trondzio
05.09.05, 11:43
Witam szanownych sąsiadów
Chciałbym poruszyć pewien temat, o którym już kiedyś przed laty była mowa,
ale wtedy jeszcze na etapie ponurych wizji i obaw. Dziś niestety wizje te
zmaterializowały się w postaci koszmarnej zabudowy balkonów, z tanich
aluminiowych kątowników wypełnionych częściowo panelami ze szkła,
prawdopodobnie „niebezpiecznego”.
Mieszkania w blokach A i B, od strony podwórka.
Ponure elewacje blokowisk lat 70-80 z wielkiej płyty ozdabiano przed laty
jeszcze bardziej koszmarnymi zabudowami, w różnym kształcie i kolorze, co
niestety czyniło budynki podobnymi do slumsów. Jak widać mentalność
niektórych mieszkańców do czynienia ze swego otoczenia chlewu pozostała i
niestety ma wpływ na samopoczucie pozostałych. Jest mi bardzo przykro, iż
muszę tak się o tych ludziach wyrazić, aczkowliek nie znajduje wytłumaczenia
dla bezguścia i złego smaku właścicieli owych „elementów małej architektury”
wyraźnie psujących wysiłek projektantów tego osiedla.
Proszę Państwa to, co się dzieje w Waszych domach jest Waszą prywatną sprawą,
ale to, co się dzieje we wspólnej strefie naszego osiedla już nie jest tylko
i wyłącznie prywatnym interesem. Zarówno pisanie po murach jak i rzucanie
śmieci na trawnik, niszczenie zieleni i każda inna, forma dewastacji części
wspólnej ma tragiczny wpływ na jakość tego osiedla oraz komfort życia jego
mieszkańców. Proszę pamiętać, że ingerencja w elewację budynku obniża jego
wartość zarówno estetyczną jak i materialną, powoli zbliżając nas do
jakości „apartamentowca” obok przystanku Żuromińska.
Za parę dni mam zamiar porozmawiać o tym fakcie z naszym zarządcą i zasięgnąć
jego opinii na ten temat jak i ewentualnych form zastopowania takich działań.
Pozdrawiam
Z poważaniem
Dziubek Pan