mania2424 09.10.03, 16:50 No tak. 09 październik a u nas kaloryfery lodowate. A pan w administracji reaguje bardzo opryskliwie, gdy sie go poprosi o odkręcenie ciepełka.. Hmmm?? Etap B, klatka V. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arturos777 Re: zimne kaloryfery 10.10.03, 11:29 U mnie są już dość ciepłe, ale to nie to co na korytarzu, gdzie jest po prostu Afryka. Nie mam kiedy ścignąć hydraulika żeby odpowietrzył, więc może ktoś mi powie, jak to się robi (odpowietrzałem już kiedyś, ale starego typu). Czy należy odkręcać białą nakrętkę, czy takie cudo gdzie pasuje śrubowkręt? Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 10.10.03, 12:15 Biała nakrętka ma "cycek", którym uchodzi powietrze. Odkręcasz tylko śrubkę - i to nie za mocno bo może pod koniec odpowietrzania rzygnąć czarną, śmierdzącą wodą - a to nic przyjemnego. Odpowiedz Link
mania2424 Re: zimne kaloryfery 10.10.03, 12:53 Umnie od godziny kaloryfery zaczęły grzać. Ale przyznam, że nie było łatwo. Tylko dziś w tej sprawie dzwoniłam do panów administratorów 3 razy. Ale przyszedł, odkręcił zawór i działa. Poprostu zapomnieli o naszym lokalu. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: zimne kaloryfery 10.10.03, 14:13 Tak pan Krzysztof umie rozgrzać grzejniki Odpowiedz Link
zz_beatka nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzysztofie 28.10.03, 14:22 prawie ciepłe grzejniki sąu mnie od soboty. Ja marznę przy temp. 18 st. a wy? Czy wam jest ciepło, czy tylko moje grzejniki są ledwo ciepłe na 5.? Odpowiedz Link
zz_nowy Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 18.12.03, 10:34 No i stało się. W moim mieszkaniu (i kilku innych w klatce) nie działa powrót i kaloryfery są zimne (lub lekuchno ciepłe). Czy u Was też jest/był taki problem? Odpowiedz Link
sc77 Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 18.12.03, 10:40 U mnie - budynek A. Kaloryfery gorace. Trzeba skrecac na 3, gdyz nie mozna wytrzymac w mieszkaniu. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 18.12.03, 10:46 Zazdroszczę. U mnie na 5 są takie jak doopa nieboszczyka. Przeprosiłem się z polarem... Odpowiedz Link
zzdorka Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 18.12.03, 13:05 Cieplutko. Ale byly dwa dni kiedy nie grzali. Czasami zdaza sie, ze lokator wylaczy kaloryfery zeby pobawic sie rurami i zapomni wlaczyc. Sprawdz z Panem Jackiem. Odpowiedz Link
netaip Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 18.12.03, 13:11 Etap A - jest ok, na 3 jest bardzo cieplo (choc my z tych zimnolubnych i w dzien jest max na 1 w nocy 2 - 2,5 wiec 3 to dla nas Afryka) Jak wchodzi sie do naszego mieszkania z klatki to czujesz sie jak na Antarktydzie Bo to co sie dzieje na klatce I to - szok!!! - upal, a feee... Odpowiedz Link
macius71 Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 18.12.03, 17:33 U mnie etap A V p jest zimno jak cholera w sypialni kaloryfery na maxa i wykrecaja 21,5 stopnia. Cholerny shit a TP zasłania sie projektem zgodnym z norma. Przestaje mi sue tu podobacx z tego i innych pwodow. Kup mieszkanie zaplac a my juz potem damy Ci swiety spokoj w tai w druga strone. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 19.12.03, 17:08 zz_nowy napisał: > Zazdroszczę. U mnie na 5 są takie jak doopa nieboszczyka. Przeprosiłem się z > polarem... u mnie bardzo ciepło i przykręcam bardzo często klatka I B ale mój stary bawił się grzejnikami pozdejmował zawory i regulował takim małym pokrętłem pod białym dużym który właśnie zdjął. po tej zabawie grzejniki momentalnie zrobiły się goroące choć jeden nie grzeje na 3 a pozostałe na 3 są mniej lub bardziej ciepłe ale generalnie na brak ciepła już nie narzekam ale za dogrzeanie w pażdzierniku i wrześniu zabuliłam nieźle Odpowiedz Link
macius71 Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 05.01.04, 09:25 No ja tez zmienilem nastawy iu teraz jest cieplo tylko właśnie boje sie o te dodatkowe koszty. Czy Ty tez wyłączasz kaloryfery kiedy wychodzisz z domu czy grzejesz non stop??? No i ile te dodatkowe koszty w stosunku do powierzchni wyniosły???? Odpowiedz Link
zz_beatka Re: nie całkiem zimne kaloryfery - panie Krzyszto 05.01.04, 19:34 macius71 napisał: > No ja tez zmienilem nastawy iu teraz jest cieplo tylko właśnie boje sie o te > dodatkowe koszty. Czy Ty tez wyłączasz kaloryfery kiedy wychodzisz z domu czy > grzejesz non stop??? No i ile te dodatkowe koszty w stosunku do powierzchni > wyniosły???? gdy wstaję i nie jest mi zimno to przykręcam tak aby były letnie z 2 powodów oszczędności oraz ciepła (na ciepło naprawdę nie narzekam choć należę do zmarźluchów. a ja też jestem ciekawa kosztów ogrzewania Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 19.12.03, 11:35 Niestety u mnie powrót nadal nie działa i nadal kaloryfery są zimnawe (na górnym poziomie). W poniedziałek mam umówioną kolejną regulację - mam nadzieję, że poskutkuje. W przeciwnym razie obawiam się kucia w szlichcie.... i wyciągania rur.... Jeżeli okaże się, że to TP coś spier.olili w instalacji i rzeczywiście trzeba będzie kuć dopiero co zrobione mieszkanie to ich na suchej gałęzi powywieszam. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: zimne kaloryfery 19.12.03, 17:02 niektóre rury są zabrudzone gruzem. tak miałam w kuchni na szczęście tylko zapychał mi się kran Odpowiedz Link
zz_nowy Jest lepiej :)))) 20.12.03, 14:09 Ja też miałem gruz w rurach w łazience Ale nie o tym chciałem. Odwiedził mnie dzisiaj bardzo miły człowiek z Metropolitan A, który zajmuje się kaloryferami (nie wiem czy innymi instalacjami też ale oby tak było bo jest kompetentny w tym co robi). Umówiłem się z nim dopiero na poniedziałek ale odwiedził mnie już dzisiaj - co bardzo mnie ucieszyło. Kaloryfery mam już ciepłe. Pan wyjaśnił mi dlaczego zaistniał taki a nie inny problem i jeszcze dodatkowo podregulował kilka nastaw i podszkolił co i jak przykręcać żeby było dobrze. Sprawa załatwiona super! Bardzo mu za to dziękuję. Pozdrawiam Ja Odpowiedz Link
zzdorka Re: Jest lepiej :)))) 22.12.03, 21:38 Co do kucia to nie ma problemu. Jesli rury sa dobrze poukladane, to sie je tylko odkreca i wyciaga spod podlogi. A potem wsuwa nowe. Chyba, ze cos jest zepsute. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 04.01.04, 11:15 Wszystkiego najlepszego w nowym jorku! A wracając do kaloryferów - niestety znów nie jest dobrze i tym razem już wiem, że to wina instalacji. Nikt mi nie wmówi, że kaloryfer ma być w 95% zimny przy - 9 st. na zewnątrz. Kiedy włączę kaloryfer najbliższy "skrzynce" to ten najdalszy jest zimny... O ile na dolnym poziomie jest to do wytrzymania - choć będę to reklamował - to na górze (w sypialni) mam 18-19 st. A jeszcze co do norm Słyszałem, że "norma" w tej instalacji to 21 st. Na dolnym poziomie jestem w stanie "wykręcić" 26 st C!! NA górnym nie więcej niż 20 - 21 i to z bólem i ledwo ledwo. Kiedy było 10st na zewnątrz to na górze miałem 23-24 (to moja ulubiona temperatura) ale tylko kiedy otworzyłem łazienkę i garderobę, które ogrzewały sypialnię... Napiszcie jeżeli macie podobne problemy bo trzeba z tym powalczyć (w kupie siła - kupy nikt nie ruszy). Ja zaczynam rozmawiać z MA w pondelok i zobaczymy jak uda się rozwiązać problem. Pozdro Odpowiedz Link
zzdorka Re: zimne kaloryfery 04.01.04, 13:40 U mnie fenomen grzania lub nie wynika niestety ze szczelnosci okien (choc swiadomie nie chcialam miec superszczelnych). Okazuje sie bowiem, ze jesli nie ma wiatru, to w calym mieszkaniu moge miec ustawiony kaloryfer na 3 (nawet przy -10 st.)i mam ciepelko. A jesli wieje mocny wiatr, to na 5 jest mi ciagle za malo. Nie wiem, czy to zbieg okolicznosci, ale taka zaleznosc zaobserwowalam. Kaloryfery mam na pewno odpowietrzone. Jesli to nie wiatr, to juz nie wiem co. Niestety przez te ciagle regulacje ogrzewania moj biedny parkiet nie wytrzymal. Az sie boje myslec, co bedzie na wiosne. Odpowiedz Link
aktywista13 Re: zimne kaloryfery 05.01.04, 07:44 U mnie - w etapie A - kaloryfery się spisują. Może dlatego, że mieszkam na parterze. Ale z kolei okna rosieją, jakby coś się z nimi działo nie tak. U Was może też? Sprawdziłem, że wilgotność w mieszkaniu mam 35% - 45%. Więc to chyba nie to. A swoją drogą jak się usiądzi przy zamnkiętym (sic!) oknie, to tak ciągnie po plerach, że aż strach! A na klatce wytrzymać się nie da. Po co w ogóle są tam kaloryfery?! Powinien być tylko przy wyjściu! Odpowiedz Link
zz_beatka Re: zimne kaloryfery 05.01.04, 19:31 aktywista13 napisał: > U mnie - w etapie A - kaloryfery się spisują. Może dlatego, że mieszkam na > parterze. Ale z kolei okna rosieją, jakby coś się z nimi działo nie tak. U Was > może też? Sprawdziłem, że wilgotność w mieszkaniu mam 35% - 45%. Więc to chyba > nie to. A swoją drogą jak się usiądzi przy zamnkiętym (sic!) oknie, to tak > ciągnie po plerach, że aż strach! > A na klatce wytrzymać się nie da. Po co w ogóle są tam kaloryfery?! Powinien > być tylko przy wyjściu! wilgotności nie sprawdzałam ale okna nie rosieją a ciągnie od drzwi balkonowych Odpowiedz Link
wmazurczyk Re: zimne kaloryfery 05.01.04, 08:57 U mnie ze szczelnością okien też nie jest najlepiej, ale z tym można sobie łatwo poradzić i kupić uszczelki i je sobie założyć, gdyż w każdym oknie na górze został wycięty kawałek uszczelki ze względu na zapewnienie mikrowentylacji. Tylko, że u mnie bez części chociaż wypełnionych tych uszczelek to ta wentylacja nie była taka mikro . Sprawdź również swoje kratki wentylacyjne, gdyż u mnie z dwóch kratek jedna w 80% czasu nawiewa mroźne powietrze. Wtedy to dopiero jest zimno. Brrrr WM Odpowiedz Link
aktywista13 Re: zimne kaloryfery 05.01.04, 13:40 Dzięki. Kratki mam OK. Co do wyciętej gumy w górnej części okna - to nie jest mikrowentylacja sensu stricto. Jak dowiedziałem się od znajomego, który handluje oknami, to mikrowentylacji (przeważnie)służy pozycja klamki ok. godz. 1. Wtedy okno ma się "rozszczelniać". Ale skąd rosa na dolnej części okna? Odpowiedz Link
zz_beatka Re: zimne kaloryfery 05.01.04, 19:29 zzdorka napisał: > U mnie fenomen grzania lub nie wynika niestety ze szczelnosci okien (choc > swiadomie nie chcialam miec superszczelnych). Okazuje sie bowiem, ze jesli nie > ma wiatru, to w calym mieszkaniu moge miec ustawiony kaloryfer na 3 (nawet > przy -10 st.)i mam ciepelko. A jesli wieje mocny wiatr, to na 5 jest mi ciagle > za malo. Nie wiem, czy to zbieg okolicznosci, ale taka zaleznosc zaobserwowalam > . > > Kaloryfery mam na pewno odpowietrzone. Jesli to nie wiatr, to juz nie wiem co. > > Niestety przez te ciagle regulacje ogrzewania moj biedny parkiet nie wytrzymal. > > Az sie boje myslec, co bedzie na wiosne. przykro mi mówić to po raz kolejny ale budynek jest świeży i przez co najmniej rok będzie jeszcze suszył mury dlatego na początek lepiej nie kłaść drewna na podłogę przećwiczyłam to w poprzednim mieszkaniu które było budowane prawie 3 lata a nie 1,5 jak blok B czy 1 rok jak A. od momentu odbioru położyłam piękny parkiet choć kupiony leżał 6 m-cy a w 2 m-ce po położeniu zaczął się pięknie podnosić by w decydującym momencie unieść się na środku pokoju na wys. 30 cm (okropny widok) dodam że fachowiec było polecony i sprawdzony dostawca parkietu też. dlatego teraz bałam się kłaść co kolwiek innego niż wykładzinę i dzięki bogu bo pękają już ściany a płytki w kilku miejscach też pękły ale dzięki przemiłemu sąsiadowi który wyburzał ściany za pomocą młota pneumatycznego. dzięki niemu w kilku mieszkaniach są znaczne pęknięcia, których byłoby znacznie mniej i byłyby mniejsze gdyby wyburzać metodą tradycyjną bez takiego zaawansowanego sprzętu kompletnie nie przeznaczonego do budynków mieszkalnych co do ciepła ja mam w domu gorąco na dzień zakręcam grzejniki a w nocy grzeję bo lubię wstawać w ciepłym mieszkaniu bez dygotania gdy nie było takich mrozów to w nocy czy wieje czy nie mam na 3 co do parkietu to radzę nie robić huśtawki temperaturowej bo drewno tego bardzo nie lubi Odpowiedz Link
zzdorka Re: zimne kaloryfery 06.01.04, 15:40 "gołego Leona"? Zadnego golego faceta nie przewidzialam, ale moge to przemyslec. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: zimne kaloryfery 06.01.04, 16:29 ale mam nadzieję że nic się poważnego nie stało, może to tylko zwykła praca drewna; bo klepka po położeniu trochę 'chodzi' i jest to efekt normalny dlatego niektórzy każą kłaść parkiet i cylkinują dopiero 2-3 m-cach jak juz się 'wypracuje' ( Odpowiedz Link
przemek.c Re: zimne kaloryfery 05.01.04, 20:53 zzdorka napisał: > U mnie fenomen grzania lub nie wynika niestety ze szczelnosci okien (choc > swiadomie nie chcialam miec superszczelnych). Okazuje sie bowiem, ze jesli nie > ma wiatru, to w calym mieszkaniu moge miec ustawiony kaloryfer na 3 (nawet > przy -10 st.)i mam ciepelko. A jesli wieje mocny wiatr, to na 5 jest mi ciagle > za malo. Nie wiem, czy to zbieg okolicznosci, ale taka zaleznosc zaobserwowalam > . > > Kaloryfery mam na pewno odpowietrzone. Jesli to nie wiatr, to juz nie wiem co. > > Niestety przez te ciagle regulacje ogrzewania moj biedny parkiet nie wytrzymal. > > Az sie boje myslec, co bedzie na wiosne. Na wiosnę będą przebiśniegi )) A u mnie fenomen kaloryferów polega na tym, że o ile wszystkie grzeją naprawdę porządnie, to jedynie kaloryfer w łazience... oj, cieniuchno, cieniuchno... Tylko tyle, że nie zabiera ciepła, bo grzać to on z pewnością nie grzeje... Odpowiedz Link
zzdorka Re: zimne kaloryfery 08.01.04, 23:46 No i wreszcie mnie to dopadlo. Kaloryfery prawie zimne. Na korytarzu o wiele cieplej niz w moim domu. Jutro zglaszam awarie. Odpowiedz Link
przemek.c Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 00:21 zzdorka napisał: > No i wreszcie mnie to dopadlo. Kaloryfery prawie zimne. Na korytarzu o wiele > cieplej niz w moim domu. Jutro zglaszam awarie. To może, żeby nie ciągać pana z administracji na dwa razy, jakoś się zgramy? U mnie zimny jest kaloryfer w łazience. Te kaloryfery to w ogóle jakaś dziwna sprawa... U mnie grzeją wszystkie z wyjątkiem tego nieszczęsnego w łazience. Zimny trup. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 09:24 Kochani, Z tymi kaloryferami na ZZ to nie jest takie proste (ale najprawdopodobniej wszystko leży po stronie naszych - niektórych - sąsiadów). Otóż: W kaloryferach oprócz głowic jest też inna regulacja, o której niektórzy wiedzą, a niektórzy nie i dlatego nic więcej o niej nie napiszę Ta regulacja powinna być ustawiona tak, jak przewidział to projektant (to jest związane ze skomplikowanymi obliczeniami tratatata itd). Niestety niektórzy cwani sąsiedzi (najprawdopodobniej - bo jeszcze to nie jest sprawdzone) "dali na maksa". Danie na maksa u sąsiada niżej oznacza, że zabiera się (lepiej byłoby użyć słowa "kradnie" ale nie do końca jest ono adekwatne) Wasze ciepło. Ja cały czas trenuję z MA ustawianie moich kaloryferów (od 2 tygodni) i niestety 3 z 7 z ABSOLUTNIE MARTWE co mnie MARTWI... Ale cierpliwie czekam do poniedziałku na ciąg dalszy batalii. Życzę Wam i sobie więcej ciepła. Ja jeszcze mam cierpliwość ale przyznam, że trochę to frustrujące (20 st w łazience to po prostu ziąb - wierzcie albo nie...) Odpowiedz Link
macius71 Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 09:40 Ja wiem o co chodzi i zmienilem te pieprzone nstawy na maksa poniewaz u mnie na 5 pietrze temperatura w sypialni ciagneła na 20,1 a w salonie i kuchni na 21,2 stopnia na maxa. Nigdy nie naciagnelo wiecej. Mam do cholery taki e wrazenie ze opriocz polskiej normy poowinno byc przewidziane ze taka temperature osiagam przy srednich nastawach i tak mniej wiecej skalkulowane sa zaliczki na ogrzewania a reszte podciagam w zaleznosci od potrzeb i checi i wtedy godze sie na to ze wiecej zaplace w rozliczeniu. U mnie przy tym ze kaloryfery chodza na maksa zapewne doplace w cholere za gowniane 20 stopni co jest pieprzonym skandalem kolejnym na tymosiedlu. Jestem niezadowolony i mam nadzieje ze kolejni nabywcy mieszkan dobrze sczytaja nasze posty te negatywne zanim podejma ostateczna decyzje. Piprzona wielka rekalma jakie to cudowne osiedle a nastepnie projekt i wykonawstwo w oparciu o Polskie NOrmy i nic wiecej co ulatwialoby życie lokatorom. Przy okazji Ci ktorzy zmieniaja te nastawy powinni sie liczyc jezeli grzejha na okragło z gigantyczna dopłata na koniec sezonu tazke zeby nie bylo placzu uprzedzam juz teraz. Ja kontroluje sprawe na biezaco za tydzien sprawdze zuzycie od poczatku i przelicze koszty porownam z zaliczkami i zobaczymy co mnie czeka. Odpowiedz Link
przemek.c Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 09:52 zz_nowy napisał: > Kochani, > Z tymi kaloryferami na ZZ to nie jest takie proste (ale najprawdopodobniej > wszystko leży po stronie naszych - niektórych - sąsiadów). > Otóż: > W kaloryferach oprócz głowic jest też inna regulacja, o której niektórzy > wiedzą, a niektórzy nie i dlatego nic więcej o niej nie napiszę > Ta regulacja powinna być ustawiona tak, jak przewidział to projektant (to jest > związane ze skomplikowanymi obliczeniami tratatata itd). Niestety niektórzy > cwani sąsiedzi (najprawdopodobniej - bo jeszcze to nie jest sprawdzone) "dali > na maksa". Danie na maksa u sąsiada niżej oznacza, że zabiera się (lepiej > byłoby użyć słowa "kradnie" ale nie do końca jest ono adekwatne) Wasze ciepło. > Ja cały czas trenuję z MA ustawianie moich kaloryferów (od 2 tygodni) i > niestety 3 z 7 z ABSOLUTNIE MARTWE co mnie MARTWI... Ale cierpliwie czekam do > poniedziałku na ciąg dalszy batalii. > Życzę Wam i sobie więcej ciepła. Ja jeszcze mam cierpliwość ale przyznam, że > trochę to frustrujące (20 st w łazience to po prostu ziąb - wierzcie albo > nie...) Nie rozumiem jednego... Czasy "Alternatyw 4" chyba się już skończyły...? Czy nadal buduje się tak, że jak pani Krysia z dołu włączy pralkę, to pan Czesio z góry nie ma wody...? :-o Nie wiem, co to za regulacja, ale jeśli znajduje się w mieszkaniu, to właściciel mieszkania ma prawo z niej skorzystać. Jeśli projektant, posługując się skomplikowanymi wyliczeniami, wyliczył, że nastawienie ma wynosić tyle a tyle, to czemu nie wstawił regulatorów do pomieszczenia, do którego dostęp miałaby wyłącznie administracja? Chyba, że masz na myśli ten sposób, który wymaga użycia wiertarki, wtedy nie mam więcej pytań... Tyle, że wtedy nie mielibyśmy do czynienia z regulacją, bo ta - jak sama nazwa wskazuje - podlega REGULOWANIU. A element, o którym piszę, regulowany nie jest. Pozdrawiam! Przemek Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 10:43 Panowie! litości! Właśnie przez takie podejście macie zimno w mieszkaniu "MAM TO U SIEBIE WIĘC JEST MOJE I MOGĘ SE KRĘCIĆ". LITOŚCI!!! KAŻDY TAK NAJPRAWDOPODOBNIEJ MYŚLI. Za czasów alternatyw 4, o których piszecie z pogardą zawory były niedostępne dla lokatorów i były przycinane przez administrację (i wszędzie było ciepło) i tylko i wyłącznie dzięki temu był porządek. Teraz lud sam rządzi i ... jest jak jest. Jest to wkur.iające i sam też rozregulowałem u siebie te nastawy czym sam sobie zaszkodziłem bo równowaga ciepła u mnie w mieszkaniu została zakłócona (prawa fizyki) - Dowiedzcie się o nastawy "fabryczne" i sprawdźcie czy działają (są w dokumentacji). Następnym krokiem jaki podejmę (bo ja jestem zawzięty jak cholera i zawsze ale to zawsze stawiam na swoim) będzie kolęda po sąsiadach i sprawdzenie nastaw u nich. Jeżeli to nie poskutkuje to będę tak długo nalegał aż Turret: a/ zwiększy moc cieplną oraz moc pompy w budynku A do takiego stopnia żeby u mnie było ciepło. b/ zamontuje i zaplombuje dodatkowe nastawy w pomieszczeniu, do którego lokatorzy nie będą mieli dostępu. Nie po to zapłaciłem MAJĄTEK za mieszkanie żeby w nim marznąć i jestem gotowy podporządkować się temu co mówi dokumentacja żeby WSZYSTKIM było lepiej. Mam nadzieję, że inni też tak myślą. U mnie na dolnym poziomie przy kaloryferach na 3 są 23 stopnie (ale w łazience 20), a na górnym poziomie jest 20,5 st. C. (a w łazience 19-20). Na górnym kaloryfery są DEAD!! "Norma" w łazience to 25 st. C. hehehe hahaha!! Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 10:48 A tak w ogóle to informujcie jaki jest postęp z Waszymi kaloryferami i myślę, że jeżeli będzie nadal kłopot to powinniśmy się spiknąć i spróbować naciskać na TP razem. W kupie siła. Kupy nikt nie ruszy. CO WY NA TO???? Odpowiedz Link
przemek.c Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 12:30 Nie rozumiem Twojego podejścia... To czemu mogę sobie regulować ciepłotę wody w kranach, skoro można było ją "zafiksować"? Regulacja, to regulacja, skoro znajduje się w mieszkaniu i służy REGULOWANIU, to nad czym się spieramy? Chyba nie byłbyś nadto zadowolony, gdyby ktoś zabronił Ci regulować ciepłotę wody w kranie, czy ustawił "na sztywno" kurki w kuchence gazowej...? Jeśli założeniem było, by nikt niepowołany tej regulacji nie dotykał, to wystarczyło wstawić owe regulatory do pomieszczeń administracyjnych, do których mają dostęp wyłącznie osoby powołane. I - czy Ci się to podoba, czy nie - tak właśnie jest: jeśli jest u mnie w mieszkaniu, to mam pełne prawo "se kręcić". Bo logicznie myśląc, to po jaką cholerę miałbym mieć u siebie w mieszkaniu regulator ogrzewania mieszkania sąsiada??? Mówię teoretycznie, bo nadal nie wiem, o jakiej regulacji mówisz. Ja kręcę jedynie gałkami przy kaloryferach. Mam nadzieję, że nie zabronisz mi tej regulacji używać...? Zawory od MOJEGO mieszkania powinny być w MOIM mieszkaniu, bym mógł kręcić tylko dla siebie, w zależności od potrzeb i zasobności portfela. Zawory, które mają wpływ na PION, czy INNE MIESZKANIA, powinny być w pomiesczeniach administracyjnych. Zresztą... Sam widzisz. Sam kręcisz "kurkami", rozregulowałeś sobie nastawy, a potem narzekasz, że inni tym kręcą. Trzeba było nie dotykać. Logika Kalego...? Kolęda...? )) Powodzenia! ) Zgodzę się, co do płacenia majątku. Ale zwróć uwagę na jedno - to, co jest w mieszkaniu, należy do właściciela i może on korzystać z tego zgodnie z przeznaczeniem. Sprawę zimnych kaloryferów powinniśmy reklamować w administracji, nie u sąsiadów (cóż za kuriozalny pomysł... :-o) Ja też mam zimny kaloryfer w łazience i zamierzam go "ogrzać" przez interwencję administracji. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby sąsiadów opier... za MÓJ niedziałający kaloryfer :-o. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 12:49 Zgadza się - nie rozumiesz - może z mojej winy. Wyjaśniam: GŁOWICA TERMOSTATYCZNA to jedno (i można ją porównać do ciepło/zimno w kranach) NASTAWY ZGODNE Z PROJEKTEM to drugie (to raczej jakbyś przykręcił wszystkim sąsiadom zawory dolotowe ciepłej wody żeby u siebie mieć jej więcej, cieplejszej i z lepszym ciśnieniem) Ja mówię o tym drugim. Są ustalone w projekcie dla całego budynku i dla instalacji i każde przestawienie ich "bo mi się tak podoba" jest po pierwsze niezgodne z projektem (ale przecież jesteśmy w Polsce i zasady są po to aby je łamać, a po drugie (ważniejsze) powoduje zakłócenie bilansu cieplnego budynku i instalacji). Logika kalego powiadasz: Śpieszę wyjaśnić - jak lokator ostatniego piętra jedynie ja cierpię przez to, że inni - poniżej - zmieniają NASTAWY (NIE KRĘCĄ GŁOWICAMI - TO CO INNEGO). To, że ja zmieniam nastawy nie szkodzi nikomu bo nie ma nikogo powyżej mnie. - MAM NADZIEJĘ ZE TO WYJAŚNIŁEM. Czy ty uważasz, że mam zamiar kolędować sam?? PRoszę cię. I nie mam zamiaru nikogo opier... za moje zimne kaloryfery - Ja po prostu wiem jak jest - Przez rok moje mieszkanie było puste, przez rok zapełniał się też budynek i ekipy remontujące "doradzały" właścicielom: "Panie ustaw pan NASTAWY na 7 przecież i tak mało ludzi tu mieszka więc nikt nie będzie nic mówił" - no i tak zostało. Ja wiem, że to nie twój problem ale nie neguj proszę tego co mówię bo mówię jak jest. Nadal podtrzymuję propozycję abyśmy się pewnego pięknego dnia spotkali i spróbowali podziałać razem (o ile oczywiście nadal problem będzie występował u ciebie)- tak jest łatwiej. Pozdrawiam zznowy Odpowiedz Link
przemek.c Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 14:07 No to teraz ode mnie: Jeśli owa regulacja jest równie łatwo dostępna, co termoregulatory (owe pokrętła) przy kaloryferach, to nie dziwota, że ludzie kręcą. Jeśli nastawy miały być "zafiksowane", to owe regulatory powinny znajdować się poza mieszkaniem, tak, by nikt przy nich nie majstrował. Jak za "Alternatyw". Dlaczego zatem są w mieszkaniach, tego nie jestem w stanie zrozumieć. Po drugie: Mówisz o ustawieniach projektowych. Czemu więc je zmieniasz? Czy projekt zawiera klauzulę, że owe nastawy tyczą się całego budynku Z WYJĄTKIEM OSTATNIEGO PIĘTRA? Krytykujesz "regulujących", ale... sam regulujesz. I wytłumaczeniem dla zasad, których łamanie krytykujesz, a które sam łamiesz, jest to, iż mieszkasz na ostatnim piętrze... No tak, ale jak sam powiedziałeś - nastawy są obliczane dla CAŁEGO budynku i CAŁEJ instalacji. Całego, to całego, z ostatnim piętrem włącznie, dlaczego zatem mimo to zmieniasz te nastawy? Ja jestem za tym, by interweniować w administracji. Sam uderzę tam w poniedziałek, nie omieszkam dać Ci znać, jaki będzie wynik interwencji. Mieszkanie mam w budynku B. A nawet jeśli mój problem zostanie rozwiązany, nie wyklucza mnie to z problemu niedogrzania mieszkań w ogóle - w końcu jeśli poszczególni lokatorzy mają możliwość (nie wiedzieć czemu) majstrować przy regulacjach całego pionu, to i w moim interesie leży dbanie o to, by również ich mieszkania były dogrzane. Możesz zatem liczyć na moją pomoc. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 14:38 No i tu masz rację - ja też nie rozumiem dlaczego te regulacje są w mieszkaniach i są dostępne - to zawsze rodzi chęć kręcenia nimi. Co do administracji to ja też działam z nimi i przez nich (jest jeden człowiek w MA, który zajmuje się kaloryferami i pomaga mi rozwiązać mój problem). Daj znać jak tylko będziesz wiedział więcej (może raczej pisz na priv) Co do mojego kręcenia nastawami to cały wic polega na tym, że u mnie kaloryfery WSZYSTKIE były dead przy głowicach na 5... Więc jedyną opcją było przekręcenie ich na 7 (bo jestem ostatnim ogniwem w całym obiegu i nikomu nie zabieram ciepła - zresztą - uzgodniłem to z kim trzeba). Pochodziły tak dobę i nie pomogło ). Teraz jest lepiej - ale nie dobrze. (a mam ustawione "fabrycznie) A co do norm to cena naszych mieszkań przekracza normy więc może Centralne Ogrzewanie też mogłoby je nieco przekroczyć... Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 13:32 A tak z ciekawości ty to A czy B? I prośba - jak uda Ci się coś wyjaśnić w zw. z kaloryferami to daj znać OKI? Pozdro Odpowiedz Link
moze_zz Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 15:07 A ja mogę poprosić, co byście się nie dzielili njusami na priva? Bo ja nie wiem, ile stopni w domu posiadam, ale jak mi zimno, to czuję i bym z przetartego szlaku skorzystała... Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 15:44 Ależ nic prostszego jak zgadać się w GT na browarku. Zebrać wszystkich termicznie poszkodowanych i ustalić plan bitwy przy tyskim albo innym miłym jasnym pełnym ) Nie chcę pisać na forum o pewnych szczegółach ze względu na to, że dużo osób je czyta. Wolę w 4 lub więcej oczu ) Pozdro Odpowiedz Link
przemek.c Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 16:15 zz_nowy napisał: > Ależ nic prostszego jak zgadać się w GT na browarku. Zebrać wszystkich > termicznie poszkodowanych i ustalić plan bitwy przy tyskim albo innym miłym > jasnym pełnym ) > > Nie chcę pisać na forum o pewnych szczegółach ze względu na to, że dużo osób je czyta. Wolę w 4 lub więcej oczu ) > > Pozdro Jak widać, są osoby, które publicznie "chwalą" się, że grzebały przy regulatorach... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=8422860&a=9768382 Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 16:28 No to widzisz dlaczego są problemy. Jeżeli wszyscy rozregulowali swoje nastawy to nic dziwnego, że ci "wyżej" mają igloo... Wiem co powiesz - ja też kręciłem - ale ja dla próby żeby wyeliminować inne usterki (bałem się, że będę musiał wykuwać rury z wylewki bo myślałem, że są zatkane więc wolałem przekręcić toto niż zrywać świeże podłogi). Poza tym umówmy się - na klatce (przynajmniej nr 4 w A) kaloryfery tak hajcują, że jest około 27 stopni. To też jest troszkę paranoja - myślę, że 22 wystarczyłyby (to i tak cieplej niż u mnie w sypialni...) Uważam, że to sprawa dla admina (dla obu adminów) Ale przynajmniej do poniedziałku czekam czy moje ogrzewanie się rozrusza. Jeżeli nie to uderzam dalej. Odpowiedz Link
macius71 Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 16:35 Ja również publicznie przyznaje sie ze grzebalem przy regulatorach ponieważ: 1. W moim mieszkaniu jest zimno jak cholera 2. Zawiadomnilem o tym administrację czego efektem byla wizyta dwukrotna hydraulika. Za pierwszym razem odpowietrzył kaloryfer w łązience ale to nie poprawilo sytuacji globalnej. ZA drugim razem rozlozyl rece i stwierdzil ze wszystko jest OK. 3. Po kolejnej interwencji sprawdzilismy nastawy w pomieszczeniu zbiorczym. Dla wszystkich mieszkan byly te same nastawy. 4. Po konsultacji w Castoramie na dziale techniki grzewczej i sprawdzeniu wielkości kaloryferów oraz miłej rozmowie z kompetentnym Panem któy na koniec wreczyl mi stosowna tabele wskazujaca na wielkosc grzejnikow w zaleznosci od wielkosci pomieszczenia oraz kolejnej intermwencji tym razem w TURRECIE pokazano mi plany z których wynika że faktycznie na V pietrze mam ciut wieksze grzejniki niz np. na IV ale zasada jest taka ze grzejn iki te maja zagrzac salon do 20 stopni kuchnie i sypialnie bodajze do 18 a lazienke wiecej ale nie pamietam ile i projekt jest zgodny z normami. WNIOSEK: Chcesz miec cieplej - TUrret ma wytlumaczenie i faktycznie jest ono zgodne z przepisami Chcesz miec cieplej - wymontuj najwiekszy kaloryfer i przesun go do sypialni, tyen z sypialni do kuchni a na salon zakup wiekszy kaloryfer i sobie zamontuj oczywiscie liczac sie ze zwiekszeniem kosztow czyli tzw. niedopłatą przy rozliczeniu poniewaz zaliczki sa kalkulowane na obecna wielkosc grzejnikow. Chcesz miec cieplej - zmien nastawy - roznica nie bedzie porażająca ale inwestycja mniejsza natomiast rachunej na koncu napewno wiekszy. Na osiedlu na ktorym wynajmowalem mieszkanie niedoplaty w tym roku w zwiazku z podobnymi manewarami i sroga zima siegały 400 - 700 zł. Ale tam przynajmniej moglem uzywajac 1 z trzech kalotryerow w duzej 39m2 kawalerce rozgrzacx mieszkanie na parterze (pod spodem garaze) bez problemu do 23 stopni i zakladajac ze kaloryfer wylaczalem przy kazdym wyjsciu z domu nie mialem niedoplaty. GENERALNIE UWAZAM TAKIE ROZWIAZANIA JAKIE SA PRZYJETE ZA SKANDAL - natomiast moje powazne watpliwosci budzi argument ze zmiana nastawow powoduje zaburzeniu w obiegu poniewaz obieg ten jest automatyczny i wszelkie niedobory sa automatycznie uzupelniane przez system. Oczywiscie moge sie mylic ale czytalem troche fachowej literatury przy szukaniu przyczyn zimna w moim mieszkaniu. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 16:53 Nie jestem hydraulikiem ale widzę, że WSZYSCY BEZ WYJĄTKU grzebią przy nastawach więc nic dziwnego, że u mnie jest zimno. Jestem uzależniony od WSZYSTKICH, którzy mieszkają poniżej mnie w moim pionie. WY TEŻ jesteście uzależnieni od swoich "dolnych". Będę za tym, żeby zamontować kryzy na korytarzu w pomieszczeniu z rozdzielnikiem i aby były one oplombowane. To w naszym wspólnym interesie i wcale nie po to, żeby ktoś miał zimno. Po to żeby wszyscy mogli mieć to za.rane minimum do życia jakim według mnie są 22-23 stopnie bo wierzę, że jeżeli wszyscy będą mieli nastawy po bożemu to wszędzie będzie dobrze. A co do norm to pokoje, kuchnie i sypialnie 20 st C, a łazienki 25 st. C. Tak jest napisane w dokumentacji NASZEGO OSIEDLA. A poza tym do cholery co to za normy skoro u mnie na dole są 23 stopnie!! To w tym przypadku co?? normy nie obowiązują? To jest jakaś paranoja Odpowiedz Link
zz_beatka Re: zimne kaloryfery 09.01.04, 17:04 bardzo przepraszam ale wzywałam hydraulika, ktory nie chciał do mnie przyjść, a z powodu lodowatych kaloryferów i niskiej temp. byłam zmuszona zrobić to sama. wydałam majątek dogrzewając się przez ponad 2 m-ce urządzeniami na prąd. cały czas chcę aby hydraulik przyszedł i sprawdził co zrobiłam; umawiałam się kilka razy przed świętami ale nie przyszedł. ( Odpowiedz Link
zz_nowy Chciałbym coś wyjaśnić 09.01.04, 17:05 JA nikogo nie chcę oskarżać o celowe "wykradanie" mojego ciepła. Myślę, że chodzi tu raczej o nieświadomość (a raczej mam taką nadzieję). Ale tak czy siak będę z tym walczył i nie popuszczę. Jeżeli ton moich postów jest atakujący to tylko i wyłącznie ze względu na to, że ja nienawidzę zimna i mam w związku z nim bardzo niedobre doświadczenia. Pozdrawiam zmarzniętych Wygrzanym zazdroszczę. Ale też pozdrawiam. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Chciałbym coś wyjaśnić 09.01.04, 17:11 też nienawidzę zimna, ale pytałam fachowców z TP i powiedzieli że prawdopodobnie mam źle ustawione nastawy czy coś takiego, bo podobno zdarzyło się to w kilku mieszkaniach; a nie chcę być oskarżana o kradzież jakąkolwiek, mam w tej chwili 21-23 st. i nie rozkręcam na cały regulator a jeden grzejnik na 3 nadal jest zimny grzeje dopiero na 4. kręcić kręciłam pokrętłem pod białym regulatorem i nie rozkręcałam nic na grzejniku czy w grzejniku. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Chciałbym coś wyjaśnić 09.01.04, 17:18 JA niestety nie mam tylu stopni w pokoju, w którym przebywam najczęściej... (biurko, komp itd...) Tam mam 20 i żadnego kaloryfera więc jest tragicznie (żona przeziębiona) Co do "kradzieży" to piszę to w cudzysłowie bo to nie jest kradzież tylko raczej "nie fair odbieranie możliwości innym". . Odpowiedz Link
zzdorka Re: Chciałbym coś wyjaśnić 11.01.04, 22:26 Pomijajac dyskusje o nastawach i regulacjach, nie uwazam, ze 13 st.(!!!!) w moim mieszkaniu to jest normalne. Nie interesuje mnie czy ktos grzebal, krecil i przenosil swoje kaloryfery czy nie. Nie musze i nie chce sie znac na hydraulice i tym podobnych rzeczach. JA CHCE MIEC CIEPLO!. To wszystko. Zglosilam problem zarzadcy osiedla. Poczekam do jutra. Wyżywanie sie na forum i tak nic mi nie da. Odpowiedz Link
karp Re: Chciałbym coś wyjaśnić 11.01.04, 23:13 zzdorka napisał: > Pomijajac dyskusje o nastawach i regulacjach, nie uwazam, ze 13 st.(!!!!) w > moim mieszkaniu to jest normalne. Nie interesuje mnie czy ktos grzebal, 13 st ??????? Trudno mi sobie wyobrazić taki ziąb. W mieszkaniu gdzie było osobne WC bez jakiegokolwiek ogrzewania i przylegające do szczytowej ściany oraz komina "złapałem" w mroźne dni 16 st, i była tam po prostu lodownia (reszta mieszkania normalnie czyli 21). Może oknem gdzieś dmucha ? W każdym razie współczuję Ci Odpowiedz Link
macius71 Jeszcze raz o wielkości 12.01.04, 08:22 Jeszcze raz chciałbym zwrócić Waszą uwagę na wielkośc kaloryferów i normy przyjęte na osiedlu. Niestety podkręcanie, którego sam doświadczyłem nie daje pożądanego efektu. Przejedźcie sie do pobliskiej Castoramy i tam naprawde kompetentny personelk z działu hydrauliki i ogrzewania powie Wam jaka powiewrzchnie grzejnika ( a prosciej mowiac jaki szeroki i dlugi powinien byc grzejnik) musicie zastosowac zeby uzyskac "komnfort cieplny" w poszczególnych pomieszczeniach. ZAPEWNIAM Was że okaże sie że nasze grzejniki sa w stanie zapewnic taki komfort ale max do 21 stopni - np. w moim salonie wykazł ż epowinienem miec grzejnik o tej samej dlugosci ale powiekszony o jeden moduł na szerokość tzw C33 a w chwili obecnej jest C22. Mieszkancy nizszych pieter i mieszkan nie-narożnych maja pewien komfort zapewniony przez grzanie sasiadów. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Jeszcze raz o wielkości 12.01.04, 10:54 PRzede wszystkim u mnie na dole są 23 stopnie - czyli DA SIĘ więcej niż 21. W obu łazienkach - 19 stopni - skandal - kaloryfer trup - czyli to nie kwestia wielkości grzejnika tylko faktu, że NIE DZIAŁA Góra 19-20 przy totalnie zdechłym kaloryferze - powód JW. Odpowiedz Link
mooj Re: Jeszcze raz o wielkości 12.01.04, 14:27 o ja cały czas zastanawiam się nad wymianą grzejnika na mniejszy ewentualnie zmianą jego położenia grzeje ok tylko sporo miejsca zabiera z tego co mi wiadomo moc grzewcza (tzn samego grzejnika- zdolność do przeniesienia energii tego elementu) jest z rozsądnym zapasem a i jeszcze jedno - u mnie była zmieniana izolacja cieplna (balkon) z uwagi na błąd jaki popełniono w trakcie budowy -może tu tez jest problem? (oczywiście dot. tych co mają "działające kaloryfery") pozdrawiam Odpowiedz Link
zzdorka Re: Jeszcze raz o wielkości 13.01.04, 00:05 Kiedy poszlam zglosic zimne kaloryfery nasz zarzadca spytal "a ile ma pani stopni?". Nie wiem. Jest mi zimno, wystarczy. Po powrocie z ciekawosci ustawilam termometr w kazdym pokoju po kolei. W jednym wlasnie, gdzie mam calkowicie zimny kaloryfer, termometr wskazal 13 stopni. Na chwile obecna mam 15.1 st. A podobno dzis cos tam ktos poprawil. Niestety nic to nie pomoglo. Zobaczymy jutro. Ciepelka zycze. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Jeszcze raz o wielkości 13.01.04, 09:33 Naprawdę szczerze Ci współczuję. Mnie poważnie telepie przy 19 st.C - przeziębiam się po prostu - taki jestem ciepłolubny Nie wyobrażam sobie mieszkania w 15,1 st.C - to jest po prostu skandal. A wiesz po co pytał? Bo gdybyś miała 20 to powiedziałby Ci, że to norma Przypuszczam, że nie obchodziłoby go to, że kaloryfer nie działa lub, że jest Ci zimno - jak jest 20 to jest dobrze tak ma być i już - Alternatywy 4. Jest zimno bo jest zima, a jak jest zima to musi być zimno! Pozdrawiam Cię Odpowiedz Link
zzrobert Re: Jeszcze raz o wielkości 14.01.04, 09:51 Jak Ci zimno to możesz sobie zamówić "tego co zwykle" Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Jeszcze raz o wielkości 14.01.04, 11:34 zzdorka napisał: > Kiedy poszlam zglosic zimne kaloryfery nasz zarzadca spytal "a ile ma pani > stopni?". Nie wiem. Jest mi zimno, wystarczy. Po powrocie z ciekawosci > ustawilam termometr w kazdym pokoju po kolei. W jednym wlasnie, gdzie mam > calkowicie zimny kaloryfer, termometr wskazal 13 stopni. Na chwile obecna mam > 15.1 st. A podobno dzis cos tam ktos poprawil. Niestety nic to nie pomoglo. > Zobaczymy jutro. > > Ciepelka zycze. NIKOGO W NASZEJ SYTUACJI NIE POWINNO INTERESOWAĆ ILE KTO MA STOPNI; PONIEWAŻ MAMY LICZNIKI CIEPŁA JAK KTOŚ CHCE I GO STAĆ MOŻE MIEĆ 30 ST. CIEPŁA, A GRZEJNIKI POWINNY DAWAĆ TAKĄ TEMPERATURĘ ABY MOŻNA BYŁO POKRĘTŁEM REGULOWAĆ. MYŚLĘ ŻE TRZEBA WZIĄĆ KRÓTKO ZARZĄDCĘ ABY TEN NACISNĄŁ NA HYDRAULIKA ABY SPRAWDZIŁ WE WSZYSTKICH MIESZKANIACH NASTAWY ITP. RZECZY JEŚLI MI SIĘ UDA TO PÓJDĘ OSOBIŚCIE I ZWRÓCĘ NA TO UWAGĘ Ciepelka zycze. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Jeszcze raz o wielkości 14.01.04, 13:32 MAIL ZZ_BEATKI JEST KWINTESENCJĄ TEGO CO CHCIAŁEM TU ZAWSZE NAPISAĆ I CO SOBIE MYŚLĘ. BEATKA PRZYBIJ PIĄTECZKĘ!!! I DAJ ZNAĆ JAK COŚ KONKRETNEGO ZAŁATWISZ. JA DOSTAŁEM OD NASZEGO ZARZĄDCY ZAPEWNIENIE, ŻE W TYM SEZONIE GRZEWCZYM BĘDĄ SPRAWDZONE NASTAWY U LOKATORÓW, A PO SEZONIE, KIEDY BĘDZIE SPUSZCZONA WODA Z INSTALACJI ZOSTANĄ ZAINSTALOWANE URZĄDZENIA, KTÓRE SPOWODUJĄ, ŻE KAŻDY BĘDZIE MÓGŁ KRĘCIĆ GŁOWICAMI I USTAWIAĆ SOBIE TEMPERATURĘ BEZ SZKODY DLA INNYCH. POZDRAWIAM Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Jeszcze raz o wielkości 14.01.04, 15:55 przybijam ale myślałam ze takie urządzenia były już zamontowane? są liczniki rozdzielacze i to nie wystarcza? mam znajomą na A i poprzedniej zimy było u niej naprawdę ciepło mimo że mieszka wysoko sądziłam że u nas będzie podobnie ( Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Jeszcze raz o wielkości 14.01.04, 17:03 Poprzedniej zimy było duuuuużo pustostanów. Dlatego było cieplej nawet na ostatnich piętrach - to samo potwierdzają moi sąsiedzi (teraz mają dużo zimniej). Takie urządzenia powinny być zamontowane ale nie są i dlatego regulując we własnych mieszkaniach niektórzy zabierają ciepło innym. Taka instalacja dobra jest w prywatnym domu a nie w bloku Odpowiedz Link
brenya Re: zimne kaloryfery 13.01.04, 16:46 Wyobrazcie sobie, ze u mnie w mieszkaniu najczesniej temperatura wynosi 19,9- 20,5 stopnia i najzupelniej mi to wystarcza... I nigdy w zyciu nie pomyslalabym, ze mozna taka temperature reklamowac - pojechalibyscie do moich rodzicow (17 w porywach 18 i mama mowi, ze jej goraco...) to byscie dopiero zmarzli... Moze jestem jakas dziwna, ale naprawde nie wyobrazam sobie, ze Wam jest zimno przy takiej temperaturze Np. zz_nowy pisze, ze w jednym z pokojow ma 23 stopnie i ze to zimno, a 20 to juz nie daj Boze. Nie zartuje - ja przy tej temperaturze chyba bym wykorkowala A jestem okropnym zmarzluchem - paradoks?!? Kaloryfery nigdy nie sa u mnie rozkrecone na maksa i nigdy nie sa b. gorace - ot takie dosc cieple. Grzac zaczelam wlasciwie dopiero gdy na dworze zaczely sie temperatury rzedu 3-5 stopni i mniej. Wczesniej, przy wylaczonych kaloryferach mialam 19 i cieszylismy sie nawet, ze takie szczelne sciany mamy... Aha, nie wyobrazam sobie ze grzejecie rowniez w sypialni. Ja przy temperaturze 19 stopni MUSZE otworzyc okno, bo mam wrazenie, ze mnie ktos dusi po prostu. Najbardziej lubie spac w temperaturze ledwie 18 stopni - wtedy najlepiej wypoczywam. Fakt, ze rano wyjscie z cieplej koldry do przyjemnych nie nalezy, ale inaczej bym chyba nie umiala spac. A moze moj termometr sie myli? Aha. Regulowalam kaloryfery (tym pokretlem wewnatrz), ale nie sama, a za pomoca hydraulika. Zrobilam to jednak tylko i wylacznie dlatego, ze bardzo szumialy - do tego stopnia, ze nie mozna bylo zasnac. Hydraulik zmienil cos i troszke mniej szumi. To jak to z ta temperatura. 20 stopni to naprawde malo? Odpowiedz Link
arturos777 Re: zimne kaloryfery 13.01.04, 17:36 > Aha. Regulowalam kaloryfery (tym pokretlem wewnatrz), ale nie sama, a za pomoca > > hydraulika. Zrobilam to jednak tylko i wylacznie dlatego, ze bardzo szumialy - > do tego stopnia, ze nie mozna bylo zasnac. Hydraulik zmienil cos i troszke > mniej szumi. > Oooo, właśnie, ten szum też mi przeszkadza - pewnie nie orientujesz się, co trzeba zrobić? Hydraulik, to osiedlowy, czy jakiś prywatny? Odpowiedz Link
brenya Re: zimne kaloryfery 13.01.04, 18:18 Osiedlowy jak najbardziej. Ja zawsze prosilam Pana M. z Turreta i przysylal do mnie hydraulika (raz w zupelnie innej sprawie, a raz w sprawie tych kaloryferow). Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 14.01.04, 09:36 Brenya a ja się z byle g. nie cieszę i już!! I nie mam zamiaru podchodzić do sprawy "ojeju jak to dobrze, że mam 19 stopni bo przecież w mieszkaniach bez ogrzewania jest 15". Ja mam mieć tyle ile potrzebuję - zwłaszcza na "amerykańskim osiedlu". Każdy jest inny. Aha i lepiej przeczytaj moje posty jeszcze raz bo nigdzie nie napisałem, że mam 23 stopnie i że to zimno!!!! 20 to zimno. Jeżeli chcesz zaproszę cię do mnie do sypialni (to nie molestowanie) i usiądziesz sobie przy biurku. Posiedzisz około godzinkę i zobaczysz jako to ciepło w moich 20st C. (być może mam zepsuty termometr i tam jest 18 lub 19 - tego nie wiem). Odpowiedz Link
brenya Re: zimne kaloryfery 14.01.04, 15:03 Ani przez moment Cie nie krytykowalam, ze chcesz reklamowac kaloryfery. Wierze, ze jest Ci zimno, naprawde I nigdzie nie mowie, ze musimy akceptowac tak jak jest bo gdzie indziej jest gorzej. Napisalam swojego posta, bo wydawalo mi sie to ciekawe jak rozni ludzie odbieraja te same temperatury. Ze dla Ciebie 20 stopni to malo, a dla mnie jest super (a w sypialni ukrop) i przez glowe mi nie przeszlo, zeby cos reklamowac. No i wszystkim mowie jak to u nas na osiedlu jest fajnie i cieplutko... A tu bach, taki dlugi watek i okazuje sie, ze jakas dziwna jestem... Mimo wszystko zachecam do przyzwyczajenia sie do temperatury ok. 20. Podobno lekki chlodek chartuje (tzn. ja nie odczuwam tego jako chlod) - rzadziej sie choruje i w ogole. Przegrzana sypialnia tez podobno niekorzystnie wplywa na zdrowie. Niewykluczone tez, ze to ja mam zepsuty termometr... A za zaproszenie dziekuje Odpowiedz Link
filomidanek Regulacja---Zimne kaloryfery 14.01.04, 12:36 Pod tym adresem znajdziecie wszystko co dotyczy zaworów i regulacji. Potrzebny jest tylko zainstalowany na kompie program AcrobatReader plik jest w formacie pdf www.danfoss.com.pl/dokumentacja-techniczna/zawory_rtd_n_rtd_g_rtd_k.pdf Miłego czytania i niech moc naszych kalafiorów będzie z nami. Teraz to sobie co niektórzy pokręcą. Odpowiedz Link
zzdorka Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 14.01.04, 23:41 No wiec tak. Zarzad naszego osedla zrobil co mogl. Podobno wiecej nie sa w stanie zrobic, ale mam sie nie przejmowac, bo to u wszystkich tak samo. W NASTEPNYM TYGODNIU ma przyjechac ktos skads tam, zeby cos tam zrobic. Bo to juz jest wada konstrukcyjna czy montazowa. A na razie farelka mam sobie grzac. Wybaczcie, ale czegos tu nie rozumiem. Mieszkalam w 10 pietrowym budynku z czasow Alternatywy 4. I tam, choc regulacja kaloryferow byla tylko teoria, to mialam w domu 30 st. Cala zime mialam otwarty lufcik, bo umieralam z goraca. Wiec nie chce slyszec, ze mamy zimno w domu, bo duzo ludzi mieszka. No po prostu paranoja. Mam postulat. Wylaczcie wszystkie kaloryfery, to ja bede miala cieplo. A powaznie. Czy rzeczywiscie wszyscy tak maja? A dzis dzien dobroci dla Dorki. Mam w domu 17 st! Odpowiedz Link
rkozlo Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 08:58 Ja też mieszkałem wcześniej w 10 piętrowym bloku z czasów gierkowskich i też okna zimą musiałem otwierać. Mam pytanko, czy problem niewydolnoiści ogrzewania dotyczy tylko budynku B czy również A. Ja co prawda nie mam 17 ale 19 stopni (w najchłodniejszym pokoju) ale na przykład w ubiegłym tygodniu byłem chory i miałem wysoką gorączkę a taka temperatura powrotu do zdrowia nie ułatwia (moja żona do dziś kaszle). Moim zdaniem system grzewczy ma niewydolne pompy i tempo i krążenie wody w rurach jest zbyt wolne. Żadne regulacje nic tu nie dadzą, trzeba zainstalować wydajniejsze pompy i tyle. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 09:56 W A to samo. Cieszę się (sadysta), że nie tylko u mnie tak jest bo jeżeli wszyscy zgłosimy nasze uwagi to w TP nie będą mogli nas zignorować Ja byłem w weekend u dwójki znajomych (oba mieszkania na 9 piętrach - nowe budownictwo). Mieli około 27 st C, i tak gorące kaloryfery, że nie dało się ich dotknąć. I tak powinno być. Chcę więcej płacę więcej. zmarznięci wszystkich etapów łączcie się... czy jakoś tak... Odpowiedz Link
mooj Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 10:29 wydaje mi się, że: problem w tym że część opłat nie jest zależna od indywidualnego zuzycia tzn w teorii brzmi pięknie - chcę więcej płacę więcej ale przy tym rozliczaniu nie jest to do końca prawdą chyba czas i o tym podyskutować Odpowiedz Link
rkozlo Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 10:38 Tak czy siak system grzewczy jest do d... i wpienia mnie jak mi wciskają jakieś teksty o normach i 20 stopniach. Według mnie przy odkręconych na maksa kaloryferach system powinien wyciągać co najmniej 24 stopnie. Oj wydaje mi się że ktoś tu mocno spieprzył sprawę, dziwne tylko że jak to zwykle bywa w naszym kraju nie ma winnego i każdy jest w stanie zasłonić się jakimś papierem (wszystko przecież jest zgodne z projektem) Odpowiedz Link
mooj Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 10:47 tego nie kwestionuję tylko sugeruje zeby oszacować koszty niektórych rozwiązań (te pokrywane przez wspólnoty) np nie chcialbym żeby zamówienie kilkukrotnie większej ilości ciepła oznaczało wieksze koszty dla tych którzy pzrykręciliby wtedy grzejniki tzn uważam ze nawet i 30 stopni jak ktoś lubi jest uzasadnione - tylko postuluję o system rozliczeń który uwzględni indywidualne gusty przy czym naprawdę nie poddaje w wątpliwość wymogów "chce miec ciepło a nawet bardzo ciepło" Odpowiedz Link
macius71 Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 10:46 Kochani weźcie pod uwagę moje sugestie wielokrotnie sprawdzane. Nasze kaloryfery nawet gdyby parzyły z odległości 20 m sa przewidziane do prawidlowego ogrzania mieszkania do temp. 20-21 stopni. Włąściciele mieszkan wewnetrznych moga uzyskac temp. o stopien wyzsza. Włascicele mieszkan zewnetrznych oraz na ostatnich puetrach moga w zaleznosci od strony na ktora sa okna ilosci okien uzyskiwac temp nawet o 1,5 stopnia nizsze. Dla typowego mieszknia gdzie znajduje sie salon o pow. 20-23 m2 otwarty czesciowo lub calkowicie na przedpokoj nieogrzewany kaloryfer powinien miec min 140 cm i wg. firmy PURMO (producent grzejnikow) miec oznaczenie C33 co oznacza ze jest o jeden element grzejny głebszy niz te zamontowane u nas co pozwala na zgromadzenie odpowiedniego zapasu energii cieplnej. Zajrzyjcie na strone: www.purmo.com/pl/productframe.asp?folderid=62&documentid=3539 Przyjmuje sie ze 100W ogrzewa 1 m2 powierzchni Z tej tabeli wynika, że grzejnik zastosowany u mnie odpowiadajacy PURMO C22 o wysokosci 600 i szerokosci 1400 zapewnia przy temp wody 75/55 moze ogrzac zaledwie 18m2 powierzchni czyli nie tylko nie ma zapasu ale wrecz nie dogrzeje powierzchni pokoju co przy przyjeciu ze czesc ogrzewania przechodzi na przedpokoj powoduje ze nie ma szans zeby bylo cieplo nawet przy super goracych grzejnikach. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 11:54 No to ja mam chyba dziwne kaloryfery bo na dolnym poziomie na około 45 mkw salonu kuchni i przedpokoju osiągam 23-24 stopnie (przy max grzaniu), a w małym pokoju na dole (10 m kw mogę mieć około 27 st - oczywiście nie mam tak non stop - zrobiłem taki test). Niestety w łazience nawet na "5" 19 st )) Dodam jeszcze, że w łazience mam 2x za duży grzejnik (w dokumentacji mam zapisane 340 W, a na ścianie wisi DRABINA prawie 1KW ))) Odpowiedz Link
filomidanek Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 14:15 Dla zainteresowanych naszymi kaloryferami wszystko na ich temat podaje adres www.vnwt.pl/ Odpowiedz Link
macius71 Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 15:41 A jak u nas jest temperatura wejscia i wyjscia bo administrator ostatnio wpadl na pomysl zeby ograniczyc temperature zasilania !!! Odpowiedz Link
zz_jag Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 20:55 Temperatura zasilania nawet w największe mrozy (-10 stopni) ustawiona była na około 55 stopni, regulację wstępną grzejników przeprowadzono tak aby temperatura powrotu oscylowała w granicach 35 - 40 stopni (chyba). Jeżeli sami przeregulowaliście zawory na grzejnikach (takie czerwone tulejki ze skalą od 1 do N to było to od razu widoczne przy odczycie temperatury powrotu. W moim wypadku (ostatnia kondygnacja) żadne regulacje nic nie dały, dopiero dziś przy termostatach ustawionych na 5 - (od początku eksperymentu), udało się osiągnąć temperaturę +18 do +19 w różnych pomieszczeniach. Gdy było -10 temperatura nie przekroczyła 16 stopni. Same grzejniki w mojej ocenie wyglądają na nieproporcjonalne w stosunku do kubatury pomieszczeń, a po przjrzeniu tabel wydajności cieplnej grzejników uważam, że temperatura zasilania powinna być dużo wyższa niż 55 stopni. Inną ciekawostką jest dla mnie ciśnienie wody na ostatniej kondygnacji - w porywach osiąga tylko 2,5 bara, normalnie oscyluje około 2, a gdy jest duży pobór lokatorów poniższch pięter spada ostro poniżej 2 barów. Przy tych ciśnieniach wanna napełnia się 100 lat, tak że woda zdąży wychłodzić się ( zwłaszcza przy obecnej temperaturze w łazience), a panel przysznicowy, może co najwyżej wzbudzić śmiech swoim masażem relaksacyjnym).W moim poprzednim mieszkaniu (wielka płyta 9 piętro) ciśnienie utrzymywane było na poziomie 3,5 do 4 barów i wtedy wszystkie urządzenia działały jak należy. Odnoszę wrażenie że budynek B został doknięty w fazie powstawania wyjątkowym programem oszczędnościowym, a ostatnie kondygnacje zostały przez projektantów potraktowane wyjątkowo po macoszemu. Ciekaw jestem jakie są wasze spostrzeżenia co do ciepłej i zimnej wody? Pozdrawiam wszystkich zz_mieszkańców. Odpowiedz Link
mooj Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 21:29 A IV piętro w barach nie podam ale jest ok Odpowiedz Link
zzdorka Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 15.01.04, 23:21 Moim zdaniem tez cos jest nie tak z cisnieniem (na tych barach sie akurat nie znam). Jeszcze do niedawna, mialam dosyc glosny szum w kaloryferach, ktory doprowadzal duzo goracej wody co powodowalo mile ciepelko. Mi szum nie przeszkadzal i chetna jestem aby powrocil. A woda mi dziala idealnie. Bardzo duze cisnienie i goraca woda prawie natychmiast. Tu nie moge narzekac. Odpowiedz Link
filomidanek Regulacja---Zimne kaloryfery 16.01.04, 10:11 Dzwoniłem wczoraj do producenta naszych kaloryferów aby dowiedzieć się czemu u nas tak kiepsko działają tzn. u mnie grzeją max od połowy w górę a częściej tylko jedna trzecia. A oto co się dowiedziałem – mamy za mało wydajną pompe (nie chodzi tu o ciśnienie w rurach )tj. zbyt wolno następuje wymiana wody w obiegu i dla tego kaloryfer szybko oddaje ciepło nim cały się nagrzeje , a jeszcze jedno jak ktoś z was już wspomniał temperatura wody zasilającej kaloryfery jest poniżej 70 stopni też nie sprzyja temu abyśmy mieli coś więcej niż 19 , 20 stopni. Jeżeli ktoś z was ma możliwość dowiedzenia się jak to powinno działać u specjalistów w tej dziedzinie to poprosze o jakieś informacje na forum . Pozdrawiam zmarzluchów. Odpowiedz Link
macius71 Re: Regulacja---Zimne kaloryfery 16.01.04, 10:39 Wszystko sie zgadza. Iczywiscie kaloryfery normalnie dzilaja przy temp wejscia ponizej 70 stopni ale musza byc prawie o 1/3 wieksze aby zapewnic komfort termiczny. Odpowiedz Link
zzdorka Cieplejsze kaloryfery 19.01.04, 23:23 No i jak tam u was z ciepelkiem? U mnie bez porownania cieplej. Nie wiem, czy faktycznie byl ktos dzisiaj i cos poprawil, czy moze nasz pan zarzadca zadbal, czy pan Slawomir. Fakt jednak jest faktem. Ja mam w sumie cieplo. Bez porywow tropikalnych, ale jest naprawde dobrze. A troche z innej beczki. Czy wy tez macie takie zimne sciany? Szczytowe oczywiscie. Kilku gosci mi na to zwrocilo uwage. Ja bym nawet nie wpadla. A juz nie pamietam, czy tak samo bylo w innych mieszkaniach. Bo moze szukam dziury w calym... Pozdrawiam. Odpowiedz Link
daniel_zab Re: Cieplejsze kaloryfery 20.01.04, 00:07 Zauważyłem, że w przedpokoju mam bardzo zimno w szafie ??? Jest to w środku mieszkania, żadna ściana zewnętrzna, ale jest to ściana w której jest Nasza słynna wentylacja grawitacyjna. Dziwna sprawa. Jak mi się zepsuje lodówka to tam będę wszystko trzymał. Hi Hi. Odpowiedz Link
arturos777 Re: Cieplejsze kaloryfery 20.01.04, 11:20 > Jak mi się zepsuje lodówka to tam będę wszystko trzymał. Hi Hi. Hm, świetne miejsce na przechowywanie teściowej ))))))))))) Odpowiedz Link
daniel_zab Re: Cieplejsze kaloryfery 20.01.04, 20:06 arturos777 napisał: > Hm, świetne miejsce na przechowywanie teściowej ))))))))))) Szafę mam dużą, ale teściową jeszcze większą. Trzeba będzie ją wcześniej pokroić(nie szafę) Arturos masz może pożyczyć piłę łańcuchową? Bo teściowa jest twarda. Masakra Odpowiedz Link
arturos777 Re: Cieplejsze kaloryfery 21.01.04, 11:16 Hello Danielos Masakra > Arturos masz może pożyczyć piłę łańcuchową? Musiałbym pożyczyć od szwagra (kupił sobie na gwiazdkę - serio ). Ale jakby sprawa wymagała pośpiechu - to proponuję zwykły brzeszczot - ostry, nie robi hałasu - a sam wiesz, że z akustyką na ZZ słabo. Odpowiedz Link
rkozlo Re: Cieplejsze kaloryfery 20.01.04, 08:47 Potwierdzam. Nareszcie ktoś coś zrobił. Kaloryfer w momencie gdy się włącza jast tak gorący. Chyba została podniesiona temperatura wody w obiegu, ale to tylko moje spekulacje. Nareszcie mogę wyrwać się z temperaturą poza magiczną do tej pory barierę 21 stopni. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Cieplejsze kaloryfery 20.01.04, 09:21 Dwa dni temu kaloryfer w sypialni PRZEMÓWIŁ!! i gada do dzisiaj... Nie chcę chwalić tego wydarzenia przedwcześnie bo spodziewam się milczenia gdy tylko sąsiedzi niżej odkręcą mocniej swoje grzejniki ale czekam czekam. W sypialni jest CIEPŁO ) Za to w łazienkach kiłka mogiłka. LETNIE... Odpowiedz Link
zz_beatka wszyscy narzekali na zimno 27.01.04, 16:53 czy po zmianach jest u was cieplej? Odpowiedz Link
zzdorka Cieplutko 27.01.04, 23:01 Nawet bardzo. Kaloryfery mam ustawione na 3 i jest mi cieplo. Ciesze sie, ze zostalo to poprawione. Odpowiedz Link
zz_nowy Re: Cieplutko 28.01.04, 11:35 U mnie jest lepiej - nie jest giciarsko bo kaloryfery nadal w łazienkach są zimne ale jest lepiej w innych pomieszczeniach. Dopiero po sezonie grzewczym usterka będzie trwale naprawiona - słowa zarządcy Odpowiedz Link
zz_jag Re: zimne kaloryfery 28.01.04, 23:03 Od zeszłego poniedziałku temperatura w pokojach zdecydowanie wzrosła. Termostaty ustawione w pozycji 3 utrzymują temperaturę na poziomie 21-22 stopnie ( dawniej 16-18 na pozycji 5). Nie zmienia to faktu,że grzejniki na klatkach schodowych na pozimie -1 i -2 są całkowicie zimne. Dlaczego ? Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 29.01.04, 09:39 A czy na klatce jest zimno? One są w IV kl w A też wyłączone - pomimo tego jest ciepło a przynajmniej nie zabierają ciepła wyższym kondygnacjom (u mnie na 5 piętrze od momentu m.in. wyłączenia dolnych korytarzowych grzejników podskoczyła temperatura w mieszkaniu o jakieś 1,5 stopnia). Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 29.01.04, 09:39 A czy na klatce jest zimno? One są w IV kl w A też wyłączone - pomimo tego jest ciepło a przynajmniej nie zabierają ciepła wyższym kondygnacjom (u mnie na 5 piętrze od momentu m.in. wyłączenia dolnych korytarzowych grzejników podskoczyła temperatura w mieszkaniu o jakieś 1,5 stopnia). Odpowiedz Link
zz_nowy Re: zimne kaloryfery 29.01.04, 09:39 A czy na klatce jest zimno? One są w IV kl w A też wyłączone - pomimo tego jest ciepło a przynajmniej nie zabierają ciepła wyższym kondygnacjom (u mnie na 5 piętrze od momentu m.in. wyłączenia dolnych korytarzowych grzejników podskoczyła temperatura w mieszkaniu o jakieś 1,5 stopnia). Odpowiedz Link
macius71 Pytanie o zużycie. 29.01.04, 11:37 Prównałem zużycie energii cieplnej u mnie w mieszkaniu od protokołu z sierpnia do dnia 26 stycznia i wynika z tego że zużyłem jakieś 9 GJ energii cieplnej. Od tego zużycia na osiedlu na którym mieszkałem dotychczas rozliczane były zaliczki. Ponieważ u nas jest zaliczka na podgrzanie wody i CO razem na rozliczeniu miesięcznym możecie określić (oczywiście mam na myśli Etap A) ile średnio zużyliscie EC za poprzedni sezon i czy spowodowało to nadpłatę czy niedopłatę????? pozdrawiam M. Odpowiedz Link