Dodaj do ulubionych

bródnowski Biskupin ??

20.07.05, 10:15
www.biznespolska.pl/wiadomosci/prasa/?cityID=warszawa&contentID=112525
mam nadzieję że pomysł będzie zrealizowany wink))
Obserwuj wątek
    • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 10:37
      a mi od jakiegos czasu po głowie chodzi taka myśl:

      tereny PGR stają się od jakiegos czasu osiedlami mieszkaniowymi, predzej czy
      później prawdopodobnie (w ten czy inny sposób) zostanie zabudowany cały teren

      może zanim satnie się to faktem warto byłoby zrobic jakies badania
      archeologiczne? W formie zabawy, społecznej, amatorów kierownaych przez
      chętnych profesjonalistów - bardziej seria pikników niż badania obciążające
      państwową kasę
      • yigael Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 11:44
        Mooj'u jako archeolog z wykształcenia pozwolę sobie skomentować twój pomysł.
        Po pierwsze te pola są już przebadane tak powierzchniowo czy sondażami, jak i
        metodami geofizycznymi i lotniczymi.
        Po drugie nadzór archeologiczny przy inwestycjach jest jaki jest, ale jest.
        Po trzecie w końcu w archeologii łączenie w jednym przedsięwzięciu komponenty
        naukowo-badawczej z dydaktyczno-popularyzatorską odbywa się zawsze ze szkodą
        dla obu. Wbrew pozorom badania wykopaliskowe to nie grzebanie w piasku w
        poszukiwaniu zabytków, ale dosyć żmudny, precyzyjny i wymagający sporej
        interdyscyplinarnej wiedzy proces, który wymaga spokoju, czasu staranności i
        fachowości. Archeologia ma też tę szczególną cechę, że badając stanowisko
        archeologiczne metodami wykopaliskowymi równocześnie bezpowrotnie je niszczymy -
        stąd nawet profesjonalnie przebadane stanowiska nie są kopane w całości -
        zawsze pozostawia się jakąś część nietkniętą - dla potomności.
        Podsumowując: piknik jak najbardziej, amatorskie wykopaliska raczej nie.
        • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 11:53
          smile
          załozenie: zniszczone i tak będzie bezpowrotnie (na ZZ już raczej nie
          przebadzasz nic - prawda?)
          pewnie że ze szkodą jakżeby inaczej
          ale rozumiem Twój punkt widzenia..tak mi tylko chodziło po głowie..
          tzn nie żebym podzielał argument o większym zniszczeniu które może spowodować
          wejście kilkudziesieciu osób-amatorów w porównaniu z budową ale uznaję że
          istnieje szansa że nadzór archeologiczny przy inwestycjach daje pewien komfort
          psychicznysmile
          pozdrawiam
          • yigael Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 12:44
            Wiesz nadzór polega także na opiniowaniu inwestycji pod kątem tego co jest /lub
            ma szansę być/ pod ziemią - po to cała geofizyka, fotogrametria, statystyka,
            odwierty, powierzchniówki, sondaże etc. etc.
            A amatorzy na wykopaliskach mogą obsługiwać taczki, albo z całą powagą prowdzić
            eksplorację w powierzonym im przez prowadzącego wykopie. Ostatni
            amatorzy /dzieci z pobliskiej wiejskiej szkoły wraz z nauczycielką/ jakich
            miałem przyjemność wprowadzać w arkana wykopalisk /zapewniając sobie tym
            sposobem brak dołków i dziurek powstających nocami w przypadkowych, często
            istotnych, miejscach naszych wykopów/ prowadziły sobie starannie i zgodnie z
            zasadami sztuki i starannej dokumentacji niewielki 2x2 metry wykopik sondażowy
            w samym środku ... wielkiego, szerokopłaszczyznowego wykopu wyeksplorowanego i
            zasypanego 12 lat wcześniej. Tylko naszemu /lub pani nauczycielki/ niezwykłemu
            szczęściu zawdzięczamy fakt, że pewnego wieczoru postanowiliśmy sprawdzić, czy
            dzieci nie wkopują sie za głęboko, co mogołoby w uprzednio zaburzonych
            warstwach grozić obsunięciem się profilu. Gdy mój kolega wskoczył /o zgrozo wink/
            prosto do wykopu usłyszał i poczuł płytko pod nogą chrzęst. Tym sposobem
            odkryliśmy 167 butelek po winach owocowych - zdeponowanych w wykopie przed jego
            zasypaniem przez naszych ówczesnych wykładowców, w czasach gdy ci stawiali swe
            pierwsze kroki na niwie naukowej. Nie muszę dodawać, że podjęte w ścisłej
            tajemnicy "wykopaliska ratunkowe" doprowadziły do zastąpienia wzmiankowanych
            butelek kilkoma taczkami urobku z hałdy wzbogaconymi intencjonalnie o kilka
            fragmentów ceramiki wczesnośredniowiecznej, która "odkryta" w czasie dalszej
            starannej eksploracji przez dzieci, zdobi do dnia dzisiejszego szkolną izbę
            pamięci.
            • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 13:09
              dyskusja jedynie dl a stzuki -Ty wiesz więcej i już - milo ze i tak poświęcasz
              czas.
              "Wiesz nadzór polega także na opiniowaniu inwestycji pod kątem tego co jest /lub
              ma szansę być/ pod ziemią - po to cała geofizyka, fotogrametria, statystyka,
              odwierty, powierzchniówki, sondaże etc. etc."

              Pisałes, że były robione- więc jakies wyniki są
              jeśli
              A. nie ma szans to i nadzoru nie będzie podczas inwestycji (zgadzamy się?),
              wpuszczenie ludzi wczesniej też nie niesie potencjalnych zagrożeń (nie pisz eo
              dzieciach - przepraszam al ejednak niedozorowanychsad
              B. są realne szanse, na tyl eistotne ze warto

              w przypadku B ja obstawiam że inwestycja zniszczy pomimo nadzoru, w
              nieporównanie wiekszym stopniu niz taka hmm "akcyjka"

              kurcze ludzie w wielu miejscach świata sobie kopia - właśnie amatorzy kierowani
              przez fascynatów, czasem amatorów , czasem nie... i jakoś nie szkodzi a czesto
              pomaga...
              ale to okiem amatora (w sumie nawet nie tak bardzo się interesującego)

              no i .. ja nie widze takiej alternatywy albo "akcyjka" albo profesjonalizm pełny

              widze razej albo akcyjka przed dołem na fundamenty albo dół bez zadnej
              ekploracji

              al euznaję Twoje doświadczenie i przyznaje sie do okresowego czarnowidztwa,,
              poz atym przede wszytskim nie skzodzićsmile więc wycofuję
              • yigael Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 13:41
                Mooj'u a gdzie ja napisałem że szkoda mi zabytków? Uważam po prostu, że szkoda
                zapału i wysiłku na "akcyjkę przy dole". Piknik tak, jak najbardziej, może
                nawet połączony z wycieczką na grodzisko czy do PMA. Popieram. Mogę pomóc. Ale
                pisałeś o wykopaliskach "przy okazji" wykopów fundamentowych. Ewentualne
                wykopaliska ratownicze /przed inwestycją/ mają być z założenia szybkie i
                sprawne, bo czas kosztuje kupę kasy - ergo: sznase na wpuszczenie amatorów
                zerowe, jesli zaś nie ma sensu prowadzić badań ratowniczych tym bardziej - na
                budowę też Cię nikt nie wpuści.

                A co do kopania przez pasjonatów, to niestety w różnych krajach prawo jest
                różnie skonstruowane. Efekty takich "badań" są z punktu widzenia nauki
                opłakane. Dla archeologa zabytek /nawet najcenniejszy/ wyjęty z kontekstu /np.
                wykopany przez pasjonata i przywieziony do muzeum/ traci jakąkolwiek wartość
                stajac się tym samym obiektem zainteresowania historyka sztuki najwyżej. A
                stanowisko po badaniach pasjonatów jest zniszczone tak jak po badaniach
                archeologicznych /albo bardziej/ tyle tylko że dokumentacji naukowej nie ma.

