Dodaj do ulubionych

poranne gonienie złodzieja??

30.08.06, 09:28
Dzisiaj rano około 8 na styku B i C jakaś kobieta krzyczała 'złodziej' i
kogoś goniła. Klasyczne putanie: Czy ktoś wie co się stało?
Obserwuj wątek
    • grzegorz_zz Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 10:04
      Od czego mamy monitoring?
      Można sprawdzić.
      • crossaint Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 11:35
        z tego co widziałem, to złodziej ukradł czarną Vectrę i uciekał z osiedla, a że
        był remont i brama ppoż. była otwarta, to zwiał chyba koło alberta. Makabra.
        Atenę powinni wypieprzyć na zbity pysk.
        • dorocha Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 12:42
          bez remontu i otwartej bramy też by problemu zbyt wielkiego nie miał, przecież
          szlaban do wyjazdu jest bardzo często podniesiony ot tak sobie.

          któregoś dnia wracałam do domu po 22.00, szlaban był podniesiony - weszłam
          przez niego, zajrzałam do budki, a w niej pani ochroniarz zajęta układaniem
          pasjansa. zapytałam grzecznie czemu szlaban jest podniesiony i usłyszałam
          odpowiedź, że "żeby było łatwiej wyjeżdżać". na kolejne pytanie jak ma się
          wobec tego chronienie osiedla do tego, że każdy może wejść na osiedle przez
          wiecznie zepsutą furtkę przy Albercie i odjechać moim samochodem, i po co w
          takim razie mieszkańcom karty, usłyszałam: "hmmm. ale o co pani chodzi?".
          szlaban został zamknięty, ale i tak od tego czasu sytuacja się powtarzała, jak
          nie z tą panią, to z innymi panami.
          • ryar Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 22:31
            ja co prawda rzadko jeżdże ale szlaban zawsze był zamknięty i zawsze musiałem
            użyc karty, natomiast drzwi do garażau raz po raz się nie zamykają- nawet sam
            wczoraj chyba wjeżdzałem, otworzyły się ale już nie chciały się zamknąc
    • magdalenka22 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 12:11
      to ładnie się dzieje!
      • gustav2222 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 13:07
        o której to było bo ok 8:40 byłem tam i widziałem "szybką" czarną vectrę??
        • crossaint Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 13:13
          Po osmej kilkanaście minut. Bliżej 8.20-8.30 tak mi się wydaje.
    • momo15 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 13:36
      Uciekl brama przy albercie, zatarasowal go niebieski samochod, gdyz wjezdzal a
      razem nie zmiesciliby sie. Na pozniejsze pytanie o to ochroniarzy powiedzieli,
      ze oni nic nie wiedza, ale brama przy albercie zostala zamknieta i sprawdzaja
      samochody - tylko to juz po fakcie.
    • piotr1223 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 13:43
      Jeśli chodzi o kwestie bezpieczenstwa na osiedlu to zauwazyłem ze od dłuzszego
      czasu ta ochrona jest duzo gorsza od poprzedniej . Ich zupełnie nic nie
      obchodzi oprócz własciwego parkowania samochodów. Uwazam ze najwyzszy czas
      spróbowac zmienic ochronę
    • snoopy666 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 13:58
      No to może po takim incydencie cos sie zmieni na osiedlu,ale nie tylko wstawinie
      nowych 10 progów zwalniajacych, ale lepszy monitoring i ochrona.
      To jest żenujące jak to wygląda na naszym osiedlu i lepiej byloby zainwestować w
      ochrone osiedla, by bylo pewniej i bezpieczniej, niżli wywalać pieniądze na
      progi zwalniające, blokady na kola...itp.......
      Moze takie sytuacje naucza kogos jak postepowac i w co warto inwestowac!!!!
      • piotr3211 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 14:15
        niestety jak się pracują tam sami emeryci lub tacy to chcą tylko doczekać
        emarytury to tak się dzieje - nie jest To wina tych pracujących tylko
        szefostwa Ateny - sami się dorabiają a ludziom płaca grosze..... Zastanawiam
        się po co była ta zmiana ochrony. Czy tamta poprzednia była taka zła????
        • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 14:38
          Może gdyby ochroniarze patrolowali osiedle i obowiązkowo "odbijali" swoją
          obecności na specjalnych czytnikach, trudniej byłoby ukraść tą vectrę.
          Poprzednia ochrona chyba miała taki zwyczaj.


        • piotr1223 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 14:47
          Głowną wada pprzeniej ochrony był bałagan z parkowaniem , natomiast byli duzo
          bardziej czujni na to kto wchodzi na osiedle , zawsze dzwonili do mnie gdy
          chcial wejsc gosc
      • robert7704 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 14:34
        progi i blokady to dobra rzecz- i jak widać skuteczna w walce z osiedlowymi
        piratami i sępami.
        A może by tak p. Kaziński i p. Chrost zaproponowali coś mieszkańcom w sprawie
        dozoru i systemu dostępu do osiedla ?? Jakiś kompleksowy pomysł ze sprzętem,
        procedurami, finansowaniem.
        Sama zmiana ochrony nic nie da - to pewne. Nie wiem jakie są zapisy umowy,
        przyznaję, ale na pewno nie ma tam śpiących ochroniarzy, pasjansa, podniesonych
        szlabanów, otwartych furtek i wielu innych zachowań bez których to osiedle
        sobie poradzi.

        Jeśli to prawda że komuś skradziono auto z osiedla to CZAS najwyższy na zmiany.
        Szybkie i skuteczne, choćby i droższe.

        PS1 Z panem Chrostem to mamy(mieszkańcy C) do pogadania w sprawie przyłączenia
        budynku C do centralki ochrony. (nie będę tu się rozpisywał o szczegółach bo to
        forum publiczne ale wierzcie mi nie jest dobrze a z pewnością nie tak działa
        jak działać miało) swoją drogą wykazałem się naiwnością dziecka przy odbiorze
        mieszkania bo uwierzyłem w słowne zapewnienia. Szlag mnie trafił jak niedawno
        dowiedziałem się że coś co mialo być zrobione dawno temu nie jest zrobione do
        dziś tak jak trzeba.

        PS2 czy widział ktoś kiedyś koordynatora sprawdzającego jakość pracy ochrony ??
        (wracałem do domu o różnych porach i nigdy kogoś takiego nie widziałem).

        • kossace Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 15:08
          Z ochroną zawsze i wszędzie jest podobnie, zarówno na osiedlach, czy też w
          marketach, itp.., nigdy się nikomu nie dogodzi. Taka jest prawda, tak samo jest
          z firmami sprzątającymi.
          Może nie byłoby problemu, gdyby w umowie był jasno sprecyzowany zakres
          obowiązków i czynności objętych umową oraz należyte egzekwowanie z ich
          niewywiązywania się.
          Też nie jestem zadowolony z "ochroniarzy”, ponieważ stali się stójkowymi
          parkingowymi, ale teraz to już za późno, umowa dawno spisana, tak?
          Starsi panowie i panie nie zwracają uwagi na wiele drażliwych incydentów,
          ponieważ albo nie maja tego w umowie, albo im nie kazano, albo też to nie ich
          problem. Inna sprawa, że szeregowi pracownicy mogą też nie znać umowy
          podpisanej z osiedlem. Ja też nie znam szczegółów. Zna ktoś?
          Mnie za 4 zł za godzinę nie chciałoby się narażać w jakikolwiek sposób, tym
          bardziej starszemu panu dobiegającemu do emerytury.
          Zapewne większość pracowników tejże "ochrony" na naszym osiedlu z ochroną ma
          tyle wspólnego, co ja z mercedesami, czyli nic. No a na ochronę z prawdziwego
          zdarzenia raczej wspólnotę nie stać to raz i po wtóre wielu z nas mieszkańców
          osiedla mogłoby się poczuć urażonymi wskutek śmielszych bądź też większych
          kompetencji ochroniarzy w celu zapewnienia naszego bezpieczeństwa a niektórzy
          mogliby się nawet poczuć jak w getcie.
          Najważniejsze są warunki umowy i ich odpowiedzialne respektowanie.
          Trudno znaleźć złoty środek, ale może jakiś się znajdzie...
          • robert7704 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 15:56
            wszystko to co piszesz to prawda... ale prawdą jest również to że dzisiejszy
            incydent obnażył niedoskonałość zastosowanych rozwiązań (i/lub niedoskonałość w
            respektowaniu postanowień umowy). dzisiejsza sytuacja pokazuje jak daleko
            jesteśmy do owego złotego środka. Osobiście nie chciałbym zamieniać osiedla w
            getto ale również nie chciałbym stwierdzić rano że nie mam auta.
            Jeśli się mylę to mnie poprawcie ale tu widzę pole do popisu dla naszych
            Zarządców. Czekamy na propozycje Panowie. Sądzę, że zdecydowana większość
            mieszkańców byłaby w stanie zapłacić większe (oczywiście rozsądne) pieniądze za
            lepiej funkcjonujący system dostępu i dozorowania.
    • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 30.08.06, 15:56
      Kilka pytań w związku z tym incydentem;

      - czy chwilowa zmiana wyjazdu z osiedla była przez zarzadcę tudziez administra-
      tora w jakiś sposób zorganizowana czy na zasadzie ,, panie Władziu pan
      otworzy?

      - czy jesli autko wziął mieszkaniec osiedla, czego nie można wykluczyc,
      to jak mogła temu zapobiec ochrona?

      - jak sobie krytycy Ateny wyobrażaja ochronę aut na osiedlu przed zawodowymi
      złodziejami?

      - jaki wpływ ma ochrona na ,,dobre serce,, mieszkańców wpuszczających przy
      okazji kazdego kto nzechce wejśc na osiedle ? Legitymowac?

      - czy ten tzw monitoring jest zapisywany na wideo czy nie ? Jesli nie trzeba
      to spowodować szanowni zarządcy!

      - jakiś czas temu była tu dyskusja o usprawnieniu pracy ochrony. Zgłoszono
      trochę propozycji. Bodajże KR miała sie tym zająć. I co?

      Według mnie Atena pracuje niezle. Różnie pracują poszczególni ochroniarze.
      W ostatnich dniach byli bici, lżeni i szarpani albo przez mieszkańców osiedla
      albo przez ich przesympatycznych gości.W ostatnich dniach policja kilkukrotnie
      interweniowała policja. Czy to nie powinno dawac do myślenia?
      • zzdorka Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 12:00
        piotr1223 napisał:

        > Głowną wada pprzeniej ochrony był bałagan z parkowaniem , natomiast byli duzo
        > bardziej czujni na to kto wchodzi na osiedle , zawsze dzwonili do mnie gdy
        > chcial wejsc gosc

        To musiałeś mieć niezłe "znajomości", bo do mnie z poprzedniej ochrony nikt nie
        dzwonił, gdy przychodził gość.

        Dziwi mnie obrona poprzedniej ochorny która była niekompetentna, leniwa,
        bezczelna i absolutnie nic nie robiła. Atena do teraz się sprawdzała. Ale czy
        naprawdę koniecznością jest ciągłe zmienianie firm ochroniarskich? Bo niedługa
        wyczerpie nam się zapas firm i bedziemy mieli "ochronę społeczną" czyli sami
        sobie będziemy siedzieć w budce.

        Zgadzam sie z poprzednikiem - post januarego33 dokładnie przedstawia moje
        poglądy. Choćbysmy mieli 100 ochroniarzy na osiedlu, złodziej wynajdzie 2 m2
        gdzie ich nie będzie i tam dokona kradzieży czy innego czynu. Ludzie! Pentagon
        zaatakowano, a wy ze zwykłego osiedla chcecie zrobic warownie nie do pokonania!!
        No trochę realizmu!
        • renika1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 13:25
          Leniwa poprzednia?! Bezczelna?! Do mnie również dzwonili, kiedy przychodzili
          goście, kiedy dzwoniłam z domu "do budki" nigdy nie odmówili pomocy, a nie
          miałam żadnych układów! Nie byli chamscy - czego doświadczyłam od obecnej
          ochrony, kiedy poprosiłam o interwencj po 22:00. I jakoś zaden samochód nie
          zginął! Nikogo nie bronie - wyciągam wnioski! A póki co od kwietnia skradzono
          kołpaki, wyjechał samochód (bez względu na okoliczności)!!!! Dodzwonić się
          do "budki" graniczy z cudem - no cóż pewnie naklejaja kolejne...
          • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 15:31
            Trzy lata temu była ochrona, którą było widać. Chłopcy chodzili dookoła bloków
            i zawsze można było spotkac ochroniarza. Był tez DJ Notes, który dość dobrze
            radził sobie z parkującymi samochodami. Oni zawsze dzwonili, jak przyjeżdżali
            goście. Potem zaczęły się zmiany ekip i stopniowo skończyły się dobre zwyczaje.

            Inna sprawa, że od tego czasu liczba mieszkańców praktycznie się podwoiła, więc
            być może trochę trudniej zapanowac nad tym chaosem, ale to nie jest żadne
            usprawiedliwienie. Płacę za ochronę po to, żebym nie musiał martwić się o swój
            samochód. Większa liczba zdyscyplinowanych ochroniarzy nie sprawi, że będziemy
            się czuli jak w getcie, tylko poprawi bezpieczeństwo na osiedlu.
          • stewald Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 15:34
            Owszem poprzednia ochrona dzwoniła do mieszkania zapowiadając gościa, ale robiła
            to dawno temu, chyba gdy tylko funkcjonował jeszcze etap A. Potem z czasem
            wogóle tego zaprzestała, widocznie przy tej ilości mieszkańców już się im tego
            nie chciało, nawet jak przyjeżdżał gość samochodem to mnie nie informowano, ale
            gościa zawsze wpuszczano, nawet jak osiedle było zapchane samochodami, wówczas
            wpychano go w każdą możliwą dziurę. A opisana kradzież samochodu zdarzyć się
            mogła przy każdej ochronie, obecnej czy poprzedniej, bo to było bardziej przez
            zaniedbanie właściciela a nie ochronę.
            • zz_k Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 16:06
              Witam, skoro Pan coś widział to proszę się zgłosić na policję i tam to opisać,
              a oni rozstrzygną czyje to było zaniedbanie. Jeżeli Pan nie widział i nie zna
              sprawy to proszę nie komentować.
              A jeżeli części z Państwa nie przeszkadzają takie sytuacje i uważają, że
              otwarte na oścież strzeżone osiedle bez ochrony to norma, a tego typu sytuacje
              trzeba tolerować i myślą, że to ludzie z ulicy wpadają ukraść takie samochody,
              w taki sposób, to współczuję.
              Samochód był służbowy, więc nikt łez lać nie będzie, ale w końcu może naprawdę
              komuś stać się krzywda.
              Rozumiem, że to była prowokacja.

              Pzdr.
              • zz_k Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 16:13
                Chciałam tylko pochwalić policję z Chodeckiej, bo uważam, że zachowali się
                super i potraktowali sprawę poważnie, ale mam nadzieję, że nikt z Państwa nie
                będzie musiał tego sprawdzać osobiście

                Pzdr.
              • darej77 Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 18:08
                Witam,

                Sytuacja wyjazdu z osiedla osoby nieupoważnionej nie powinna mieć miejsca. Jest
                to wynik RAŻĄCEGO zaniedbania ze strony ochrony! Jest to osiedle chronione i
                koniec kropka. Złodziej mógłby jeździć co najwyżej w kołko po osiedlu, ale nie
                powinien wyjechać przez OTWARTĄ bramę! To po co ta brama? Zdejmijmy skrzydła
                i/lub usuńmy szlabany, będzie łatwiejszy wjazd. Jeżeli są remonty i tamten
                wyjazd został zamknięty, to na bramie powinien stać ochroniarz i każdorazowo
                otwierać bramę. Oczywiście tylko w przypadku wyjazdu osoby autoryzowanej. Sposób
                sprawdzania - ich sprawa, ale brama powinna być zamknięta i koniec. Za to płaci
                każdy z nas. Za bezpieczeństwo. Nawet jeżeli nie widzą fizycznie, to od czego są
                kamery (o ile działają)? Przecież można obserwować sytuację na monitorach i
                reagować w razie potrzeby. Skoro są ludzie dla których ta sytuacja i późniejsze
                są niejako normą - w porządku. Pewnie zmienią zdanie jak wylądują na OJOMie lub
                sami wyjada w bagażniku swojego samochodu, kiedy ochrona będzie grzecznie
                układała pasjansa na komputerze, w cieplutkiej budzie...

                Pozdrawiam
              • rkozlo Re: poranne gonienie złodzieja?? 31.08.06, 21:12
                Oczywiście Ci co mówią że kradzież była 'niemal na własne życzenie' plotą
                farmazony chyba tylko po to by się pocieszyż że jak oni nie zostawią kluczyka w
                stacyjce to im samochodu nie ukradną. Równie dobrze kluczyk mógł być wyrwany z
                ręki, ogłuszający cios w szczękę i dalej scenariusz taki sam jak w tej
                sytuacji. No cóż. trzeba wyciągnąć wnioski: więcej ochroniarzy, działające
                kamery, ochroniarze a nie dozorcy. Pamiętacie jakie rosłe chłopy chodziły po
                osiedlu gdy tylko Atena przejęla nasze osiedle? No i nie przesadzajcie z tym:
                po co nam płot i ochrona, przemyślcie nocną sytuację i zastanówcie się co było
                by bez nich.
                • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 01:18
                  problem kradzieży auta przysłania szersze widzenie sprawy. A tymczasem
                  s sobotę interwencja policji w klatce v lub obok bud C
                  w niedziele napad i próba pobicia ochroniarza , bud A
                  w poniedziałek kradziez auta
                  we wtorek próba zabójstwa /?/
                  Prawie wszystkie lub wszystkie z wymienionych powodowane były przez mieszkańców
                  lub ich gosci.Zatem dyskusja o jakości ochrony jest odchodzeniem od tematu.
                  • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 09:01
                    skąd pewność, że to byli mieszkańcy, skoro wejście koło Alberta jest
                    praktycznie niestrzeżone i każdy łobuz w kapturze może przez nie wejść.

                    druga sprawa - czy myślisz, że kradzież samochodu to był spontan? Złodziej
                    sobie przechodził, zobaczył otwartą bramę i pomyślał: "A może tak dzisiaj
                    ukardnę sobie samochód z ZZ". Wnioski wyciągnij sobie sam.

                    • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 13:17
                      O pewności sagaris1 to Ty twierdzisz.Podane przypadki z ostatnich kilku dni w
                      większości / I to jest najbardziej niepokojące ! Fakt, że wejście koło Alberta
                      jest praktycznie niestrzeżone ma dość luzny zwiazek z kradzieżą samochodu.Teraz
                      gdy jest strzezone / tzn stoi ochroniarz i otwiera bramę / też każdy może nim
                      wyjechać.Złodziej mógł na to auto polować kilka dni i obserwować jak jego
                      właścicielka wyjezdza i w jaki sposób to czyni.Wyjechał koło Alberta bo
                      nadażyła się okazja , mógł tez wyjechac na Wincentego.Nie mozna zakładac na
                      100% ze złodziej wszedł na osiedle z zewnątrz, bo nie mozna wykluczyć że na
                      osiedlu on nie mieszka.A moge tak sądzić po informacji o próbie zabójstwa
                      na osiedlu gdzie zdaje się chodziło min o zabór auta. Zreszta o tym wydarzeniu
                      informuje dzis radio TOK FM.Takie są moje wnioski które wyciagam na Twoja prosbę
                      • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 14:13
                        Wydaje mi się, ze brak ochrony przy wejściu koło Alberta ma bardzo dużo związek
                        z bezpieczeństwem i kradzieżą samochodu. Zaraz ktoś słusznie zwróci nam uwagę,
                        że o takich szczegółach nie należy gawędzić na forum...

                        A co do złodzieja Vectry. Kradłbyś samochód na własnym osiedlu ryzykując, że
                        rozpozna Cię właścicielka?

                        Wyjścia są dwa. Nic nie robić i czekać na następne "incydenty", albo spróbować
                        znaleźć rozwiązania, które zwiększą nasze bezpieczeństwo. Mieszkańców raczej
                        wymienić się nie da. Dużo prościej jest zdyscyplinować i usprawnić ochronę i
                        utrudnić dostęp na osiedle przypadkowym łobuzom. Czyli kluczem do poprawienia
                        bezpieczeństwa jest lepsza ochrona.




                        • lono_zz Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 15:35
                          Co do kradzieży to zgadzam się z jednym:
                          Ktoś musiał dobrze obserwować ta panią i skorzystał z okazji podłączenia mediów
                          do etapów D i E. Ale to myślę wyjasni Policja.
                          Ciekawi mnie jedno czy monitoring z kamer się zapisuje?
                          Jeśli nie to może warto spróbować tego użyć. Skutecznie to odstraszy
                          "złodziejaszków i rozbójników".
                          Taki zapis z wszystkich kamer na osiedlu daje duże możliwości w celu ustalenia
                          sprawcy w razie "niekontrolowanych zachowań" na osiedlu.
                          I jeszcze jedno z prostych rozwiązań - szybka bramka wyjazdowa z osiedla.

                        • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 15:54
                          Brak ochrony przy wejściu ma moim zdaniem niewielki lub żaden związek z
                          bezpieczeństwem i kradzieza samochodu.Dlatego min postawiłem publicznie pytanie
                          do osoby która zdecydowała o zmianie ruchu na osiedlu. A pytanie brzmiało : czy
                          poza sama decyzja coś jeszcze zrobiono? Np czy zmieniono system pracy ochrony w
                          tej okolicy która ma tam troche więcej do roboty.Czy wprowadzono np dodatkowego
                          ochroniarza do otwierania bramy? To nie są pytania do ochrony lecz do zarzadcy
                          lub administratora. Czy złodziej jest z osiedla czy zadzwonił po kumpla - nie
                          wiem.Obcy napewno tak szybko nie połapałby się że jest od godziny zmieniony
                          układ ruchu.Zgadzam się z ostatnim Twoim zdaniem: spróbowac znależc rozwiązanie
                          które zwiększy bezpieczeństwo.O tym trabie od pewnego czasu. I co ? I nic.
                          Adresaci czyli zarządca i KR takiej dyskusji tu czy na forum Profil nie
                          podejmuja. Dlaczego? Mogę tylko przypuszczać. Codziennie jest na osiedlu jakis
                          incydent wywołany przez mieszkańca lub jego gosci. I to właśnie trzeba wziąć
                          pod uwagę przy staraniach o poprawe bezpieczeństwa. Tylko jak zmusic osoby
                          mogące te starania inicjowac czy podejmowac do sprawnego działania? Przykład z
                          dnia dzisiekszego. Ktos zastawił wyjazd w garażu i nie tylko. Co w tej sprawie
                          powinien zrobić zarzadca czy administrator? Nie jest prawdą jakoby prawo nie
                          zezwalało lub ograniczało ich działania. Najlepiej się nie angażować. Pytasz
                          czy ludzi da się wymienić / lub odwrotnie/. Otóz da się ograniczyć do minimum
                          działania osób zakłócających ład i porzadek na osiedlu. Fakt, że nie jest to
                          proste nie oznacza że całość tego problemu wezmie na siebie ochrona bo to
                          niemożliwe.Ciekawe, że wydarzenie nocne nagłaśniane przez media jakoś nie
                          spowodowało zabrania głosu z wyjaśnieniemi przez Kazińskiego / tu lub na forum
                          Profil/. Wnioskowanie o inną czytaj lepszą ochrone to prosty zabieg na naszych
                          kieszeniach przy minimum wysiłku zarzadcy.
                          • stewald Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 18:00
                            A skąd weżmiesz dodatkowego ochroniarza? Umowa z firmą ochroniarską jest
                            podpisana na podstawie uchwał wszystkich wpólnot, na konkretną ilość
                            ochroniarzy. Zwiększenie ilości ochroniarzy na osiedlu wiąże się ze zmianą
                            kosztów, a tego zarządca bez stosownej uchwały nie może zrobić.
                            • mooj Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 18:26
                              wspólnota ZZ I uwzględnia zwiększenie kosztów ochrony od conajmniej 2 planów
                              gospodarczych
                              tzn w 2004, w 2005 i na 2006 rok przewidywaliśmy, godziliśmy się, uchwalaliśmy
                              większe kwoty niż były realizowane, na ogół większe niż w pierwszej propozycji
                              zarządcy.
                              "Zapas" był w założeniu przeznaczony jako rezerwa na
                              zmianę firmy na lepszą (gdyby zaistniała taka konieczność) a więc może droższą
                              dodatkową osobę na godziny szcytu wjazdowo-wyjazdowego

                              i zupelnie na marginesie - zarządca ma prawo (a czasem obowiązek!) zaproponowac
                              uchwałę "aneks do planu gospodarczego" - także argument "bez uchwały nie można"
                              traktowany jako "czyli nie można przed corocznym zebraniem" nie jest trafny
                            • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 01.09.06, 20:11
                              oytasz stewaldzie skąd wziąc dodatkowego ochroniarza na te trzy dni zmienionego
                              układu ruchu? Jesli tak ci ciężko na to wpasć podpowiem: z firmy Atena za
                              dodatkowym wynagrodzeniem które powinno byc sfinansowane z kosztów całego
                              przedsięwzięcia / wiesz o jakich pieniadzach mówimy /. Tylko nalezało o tym
                              pomyśleć. Sądzę że ten koszt nie przekroczyłby 200 zł.Przeciez jakby była
                              konieczność np usunięcia częsci ogrodzenia na kilka dni to w koszt całości
                              przedsięwzięcia nalezałoby także wliczyć np dodatkowy posterunek ochrony czy
                              coś podobnego . To takie proste
                              • m_arita Re: nie ma skutku bez przyczyny! 01.09.06, 20:56
                                > układu ruchu? Jesli tak ci ciężko na to wpasć podpowiem: z firmy Atena za
                                > dodatkowym wynagrodzeniem które powinno byc sfinansowane z kosztów całego
                                > przedsięwzięcia / wiesz o jakich pieniadzach mówimy /.

                                czyli o pieniądzach jakie wzięła Wspólnota A w zamian za "bajzel" z
                                konsekwencjami, dla pozostałych Wspólnot.A konkretnie za wydanie zgody na
                                podłączenie mediów do DE
                              • stewald Re: poranne gonienie złodzieja?? 02.09.06, 15:36
                                Jeżeli to takie proste, to czemu nie zaproponujesz tego zarządcy? Ale skoro taki
                                bajzel zafundował nam TP to on, a nie wspólnoty, powinien ponieść koszt
                                dodatkowego ochroniarza, a najprościej byłoby gdbyby postawił tam swojego, jak
                                to było za czasów bajzlu spowodowanego wykańczaniem "Alberta". I właśnie to
                                byłoby najprostrzym rozwiązaniem, aniżeli wikłanie w to wspólnot. To TP
                                opracowuje harmonogram robót, zajmuje się ich organizacją, zatem powinien to był
                                zorganizować do końca.
                          • zzdorka Re: poranne gonienie złodzieja?? 04.09.06, 10:56
                            january33 napisał:

                            > Brak ochrony przy wejściu ma moim zdaniem niewielki lub żaden związek z
                            > bezpieczeństwem i kradzieza samochodu.

                            I znowu się zgadzam. Równie dobrze złodziej mógłby wyrwać kluczyki i torebkę z
                            dokumentami w każdym innym miejscu Warszawy i zwiac gdzie pieprz rośnie. Ochrona
                            niewiele ma tu wspólnego. Jesli złodziej by się uparł, to staranowałby szlaban i
                            przy okazji rozjechał "bohaterskiego ochroniarza" który rzuciłby się pod koła,
                            ratując mienie zielono-zaciszan.

                            Jakoś świadomość istnienia ochrony na osiedlu nie przeszkadzała szajce złodziei
                            zwabiać bogatych mężczyzn. Czy to o niczym nie świadczy?

                            Moim zdaniem wniosek nasuwa się sam. Nie ma takiej ochrony na świecie, która by
                            sobie poradziła ze wszystkim. Nie oczekujmy cudów i nie róbmy z osiedla
                            Alcatraz. Ochrona jest ok i spisuje się dobrze. Dajmy im wytyczne jak moga
                            ulepszyć swoja pracę, a nie wieszajmy psy wciąż na każdym kto nam się nawinie.
                            Ciekawe jak motywujecie swoich pracowników? Ciąglą krytyką?

                            Pozdrawiam serdecznie
                            • darej77 Re: poranne gonienie złodzieja?? 04.09.06, 11:30
                              A ja się nie zgadzam. Proste pytanie: gdzie odjechałby złodziej mając zamkniętą
                              na kłódkę bramę z jednej strony a z drugiej rozkopaną drogę? No pytam sie gdzie?
                              Nawet jesli ukradłby samochód to jak napisałem wcześniej mógłby pojeździć w
                              kółko. Nie ma tutaj żadnego tłumaczenia, było to osiedle otwarte na wszystko i
                              dla wszystkich.
                              Co do rozboju to proponuję wszystkim nie wpuszczanie obcych. Każdy ma kartę i na
                              nią wchodzi, a reszta sępów niech wchodzi legalnie, np. na zaproszenie
                              właścicieli przez zainstalowany przy brami domofon (wejścia będą odnotowywane w
                              komputerze). Proponuje również, aby przy bramie stał ochroniarz i tych bardziej
                              nadgorliwych studził. Ale ochroniarz, a nie stuletni dziadek. Nawet jeśli miałby
                              za to dopłacać parę zł to jestem za. Bo póki co, Zielone Zacisze zaczyna świecić
                              zielonym światłem dla chcących się szybko wzbogacić
                              • january33 darejowi77 odpowiadam 04.09.06, 22:20
                                - brama musiała być otwarta bo takie polecenie wydano ochronie,
                                - Brama jest awaryjna, ppoż i nie mozna jej szybko zamykac lub
                                otwierać
                                - złodziej / prawdopodobnie mieszkaniec zz /wyjechał alejką prowadzącą
                                do osiedla przy fontannie
                                - wsiadł ów złodziej do otwartego auta na chodzie
                                - wyobrazmy sobie co by zrobił zdesperowany złodziej gdyby np ochroniarz
                                lub ktokolwiek inny stanał mu na drodze
                                - mieszkańcy osiedla nagminnie wpuszczaja przyklejających si edo nich
                                róznej masci i autoramentu osobników z zewnatrz, wystarczy popatrzeć
                                - zarzadca nie potrafił dotychczas rozwiazac skutecznie problemu parkujacych
                                na sępa, problemu wjazdu tylko aut z karta ,
                                - ochroniarz przy bramie tak dużego osiedla niewiele bedzie mógł zrobić
                                twierdzę tak ponieważ jestem przekonany że wszystkie opisywane tu kłopoty
                                spowodowali sobie mieszkańcy osiela / właściciele lub wynajmujący /
                                - sprawa poprawy bezpieczeństwa prawdopodobnie nigdy nie była poważnie analizowa
                                na nani przez zarządcę ani przez administratora. Nie ma w tej sprawie
                                propozycji uchwał
                                - nie ma potrzeby zwiekszania kosztów np dodatkowej ochrony. Jest potrzeba
                                wpłynięcia na zarządcę o konkretne w tej sprawie wnioski / to do KR/
                                • sagaris1 Re: darejowi77 odpowiadam 05.09.06, 10:05

                                  january33 napisał:

                                  > - brama musiała być otwarta bo takie polecenie wydano ochronie,

                                  Tu powinno paść kluczowe pytanie: kto wydał to polecenie ochronie? Czy był to
                                  administrator, czy wystarczył któryś z robotników? Wtedy będzie wiadomo, kogo
                                  należy obarczyć odpowiedzialnoscią za niedopatrzenie.

                                  > - złodziej / prawdopodobnie mieszkaniec zz /[ciach]

                                  masz jakieś dowody na to, że był to "prawdopodobnie" mieszkaniec ZZ? Bo mnie
                                  nadal nie przekonuje wersja z kradzieżą samochodu spod własnych okien.

                                  [ciach]
                                  > - wyobrazmy sobie co by zrobił zdesperowany złodziej gdyby np ochroniarz
                                  > lub ktokolwiek inny stanał mu na drodze

                                  może wystarczyłoby, gdyby w okolicy stał jakikolwiek ochroniarz, a wtedy
                                  złodziej zdecydowałby się na kradzież innego samochodu z innego parkingu.

                                  > - mieszkańcy osiedla nagminnie wpuszczaja przyklejających si edo nich
                                  > róznej masci i autoramentu osobników z zewnatrz, wystarczy popatrzeć

                                  próbowałeś kiedyś nie wpuścić "róznej maści" osobników? Ja próbowałem. Dwa
                                  razy, ale jakoś nie czuje się osobą kompetentną do rękoczynu w imię dobra
                                  wspólnoty, więc moje próby na nic się zdały. Oczywiście w okolicy nie było
                                  żadnego ochroniarza.

                                  > - zarzadca nie potrafił dotychczas rozwiazac skutecznie problemu parkujacych
                                  > na sępa, problemu wjazdu tylko aut z karta ,

                                  o ile dobrze sobie przypominam dzisiejszy ranek, to nie miałem żadnych
                                  problemów, żeby przejechać przez osiedle, podczas gdy jeszcze pół roku temu
                                  droga była zatarasowana przez masę parkujących na sępa samochodów.

                                  > - ochroniarz przy bramie tak dużego osiedla niewiele bedzie mógł zrobić
                                  > twierdzę tak ponieważ jestem przekonany że wszystkie opisywane tu kłopoty
                                  > spowodowali sobie mieszkańcy osiela / właściciele lub wynajmujący /

                                  Powtórzę to pytanie: myślisz, że łatwiej wymienić mieszkańców, czy usprawnić
                                  ochronę?

                                  • dorocha Re: darejowi77 odpowiadam 05.09.06, 10:25
                                    a jak sobie wyobrażasz sprawdzanie przez ochronę, czy osoba wyjeżdżająca
                                    samochodem przez bramę przy Albercie jest właścicielem tego pojazdu?
                                  • january33 sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 14:25
                                    -odpowiedż na kluczowe pytanie kto wydał polecenie ochronie łatwo uzyskasz
                                    nawet na tym forum. Możesz ją potwierdzić u samej ochrony. Polecenie mogł wydac
                                    jedynie zarządca lub administrator.Była o tym mowa.

                                    -o tym ze złodziej prawdopodobnie jest mieszkańcem osiedla wynika min z faktu
                                    że otwarta brama była od godziny. Nikt z zewnatrz nie czaiłby się tygodniami na
                                    tak luksusową brykę. Ponadato w poście administratorki jest wyrażne stwierdzenie
                                    o prawdopodobnym związku napadu w lok 17 z wcześniejszą kradziezą auta. Dowody
                                    w tej sprawie nie są do upubliczniania. Zreszta tu nie miała miejsce kradziez
                                    spod własnych okien lecz spod okien sąsiada,

                                    -złodziej , z tego co wiadomo, po prostu wsiadł do uruchomionego i otwartego
                                    auta i spokojnie odjechał.Gdyby ochroniarz stał to mógłby mu ew zasalutować,

                                    - innego auta złodziej nie ukradł bo wymagałoby to włamania do niego . Tu po
                                    prostu wsiadł i pojechał,

                                    -nie spotkałem się z przypadkiem aby ktos odmówił wpuszczenia za sobą obcej
                                    osoby. Wpuszczane są kobiety, wyrostki i wszelkiej maści akwizytorzy.Nie wierzę
                                    w grozby ze strony osób którym odmówiono wspólnego wejścia na jedna kartę.
                                    To taka sama gadka jak z przywiezieniem staruszki pod budynek po to aby potem
                                    na sępa zaparkować. Wpuszcza się bo tak jest elegancko. To pojęcie elegancji
                                    jest równe z tym że to nie mój problem, ja mam głowę do spraw ważniejszych a
                                    poza tym osiedle jest strzeżone- za to płacę.A wulgarniej co zreszta mozna na
                                    tym forum przeczytać: od tego jest cieć. Co oczywiście bzdurą jest .

                                    - jednodniowa konstatacja, ze nie ma parkujacych na sepa nie opisuje
                                    rzeczywistosci.Nadal tarasowana jest droga ppoz, tarasowane wjazdy do garazu i
                                    tarasowane inne auta. Czy mnie niz kiedyś? Nie wiem. Pomiarów takich nie robiłem
                                    Zresztą problem jest sezonowy / w wakacje duzo nieobecnych, mało odwiedzających/

                                    - wymiana mieszkańców niestety jest realna. Tych mieszkańców którzy za nic maja
                                    ustalenia i zasady dot ładu i porządku na osiedlu. Przykład takiej wymiany / w
                                    wersji skrajnej to areszt tych osób- mieszkańców osiedla w końcu- które
                                    zamieszkiwały jeszcze w ub tygodniu lokal nr 17 w budynku B. W stosunku do
                                    innych łamiących zasady współżycia najpierw okreslone sankcje potem byc może
                                    wymiana.To oczywiście skrót myslowy opisu pewnego problemu. Problemu który
                                    tworzy naprawdę niewielka grupka a odczuwa go wiekszośc.Tak wieć sagaris1 zaden
                                    z Twoich argumentów nie przemówił do mnie.
                                    • a10188 Re: sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 15:41
                                      Komentarz do:
                                      jednodniowa konstatacja, ze nie ma parkujacych na sepa nie opisuje
                                      rzeczywistosci.Nadal tarasowana jest droga ppoz, tarasowane wjazdy do garazu i
                                      tarasowane inne auta. Czy mnie niz kiedyś? Nie wiem. Pomiarów takich nie robiłem
                                      Zresztą problem jest sezonowy / w wakacje duzo nieobecnych, mało odwiedzających/


                                      January
                                      Jeśli nie widzisz różnicy to pora na okulary nowe! Różnica jest znaczna. Moim
                                      zdaniem porządek z samochodami został zrobiony, doszukujesz się dziury w całym.
                                      • january33 Re: a 10188- odpowiadam: 05.09.06, 16:47
                                        Nie o róznicy mówiłem.Byc może zjawisko ostatnio nie daje o sobie znac z takim
                                        jak kiedys natężeniem. Wracam wieczorami i ok 22 czy 23 widzę auta parkujace
                                        przy bramie koło Alberta, na miejscach tzw kopertach, wzdłuz drogi A - C, na
                                        podjazdach garazowych. Fakt że oblepione, ale parkuja.Zobaczymy za miesiąc,dwa
                                        czyli po sezonie urlopowym. Nadal brak jest systemu eliminujacego parkowanie na
                                        sępa. O takim systemie dyskutujemy juz blisko rok.Spojrzyj dzis wieczorm ok 22
                                        w te miejsca o których pisze.
                                    • waha1 Re: sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 20:07
                                      > -nie spotkałem się z przypadkiem aby ktos odmówił wpuszczenia za sobą obcej
                                      > osoby. Wpuszczane są kobiety, wyrostki i wszelkiej maści akwizytorzy.Nie wierzę
                                      >
                                      > w grozby ze strony osób którym odmówiono wspólnego wejścia na jedna kartę.
                                      > To taka sama gadka jak z przywiezieniem staruszki pod budynek po to aby potem
                                      > na sępa zaparkować. Wpuszcza się bo tak jest elegancko. To pojęcie elegancji
                                      > jest równe z tym że to nie mój problem, ja mam głowę do spraw ważniejszych a
                                      > poza tym osiedle jest strzeżone- za to płacę.


                                      Jestem bardzo Ciekaw jak Ty zalawtilbys sprawe wpuszczania. Dam prosty przyklad
                                      ide sobie z przystanku za mna grupka 5 osob, docieram do furtki zatrzymuje sie
                                      wyciagam karte w tym momencie te 5 osob stoi juz za mna i czeka az otworze
                                      bramke. Otwieram ja i co ? Po przejsciu mam przeprosic pozostalem cztery osoby i
                                      zamknac im drzwi przed samym nosem ? A jesli nie posluchaja to co ? Wypchnac
                                      kolanem ? A moze wezwac ochrone i policje ?

                                      To bardzo typowa sytuacja ktora zdarza mi sie pare razy w tygodniu.
                                      Moim zdaniem jest tylko jeden sposob na ograniczenie wstepu osobom bez kart na
                                      osiedle: wymiana bramek na kolowrotki (mlynki czy jak je tam zwac) takie jak w
                                      metrze lub lepiej drzwi obrotowe na jedna osobe(tego nie da sie przeskoczyc).
                                      Pytanie tylko czy wszyscy mieszkancy gotowi byliby zakceptowac tego typu
                                      utrudnienia w zamian za ewentualnie, hipotetycznie, byc moze troche wieksze
                                      bezpieczenstow.





                                      > - jednodniowa konstatacja, ze nie ma parkujacych na sepa nie opisuje
                                      > rzeczywistosci.Nadal tarasowana jest droga ppoz, tarasowane wjazdy do garazu i
                                      > tarasowane inne auta. Czy mnie niz kiedyś? Nie wiem.

                                      Ale ja wiem. Pamietam bardzo dobrze sytuacje z pazdziernika 05 kiedy sie
                                      wprowadzelem przy trawnikach nie bylo skrawka wolnego miejsca, samochody na
                                      podjazdach i chodnikach takze przy wjazdach do garazy. Po zminie zarzadcy w B i
                                      wymianie ochrony sytuacja ulegla drastycznej poprawie. Choc faktycznie problem
                                      nie zostal roziwazny w 100% to poprawa jest bardzo wyrazna.
                                      • mooj Re: sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 20:16
                                        1. przejdź przez młynek z wózkiem (dziecięcym albo inwalidzkim)
                                        2. nigdy nie widziałeś (nawet na filmie?smile jak łatwo przeskoczyć młynek?

                                        gdyby nie (2) to młynek monzaby ustawić w jednej furtce a drugą zostawić dla (1)

                                        jeśli masz rozwiązanie eliminujące przeskakiwanie młynka - poprę młynek bez
                                        wahania!

                                        pozdrawiam
                                        • waha1 Re: sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 20:31
                                          > jeśli masz rozwiązanie eliminujące przeskakiwanie młynka - poprę młynek bez
                                          > wahania!

                                          ok no to jeszcze raz:

                                          "...lub lepiej drzwi obrotowe na jedna osobe(tego nie da sie przeskoczyc)."




                                          • mooj Re: sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 20:43
                                            a co z 1?
                                            nie można odciąć tych co z obrotowych nie będą mogli skorzystać

                                            jeśli równolegle tzn obok dotychczasowej furtki (zamiast jednej z nich) to
                                            pytania:
                                            a) czy nie będzie dotychczasowa furtka działała jak dotychczas ("uprzejmie
                                            wpuszczać")
                                            b) czy wystarczy do strumienia ludzkiego
                                            c) jaka alternatywa przy awarii systemu dostępowego

                                            nie jest to panaceum na wszystkie bolączki związane z intruzami ale jestem ZA
                                            zgłosisz propozycje w planie gospodarczym o sfinansowanie tego - mój głos masz
                                            • waha1 Re: sagaris- odpowiadam: 05.09.06, 21:29
                                              mooj napisał:

                                              > a co z 1?
                                              > nie można odciąć tych co z obrotowych nie będą mogli skorzystać
                                              >
                                              > jeśli równolegle tzn obok dotychczasowej furtki (zamiast jednej z nich) to
                                              > pytania:
                                              > a) czy nie będzie dotychczasowa furtka działała jak dotychczas ("uprzejmie
                                              > wpuszczać")

                                              Molziwosci jest wiele np bramka obok ale o wysokosci 1,2m albo bramka
                                              kontrolowana przez ochrone albo bramka i WIELKA czerowna tablica ze
                                              przechodzenie bez wozka grozi smiercia albo ...

                                              > b) czy wystarczy do strumienia ludzkiego

                                              Pewnie nie wystarczy.

                                              > c) jaka alternatywa przy awarii systemu dostępowego

                                              bramka awaryjna, non stop otwarte, bezposredni nadzor ochrony ...

                                              >
                                              > nie jest to panaceum na wszystkie bolączki związane z intruzami ale jestem ZA
                                              > zgłosisz propozycje w planie gospodarczym o sfinansowanie tego - mój głos masz

                                              Problem polega na tym ze sam nie jestem do konca przekonany do tego systemu.
                                              Dlatego wlanie pisalem o ewntualnych, hipotetycznych korzysciach. Po pierwsze
                                              boje sie korkow w godzinach szczytu a po drugie z tego co widac to najbardziej
                                              mieszkancom ZZ szkodza inni mieszkancy ZZ.

                                      • jott7 waha 1 to takie proste... 05.09.06, 20:25
                                        Otóz to takie proste. Jesli idzie za mna 5 osób to je przepuszczam i okazuje
                                        się że zadna nie ma karty. Informuję że tu jest kontakt z ochrona /domofon /
                                        albo niech przejdą do sasiedniego wejścia. Taki tu panuje zwyczaj i ja go musze
                                        przestrzegać.Proste. Jeden raz zapytałem gościa czy ma telefon i niech zadzwoni
                                        po zapraszającego, co ten niezwłocznie uczynił. Także proste. Nikt nigdy nie
                                        próbowa się siłowac.Problem w tym że niektórzy mieszkańcy dokładnie sobie to
                                        minimum przezorności odpuszczaja.A zwróć im uwage ,jakie to towarzystwo
                                        obrazone, jakim nienawistnym spojrzeniem człowieka obrzuci.Starsze Panie maja
                                        jedno wytłumaczenie: nie zauwazyłam albo człowiek ma ręce zajęte zakupami lub
                                        tez coś o tym ze człowiek taki zalatany. Często udają niemowy.
                                        • waha1 Re: waha 1 to takie proste... 05.09.06, 20:35
                                          jott7 napisał:

                                          > Otóz to takie proste. Jesli idzie za mna 5 osób to je przepuszczam i okazuje
                                          > się że zadna nie ma karty. Informuję że tu jest kontakt z ochrona /domofon /
                                          > albo niech przejdą do sasiedniego wejścia. Taki tu panuje zwyczaj i ja go musze
                                          >
                                          > przestrzegać.Proste.


                                          No calkiem niezle smile To nawet moglo by zadzialac. Tylko ze w praktyce to pewnie
                                          zaraz trzy z tych czterech wyciagna karty a wszyscy popatrza na mnie jak na
                                          wariata.
                                          • jott7 Re: waha 1 to takie proste... 05.09.06, 21:07
                                            I mogliby sobie jeszcze cos o Tobie pomyslec. No, to jest powazny problem.
                                            Musisz go rozwiazac indywidualnie.
                                            • waha1 Re: waha 1 to takie proste... 05.09.06, 21:36
                                              jott7 napisał:

                                              > I mogliby sobie jeszcze cos o Tobie pomyslec.

                                              Dokladnie tak ! Wiem ze wsrod nas sa takie wyzwolone jednostki kotrym bimba co
                                              mysla o nich sasiedzi ale ja do nich nie naleze. Przejmuje sie tym co mysla o
                                              mnie inni i nie chces uchodzic za swira.
                                              Ale jak juz pisalem Twoj pomysl mi sie podoba i zamierzam go przetestowac jesli
                                              liczba osob ktore beda sie pukaly w czolo ograniczy sie do 1-2 tygodniowo to
                                              bede sie do niego stosowal.
                                              • mooj Re: waha 1 to takie proste... 05.09.06, 21:40
                                                j aprzepraszam ze się wtrące ale naprawd eni echodzi o to czy forumowicz X
                                                (X=waha, jatt, mooj, innismile wpuszczą kogoś
                                                ale czy inni będą mieli to utrudnione do tego stopnią ze robic tego nie będą
                                                nie znechęcam do prób ( i witam w gronie "szaleńców" ) ale nie o tym mówimy
                                      • a10188 Re: sagaris- odpowiadam: 06.09.06, 07:30
                                        Kołowrotki nie są dobrym rozwiązaniem, chyba, ze byłyby zabezpieczone przed
                                        przeskakiwaniem, inaczej przeskoczenie takiego kołowrotku nie stanowi żadnego
                                        wyzwania....
                                        • grzegorz_zz Re: sagaris- odpowiadam: 07.09.06, 21:11
                                          No można jeszcze zastosować bramki jak na stadionach smile
                                          Może jednak lepiej by było gdybyśmy opłacali po prostu straż miejską lub
                                          Policję. Czysta prewencja może zdziałać cuda.
                        • przemek.c Re: poranne gonienie złodzieja?? 06.09.06, 11:43
                          sagaris1 napisał:

                          > Czyli kluczem do poprawienia bezpieczeństwa jest lepsza ochrona.

                          Zgadzam się. Wczoraj byłem świadkiem sytuacji, w której rowerzysta chciał
                          wjechać na teren osiedla. Stanął przed szlabanem niczym samochód i czekał na
                          otwarcie. I się doczekał. Karty nie użył, nie okazał, ochrona po prostu go
                          wpuściła na teren osiedla, chociaż rowerzysta, gdyby miał kartę - a co za tym
                          idzie, prawo wejścia na teren osiedla - posłużyłby się nią. Generalnie, mam
                          bardzo duże zastrzeżenia co do pracy ochrony.
                          • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 06.09.06, 12:09
                            To zbyt proste stwierdzenie że kluczem do poprawy bezpieczeństwa jest lepsza
                            ochrona. Dlatego że uprawnień ochronie nie dodamy. Możemy stworzyc warunki dla
                            ich efektywniejszej pracy. I to jest ten klucz. Te warunki to efekt wielu
                            działań :zarządcy, administratora, ochrony, jej wyposażenia technicznego oraz
                            mieszkańców / szczegóolnie ich wyczulenia na sprawy bezpieczeństwa /.
                            Koordynatorem całości powinien byc zarządca. Prosta wymiana ochrony na inna lub
                            inna i droższa to mamienie siebie i pozostałych.A w sprawie rowerzysty. On
                            codziennie wyjezdza i wjezdża. Jest mieszkańcem osiedla, znzanym ochronie.
                            Twoje zastrzeżenia do pracy ochrony sa więc oparte na wyrywkowych i zle
                            zinterpretowanych sytuacjach. Co oczywiście nie oznacza że jest ta ochrona
                            idealna ale wskaż mi takowa.
                            • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 07.09.06, 11:53
                              Jauary, czy Ty przypadkiem nie jesteś jednym z naszych ochroniarzy?

                              Nie musimy dodawać ochronie uprawnień. Wystarczy ją zdyscyplinować i zagonić do
                              roboty.
                              Dowód? Mieliśmy trzy lata temu ochronę, która działała o niebo lepiej. Nie było
                              dziwnych incydentów i samochodów parkujących "na gapę", a ochroniarzy było
                              widać na osiedlu i w garażach.
                              • a10188 Re: poranne gonienie złodzieja?? 07.09.06, 12:23
                                A co? Zwolennik rządów Łubińskeigo odezwał się? Dobrze byłoby gdybys zauważył,
                                ze od tego czasu liczba mieszkańców na osiedlu conajmniej podwoiła się, bo 3
                                lata temu nawet w B nie wszystkie mieszkania były zamieszkane.
                                Pozdrawiam.
                              • january33 Re: poranne gonienie złodzieja?? 07.09.06, 13:20
                                sagaris1: trzy lata temu było mniej niz połowa obecnego zz a ilośc ochroniarzy
                                taka jak dziś. Nie wpadłeś na to?
                                • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 07.09.06, 13:49
                                  january33 napisał:

                                  > sagaris1: trzy lata temu było mniej niz połowa obecnego zz a ilośc
                                  ochroniarzy
                                  > taka jak dziś. Nie wpadłeś na to?


                                  owszem wpadłem. Dlatego liczbę ochroniarzy czas zwiększyć. Miesięczny koszt
                                  ochrony, który płacimy w czynszu jest bardzo niski w porównianiu z innymi
                                  osiedlami, więc parę złotych więcej nie powinno stanowić problemu.

                                  I jeszcze od razu w tym samym poście: trzy lata temu nie było jeszcze
                                  Łubińskiego.

                                  • a10188 Re: poranne gonienie złodzieja?? 08.09.06, 08:13
                                    # lata temu byłŁubiński. Sagaris 1 masz wielkie problemy z pamięcia i wogóle
                                    postrzeganiem rzeczywistości.... Najpierw nie widzisz różnicy, że z parkowaniem
                                    jest poprawa, potem nie zauważasz faktu, że 3 lata temu było o połowę mniej
                                    lokatowów (a mimo to większy bałagan z samochodami) i probujesz porównywać w
                                    tak różnych warunkach pracę ochrony, chwaląc własnie tę poprzednią. to jeszcze
                                    próbujesz wmawiać, ze 3 lata temu nie było Łubńskiego..... Daj spokój, nie
                                    osmieszaj sie...
                                    • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 08.09.06, 08:55
                                      a10188 napisała:
                                      > Sagaris 1 masz wielkie problemy z pamięcia i wogóle
                                      > postrzeganiem rzeczywistości.... Najpierw nie widzisz różnicy, że z
                                      >parkowaniem jest poprawa [ciach]

                                      oto kawałek mojego postu z 05.09.:
                                      o ile dobrze sobie przypominam dzisiejszy ranek, to nie miałem żadnych
                                      problemów, żeby przejechać przez osiedle, podczas gdy jeszcze pół roku temu
                                      droga była zatarasowana przez masę parkujących na sępa samochodów.

                                      A10188, może Ci się pomyliłem z Januarym, co?smile)



                                    • sagaris1 Re: poranne gonienie złodzieja?? 08.09.06, 09:07
                                      a10188 napisała:
                                      >to jeszcze próbujesz wmawiać, ze 3 lata temu nie było Łubńskiego.

                                      a wiesz co? na to Ci też odpowiem. Łubiński pojawił się dopiero po zawiązaniu
                                      wspólnoty B. Nie mam przy sobie aktu, żeby dokładnie sprawdzić, ale na pewno
                                      nie było to wcześniej niż w grudniu 2003. Ówczesna ochrona była wybrana przez
                                      TP. Ona również się mieszkańcom nie podobała, stąd późniejsze zmiany.

                                      W mojej prywtnej opinii, z którą nikt nie musi się zgadzać, ochrona wtedy
                                      działała o niebo lepiej. Dotyczy to również działań, które w żadnym stopniu nie
                                      są związane z liczbą mieszkańców.

                                      Pozdrawiam ciepło
                                      Sagaris
                                      • stewald Re: poranne gonienie złodzieja?? 08.09.06, 11:28
                                        Za czasów istnienia tylko etapu A ochrona owszem działała dosyć dobrze, ale z
                                        czasem zacząło być dużo gorzej, tak że pod koniec jej działaloności było już
                                        bardzo źle a po zmianie ochrony nastąpiła zdecydowana poprawa.
                                        • grzegorz_zz Re: poranne gonienie złodzieja?? 08.09.06, 19:57
                                          Co jednak nie przeszkadza w twierdzeniu, że ochrona nie realizuje swoich zadań.
                                          Chciałem w tym miejscu przytoczyć tekst umowy, a dokładnie to załącznik nr 2 i 3
                                          oraz jeszcze jakieś tam oświadczenia ale niestety na stronach Euro-profil jest
                                          umowa bez załączników więc mogę co najwyżej przedstawić kilka punktów umowy,
                                          bardzo ogólnych ale jednak istotnych:

                                          "2. Ochrona, o jakiej mowa w ust.1 powyżej polega na:
                                          2.1 Bezpośredniej fizycznej ochronie ogrodzonego terenu osiedla przed kradzieżą
                                          z włamaniem, aktami wandalizmu oraz przed wejściem osób nieuprawnionych na teren
                                          osiedla.
                                          2.2 Podejmowaniu i prowadzeniu działań prewencyjnych dotyczących chronionego
                                          terenu oraz Interwencję w przypadku powstania zagrożenia popełnienia
                                          przestępstwa lub wykroczenia na chronionym terenie
                                          ...
                                          2.4 Podejmowania wszelkich dostępnych prawem czynności w celu zapobieczenia
                                          skutków szkód powstałych w wyniku kradzieży z włamaniem, pożaru.
                                          2.5 Dozoru ruchu osobowego i kołowego, pod kątem uprawnień i upoważnień osób
                                          wchodzących lub wjeżdżających na teren osiedla i opuszczających go,
                                          w szczególności poprzez odnotowywanie w odpowiednim rejestrze "numerów
                                          rejestracyjnych, dokładnej godzinnej daty wjazdu i wyjazdu każdego pojazdu
                                          (zaopatrzenia, usług. itp.).
                                          2.5.1 Podejmowaniu akcji ratowniczych w przypadku ujawnienia awarii
                                          technicznych, czy innych wydarzeń o charakterze nadzwyczajnym oraz informowaniu
                                          Zleceniodawcy o powyższych zdarzeniach i o potencjalnych zagrożeniach.
                                          2.5.2 Przeciwdziałaniu próbom naruszenia porządku na terenie osiedla w
                                          szczególności poprzez podejmowanie interwencji wobec osób przebywających na
                                          terenie osiedla i zachowujących śię w spoićb naruszający porządek i bezpieczeństwo."

                                          oraz

                                          "Ochrona, o jakiej mowa w § 2. wykonywana będzie przez Zleceniobiorcę codziennie
                                          ne wyłączając dni ustawowo wolnych od pracy, w systemie czterech pracowników
                                          ochrony pracujących całodobowo (zmiany pracowników ochrony odbywać się będą co
                                          12 godzin)."

                                          Mam nadzieję, że nikt mnie za to nie powiesi.

                                          A jeszcze jedno mi się przypomniało.
                                          Jest kod do naszych klatek, podobno wszędzie jednakowy, który otwiera drzwi. W
                                          zasadzie OK, poza tym, że bardzo łatwo go zdobyć. Według mnie coś tu nie gra.
                                          Dlaczego nie można by zainstalować czytników kart przy kazdej klatce?
                                          • igazz Re: poranne gonienie złodzieja?? 08.09.06, 23:06
                                            Czytniki mogą być rozwiązaniem, ale niektórzy lokatorzy mają karty, które
                                            działają przy wszystkich czytnikach na ZZ. Podobno TP daje takie karty
                                            zastępczo i zapomina ich odebrać. Jeżeli kilka podobnych kart dostało się w
                                            niepowołane ręce, to trzeba przeprogramować wszystkie karty na osiedlu. O ile
                                            znam działanie takich systemów, to nie jest skomplikowane, ale wymaga odrobiny
                                            wysiłku. Zastanawiam się tylko czy to w ogóle pomoże? Kody powinny być
                                            indywidualne dla każdego lokalu. Może system działający na zasadzie: przykładam
                                            kartę i wprowadzam PIN? Korzystanie ze skradzionej karty bez znajomości kodu
                                            będzie już utrudnione. Może to być jednak kosztowne i przy tak dużym osiedlu
                                            nieskuteczne. Czy ktoś śledził ceny utrzymania ochrony? Bo jeśli ceny opłat za
                                            ochronę utrzymują się na podobnym poziomie, liczba mieszkańców bardzo znacznie
                                            wzrosła, a liczba osób ochraniających nasze osiedle się nie zmieniła - to nasze
                                            bezpieczeństwo się zmniejszyło, a w sumie płacimy więcej. Osoby poruszające się
                                            na zlecenie Zarządcy po tarasach powinny być również stosownie oznakowane (np.
                                            jednakowe ubrania) innym osobom powinno zakazać się poruszania po tych
                                            częściach nieruchomości. Jeszcze trochę i zaczną się włamania do mieszkań.
                                            Niestety do pierwszego takiego zdarzenia, mogę spotkać się z ignorancją zarówno
                                            ze strony mieszkańców, jak i zarządcy. Ale mam nadzieję, że nie będzie nas
                                            dotyczyło powiedzenie "mądry Polak po szkodzie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka