zz_nowy
22.02.05, 12:49
Litości...
Ucywilizuj wreszcie swojego nieprzystosowanego brata... Boję się pójść do
niego i zwrócić mu uwagę bo zaraz się okaże że muszę płacić mu za
psychoanalityka, który będzie naprostowywał jego zdruzgotaną (moją uwagą)
duszyczkę...
chodzi o głośną muzykę.