zzbarnaba
09.02.06, 21:49
Dziś widziałem jak burak prawie przejechał po butach ochroniarza,
poinstruowany o braku miejsc miał wjechać, zawrócić i wyjechać /ochroniarz po
długiej dyskusji z wałem nie chciał tamować ruchu - kolejka rosła/ burol
prawie przejechał po ochroniarzu i wyrwał spokojnie w osiedle.
Drugie: narzekamy na piszczące alarmy, a to biednych ludzi nie stać na
akumulatory do terenóek. W B na -2 od stadniny też stoi jeden biedak
czerwonym hyundaiem coupe, koleś ryczy pustymi wydechami do odcięcia przy
każdym parkowaniu - widać ubogi a trup ma wyrdzewiały na wylot wydech i
gaśnie na wolnych obrotach jak to koreańczyki.