                Jeśli chcesz zapoznać dzieci z archeologią polecam Ci Festyn Archeologiczny w
                Biskupinie, imprezę wyjątkową na skalę europejską, w której kiedyś, studentem
                młodym, maczałem palce.

                www.biskupin.pl/festyn.php
                • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 14:12
                  to sie nie zrozumielismy
                  raz ja przyjałem widac fałszywe załozenie (choć to sięokaże za parę latsmile że
                  żadnych prac przed wykopaniem dołów vis-avis muru cmentarnego nie będzie
                  znaczy się -przyjdzie kopara i już.
                  stąd dołek nie znisczy niczego co nie byłoby zniszczone i tak -tylko pzryjmijmy
                  30 miesięcy później
                  nie przy okazji a przed! przed kopaniem fundamentów. i to na długo przed.

                  Oczywiście że czas to pieniądz stąd myśl - teraz a nie w trakcie inwestycji
                  (cały czas przy założeniu że nikt nieczego przed podjeciem prac badać dodatkowo
                  nie będzie)
                  a tak w luźniejszej (jeszcz luxniejszejsmile formule..wiesz..dzieciaki to często
                  pretekst żeby dorośli się mogli pobawićsmile)
                  • yigael Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 14:41
                    mooj napisał:

                    > a tak w luźniejszej (jeszcz luxniejszejsmile formule..wiesz..dzieciaki to często
                    > pretekst żeby dorośli się mogli pobawićsmile)

                    Skąd ja to znam, mimo, że dzieci nie mam big_grin

                    Tu gdzie mieszkamy były pola, z punktu widzenia badań powierzchniowych ideał,
                    powierzchniówki pozwalają zdecydować - warto kopać, czy nie. Czy będą badać czy
                    nie, czy będzie archeolog przy koparce - zdecyduje konserwator na podstawie
                    istniejącej, zapewniam Cię, dokumentacji.

                    ps. Całe nieporozumienie stąd, że chciałem zaprezentować swoje stanowisko bez
                    wywodu na 5 stron maszynopisu, a to ciężkie. Człowiek chce uniknąć nukowego
                    wykładu żeby nie być posądzonym o protekcjonalizm, a wychodzi jeszcze gorzej wink
                    Proponuję jakieś winko pod pizzę u Enzo to pogadamy o grzebaniu się we ziemi.
                    A Festyn biskupiński polecam naprawdę /kto wie może kiedyś przy "naszym"
                    grodzisku poważniejsza popularyzacja zagości?/

                    Pozdrawiam
                    • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 14:53
                      to tak ciągnąc, drążąc i pewnie zanudzając pzrypadkowych czytelników (a co tam
                      niechnie czytają jak mają usnąć)
                      konserwator wydaje decyzję po zapytaniu inwestora/podcza przygotowywania
                      inwestycji?
                      może prościej: tryb jest taki:
                      A) AWRSP sprzedaje PGR naprzeciwko muru pzredsiebiorstwu, a potem
                      przedisebiorstwo pyta się "możemy kopać panie konserwatorze?" czy
                      B) AWRSP sprzedaje teren z "klauzulą" konserwator orzekł "archelogów przy
                      koparce niet"

                      jeśli opinia jest (może być) przed planowaniem inwestycji to sprawa jest jasna
                      decyzja "archeologa przy koparce nie" - wykopki amatorskie nie zaszkodzą
                      decyzja "archeolog jest potzrebny" - mogą zaszkodzić

                      no jest jeszcze jeden apekt AWRSP (jeśli bedzie chciała sprzedać) to może być
                      niechetna..a nuż grodzisko siępojawi i ziemia będzie niesprzedawalna?smile
                      • yigael Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 15:39
                        Widzisz zaczynasz myśleć jak inwestor wink to jak być powinno, jak jest i jak się
                        niestety zdarza, to temat zdecydowanie na knajpę i to bez dzieci.
                        Generalnie nadzór konserwatorski działa.
                        Przepisy prawne masz tu:

                        www.muzarp.poznan.pl/archweb/archweb_pol/przepisy/index.htm
                        Założywszy, że stanowiska osadniczego tu nie ma /o grodzisku nie wspominając bo
                        go nie widać wink / to skala na jaką jesteś w stanie zorganizować amatorskie
                        wykopaliska nic nie zaszkodzi ani nie pomoże. Załóżmy, że otworzysz wykop,
                        który jestes w stanie przebadać np. 5x5. Pod ziemią orną czy darnią znajdziesz
                        przemieszaną zakłóconą warstwę kulturową miąższości 15 cm. W wykopie znajdziesz
                        z całą pewnością od groma fragmentów ceramiki w większosci współczesnej,
                        troszkę siwaków przy odrobinie szczęścia ze dwa fragmenty
                        wczesnośredniowiecznej, może jakieś kawałek gara z epoki żelaza parę fragmentów
                        kości. Znajdziesz dokładnie to ... co na pewno tam znajdziesz, potwierdzisz to
                        co wiemy i starannie zadokumentujesz. Kopałeś kiedyś działkę? Z ogromnym
                        prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przerzuciłeś sporo drobnych
                        zabytków archeologicznych, które na upartego można by chcieć zadokumentować,
                        tylko że wszystkiego zdokumentować się nie da. Gdyby jakiekolwiek przesłanki
                        wskazywały że pod ziemią będziesz miał np. osadę powiązaną z grodziskiem to
                        nikt Ci nie pozwoli tam wbić łopaty, badania ratunkowe byłyby, o ile inwestor
                        nie robiłby ich na własny koszt. Wbrew pozorom wiemy całkiem nieźle, co kryje
                        się pod ziemią bez kopania, ale to już wykładem z metodyki zacznie zalatywać.
                        Załóżmy zatem, że masz zgodę /ergo nic ciekawego z punktu widzenia nauki nie
                        znajdziesz/, masz archeologa na kierownika badań, masz zapał i chcesz pokazać
                        dzieciom jak wygląda prawdziwa archeologia. Robimy wykop 2x5 metrów. Ile masz
                        osób? Ile mają czasu? Skąd sprzęt: szpadle, szufle, piaskówki, kilof, szczotki,
                        grace, kielnie sztukatorskie, pędzle widra, taczki, folia szpile geologiczne,
                        sznurek, teodolit, łaty, poziomnice, taśmy miernicze, tyczki, sita, kuwety, do
                        mycia, szczotki do szorowania, sprzęt fotograficzny, statywy, podnośnik albo
                        rusztowanie, oświetlenie, dostęp do wody w dużych ilościach, torebki foliowe w
                        ogromnych ilościach, gips, piły, rysownice, przybory kreślarskie, papier w
                        róznych gatunkach, skalówki, kalki, atlasy barw gleby, lodówka na bardzo brudne
                        przedmioty? Wykaz jest podstawowy, zakładamy, że nic powaznego nie znajdujemy,
                        jest ciepłe lato, nie pada, wykop płytki i nie trzeba szalować, dyżurujemy
                        nocami pilnując /wykop w mieście !/, mamy dostęp do komputera w domu /notebook
                        wskazany/.

                        To już sensowniej zgłosić się na ochotnika do mycia ceramiki na jakiś
                        wykopaliskach. Jest szansa, że nabrawszy zaufania skierują Cię pod nadzorem do
                        jakiejś poważniejszej pracy.
                        • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 15:52
                          stety czy niestety to moze na knajpę (spora szansa ze róznimy się w opiniach)

                          "Gdyby jakiekolwiek przesłanki" - jak się domyślam - brak! topodstawasmile

                          reszta to szczegóły jeśli jest chęć (nie twierdzę że jest wystarczajaco duża
                          ale coś warto czaem zaproponowaćsmile nie to zebym jakiś kołchoz chciał.. ale no..
                          cieszyłem się ze ktos rzucił hasło "turniej tenisa" choć w życiu ni egrałem
                          ciesze się, że jestes realistą i to mającym w jednym palcu wiedze do której
                          musiałbym się dokopywać

                          archeolog - problemsmile
                          sprzęt - tez (ale już nie taki wielki - przynajmniej w części)
                          podstwowy problem ludzi - jelsi nie ma chetnych to w ogóle nie ma sensu

                          pozdrawiam
                          P.S. jak wile ze sprzetu uzywanego w szkołach geodyzyjnych jest kompatybilne?
                          P.S2 czy uczniowie/słuchacze mogą w ten spoóśb zaliczyc praktyki?smile
                          • yigael Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 16:29
                            Nie myślę /wnioskując po twoich postach na forum/ żebyśmy się różnili w
                            opiniach na temat mojego "niestety".

                            Co do przesłanek: Mooju to nie XIX wiek. Nie kopiemy na ślepo jak za czasów
                            odkrywcy Troi. Mamy zdjęcia lotnicze i satelitarne w różnych zakresach widma,
                            badania elektrooporowe gruntu, radary, odwierty sondażowe, analizę wegetacji
                            roślinności, analizę biochemiczną gleby, komputerowe metody obrazowania danych,
                            w końcu stare dobre badania powierzchniowe wykonywane na danym terenie w
                            wieloletnich interwałach. Popełniasz zasadniczy błąd stawiając znak równości
                            między badaniami archeologicznymi a wykopaliskami. Wykopaliska w różnych
                            formach, to tylko jedna z metod poznawczych archeologa. Kiedy ja piszę, ze nie
                            ma przesłanek, że pod polem jest osada, Ty przyjmujesz: nie wiadomo co jest pod
                            spodem, jeszcze nic nie znaleziono, nie wiadomo co tam może być, nikt nie ma
                            pojęcia, tymczasem ja pisząc, że nie ma przesłanek mam na myśli, że jej /osady/
                            nie ma, a zgromadzona dokumentacja pozwala wyrobić sobie całkiem niezłe pojęcie
                            co też się kryje pod spodem. Nie wyklucza to oczywiście odkrycia czegoś przez
                            koparkę, ale osada to to nie będziena pewno, a szansa znalesienia takiego
                            izolowanego obiektu metodą niewielkiego sondażu /badań szerokopłaszczyznowych
                            nie zrobisz choćby z braku ciężkiego sprzętu do prac ziemnych albo setek
                            robotników/ jest taka jak na zabicie płetwonurka, poprzez zrzucenie do jeziora
                            słupa telefonicznego ze smigłowca. Gdyby przesłanki były widziałbyś archeologów
                            za płotem już dawno.

                            ad ps
                            Część sprzętu pomiarowego i przyborów kreślarskich: teodolit, łaty, tyczki,
                            szpile, taśmy, rysownice.
                            ad ps2
                            Uczniowie szkół geodezyjnych? Pojęcia nie mam.

                            Pozdrawiam.
                            • mooj Re: bródnowski Biskupin ?? 20.07.05, 20:42
                              ależ nie!
                              gdy piszesz "nie ma przesłanek" ja przyjmuje "szansa że cos jestjest
                              minimalna!" więc "minimalna szansa, ze kopiąc amatorsko coś się zniszczy"
                              stąd
                              Twoje "nie ma przesałnek" => moje "więc nic nie zniszczymy "kopiąc"
                              jelsiodniosłes inne wrazenie to wina mojego stylu

                              nie chodzi mi o efekt w postaci odkryciasmile tak jak podejrzewam większości osób
                              kopiących
                              jak i pomysłodawcy turnieju tenisowego na ZZ tez raczej nie chodziło o
                              przygotowanie kadr na wimbledonsmile

                              pozdrawiam
                              P.S. czas spędzony na postowaniu w tym wątku uwazam za bardzo mile spędzony

                              • gelkaa Re: bródnowski Biskupin ?? 22.07.05, 08:57
                                Wiecej takich watkow! bardzo milo sie czyta i ile sie mozna dowiedziec!
                                pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka