Dodaj do ulubionych

Głupota jest nieuleczalna.........

21.05.07, 13:42
Godzina 13.00 temperatura na zewnątrz w słońcu około 35 stopni a wokół
naszych budynków w najlepsze trwa podlewanie. Tyle już na ten temat w
ubiegłym roku pisano....
Obserwuj wątek
    • zz138b Re: Głupota jest nieuleczalna......... 21.05.07, 15:44
      rozumiem że masz na mysli głupotę Tych którzy za to płacą, mają to schrzanione
      i nie wywchodzą poza narzekanie?
      bo zarzadzającym to jak widac nigdy nie przeszkadzało wink
    • kirkork Re: Głupota jest nieuleczalna......... 21.05.07, 16:06
      Jak masz namiary na ekipę podlewającą nocą - daj znać. Potrzebna mi działkę.
    • mooj Re: Głupota jest nieuleczalna......... 21.05.07, 16:14
      nie wiem, nie znam się
      widziałem tez takie sytuacje, gdzie naprawdę dobrze utzrymane trawniki były
      nawadniane także w skwar
      ale nawiązując także to wypowiedzi ponizej (nocne podlewania)
      chyba pomysł automatyki, jakiegos systemu nawadniania sterowanego (zegarem?
      czujnikiem? jednym przycikiem z ochrony?) dojrzął do poważniejszej dyskusji
      międzywspólnotowej
      • sibeliuss Re: Głupota jest nieuleczalna......... 21.05.07, 20:50
        Od podlewania ekipa powinna zaczynać dzień. Tymczasem o 7,30 trwa zamiatanie,
        jakby nie można było tego zrobić po podlewaniu.
    • pieskuba Niewiedza jest uleczalna 21.05.07, 21:31
      Trawie nie wadzi podlewanie w upal. Ważne, że jest podlewana.
      • michal_74 Re: Niewiedza jest uleczalna 22.05.07, 09:44
        Ja nie wiedziałem. Dzięki za info.
        A swoją drogą na jakiej podstawie tak twierdzisz? Do tej pory spotkałem się
        tylko z twierdzeniem, ze takie podlewanie szkodzi....
        • pieskuba Re: Niewiedza jest uleczalna 22.05.07, 11:50
          Wielokrotnie wypróbowałam na własnej trawie. Plus lata obserwacji :o)
          • malenka1985 jestem ogrodnikiem 22.05.07, 12:38
            jako dyplomowany ogodnik moge powiedziec ze trawe nalezy podlewac tylko i
            wyłacznie rano lub wieczorem podlewanie przy pełnym skwarze jest nie tylko
            marnotrawaniem wody ale przyczynianie sie do efektu wypalonej trawy przeciez
            woda sciaga słonce przez co trawa sie robi żółta co widac w niektórch miejscach
            albo powstaja łysinki co tez także widac na osiedlu
            a wczoraj widziałam jak dosiewaja trawe ha ha niezle sie usmialam gdzie oni
            znajduja takich imbecyli co sie podaja za ogrodników a kompletnie nie maja o
            tym pojecia
    • jott7 Jakośc trawnika miarą cywilizacji? 22.05.07, 14:04
      Szanse na przyzwoite trawniki na naszym osiedlu są raczej znikome.Głowny tego
      powód to niewiedza administratorów jak się za to zabierac. Dominuje
      przyzwyczajenie, jak w blokach spółdzielnianych, okresowego przejechania
      kosiarką i zależnie od humoru pracownika polania wężem. Tymczasem błąd /
      zaniechania / popełniony został juz przy powstawaniu trawników. Któż zadawał
      sobie wówczas trud zakupu dobrj jakości i odpowiednich dla tutejszej gleby
      nasion? Nikt. Kupiono jak leci, najtańsze mieszanki mocno zachwaszczone - co
      doskonale widać. Nikt się nie interesował / bo i po co ? / przygotowaniem gleby
      przed siwem traw.Gdzie tam komu w głowie były takie zabiegi jak nawożenie tej
      gleby,wapnowanie i inne. Także jak już wzrosły pierwsze trawy nikt się nie zajał
      dalszymi zabiegami pielegnacyjnymi typu areacja / co to takiego?/, wertykulacja
      piaskowanie, odchwaszczanie, wałowanie,regenerowanie ubytków itp. No i to
      nieszczęsne podlewanie. Wbrew pozorom nie jest to czynność prosta i wykonywana
      tak jak się to u nas obserwuje. CZyli wąż na ziemię, wodę na maksa i szanowny
      pan na papieroska do kantorku. Podlewanie zalezy od rodzaju trawy, jakości
      trawnika, jego nasłonecznienia,rodzaju gleby czy wieku trawnika.U nas sa to
      uwarunkowania zupełnie niezrozumiałe. Dlatego nasze polskie trawniki wygladają
      tak swoisko czyli tandetnie.Pieskubie odpowiadam że podlewanie w upalne
      południe jest niewłaściwe min z powodu dużych strat wody / odparowuje jej ok 40%
      Nie jest także wskazane dla trawników młodych. A poza tym rozróżniać nalezy
      podlewanie od zraszania. To drugie jest wskazane w naszym przypadku bardziej.
      Tak więc angielskie trawniki to nie specjalny gatunek nasion, lecz poziom
      cywilizacyjny u nas, niestety jeszcze niemozliwy do osiagnięcia.
      • malenka1985 Re: Jakośc trawnika miarą cywilizacji? 22.05.07, 14:13
        w 100% sie z toba zgadzam trawa jest g..wnianj jakosci i dlatego to wyglada jak
        wyglada gdyby sie przyłozyli przy zakladaniu trawnika nie bylo by takich
        problemów
        Chcieli miec tanio to maja drogo
        • michal_74 konkludując 23.05.07, 09:53
          czyli najbardziej się opłaca automatyczny system podlewania,który właczy i
          wyłaczy się o właściej porze - to, o czym KR etapu A (jeszcze z moim udziałem
          przy życzliwej współpracy p. W.S.) mówiła 3-4 lata temu...
          • jott7 Re: konkludując 23.05.07, 16:23
            Myslę michale_74 że to konkluzja niepełna. Jeżeli znacznym kosztem wprowadzimy
            automatyczny system podlewania to pozostanie nierozwiazany cały pakiet spraw
            pielegnacyjnych. Nikt tym się poważnie nie zajmuje bo najprawdopodobniej liczy
            na niewiedzę mieszkańców którzy nb za pielegnację zieleni sporo płacą. Szacuje,
            że w ubiegłym roku wszystkie wspólnoty wydały na zieleń ZZ / to kategoria
            księgowa a nie faktyczna / łącznie kilkanaście tysięcy zł. Wydały na zieleń
            przy budynkach , bo środek czyli okolice placu zabaw nikogo nie interesuja.
            Biorąc pod uwagę efekty tych prac i powierzchnię tej zieleni - prawdopodobbnie
            mamy jedne z droższych trawników w Warszawie. Umowa z zarzadca /
            administratorem / zdaję się jest umową rezultatu / o dzieło / Rezultat umowy
            nie jest zadowalający a wydatki wcale niemałe. Tu tkwi sedno sprawy.
            • zlote_dziecie Re: konkludując 29.05.07, 02:13
              A mnie zastanawia czy nasi kochani dbający o zieleń wiedzę ża różanecznikom
              obrywa się przekwitłe kwiaty, żeby nie wytworzyły nasion, bo to je osłabia...
              trochę gupio samej to robić uncertain
              • mika.bajkowe1 Re: konkludując 29.05.07, 11:12
                Halo, a może się najpierw obudźmy....

                Chyba nie powinniśmy sie dziwić skoro prace typowo ogrodnicze są zlecane firmom
                sprzątającym. Firma sprzątająca ma sprzątac jak sama nazwa wskazuje. A przeciez
                można zamówić raz w roku ogrodnika który, oceni straty po zimie , zrobi
                dosadzenia i jeżeli firma sprzatająca ma sięzajmować pielęgnacją zieleni to
                poinstruuje ich jak to robić dla danych roślin. A my wymagamy od tych biednych
                ludzi jeszcze wiedzy z zakresu ogrodnictwa, przecież w ramach stawek jakie mamy
                na osiedlu ci ludzie zarabiaja po 800 max 1000 zl na miesiąc. Ok zarzadajmy od
                firm sprzatajacych profesjonalnej obsługi zieleni ale według mnie zapłaćmy za
                to. Myślę , że gdyby ludzie pracujący w firmach sprzatających byli wyszkoleni z
                zakresu ogrodnictwa to nie pracowaliby za 800 lub 1000 zl na miesiąc. Może
                rozwiązaniem byłoby zatrudnienie dotakowej osoby z odpowiednim przygotowaniem
                za te 800 lub 1000 zł na zasadzie doglądania.
                Ale znając życie topolacy chca wszystko w cenie a najlepiej żeby ogrodnik był w
                promocji jako gratis od firm sprzatających.
                Smutne to sad
                • jott7 Re: konkludując 29.05.07, 13:40
                  Nie osoby pracujące nad naszą zielenią sa adresatem min moich uwag. Adrestaem
                  jest / sa / zarządcy. To oni organizuja praccę tych osób. To zarządca decyduje
                  czy wezwac fachowca do tej zieleni aby ustalił zakres i harmonogram prac / np
                  wapnowanie, nawożenie, inne /czy tez olać to i samemu ekserymentować. W końcu
                  to my wszyscy finansujemy taki eksperyment.
                  • malenka1985 Re: konkludując 29.05.07, 14:00
                    a mnie poprostu szlak trafia jak widze co oni wyprwiaja z tymi biednymi
                    roślinami kupili waz do podlewania kapilarnego i podlewaja nim trawnik przy
                    ochronie (pomijajac juz to ze takie cos stosuje sie przy roslinach rabatowych w
                    doniczkach a nie na trawe i krzewy )i widac gdzie im sie ten waz konczy
                    zobaczcie sobie jak wyglada trawnik przy garazach od strony budki ochrony czesc
                    jest zielona a czes zółta tam gdzie waz siegna zasiegiem to jest podlane a
                    daleju juz niejest .
                    Zraszacze ustawiaja ciagle w tym samym miejscu tam gdzie woda dosiega jest ok a
                    zaraz obok zdychaja uschniete rosliny
                    jak se zraszacze włacza o 7 tak leja do 13 i ciagle w tym samym miejscu
                    No wybaczcie nie trzema miec ogrodniczego wykształcenia zeby widziec ze roslina
                    usycha i widac gdzie bylo podlane a gdzie nie wiec powiinien wziasc waz i
                    podlac te miejsca gdzie zraszacz nie siegnie
                    To jest zwykłe marnowanie wody tak se ja odkrecic o 7 i miec wszystko w d... a
                    nieh se leci bo on za to nie płaci
                    • mika.bajkowe1 Re: konkludując 29.05.07, 14:10
                      >a mnie poprostu szlak trafia jak widze co oni wyprwiaja z tymi biednymi
                      >roślinami kupili waz do podlewania kapilarnego i podlewaja nim trawnik przy
                      >ochronie (pomijajac juz to ze takie cos stosuje sie przy roslinach rabatowych
                      w
                      >doniczkach a nie na trawe i krzewy )>

                      Ja nawet nie wiem co to jest nawadnianie kapilarne sad

                      • malenka1985 Re: konkludując 29.05.07, 14:19
                        najprosciej mówiac to jest waz z małymi dziurkami z których leca cienkie
                        strumienie wody
                    • olo335 Zieleń to obraz niekompetencji zarządcy......... 29.05.07, 14:19
                      Nie wskazuję którego zarzadcy.Gdyby to byli ludzie odpowiedni do zarzadzania
                      osiedlem to ustaliliby ile wydaja na ziele`n w skali roku. Ta kwotę można
                      zaproponować firmie zewnetrznej do objęcia opieka całej zieleni lub tez
                      pewnego zakresu prac, badz tez do zaprojektowania takich prac. W ramach
                      tej kwoty należałoby ustalić czy stać nas na droga w utrzymaniu zieleń, czy
                      tylko na drzewka i trawniki.Ale niekompetencja za nasze pieniądze takiej wersji
                      nie przyjmie.Bedzie eksperymentowac, kombinowac, trafiac a nuż się uda.
                      Kiedys wymyslono sobie tuie wzdłuz płotu. Szlag je szybko trafił z przyczyn
                      naturalnych.Cisza nie ma pomysłodawcy. Teraz przed wejściem jakiś ozdobna
                      roślinka się pojawiła .Przecież nikt tego nie podlewa. Tam powinna być trawa
                      względnie jakiś ozdobny i odporny na warunki krzew. Obdarowani zostaliśmy
                      stawkiem wątpliwej urody. Sądzę że jego utrzymanie będzie kosztowniwjsze niż
                      całej zieleni wewnatrz osiedla.Jest stawek z nieczynną fontanną, murek z
                      nieczynnym podświetleniem loga osiedla no i plac zabaw. Niby nasz, niby nie nasz
                      Wyjatkowej sprawności i kompetencji zarzadców mamy. Jeden się obraził i odchodzi
                      lub nie odchodzi, drugi wydaje zgodę na dekorawanie naszego loga tablicami
                      reklamowymi.
                    • na_kolana_chamy1 Re: konkludując 29.05.07, 22:44
                      To jest zwykłe marnowanie wody tak se ja odkrecic o 7 i miec wszystko w d... a
                      > nieh se leci bo on za to nie płaci

                      zobacz ile kosztowala woda do podlewania w sprawozdaniu za 2006 rok
                      dam Ci podpowiedz:
                      ta woda do podlewania jest tansza niz u Ciebie w domu w kranie bo odpada koszt
                      oczyszczania
                      • victoria1985 Re: konkludując 30.05.07, 09:47
                        gadasz głupoty o jest ta sama woda co płynie u ciebiew kranie wiec jak moze byc
                        tansza jak jest brana z wodociągu
                        • zzrobert Re: konkludując 30.05.07, 10:55
                          JEŚLI punkty poboru wody do podlewania są odrębnie opomiarowane i zgłoszone
                          jako takie to nie płaci się za nie opłaty "za ścieki".
                          Co bynajniej nie znaczy że jest tańsze to należy marnować tak wodę jak i czas
                          pracowników. A podlewanie w pełnym słońcu to co najmniej pomyłka.
                          ale cóż kasa za zarządzanie cyka... a wspólnota i tak za wszystko zapłaci więc
                          luz.
                        • olo335 Victoria 1985 co Ty wiesz.....? 30.05.07, 12:02
                          Ta sama woda, nie znaczy tak samo płatna.Woda dla celów gospodarczych, jesli
                          jest / a wydaje się , że tak /olicznikowana, kosztuje połowę tego co ta sama
                          woda zuzywana na cele tzw bytowe. Zawodzi Cię potoczne widzenie świata. On jest
                          kapkę lepiej zorganizowany, niż wynikałoby z Twojego doświadczenia.Tak więc to
                          Ty gadasz głupoty
                • awsb_hektor Re: konkludując 29.05.07, 18:17
                  Przecież nasz nowy administrator jest z zamiłowania ogrodnikiem...
                  • zlote_dziecie Re: konkludując 29.05.07, 18:41
                    a dzisiaj podlewali pod moim oknem o 9 rano wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka