziej merytoryczne.
                  > Jezeli jestes w stanie zapewnic mnie, ze prawo budowlane nie naklada na
                  > dewelopera koniecznosci zapewnienia ilus tam miejsc postojowych (w stosunku
                  do
                  > wielkosci inwestycji! a nie to, ze dwa miejsca na 1000 mieszkan) to bede
                  > wdzieczna. Jezeli nie wiesz - daruj sobie komentarze.
                  I znowu się mijamy.
                  Oczywiście że nakłada ale nie za darmola jak Ty uważasz. Przecież TP wybudował
                  maaaasę miejsc. Nawet część sprzedał. A gościnne? To "prezent" by było więcej
                  chętnych do zakupu mieszkań. Zorientuj się w przepisach i nie bij piany.


                  > > 4. JEŻELI MASZ PAPIER że TP zapewniał miejsca gościnne to masz je na 100%
                  > -
                  > ja
                  > > tego papieru nie widziałem więc się na razie nie wypowiem
                  >
                  > Taki argument jest smieszny. Nie mam rowniez na papierze zapewnienia TP, ze
                  na
                  > osiedlu bedzie chodnik, albo furtka wejsciowa. Czy gdybym musiala skakac
                  przez
                  > ogrodzenie tez bys mi mowil, ze to jest takie oczywiste, bo nikt mi na
                  papierze
                  >
                  > nie napisal, ze furtka bedzie?
                  Bez komentarza.



                  >
                  > > 9. Za duże osiedle? To po co kupiłaś mieszkanie na tak dużym? Nie widział
                  > aś
                  > co
                  > > się święci?
                  >
                  > Otoz nie, bo zapewniono mnie, ze normalny dojazd i mozliwosc zaparkowania na
                  > osiedlu bedzie...
                  hehehe to idź do tych co Cię zapewniali. Co jeszcze Ci zapewniono?



                  > > 10. Złap mnie jeśli potrafisz wink (mogę nawet podać informacje pomocnicze)
                  > .
                  >
                  > Nie, nawet nie chce. Pytam z czystej ciekawosci - czy osoba tak zaangazowana
                  w
                  > zycie osiedla, na ktorym nawet nie mieszka, czesto pouczajaca innych o
                  > znajomosci regulaminu itp. placi za wywoz swoich smieci i uzywanie windy... smile
                  Za swoje płacę choć to nie ma nic do tego wątku. A tu jednak poproszono mnie o
                  to. Bo niektórzy (w przeciwieństwie do Ciebie) jak się nie znają lub nie mają
                  czasu to proszą innych o pomoc a nie biją pianę bez znajomosci tematu i
                  narzekają na wszystko nie starając się nic zmienić.
                  • brenya Re: a miałem już nie odpisywać ale muszę 17.09.04, 12:43
                    ZZRobercie. Nie powinnam z Toba rozmawiac, bo wieksza przyjemnosc sprawia mi
                    rozmowa ze sciana - ta przynajmniej cos stara sie zrozumiec.

                    > TP ma prawo mieć tyle garaży ile chce. i sprzedać ich tyle ile chce i za tyle
                    > za ile chce.

                    To, ze Turret moze sprzedac swoje garaze, za cene taka jaka sobie zazyczy - to
                    oczywiste. Nie zrozumiales jednak, ze gdyby mial wybor zbudowalby o wiele mniej
                    garazy, bo stoja one puste, a koszty ich budowy sa duze. Turret jednak musial
                    zbudowac AZ (powtorze to AZ jeszcze raz, moze zrozumiesz) tyle garazy, bo taki
                    obowiazek naklada na niego prawo. Gdyby tak nie bylo moglby z powodzeniem
                    wybudowac dwa razy mniej garazy i zapewne by to zrobil.

                    Rozumiesz teraz, ze Twoj komentarz jest od paki?


                    > Jak już podałaś ma obowiązek wybudowac miejsca parkingowe pod lub naziemne. I
                    > tyle. Nie ma obowiązku ich dawać w prezencie.

                    Skad wiesz? Wlasnie o to przeciez pytam. Sa przepisy, czy ich nie ma? Skad
                    jestess taki pewny, ze prawo nie mowi ile miejsca obok budynku ma
                    byc "wolnodostepne" dla samochodow, a jaki procent mozna sprzedac? Napisalam -
                    podaj mi podstawe prawna, przyznam Ci racje.

                    Skoro deweloper ma obowiazek budowac wiecej miejsc parkingowych niz mu
                    potrzeba, to byc moze ma takze obowiazek udostepnic czesc miejsca pod
                    parkingiem - i to bez zadnej laski?

                    odwieść. Co do drogi to lekko się mijamy więc podpowiem - droga dojazdowa jest,
                    >
                    > nawet chodniki są.


                    A dlaczego sa? Wolna wola dewelopera - gest dobrej woli, czy moze jednak wymog
                    przepisow budowlanych...? Jak juz cos komentujesz to zastanow sie co i jak.

                    > Oczywiście że nakłada ale nie za darmola jak Ty uważasz. Przecież TP
                    wybudował
                    > maaaasę miejsc. Nawet część sprzedał. A gościnne? To "prezent" by było więcej
                    > chętnych do zakupu mieszkań. Zorientuj się w przepisach i nie bij piany.


                    Wybudowal maaaase, bo tak mu kaze prawo, a nie z wolnej woli. Co do prezentow -
                    prosze Cie o pomoc w zorientowaniu sie w przepisach. Jak narazie widze, ze Ty
                    je znasz swietnie. Wiec moze podaj mi podstawe prawna, abym mogla poczytac i
                    przyznac Ci racje?


                    > Bo niektórzy (w przeciwieństwie do Ciebie) jak się nie znają lub nie mają
                    > czasu to proszą innych o pomoc a nie biją pianę bez znajomosci tematu i
                    > narzekają na wszystko nie starając się nic zmienić.

                    Ze co??? Coz to za komunal znowu? Przeczytaj jeszcze raz co napisales,
                    wytlumacz najpierw sobie, a potem mi co co Ci chodzi.




                    • zzrobert EOT 17.09.04, 13:52
                      Nawet na tym forum był linki ale nie korzystałaś widocznie z nich.
                      Nie zamierzam uczyć Cię wszystkiego odrobina chęci przyda się i Tobie.
                      Swoje powiedziałem jeżeli zrozumiesz to dobrze jak nie to też fajnie.
                      • brenya Re: EOT 17.09.04, 14:36
                        No i co z tych linkow wynikalo? Mozesz powiedziec, bo ja wlasnie przeczytalam
                        przepisy i wynika z nich nie calkiem to samo, co twierdzisz, ze wynika.

                        Ponizej przytaczam odpowiedni fragment ROZPORZ¥DZENIA MINISTRA INFRASTRUKTURY
                        z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny
                        odpowiadaæ budynki i ich usytuowanie.
                        (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.)

                        Miejsca postojowe dla samochodów osobowych
                        § 18. 1. Zagospodarowujac dzialke budowlana, nalezy urzadziæ, stosownie do jej
                        przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów u¿ytkowników
                        sta³ych i PRZEBYWAJACYCH OKRESOWO, w tym równie¿ miejsca postojowe dla
                        samochodów, z których korzystaj¹ osoby niepe³nosprawne.
                        2. Liczbê i sposób urz¹dzenia miejsc postojowych nale¿y dostosowaæ do wymagañ
                        ustalonych w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, z
                        uwzglêdnieniem potrzebnej liczby miejsc, z których korzystaj¹ osoby
                        niepe³nosprawne.

                        Z przepisu jasno wynika, ze miejsca postojowe dla osob przebywajacych okresowo
                        (czyli gosci...) maja na osiedlu sie znajdowac. Pytanie ile. A to, jak mowi
                        drugi przepis, wynika z decyzji o warunkach zabudowy. Mozliwosc 1: albo warunki
                        te sa zdroworozsadkowe i zapisano tam, ze miejsc postojowych powinno byc na
                        1000 mieszkan przynajmniej X i deweloper sie z tego zwyczajnie nie wywiazal,
                        albo mozliwosc 2: deweloper dal niezla lapowke za to, aby w decyzji o warunkach
                        zabudowy wpisano, ze liczba takich miejsc na 1000 mieszkancow to 5 (?).

                        Either way - to trzeba sprawdzic. Czy ktos ma pomysl jak mozna wejrzec do
                        takiej decyzji o warunkach zabudowy?
            • yigael Breny'i i Aruen zbiorczo 17.09.04, 11:28
              Nie trzeba być z poza Warszawy, żeby cierpiec z powodu braku dostepnych miejsc
              dla gości. Moich rodziców też wolałbym pod gminę nie wysyłać.

              Na razie wolnych miejsc z reguły nie ma. Z reguły parkują na nich te same
              samochody w różnych konfiguracjach. Coś z tym trzeba zrobić - limit, opłata
              albo ????

              Brenya napisała:

              > Nie znam innego miejsca w Warszawie,
              > gdzie goscie po prostu nie moga do nas przyjechac. A przed jakimikolwiek
              > odwiedzinami czlowiek sie musi zdenerwowac, bo a nuz gosc nie bedzie mial
              > gdzie
              > zaparkowac - nastepuje goraczkowe szukanie miejsca, dzwonienie po ochronie,
              > panika.

              Tu się z tobą muszę zgodzić i nie zgodzić /chyba powinienem politykiem ostać wink/
              znam w Warszawie wiele osiedli gdzie miejsc dla gości nie ma. Po prostu nie ma
              i już. Jest tylko garaż albo/i parking w całości wykupiony przez mieszkańców.
              Wjazd gości na rozładunek i wyjazd za bramę. Ale! Ale we wszystkich takich
              przypadkach, w bezpośrednim sąsiedztwie owej bramy znajduje się
              kilka/naście/dziesiąt ogólnodostępnych miejsc parkingowych. Czasem nie całkiem
              ogólnodostępnych bo opatrzonych tabliczką "Miejsca dla mieszkańców i gości
              osiedla XXXX". Formalnie miejsca są poza strzeżonym terenem osiedla,
              nieformalnie kamera wisi i budka ochrony niedaleko.

              Mam nadzieję że jakiś ogólnodostępny parking powstanie przy Etapie C - byłby
              wskazany ze względu na planowane obiekty handlowo/usługowe i zakaz wjazdu na
              teren osiedla, a mógłby spełniać podwójnie pożyteczną rolę - w dzień parking
              dla klientów - wieczorem i nocą dla gości. Spróbuję się czegoś dowiedzieć od
              Turret'a. Może się przyznają /w końcu mogę być potencjalnym kupcem lokalu
              komercyjnego - to wolny kraj wink/.
              • brenya Re: Breny'i i Aruen zbiorczo 17.09.04, 11:52
                yigael napisał:

                >> Na razie wolnych miejsc z reguły nie ma. Z reguły parkują na nich te same
                > samochody w różnych konfiguracjach. Coś z tym trzeba zrobić - limit, opłata
                > albo ????


                A moze to zzrobert? smile Kiedys sie musze zaczaic i przylukac... Moze zlapie na
                goracym uczynku smile)



                > Tu się z tobą muszę zgodzić i nie zgodzić /chyba powinienem politykiem
                ostać wink
                > /
                > znam w Warszawie wiele osiedli gdzie miejsc dla gości nie ma. Po prostu nie
                ma
                > i już. Jest tylko garaż albo/i parking w całości wykupiony przez mieszkańców.
                > Wjazd gości na rozładunek i wyjazd za bramę. Ale! Ale we wszystkich takich
                > przypadkach, w bezpośrednim sąsiedztwie owej bramy znajduje się
                > kilka/naście/dziesiąt ogólnodostępnych miejsc parkingowych. Czasem nie
                całkiem
                > ogólnodostępnych bo opatrzonych tabliczką "Miejsca dla mieszkańców i gości
                > osiedla XXXX". Formalnie miejsca są poza strzeżonym terenem osiedla,
                > nieformalnie kamera wisi i budka ochrony niedaleko.


                Mam pytanie - jak duze sa te osiedla? W bloku mojego kolegi na Woli rowniez
                wszystkie miejsca postojowe naleza do mieszkancow i stoi szlaban zabraniajacy
                wjazdu - ale 5 metrow od szlabanu jest normalny parking, a obok normalne
                uliczki, gdzie zaparkowac mozna. Ale blok jest jeden, klatki trzy i zadna
                roznica czy zostawie samochod bezposrednio pod blokiem, czy 10 metrow dalej.
                Nasze osiedle to aglomeracja! To tak jakby zbudowac wies, ogrodzic plotem i
                powiedziec, ze mieszkancy maja parkowac w innej wsi.

                >
                > Mam nadzieję że jakiś ogólnodostępny parking powstanie przy Etapie C - byłby
                > wskazany ze względu na planowane obiekty handlowo/usługowe i zakaz wjazdu na
                > teren osiedla, a mógłby spełniać podwójnie pożyteczną rolę - w dzień parking
                > dla klientów - wieczorem i nocą dla gości. Spróbuję się czegoś dowiedzieć od
                > Turret'a. Może się przyznają /w końcu mogę być potencjalnym kupcem lokalu
                > komercyjnego - to wolny kraj wink/.
                >


                Ja sobie nie wyobrazam, ze taki parking moglby nie powstac! A Turret Ci powie,
                ze miejsca oczywiscie beda, a jakze - tak samo jak mowil ciagle potencjalnym
                kupcom, budujac etap B...
                • yigael Re: Breny'i i Aruen zbiorczo 17.09.04, 12:04
                  Brenya napisała:

                  > Mam pytanie - jak duze sa te osiedla?

                  Porównywalnej wielkości /jedno sporo większe/.
                  Ale parking nie jest po drugiej stronie szerokie j ulicy smile
                  /nie mówiąc o tym, że na parkingu pod "ratuszem" w każdej chwili mogą postawić
                  szlaban - w końcu ich teren nie?
                  • zzrobert I mają do tego prawo. 17.09.04, 12:23
                    W końcu prawo własności zaczyna obowiązywać.
                • zzrobert Re: Breny'i i Aruen zbiorczo 17.09.04, 12:22
                  brenya napisała:
                  > Mam pytanie - jak duze sa te osiedla? W bloku mojego kolegi na Woli rowniez
                  > wszystkie miejsca postojowe naleza do mieszkancow i stoi szlaban zabraniajacy
                  > wjazdu - ale 5 metrow od szlabanu jest normalny parking, a obok normalne
                  > uliczki, gdzie zaparkowac mozna. Ale blok jest jeden, klatki trzy i zadna
                  > roznica czy zostawie samochod bezposrednio pod blokiem, czy 10 metrow dalej.
                  > Nasze osiedle to aglomeracja! To tak jakby zbudowac wies, ogrodzic plotem i
                  > powiedziec, ze mieszkancy maja parkowac w innej wsi.
                  Bo te "inne" miejsca i uliczki nie są już własnością tej ogrodzonej wspólnoty
                  są gminne lub "niczyje" czyli okolicznych osiedli.
    • nobullshit Re: Regulamin Osiedla 14.09.04, 22:11
      Przeczytałam całość i dodaję jeszcze kilka uwag.

      1) zgadzam się z przedmówcami, że po "podpórce na pnącza" żaden złodziej nie
      wejdzie, że jak zarosną będzie ładnie, a poza tym zastanawiam się,
      czy naprawdę jest na to przepis - to nie kraty metalowe, nie szyby robiące
      z balkonu loggię. Z równą logiką możnaby nakazać mieszkańcom, żeby sadzili
      identyczne kwiatki w identycznych skrzynkach. Zresztą zakaz jest sformułowany
      nieprecyzyjnie - jak ustalić, która kratka zagraża, a która nie? Ekperyment
      przeprowadzić? Jak się zarwie pod Panem Zarządcą, to może zostać? Poza tym:
      prawo nie działa wstecz.

      2) Zgadzam się z Brenyą, że należałoby dodać explicite zakaz wystawiania
      czegokolwiek (śmieci, kartonów, itp) przed własne drzwi. Nie wiem, czy punkt
      siódmy o zastanawianiu ciągów komunikacyjnych tu wystarcza.

      3) "wzajemna pomoc"? z punktu pierwszego? Trochę zabawne.

      Reszta może być smile
      • aktywista13 pkt 11 15.09.04, 09:12
        przepisów porządkowych, dotyczący samochodów dostawczych jest nieprecyzyjny.
        Samochodem dostawczym może być np. Seicento van, jak i inny samochód z kratką.
        Bardziej nadaje się wpisanie w tym miejscu pojazdów, które ze względu na swój
        stan stanowią zagrożenie dla otoczenia (np. rozbitych, z wybitą szybą czy
        wyciekającym olejem).
        • aktywista13 Re: pkt 11 15.09.04, 09:23
          Napisałem o seicento, a ktoś już to napisał - pełna zgodnośćsmile Co do miejsc
          parkingowych - one i tak niedługo znikną, bo Turret przypisuje je przede
          wszystkim na sprzedaż etapowi C - i po krzyku. Więc nastawmy się na to, że
          gościoe parkują pod urzędem lub na naszych miejscach, a na teren wjeżdżają
          tylko doraźnie, np. coś zostawić (zakupy etc.). 16 godzin to trochę wydumana
          godzina, ale zupełnie wystarczająca. Jak ktoś ma przyjaciela na zewnątrz (czy
          też partnera, wujka etc.) no to musi się liczyć z tym, że nasze osiedle nie
          zapewni darmowego i bezpiecznego parkingu w czasie urlopu, ani na czas upojnej
          nocy - niestety. I tak za miejsca parkingowe należące do etapu D, a będące pod
          kl. 4 i 5 etapu A płaci tylko etap A, a korzystają wszyscy. (to oczywiście tak
          na marginesie).
          • zlote_dziecie Re: pkt 11 15.09.04, 09:44
            Peugeot 206 moich rodziców ma w papierach napisane, że jest to samochód
            ciężarowy czy dostawczy...sama nie jestem pewna co dokładnie. Czy teraz nie
            będzie mógł wjeżdzać? Są ludzie na osiedlu którzy posiadają samochody dostawcze
            i parkują je na zewnątrz. Oni też nie będą mogli wjechać?? Troche bezsensu sad/A
            co do miejsc dla gości, można zawzze wprowadzić symboliczną opłatę, np. 1 zł.
            Za pare godzin to będzie raptem pare złotych, ale jak ktoś staje na dłużej to
            już sie robi 14 za dobę. Do tego można zatrudnić parkingowego. Może to dziwnie
            i śmiesznie brzmi, ale jakby sie nad tym zastanowić to coś konkretnego można by
            wymyśleć. Pozdrawiam smile
          • moze_zz parkowanie i statystyki 15.09.04, 09:46
            Ktoś z Was wcześniej wspominał o statystyce... 16h/tydzień daje 832 h rocznie -
            to lekko ponad 34 dni. Skoro mam się czepiać, to ja chcę te 34 dni jak rodzina
            z drugiego końca Polski raz do roku na urlop do mnie przyjeżdża.

            Poza tym, jak kupowałam mieszkanie tutaj, to w umowie nie miałam, że będę
            mieszkać w niedostępnej twierdzy, a moi goście jak chcą, to niech na Bródnie
            parkują.

            Ja w takiej postaci tego nie podpiszę.
            • yigael Re: parkowanie i statystyki 15.09.04, 10:17
              Ale przecież to generalnie nic nie zmienia chyba że...
              Przecież od tego regulaminu miejsc nie ubywa /raczej przybędzie/, kupowałaś
              mieszkanie na osiedlu strzeżonym z kontrolą dostępu /szlabany na reklamach
              etc./ miejsc dal gości jest tyle - ile jest co więc chcesz osiągnąć nie godząc
              się na ten punkt regulaminu? Stawanie na trawniku? Na czyimś miejscu? Na
              podjeździe do śmietnika? Gdzie? Bo miejsc od braku jakiegoś usnakcjonowanego
              porządku nie przybędzie, a w braku sankcji zawsze ktoś będzie stał na chodniku.
              • yigael Dostawcze? 15.09.04, 10:40
                A pkt. o samochodach dostawczyczh faktycznie można jakoś przeredagować, bo w
                obecnej formie dopuszcza on przedłużonego i podwyższonego Forda Transita na 14
                osób /czyli de facto autobus/ a wyklucza Cinquecento Vana. Może zostać przy
                tych 3,5 tony? Albo 2,5 tony /kodeks dopuszcza ich postój częściowo na
                chodniku/? Innych pomysłów nie mam.
            • ossa5 Re: parkowanie i statystyki 15.09.04, 22:07
              popieram,
              W umowie przedstepnej i w akcie notarialnym nic nie jest wspomniane o ternimach
              i czasu odwiedzin rodziny i znajomych,
              niedługo dojdzie do tego żebedziemy płacic albo mieć wyznaczone godziny
              przebywania na tereni osiedla i korzystania z powietrza jakie sie umosi na tym
              chromionym cenzuralnym regulaminowym i chorym osiedlu
              • yigael Re: parkowanie i statystyki 15.09.04, 22:19
                Ossa5 napisała:
                {...}
                Ale gdzie Chcesz stawiać samochody gości? Fizycznie gdzie? Miejsc gościnnych
                jest kilka. Jeśli nie znajdziemy metody by były one dla gości to będą legalnie
                zajęte na stałe. I gdzie wtedy postawisz samochód rodziny? /której odwiedzin
                nikt nie chce ani nie ma prawa ograniczać/. No gdzie? Na chodniku? Na trawniku?
                Gdzie?
                • ossa5 Re: parkowanie i statystyki 15.09.04, 22:49
                  jakie samochody na stałe a kto daje kluczki do miejsc ochrona i wiedza że to
                  lokator tak?to konsekwecje wyciagamy od nich ma osiedlu mamy dobrych
                  obserwatorów którzy doskonale widze że to samochody mieszkanców tak? to laweta
                  i nara proste
                  pije do tego że nie wyobrazam sbie sytuacji że ktos do mnie przyjechał i po 8 h
                  domofon do dzwi od ochrony czas wizyty sie skończył zegnam sorry za dużo kasy
                  kosztowało mnie to mieszkanie abym czuła sie tu jak intruz .
                  • yigael Re: parkowanie i statystyki 16.09.04, 00:37
                    Ossa5 napisała:
                    {...}
                    Nie. Nie o to chodzi. Chodzi o to że jeśli NIE MA ŻADNYCH LIMITÓW to ochroniarz
                    daje klucz każdemu wskazanemu przez mieszkańca gościowi. Np. pod nr. xyz
                    mieszka pani Iksińska pozostająca w wolnym związku z panem Ygrekowskim. Imprezy
                    robią u Ygrekowskiego bo ma chatę do remontu, ale sypiają u Iksińskiej z tych
                    samych powodów. Formalnie Ygrekowski jest na ZZ gościem. Przy braku limitów
                    dostaje LEGALNIE klucz od ochrony. CODZIENNIE. I nikt nie ma go prawa wywozić.
                    Niech dwóch sąsiadów ma narzeczone, a ktoś gości przez dłuższy czas kuzna i
                    miejsc dla gości nie będzie. Legalnie bo przy braku limitu gość może postawić
                    wóz na dwa kwartały i jeździć autobusem nie? Jaśniej nie umiem.
                    A skoro ciągle piszesz o pieniądzach, to zrozum ludzi, którzy wybulili kasę na
                    mieszkanie, dorzucili następną na garaż czy miejsce postojowe, a ich goście
                    stają pod ratuszem bo jakiś "zaradny" kupił sobie pomieszczenie gospodarcze
                    zamiast miejsca i staje na gościnnym. Albo i na chodniku. Też bym wolał, żeby
                    nie było konieczności kombinowania i zamykania miejsc na klucz. Niestety okazja
                    jest dla niektórych zbyt kusząca i mamy co mamy.
                    Ps. Wymyśl inny system, który odsieje "zadomowionych" gości. Może limit
                    bezpłatny a potem nie domofon i pojechali tylko opłata? Nie wiem. Ale wiem że
                    brak sankcji za nadużywanie "gościnności" równa się notoryczny brak miejsc dla
                    gości. Twoich i moich.

                    Cholera jak by się nie obrócił d..a zawsze z tyłu wink.
                    Pozdrawiam.
    • jott7 Re: Regulamin Osiedla 15.09.04, 21:07
      Szanowny Panie zarzadco Mariuszu ł! systematycznie olewał Pan wszelkie dyskusje
      o osiedlu jakie tu prowadzilismy.A szkoda bo projekt regulaminu byłby konkret-
      niejszy. Ale skoro teraz ma Pan do nas sprawę to ,tak myslę, nie wezmiemy z
      Pana przykładu i kazdy cos do projektu dołozy.Ja takze

      -wydaje sie że powinny byc przyjete dwa dokumenty: statut wspólnoty
      i regulamin porzadku domowego

      -projekt regulaminu porządku powinien /zapisy /powinny byc bardziej
      zwiazane z realiami naszego osiedla

      -brakuje rozdziału o obowiazkach zarządcy a takze jak jest on prawnie
      umocowany,w oparciu o co wykonuje swoje obowiazki

      - brakuje zapisu o zasadach komunikacji z Panem zarzadca/administratorem
      w tym zapisu o komunikacji elektronicznej

      - brak takze zapisu o roli i obowiazkach zarzadcy w w respektowaniu
      zapisów regulaminu

      - Brakuje roadziału o sprawach bezpieczeństwa osiedla a tam na czym
      polega funkcja ochrony, jakie są jej prawa i obowiazki, kwestie
      kontaktowania sie mieszkańców z ochrona itp

      - proponuje na przyszłość wprowadzic jakiś zapis regulujący prowadzenie
      działalnosci gospodarczej przez mieszkańców lub najemców itp itp


      W sumie warto aby Szanowny Pan zarzadca poswiecił jeden wieczór i zapoznał sie
      z tym o czym tu piszemy, drugi wieczór aby wpisał do jakiejs wyszukiwarki
      hasło ,, regulamin wspólnoty ,, i zapoznał sie co inni wymyslili i następnie
      dał opracowany na tej podstawie projekt jakiemus radcy prawnemu i wtedy
      dopiero przedstawił to nam do dyskutowania. Nie podoba mi sie ostatnie zdanie
      postu Pana M.Ł który wybierze rozsadne propozycje.... To Pan ma przedstawic
      takie propozycje !!!!!
      -
      • zzpiotr intranet, intranet !!!! 16.09.04, 09:37
        > - brakuje zapisu o zasadach komunikacji z Panem zarzadca/administratorem
        > w tym zapisu o komunikacji elektronicznej
        >
        > - brak takze zapisu o roli i obowiazkach zarzadcy w w respektowaniu
        > zapisów regulaminu
        No własnie, przecież jak widać powyżej cała dyskusja od o tym po której
        godzinie gośc przestaje byc gościem bierze się z tego że ochrona - majac
        najwiecej danych - nie jest w stanie tej "róznicy" wychwycić.
        Powstaje więc pytanie czy nowy regulamin nadal nie będzie martwy jak ochrona
        jest slepa ?
        >
      • zzdorka Re: Regulamin Osiedla 16.09.04, 10:43
        Podczepiam sie pod wypowiedz Jott7.

        Nie znam sie na prawie, ale w naszym interesie jest okreslenie mozliwosci
        kontroli zarzadcy przez Komisje Rewizyjna. Komisja nam sie dwoi i troi i
        wykonuje prace za zarzadce, zamiast tylko go kontrolowac i zatwierdzac albo
        odrzucac jego pomysly.
        Ale pojecia nie mam jak by to mialo praktycznie wygladac. Ktos ma pomysl?

        [Nieaktualna wypowiedz, jesli taki dok. juz istnieje].

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka