Dodaj do ulubionych

Pieski przed Albertem

14.01.06, 20:47
Jakis gminny zwyczaj zaczyna sie utrwalac. Polega on na przywiazywaniu
piesków do tych urządzeń elektrycznych vis a vis wejścia do Alberta. Było
minus 10 i zmarznieta i wystraszona taka sytuacja mała krótkowłosa psina
robiła dosc smutne wrazenie. Ostatnio olbrzymi pies, oczywiście bez kagańca
oczekiwał swojego pana. Do psów mam uraz od dzieciństwa i nic na to nie
poradzę. Musiałam poprosic pana z ochrony sklepu aby wyszedł ze mna. Szanowni
właściciele / tak, tak do Pana Z 3 klatki takze /zmieńscie ten paskudny dla
zwierzat i ludzi bojacych sie psów, zwyczaj. W przeciwnym razie będę dzwonic
do straży miejskiej aby pomogli mi spokojnie wejśc do sklepu. Czekam kiedy
psina wystraszona kłapnie zębami np dziecko którego matka wychodząca ze
sklepu pusciła przodem.
Obserwuj wątek
    • hajdi_pp Re: Pieski przed Albertem 19.01.06, 20:32
      A uwiązany był ten ogromny pies?
      • zzola Re: Pieski przed Albertem 21.01.06, 17:44
        Bardzo mozliwe, że był do czegoś /? / przywiazany. Nie sprawdzałam tego ani
        długosci ewentualnej uwięzi. Dzis znowu jasnożółty, chyba Golden jakiegos
        mieszkańca ZZ oczekiwał na Pana. Przywiązany do urządzenia elektrycznego
        / skrzynka zasilajaca jak mi tłumaczono/ oczywiscie bez kagańca.Co to za
        zwyczaj? Kiedys gospodarze po udanym targu podjezdzali furmankami pod same
        drzwi gospody / taka fantazja / i z batami w reku / bo ukradna / dumnie
        zmierzali do szynkwasu.. Czyzby ta tradycja tak silnie sie w genach utrwaliła?
        • zzja Re: Pieski przed Albertem 22.01.06, 11:15
          no a nawet jesli, to co z tego wynika?
          • zzola Re: Pieski przed Albertem 22.01.06, 12:26
            Ano droga zzja wynika z tego wiele. Prawdopodobnie jestes osoba której to nie
            przeszkadza lub tez osoba przywiazująca te psy. Otóz dzis rano, temp minus 20
            stopni przy sklepie jest przywiazany krótkowłosy, czarny mały mieszaniec. Jego
            własciciel mieszkaniec prawdopodobnie pierwszej klatki C spokojnie robi zakupy.
            Nie wie ćwok jeden, że zwierze wprost kuli się z zimna, że jest zestresowane
            tą sytuacja / to nie pies łańcuchowy /, że obok przechodza inne psy których się
            boi.Prymitywny stosunek do zwierzat typowy dla wielu / nie wszystkich /
            mieszkańców naszych wsi przywedrował na ZZ. Ten piesek akurat nie wyglądał
            groznie więc nie o moje lęki tu chodzi. W tym dzisiejszym przypadku chodzi o
            minimum wrazliwości i wiedzy że stres plus bardzo niska temperatura sa dla
            małego pieska domowego zabójcze. Cwok / z rozmysłem uzywam tego zwrotu / to
            młodzian głupii bezmyslny i to jest powodem mojej irytacji. Gdyby sam wylazł
            z gołym łbem i w krótkich spodniach na ta temperaturę to jego i ew ZUS problem.
            Czy juz cię przekonałam?
            • zzja Re: Pieski przed Albertem 22.01.06, 14:45
              uscislij prosze - widzialas zdechlego psa, z zimna i stresu, tak?
              • zzola Re: Pieski przed Albertem 22.01.06, 15:58
                A więc uderz w stół.....
                • zzja Re: Pieski przed Albertem 25.01.06, 19:38
                  ... a nozyce sie odezwa smile
                  • agia7 Czy są tu dogomaniacy? 27.01.06, 17:37
                    Korzystając z utworzonego wątku o psiakach, licząc na to, że będą tu zaglądać
                    psiarze pozwalam sobie podesłać ten wątek:
                    www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21138
                    Może ktoś będzie chciał pomóc, a może po prostu przyłączyć się do grona
                    dogomaniaków smile
                    P.S. a może są na tym forum osoby odwiedzające "dogomanię". Jeśli tak to gorąco
                    pozdrawiam smile
                    • hajdi_pp Re: Czy są tu dogomaniacy? 04.02.06, 20:20
                      A co mam zrobić z psem? Zabrać go do sklepu? A może puścić samopas, żeby Pani
                      nie przeszkadzał? Może lepiej odrazu sama go wpakuję pod samochód? Albo jeszcze
                      lepiej żeby go ktoś ukradł?? Jak postoi chwilę pod sklepem to nic się nie
                      stanie... Musi mi Pani wybaczyć, ale będę dalej zostawiać psa pod sklepem...
                      Jestem pewna, że moja psina nic nikomu nie zrobi. Zawsze czeka grzecznie na
                      miejscu smile Przepraszam jeśli kogos uraziłam...
                      • zz_marcin Re: Czy są tu dogomaniacy? 04.02.06, 20:25
                        Albo się robi zakupy, albo się spaceruje z psem.
                        Ostatnio pewna pani nie rozumiała dlaczego przeszkadza mi, że jej pies wsadza mi
                        nos do siatki. Otóż przeszkadza, bo to nie mój pies.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka