Dodaj do ulubionych

wiosna a psy

31.03.06, 09:53
Wczoraj byłam świadkiem ciekawej sytuacji. Otóż pani "wyprowadziła" psa.
Piszę w cudzysłowie, bo pani owa nawet nie zeszła ze schodów, by odejść z
psem kilka metrów, tylko stała i przyglądała się jak jej pies tuz przy
schodach ryje trawnik w celu załatwienia swojej potrzeby fizjologicznej. O
tym, żeby owa pani sprzątnęła po psie to nie mamy co marzyć.
Jest wczesna wiosna, trawa jeszcze nie zdążyła nawet odrosnąć, a trawniki sa
niszczone przez psy. Proponuję:
wymusić na właścicielach psów sprzątanie po nich i walkę tak skuteczną jak ze
źle parkującymi
albo
przejąć sprzątanie za właściecieli psów, przenosząc koszty utrzymania takiej
ekipy sprzątającej na właścicieli psów
dodatkowo
zwiększyc opłatę dla włascicieli psów na utrzymanie zieleni, ponieważ to psy
ja niszczą najbardziej.
Przykro mi to pisać, bo lubię zwierzęta, ale lenistwo niektorych wlaścicieli
przekracza granice mojej tolerancji. Gdyby ta pani poszła z psem za budynek,
ok, jakoś to bym przełknęła, ale co niektórym to nie przeszkadza, gdy mają
narobione pod drzwiami.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mathaias Re: wiosna a psy 31.03.06, 10:16
      Po prostu ręce opadają...
      Maciek
    • joanna_zz Re: wiosna a psy 31.03.06, 11:02
      Wczoraj widziałam podobną scenkę: mamuśka z rozwydrzonym szczeniakiem
      umorusanym czekoladą na w miejscu gdzie powinna być twarz i pies-rotwailer
      robiący kupę centralnie w trawnik na ZZ. Obok stał ochroniarz i spokojnie
      podziwiał to zjawisko (psa oczywiście, a nie matkę). Pytanie z tych naiwnych:
      czy to on czy ja powinnam zareagować?
      Co do tej kobiety, to rozumiem, że lubi swojskie klimaty, ale inni nie. Po to
      jest ta zieleń, żeby ją szanować (wszysce płacimy na fundusz zieleni) i by było
      przyjemnie na terenie osiedla. Z tego co zauważyłam to część mieszkańców, jest
      totalnie poza możliwością przystosowania sie do życia w społeczeństwie.
      Szkoda.
    • przemek.c Re: wiosna a psy 31.03.06, 11:41
      Cóż... Mimo zaklinania się co poniektórych właścicieli psób, że oni pozwalają
      załatwiać się pieskom tylko na trawnikach za blokiem B (jakby to umniejszało
      przykre wrażenia estetyczne i zapachowe) to przechadzając się niedawno
      chodnikiem przed etapem A od strony bramki wjazdowej, omal nie wdepnąłem w
      centralnie walnięte na chodniku guano...

      Ktoś się przyznaje do swojej (= swojego psa) własności...?
    • zzola Re: wiosna a psy 31.03.06, 12:59
      Zaraz,zaraz. Czy widzac takie sytuacje / pytania do a10188 i joanny /
      zereagowaliscie? Czy zwróciliscie tej Pani uwagę? Ja ilekroc to widże uwage
      zwracam i z reguły skutecznie.A teraz kilka zdań do a10188:

      -piszesz ,, wymusis sprzatanie,, Masz pomysł jak wymusic?
      -piszesz ,, zwiekszyc opłate dla włascisieli psów za utrzymanie zieleni bo
      psy niszcza ja najbardziej,, A dzieci nie niszcza? A slady kół na klombach
      to nie dowód jak niszcza zieleń właściciele aut. Chcesz koszt utrzymania
      np zieleni na tarasach przeniesc na właścicieli psów?

      Tak więc pogadac sobie mozna. Jesli troska o czystosc na osiedlu ograniczy sie
      do biernego przyglądania si e beztroskim właścicielom oraz zgłaszaniu podobnych
      pomysłów to będzie jak jest. Jakis czas temu / dyskusja o tym jak grypa pojawia
      sie cyklicznie na wiosne /pewna entuzjastka gwarantowała że pójdzie do Gminy i
      będzie domagac sie psiego wybiegu a tam kibelka. Bo u nas w Olsztynie juz dawno
      takie cos jest. I co? Były pomysły opłat za sprzatanie. Tylko że dotychczas
      wyprowadzający za osiedle przestana to robić. Płacę i ma byc sprzątnięte
      powiedzą. Problem jest do podjęcia przez zarządców. Tylko że ich to raczej mało
      obchodzi.
      • joanna_zz Re: wiosna a psy 31.03.06, 13:17
        Tak jasne. Powiedziałam tej kobiecie co o niej myslę, a psa pogryzłam.wink))
        Rotwailer bez kagańca.

        Nie jestem ochroną, płacę i wymagam. Op... ochroniarza, że nie reaguje. To ja
        jestem właścicielem, a on tu pracuje i ma z tego wynikajace obowiązki.
        Wspólnoty nie płacą ochronie za stanie i patrzenie, a za reagowanie.Prosty
        układ.


        Skoro to my mamy reagować to może zlikwidowac ochronę i ustralić dyżury
        lokatorów w ramach np. czynu społecznego?

        • obserwator_b Re: wiosna a psy 31.03.06, 16:57
          > Nie jestem ochroną, płacę i wymagam. Op... ochroniarza, że nie reaguje. To ja
          > jestem właścicielem, a on tu pracuje i ma z tego wynikajace obowiązki.
          > Wspólnoty nie płacą ochronie za stanie i patrzenie, a za reagowanie.Prosty
          > układ.

          Czytam ale brzydzę się określeniem płacę wymagam,żądam i jeszcze to
          op...ochroniarza.
          Osoba pisząca takie teksty cierpi na syndrom podwładnego szefa np.chama.W pracy
          morda w kubeł na osiedlu PANI WŁAŚCICIELKA.Wg mnie nikt z mieszkańców nie ma
          prawa wykłócać się z ochroną,ochroniarz jest w pracy ma swojego
          przełożonego,zakres obowiązków a mieszkańcy z problemami powinni zwracać się do
          Zarządcy.
          Joanna_zz zanim kupiła mieszkanie w C mogła zapoznać się z forum ZZ które
          istnieje już kilka lat.Zawsze było na temat psich odchodów,ochrony i wiele
          innych.Ale czytając więcej można się dowiedzieć że frustracja tej Pani wywołana
          jest śmietnikiem przed oknem.Przy okazji może się dowiemy jaki to rabat
          uzyskała Pani kupując mieszkanie w tym miejscu a podobno rabaty były duże.
          Wywnętrzanie się na ochronie jest co najmniej prostackie.Ja jestem zadowolony
          że choć małymi krokami to jednak widać różnicę pomiędzy poprzednią ochroną a
          obecną.
          PS.przypomnę że tu wszyscy jesteśmy właścicielami to nie bloki komunalne że pół
          na pół
          • joanna_zz Re: wiosna a psy 31.03.06, 19:12
            No proszę psycholog dla ubogich sie znalazłwink))

            Faktycznie mam syndrom: chęci mieszkania w czystym miejscu. Nie wiedziałam, że
            to jakieś złe i odbiegające od normywink))Skoro jest ochrona to należy do nich
            także zwracanie uwagi na takie sprawy jak czystość na osiedlu. Skoro sami nie
            wiedzą, to należy to im uświadomić.
            "Pani właścicielka"? Ciekawe, czy aby przypadkiem nie pozostały ci zwroty po
            dawnych latach kiedy to twoi przodkowie mieszkali w dworskich czworakach i
            pracowali u jakiejś "Pani dziedziczki"?

            Rabaty? Tak uważasz?wink) Co do rabatów to widzę, że to ty cierpisz na
            syndrom "jelenia".

            A śmietnik denerwuje nie tylko mnie. Idąc tokiem twoich wywodów to mieszkańcy
            części C od strony Wincentego to sami frustraci, którzy mają urojenia przez
            śmietnik Alberta.


            "przypomnę że tu wszyscy jesteśmy właścicielami to nie bloki komunalne że pół
            na pół" - no właśnie wszyscy jesteśmy właścicielami i powinniśmy dbać o ZZ,
            więc schowaj swoje osobiste wycieczki bo to i tak nic nie da.


      • a10188 Re: wiosna a psy 31.03.06, 13:48
        Zzolu,
        widzę, że do pyskowania to jesteś zawsze chętna, ale tylko na forum. Gdybyś
        udzielala się również poza forum wiedziałabyś, że wspólnota ma prawo podejmować
        decyzje również o wprowadzaniu opłat, w tym dla posiadaczy psów.
        Szkoda, że nie widzisz różnicy między psem a dzieckiem, ale postaram Ci się ja
        wyjaśnić. Otóż dziecko nawet jeśli wejdzie na trawnik to zazwyczaj nie kopie
        dołka, żeby sięe tam załatwić. Nie wyrywa więc trawy z korzeniami, zwłaszcza
        takiej słabej na wiosnę! Jeśli chodzi o dzieci to zazwyczaj je widzę na placu
        zabaw, psy natomiast niemalże zawsze na trawnikach. Zreszta mogłyby być też na
        terenie zielonym, ale dlaczego pół metra od schodów?!?!?!?!
        Ślady kół na klombach już znikają, skuteczna jest walka administratora z ludźmi
        nieprawidłowo parkującymi i tak samo skutecznej walki z psimi kupami oczekuję
        od Pana Admistratora.
        Poza tym nie chcę na nikogo przenosić kosztów utrzymania trawników na tarasach
        (nota bene trudno mówić, że są utrzymane, może nowy Zarządca poradzi sobie z
        tym problemem), ale nie ma innej metody zmuszenia właścicieli psów do
        sprzątania, szanowania pieniędzy i pracy innych.
        I ostatnia kwestia dotycząca zwracania uwagi. Przestałam zwracać ludziom uwagę
        od czasu kiedy zwróciłam uwagę parze z budynku C, że przynoszą wszystkie swoje
        śmieci do B, a przecież mają swój śmietnik. Więcej narażać się nie będę,
        natomiast jest od tego Zarządca, ochrona i inne ekipy, które biorą pieniądze za
        pilnowanie porządku. Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości.

        życzę milego weekendu i niewdepnięcia w psią kupę!
        • wojbud Re: wiosna a psy 31.03.06, 14:25
          A ja akurat zauważyłem jak dziecko było wysadzane żeby siusiu zrobić na placu
          zabaw. Co ty na to. Uwagi nie zdązylem zwrócić bo akurat się spieszyłem, zdięc
          nie zrobiłem więc nie udowodnię.
          • a10188 Re: wiosna a psy 31.03.06, 14:55
            Poraził Cię widok czy skutki sikania na żwirek? Mnie osobiście bardziej
            przeszkadzają psie kupy przy schodach i rozkopany trawnik niż sporadyczne
            nasikanie dziecka na żwirek, bo szczerze mowiąc nie zauważyłam, żeby była na
            naszym osiedlu praktyka wyprowadzania dzieci na plac zabaw, aby tam zostawiły
            produkty przemiany materii. Chyba nie możemy porównywać tych dwóch zdarzeń!
          • zzola Re: wiosna a psy 31.03.06, 17:27
            Idzie wiosna bo o psich kupach zaczynamy.Najpierw do joanny. Moja droga / jesli
            tak mozna się do Ciebie zwrócic/tzw ochrona to ochrona mienia czyli inaczej
            strózowanie. Oni nie maja prawa wchodzic w utarczki w kwestiach np psich kup.
            Po prostu nie sa policja ani straża miejska. Tak więc jesli będąc w domu
            chwaliłas się że masz ochrone na osiedlu infoemuję że masz cieciów.Piszesz że
            płacisz i wymagasz. Ot jakie to symptomatyczne, ale nie będę rozwijac. Płacisz
            zbyt mało wymagasz zbyt wiele.
            do 10188: oczywiście że masz rację. Ale tylko częściowo. Wspólnota moze
            uchwalac różne prawa. Nawet ,jak im cos do głowy przyjdzie, prawo Kaduka
            /to z prawa rzymskiego/. Czonek wspólnoty moze to uchwalone prawo skutecznie
            zaskarzac. Wane aby zrobił to w ciagu 6 tygodni.Informuję ze dyskusja o
            zniszczeniach powodowanych przez dzieci była tu dosc spora. A więc nie w
            opłatach problem. I prośba do Ciebie: nie pisz, że pyskuję bo to obrazliwe nieco
            Jeśli tak sie do Ciebie zwracaja najblizsi powiedz że zachowuja si eniestosownie
            i nie powielaj tych wzorców. Pisze o tym bez kozery ponieważ słyszałam niedawno
            dialogi dziewczynek na placu zabaw.Napewno wypowiadane przez nich zwroty są
            uzywane w domu. Ale nie przejmujsię jestes skazana na moje towarzystwo na tym
            forum i ja tez. Bądżmy wobec siebie milsi
            • joanna_zz Re: wiosna a psy 31.03.06, 19:30
              "Moja droga"? - nie tak protekcjonalnie "skarbie"wink)
              Jakoś nie zapoznałaś się z zakresem obowiązków jaki ma nasza ochrona. Jeśli
              jesteś taka mądra, to podaj jakieś konstruktywne rozwiązanie tego
              jakże "śmierdzącego" problemu.
              A jeśli nie, to buzia w dziób i nie zachowuj się jak bohater "Dnia świra", a
              jeśli masz takie zapędy to trzymaj się z daleka od naszego balkonu.wink)))
              • zzola Re: wiosna a psy 31.03.06, 20:26
                Konstruktywnie to juz bylo.Jesli cię to / moja droga / interesuje wróc do
                wczesniejszych stron.Jedyny wówczas wniosek to że ludzie sa niewychowani a psy
                srają.Zadanie zaproponowania rozwiazania tego problemu nalezy do zarzadcy który
                powinien to przedstawic np jako projekt uchwały.Zarzadca jest jednak do
                powazniejszych zadań / przynajmniej tak mu sie wydaje / i w dyskusji nie bierze
                udziału i jak sadze nie interesuje się nia.Problem mozna rozwiazac przyjmujac
                juz sprawdzone pomysły. Także o nich dyskutowaliśmy i Kaziński mógł je poznać.
                Ochrona i jej zakres obowiazków to jedno a uprawnienia i możliwości to drugie.
                A przeciez o uprawnienia chodzi. Nie wiem co bohater Dnia świra robił ani jak
                się zachowywał. Widziałam kiedys jedna pańcie jak wymachiwała przed nosem
                ochronniarzowi drąc sie: płacimy wam i bedziemy wymagać. Juz ja się o to
                postaram. A chodziło o przyklejanie na szybach kartek o niewłaściwym parkowaniu
                Agresja jaka to nic ujawniło miała moc niebywala. Może Ty tez to widziałas moja
                droga? Tu zaznaczam jakiekolwiek podobieństwo osób i zdarzeń jest tylko
                przypadkowe.......
                • joanna_zz Re: wiosna a psy 31.03.06, 20:48
                  wink)))))))))))

                  "Śmieszno i straszno" - budzisz moje rozbawienie.wink)
                  • a10188 Re: wiosna a psy 31.03.06, 21:05
                    Rzeczywiście, można tylko się pośmiać. Zzola znana jest na tym forum z
                    pretensjonalnych tekstów i pretensji do wszystkich o wszystko i o to, że np.
                    garbaty ma proste dzieci. Nie koncenturuje się na problemie tylko na
                    utarczkach. Ale z drugiej strony jakoś mi smutno, że musimy mieć syf na
                    trawnikach, chodnikach, schodach....ale widocznie niektórzy tak lubią ...
                    Mimo wszystko będę przypominała Zarządcy o konieczności rozwiązania "psiego
                    problemu". Wiem, że niektórzy uznają mnie za naiwną.....
                    Pozdrawiam
                    • zzola Re: wiosna a psy 31.03.06, 22:01
                      Cieszę się że udało mi sie Cie rozbawić. Przeciez nie o powazne rozwazania tu
                      chodzi.Chcesz zebym koncentrowała się na problemie. Nooo ostatecznie moge. Ale
                      jak się na psim g....skoncentrowac. Koniecznie porozmawiaj z zarzadca. Napewno
                      natychmiast podejmie stosowne działania.
                      • joanna_zz Re: wiosna a psy 01.04.06, 08:48
                        Raczej mało poważnewink)) Problem w ten sposób nie zniknie, a ja mogę tak długo
                        komuś dowalać.

                        Z zarządcą mamy już wyznaczone spotkanie.
                        A wy rozmawialiście ze swoim Zarządcą na ten temat, czy też nie jesteście
                        zainteresowani?
      • przemek.c Re: wiosna a psy 01.04.06, 16:18
        Czegoś tu nie rozumiem. Gdy niedawno na forum przewijał się temat buraków spod 230/B, uparcie trwałaś przy stanowisku, że mieszkańcy nie powinni nic robić, a problem w całości powinien załatwić li tylko zarządca. W kwestii psich gówien masz natomiast pretensje do mieszkańców, że nie reagują. Kwestię "postawy społecznej" postrzegasz jakoś niezwykle wybiórczo. Możesz mi nieco wyprostować oczywiste zawiłości Twojej logiki?
        • zzola Re: wiosna a psy 02.04.06, 00:37
          Jesli do mnie pytanie, spieszę wyjasnic. Otóz nie mam pretensji a zadałam
          pytanie. To spora różnica której dziwne że nie dostrzegasz. Następnie problem
          psi. Powinien on byc rozwiazany min poprzez uchwałę a nadzorowany min przez
          zarządcę. Owe nadzorowanie to zapewnienie srodków do realizacji ew uchwały
          typu dodatkowe kosze,opłata dla sprzatających, sprzęt dla sprzatających itp
          Rola mieszkańców to podpowiedziec rozwiazania, wypowiedzieć się nt ich projektów
          zadbać jesli cos złego z realizacja projektu się dzieje.Między sprawa 230 a
          psimi kupkami jest ta różnica że tam wiadomo o kogo chodzi, wiadomo że problem
          jest jak dotychczas jednostkowy i jest ten problem zagrozony karami. Tye w
          skrócie. nic wybiórczego nie ma jesli do 230 mobilizowaliśmy zarządcę a do psich
          pozostałości będziemy go mobilizować.Ja reaguje i w jednej i w drugiej sprawie
          z tym że nie zawsze spotykam pieska robiącego kangura i właściciela z
          odwrócona głową.
          • przemek.c Re: wiosna a psy 02.04.06, 12:22
            Reagujesz? smile) Hmm... Przypomniał mi się dowcip:

            - Więc mówi pan, panie Kowalski, że dostał w twarz od Iksińskiego? I co, nie
            zareagował pan?
            - Zareagowałem.
            - Jak?
            - Spuchłem.

            Olu, już się przekonałem, że Twoje reakcje ograniczają się do robienia larum na
            forum. I nic poza tym.
            • zzola Re: wiosna a psy 02.04.06, 13:28
              Dowcip jak dowcip. Może i śmieszny. Ja reaguje jak widze nieprawidłowosci. Taki
              mam zawód i jest to także moją cechą.Do tego niewiele potrzeba, napewno braku
              lęku czy obaw w stylu a czy to wypada.Robienie larum? Jesli słowo oznacz
              pobudkę to raczej nie robie. Jestem spiochem. Jeżeli słowo oznacza wezwanie do
              broni - nikogo nie wzywam. Najwyżej przypominam o obowiazkach, zasadach,
              normach - jesli są naruszane. Takie rozumienie larum na tym forum jest takze
              reakcją. Reaguje ustnie, e-mailowo a takze pisemnie. Tyle wyjasnienia Pozdr.
              • przemek.c Re: wiosna a psy 02.04.06, 21:11
                Cytując Kopalińskiego: "larum przest. alarm, pobudka, wezwanie do broni, bicie
                na trwogę; wrzawa, zgiełk, hałas." Mam nadzieję, że uzupełniłem okrojoną nieco
                przez Ciebie definicję?

                Tak się składa, że dobrze pamiętam naszą dyskusję odnośnie lokalu 230/B i Twoje
                wypowiedzi, co POWINNO SIĘ robić (= co ZARZĄDCA powinien, bo mieszkańcy - a Ty
                w szczególności - bynajmniej). I jeśli teraz mi piszesz, że reagujesz, to ja Ci
                powiem, że ściemniasz niemiłosiernie smile. Chyba, że pod słowem "reakcja" kryje
                się spychologia. Na zarządcę, rzecz jasna... :o)
          • zz_marcin Re: wiosna a psy 02.04.06, 22:51
            zzola napisała:

            > Owe nadzorowanie to zapewnienie srodków do realizacji ew uchwały
            > typu dodatkowe kosze,opłata dla sprzatających, sprzęt dla sprzatających itp

            Przepraszam Cię bardzo, a z jakiej puli chcesz realizować zakup ww. rzeczy?
            • zzola Re: wiosna a psy 03.04.06, 12:36
              Dyskutowalismy te sprawy kilkukrotnie. Jednym z postulatów była kilkuzłotowa
              opłata pobierana od właścicieli psów. Pomysł miał zwolenników i przeciwników.
              To ewentuale żródło finansowania.
              • przemek.c Re: wiosna a psy 03.04.06, 13:05
                A jak zamierzasz egzekwować opłaty za sprzatanie po czworonogach? Bo ja się
                obawiam, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym martwym przepisem.
                Zastanówmy się, ilu osiedlowych posiadaczy piesków zgłosi DOBROWOLNIE zarządcy
                fakt posiadania czworonoga oraz równie dobrowolnie będzie uiszczać dodatkową
                opłatę tytułem sprzątania po swoich pupilach...?

                Typuję 0. Słownie: zero. Trafiłem...?
                • a10188 Re: wiosna a psy 03.04.06, 13:54
                  Jeżeli sam dobrowolnie nie zgłosi faktu posiadania psa, to przecież nie trudno
                  udowodnić, że pies przebywa w lokalu, wystarczy trochę determinacji. I oby
                  naszemu Zarządcy chciało się chcieć jak mu się nie chce.......
                  • magdalenka22 Re: wiosna a psy 03.04.06, 13:59
                    są jeszcze telefony zaufania
                  • przemek.c Re: wiosna a psy 03.04.06, 14:21
                    Determinacji... Hmmm... No właśnie o tę nieszczęsną determinację się rozchodzi.
                    W końcu identyfikacja właściciela samochodu jest jeszcze prostsza - mamy do
                    dyspozycji numer rejestracyjny i zapiski ochrony (khe, khe... przynajmniej tak
                    mówi teoria), a jednak problem parkowania na osiedlu nie został wyeliminowany.
                    Jak zatem dotrzeć do wszystkich właścicieli psów i wyegzekwować na nich
                    dodatkowe opłaty, skoro:
                    - pies nie ma "tablicy rejestracyjnej" wink
                    - pies ma kły, nierzadko ostre (przy okazji znowu pojawia się problem
                    kagańcowania psów - przepis równie martwy, co sprzątanie po pupilach)
                    - właściciel nie ma obowiązku przyznawać się, gdzie mieszka
                    - właściciel nie ma obowiązku legitymować się, a ochrona nie ma prawa
                    legitymować właściciela psa
                    - i tak dalej, i tym podobne...

                    No i problem "ewidencji psów" nabiera rozmiarów kuriozalnych. Będziemy bazować
                    na sąsiedzkich donosach, czy jak? A co, jeśli komuś się pies - czy raczej w tym
                    przypadku suka - oszczeni? Ma to zgłosić zarządcy? A jak szczeniaki sprzeda -
                    również? A jak komuś niefortunnie pupil odejdzie z przyczyn losowych do psiego
                    raju - czy ten fakt zarządca ma odnotować i zwolnić mieszkańca ze stosownych
                    opłat?

                    Ja rozumiem intencje. Ale skoro organy państwowe sobie z problemem nie radzą,
                    to jak ma poradzić sobie zarządca, który ma na osiedlu prawa znacznie bardziej
                    ograniczone, niż policja czy straż miejska? Też bym wolał nie być zmuszonym do
                    lawirowania pomiędzy psimi ekskrementami, ale uchwalanie martwych przepisów to
                    chyba nie jest dobry pomysł.

                    Osobiście polecam koty - nikomu nie wchodzą w paradę, a problem kocich kup jest
                    wyłącznie problemem właściciela, tudzież opiekuna wink. I stanowczo łatwiejszy we
                    współpracy, jeśli ktoś koniecznie chce mieć zwierzaka, a przerasta go kwestia
                    odpowiedzialności z tytułu posiadania psa - vide kupy, kagańce, smycze i
                    inne "psie przywary".
                    • a10188 Re: wiosna a psy 03.04.06, 14:39
                      No to najlepiej tkwić bezczynnie i nie robić nic, bo wszystko nas
                      przerasta?!?!?!?!?!
                      • przemek.c Re: wiosna a psy 03.04.06, 14:55
                        Tego nie powiedziałem. Uważam jednak, że tworzenie kolejnych martwych przepisów
                        w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, to mydlenie oczu samym sobie. "Czym
                        skorupka za młodu...", prawda? Jak komuś nie wbito zawczasu do łba pewnych
                        reguł, to "na starość" nie dociera, że pewnych rzeczy się po prostu nie robi.
                        Obawiam się, że zmiana mentalności, to nie kwestia dni, lecz pokoleń. Nie mam
                        pomysłu na uporanie się z problemem psich kup. Jednak donosy, "psie opłaty",
                        ewidencje i tego typu przepisy, to pomysł, który IMHO nie ma szans na
                        powodzenie.
                        • zzrobert Re: wiosna a psy 03.04.06, 15:30
                          Nie ma konieczności tworzenia nowych praw, wystarczy egzekwować już istniejące.
                          Właściciel ma obowiązek pokryć szkody w nieruchomości wspólnej, ochrona ma
                          obowiązek dopilnować niepowstawania szkód lub jw. pokryć koszty usunięcia szkud
                          gdy nie wiedzą kto zniszczył, zarządca ma obowiązek ich z tego rozliczać.
                          Takie trudne a jednak takie proste.
                          • zz_beatka a łamanie prawa do ciszy nocnej? 07.04.06, 14:40
                            niezłe stadko zbiera się co wieczór, czy c-etapowcom to nie przeszkadza?
                            Zamiast słuchać śpiewu słowików trzeba słuchać szczekania rozbawionych psów
                            oraz nawoływania i rozmów właścicieli.
                            Bywa że 10 psów i to dużych bawi się dobrze tratując trawnik nie bacząc na
                            późną porę oraz to, że są ludzie którzy nie lubią tego słuchać. niedługo zrobi
                            sie ciepło i co nam przyjdzie spać przy zamkniętych okanach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka