Dodaj do ulubionych

projektant osiedla bez wyobraźni

29.09.03, 15:03
Witam,

czy zauważyliście wysyłając swoje dzieci na plac zabaw, że wybiegają
bezpośrednio z za murka na wyjazd z garażu do V klatki (podjazd dla wózków
ogranicza w 100% widoczność). Trzeba stanąć i wychylić się aby sprawdzić czy
nie wyjeżdża samochód z garażu. Przy pozostałych garażach są trawniki które
umożliwiają obserwację wyjazdu z garażu. Sam ostatnio o mało nie wpadłem na
samochód. Serce podeszło mi do gardła, jak minął mnie o kilka cm samochód. A
co dopiero dziecko biegnące na "super- hyper" plac zabaw.

Drugim beznadziejnym pomysłem projektantów (co powoli większość z nas pewnie
dostrzega)jest syndrom "zaglądania sobie wzajemnie w okna". Przy miłych
sąsiadach jest to nawet pomysłowe, bo nie trzeba wychodzić z mieszkania, aby
porozmaiwać z sąsiadem twarzą w twarz np o wystroju jego mieszkania.
Ostatnią deską ratunku są masowo zakładane w oknach rolety/żaluzje (a na
balkonach pergole), umożliwiające całkowite odseparowanie się od otoczenia.
Ale czy o to chodzi abyśmy żyli w tym "samowystarczalnym kondominium"
(określenie osiedla ZZ) jak w klatce... .

Taki kształt budynku (maksimum mieszkań przy minimum komfortu mieszkańców)
spowodował że w miejscach wejścia do klatek powstaje zjawisko "studni". Co
przy pełnej obsadzie mieszkań odczujemy na własnej skórze.

Już nie wspomnę o odgłosach dochodzących z korytarza i od wszystkich moich
sąsiadów.

Co wy na to? Macie jakieś własne spostrzeżenia w tych kwestiach?

Pzdr
Obserwuj wątek
    • marcin_robert Re: projektant osiedla bez wyobraźni 29.09.03, 15:16
      Odpiszę Ci może mało grzecznie, ale za to szczerze.
      Wiedziały gały co brały. Nie pamiętam aby zmuszono mnie do zakupu mieszkania na
      ZZ.
      Mnie martwią oczekiwania ludzi, również wypisywane na tym forum, które
      w przypadku spełnienia zamienią osiedle w kibuc.
      • pawel112 Re: projektant osiedla bez wyobraźni 29.09.03, 15:38
        marcin_robert napisał:

        > Odpiszę Ci może mało grzecznie, ale za to szczerze.
        > Wiedziały gały co brały. Nie pamiętam aby zmuszono mnie do zakupu mieszkania
        na
        >
        > ZZ.
        > Mnie martwią oczekiwania ludzi, również wypisywane na tym forum, które
        > w przypadku spełnienia zamienią osiedle w kibuc.

        Ja odpiszę Ci może grzecznie i też szczerze.
        Nie napisałem że traktuje zakup mieszkania na ZZ jako totalną porażkę i
        wiedziałem co robię.
        Nie pamiętam aby zmuszano Ciebie do czytania tego forum.
        Opisałem swoje spostrzeżenia po rocznym mieszkaniu na ZZ i tyle.
        Nie napisałem p.Boliński proszę zmienić to, to i to, bo jak nie to zrobimy
        blokadę św. Wincentego.
        Jeżeli temat Ciebie nie interesuje to nie czytaj i nie pisz. Po co męczysz
        wzrok.
        • pieskuba Re: projektant osiedla bez wyobraźni 29.09.03, 15:58
          pawel112 napisał:

          > Nie pamiętam aby zmuszano Ciebie do czytania tego forum.

          marcin_robert jest założycielem tego forum, o ile się nie mylę, więc jako
          gospodarz czytać raczej powinien.

          pieskuba
          • marcin_robert Re: projektant osiedla bez wyobraźni 30.09.03, 11:48
            pieskuba napisała:

            > pawel112 napisał:
            >
            > > Nie pamiętam aby zmuszano Ciebie do czytania tego forum.
            >
            > marcin_robert jest założycielem tego forum, o ile się nie mylę, więc jako
            > gospodarz czytać raczej powinien.
            >
            > pieskuba

            Chyba Pawla112 poniosły nerwy po przeczytaniu mojego postu. Ponieważ w moich
            kategoriach jednak jest to faux-pass, zatem przemilczę.
            Nadmienię jednak, że jako założyciel tego forum pozwolę sobie czytać wszystkie
            umieszczane tu wypowiedzi.
    • zz_nowy Re: projektant osiedla bez wyobraźni 29.09.03, 15:37
      Zgodzę się z przedmówcą.

      Poza tym rolety/żaluzje to nie kara... Mnie osobiście bardzo się podobają.
      Wręcz nie lubię firanek i innych "tradycyjnych" okiennych stroików.

      Co do odgłosów to wybacz ale coś tu chyba nie tak... Na moim piętrze działy się
      do niedawna dwa remonty i nie słyszałem NIC. dopiero po wyjściu na klaktę HUK.
      Po wejściu do domu - cisza. Czasem nawet mam wrażenie, że mi sąsiadów wytruło
      tak mam cicho.
      Nie wiem od czego to zależy - może w B jest inne wytłumienie...? nie wiem nie
      znam się nie orientuję się...
      • mooj Re: projektant osiedla bez wyobraźni 29.09.03, 16:02
        piszę z domu - etap A IV klatka
        jeśli Ty także z domu to naprawe jestem zdziwiony że nie słyszysz uciązliwego
        halasu który TERAZ u mnie jest doskonale słyszalnysad
        jelsi etap B ma gorsze wygłuszenie to serdecznie sąsiadom współczuję
        pozdrawiam
        • marcin_robert Re: projektant osiedla bez wyobraźni 30.09.03, 11:49
          Macie chyba dużo wolnego czasu, podziwiam i pozdrawiam.
          • zz_nowy Re: projektant osiedla bez wyobraźni 30.09.03, 14:38
            W jakim sensie WOLNEGO CZASU??? nie panimaju smile
          • pawel112 Re: rozterki marcina... 30.09.03, 15:38
            Też masz chyba sporo czasu, bo w wielu wątkach uczestniczysz.
            Chyba to, że ludzie coś piszą na forum to Ciebie denerwuje. Jak myślisz
            marcin...?
        • zz_nowy Re: projektant osiedla bez wyobraźni 30.09.03, 14:37
          Nie piszę z domu piszę z pracy ale parę dni temu przygotowywałem się w domu do
          obrony pr mgr i pomimo "odwiertów" czynionych po sąsiedzku zostałem magistrem
          (IV klatka) - wniosek - albo mam selektywny słuch albo prawie nic u mnie nie
          słychać smile
    • trondzio Re: projektant osiedla bez wyobraźni 03.10.03, 10:58
      Witam

      Pozwolę sobie zareagować na Twoje sugestie dotyczące bezmyślności projektantów
      tego osiedla, gdyż czuję się zobowiązany zająć stanowisko w tej sprawie.
      Z wybiegającymi dziećmi będzie zawsze kłopot i to na każdym osiedlu, problem
      raczej dotyczy kierowców, którzy powinni uważać na dzieciaki zwłaszcza jeżdżąc
      samochodem po takiej drodze. Niestety nie wszyscy to czują. Optowałem za
      ustawieniem na drodze „śpiących policjantów”, ale apel nie spotkał aplauzu, no
      może do pierwszego wypadku... Oby nie.
      Drugi zarzut to zaglądanie sobie do okien. Zgadzam się z Tobą, że może to być
      przyczyną dyskomfortu. Jednak jak sprzedaż mieszkań wskazuje niewielu ludziom
      to przeszkadza. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem panującej teraz mody
      zaczerpniętej z amerykańskich filmów na zupełnie odkryte okna, bez firanek
      zasłon żaluzji, etc. Zasłonięcie balkonu kratkami obwieszonymi zielenią
      bardziej doda temu budynkowi uroku, niż go oszpeci.
      A teraz techniczny aspekt takiego kształtu budynku:
      1. Faktycznie na stosunkowo małej powierzchni jest wiele mieszkań.
      2. Każde jest dobre doświetlone, każde pomieszczenie ma durze, widne okno.
      3. Każde mieszkanie ma balkon.
      Po drugiej stronie ulicy masz budynek w tradycyjnym kształcie porównaj sobie
      ile tam jest balkonów.
      Zjawisko studni przy tej wysokości budynku jest nieuniknione, ale czy
      mieszkańcom żyje się niekomfortowo? Zapytaj.
      No i odgłosy z korytarza... Budynek jest wykonany w technologii żelbetowej, co
      oznacza, że cała konstrukcja to jeden monolit. Beton jest dobrym izolatorem
      akustycznym, ale strasznie źle tłumi dźwięki materiałowe. Jeśli ktoś zacznie w
      nim wiercić to słyszą prawie wszyscy i faktycznie trudno zlokalizować źródło
      tych dźwięków. Ale po za tym beton ma wiele zalet. Jeśli masz doklejoną listwę
      progową w drzwiach wejściowych i odkryłeś już opuszczaną uszczelkę dodatkową w
      skrzydle drzwiowym to nie powinny Ci dokuczać hałasy z korytarza. Chyba, że
      jesteś bardzo przewrażliwiony, ale tu raczej trudno ci będzie znaleźć
      satysfakcjonujace rozwiązanie.

      Pozdrawiam

      Dziubek (Pan)
      • pawel112 Re: projektant osiedla bez wyobraźni 03.10.03, 11:59
        Witam,

        1. W moim poście pisałem o ostatnim wyjeżdzie z garażu, gdyż tylko tam brakuje
        1m trawnika, który dawałby komfort pokonywania tego odcinka dzieciakom. Tam
        nie ma gdzie się rozpędzić, ale wyjeżdzajac z garażu trzeba dać trochę więcej
        gazu, gdyż jest pod górkę. Kierowca praktycznie w ogóle nie widzi czy koś
        bedzie wychodził zza murka. Przypadek (!?) sprawił, że akurat tamtędy prowadzi
        chodnik na plac zabaw.
        Moja wypowiedź nie dotyczyła odjeżdzających z piskiem opon p a l a n t ó w!!!

        2. Odgłosy z korytarza słyszę pomimo zamontowanego progu i opuszczonej szyny w
        drzwiach.

        3. Słyszę również sąsiadów z boku i z góry.

        4. Nie jestem przewrażliwiony na hałas.

        5. O tym czy ludzie nie odczuwają dyskomfortu to nie wiemy, bo tak naprawdę na
        forum jest garstka z nas.

        Pzdr
        • zz_beatka wyluzuj Pawełku 03.10.03, 13:44
          ale ty Pawle masz ostatnio wyjątkowo podły humor (na forum)
          • pawel112 Re: wyluzuj Pawełku 03.10.03, 14:04
            wkurzył mnie niejaki marcin-robert, ale tak poza tym jestem dość pogodny i
            weekend się zbliża...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka