Dodaj do ulubionych

ETAP C, klatka VIII

29.03.06, 13:56
Witajcie,
mieszkam od miesiąca na ZZ i właściwie wszystko jest w porządku tylko nie
mogę zrozumieć, dlaczego mieszkańcy lub ich goście zaśmiecają naszą klatkę.
Puszka po piwie w windzie, pet na korytarzu (choć przed wejściem jest
popielniczka) albo hmm.... ktoś sobie chciał ulzyć i napluł na korytarzu...
może to członkowie ekip remontowych? Mam nadzieję, że to oni, bo szkoda
brudzić / zaśmiecać miejsce, za które 'słono' zapłaciliśmy. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • klejmanm Re: ETAP C, klatka VIII 29.03.06, 15:24
      też mnie to wkurza, ale sądzę (mam nadzieję) że to ekipy remontowe.
      Gorsze są te psie kupy których coraz więcej - szczególnie w pobliżu Alberta.
      Ale to jest chyba dyżurny temat na tym forum smile
      • mitaka Re: ETAP C, klatka VIII 29.03.06, 16:21
        mnie tam szlag trafia za kazdym razem ja jestem na poziomie -1.
        NON STOP otwarte sa drzwi na klatke schodowa.
        pomijam juz fakt ze nie ma komu zalozyc wyrwanego samozamykacza, ale moze
        laskawi wspollokatorzy beda zamykac za soba drzwi... na klatce jest cieplo, a z
        garazy zionie mrozem (no teraz juz nie, ale tak bylo cala zime), wychladzanie
        klatki bije w nasze kieszenie... bo to my placimy za ich ogrzanie.

        czy naprawde tak trudno zamknac za soba drzwi?
        • iwkam Re: ETAP C, klatka VIII 29.03.06, 16:41
          Mnie najbardziej drażni sposób sprzątania klatki schodowej, która nie jest myta
          tylko płukana. Woda po sprzątaniu długo nie wysycha, a po bokach schodów są
          paskudne zacieki.
          • piotr3211 Re: ETAP C, klatka VIII 29.03.06, 16:45
            a mi się nie podoba że ktoś traktuje schody jako wycieraczki do butów!
    • joanna_zz Re: ETAP C, klatka VIII 29.03.06, 17:13
      Puszki, pety, ostatnio ślad po tym jak czyjś piesek "popuścił" koło windy,
      także ślady po rowerze na ścianie koło windy- jeździ się po ulicy, a nie po
      klatce i ścianach (to tak jak ktoś nie wie, albo jest niedorozwinięty);
      ślady po butach na drzwiach na klatkę schodową(!)... - i można tak jeszcze
      wyliczać długo.
      A psie kupy na trawniku od strony Kondratowicza i Św. Wincentego to już norma.
      Jak się chciało mieć psa to należy po nim sprzątać. To nie jest wstyd wziąć
      łopatkę, woreczek i sprzątnąć gówienko pupila-naszego ukochanego pieseczka.
      Albo iść na spacer w stronę CH Targówek, albo - i to najlepsza propozycja-nie
      mieć psa, skoro nie jest się na tyle odpowiedzialnym by po nim posprzątać.
      Jeszcze trochę i będziemy uprawiać slalom między kupami.

      Pozdrawiam.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka