Dodaj do ulubionych

parkowanie

16.10.03, 11:52
właśnie (11:40) odbyłem rozmowę z ochroną - powodem byls srebrny civic
zaparkowany "na zakręcie", ciekawostka więc piszę
ochrona uważa że mieszkańcy i goście mają prawo parkować na zakazach jelsi
trwa to 15 minut
nie wiem co, jak i kiedy było ustalone ale trudno wymagac od nich
przestrzegania przepisów których nie znają
przeciez to paranoja kompletna
koordynator ma być za godzinę i wyjasnić sprawę
pzdr
Obserwuj wątek
    • sswiatek Re: parkowanie 16.10.03, 13:56
      hmmm... no ja zaparkowałem na zakazie - żeby skoczyć po klucze - i nie
      zdążyłem dojść do drzwi klatki II - gdy słyszę z domofonu (...) tu ochrona -
      widzimy Pana w kamerze - proszę natychmiast opuścić miejsce (...)
      nie zdążyłem spowrotem do samochodu, a już miałem karteczkę za szybą!!
      ale się ucieszyłem, że tak to działa...

      jakoś do innych aut im się tak nie spieszyło ...
      • mooj Re: parkowanie 16.10.03, 14:08
        rozmawiałem z koordynatorem - dopóki nie ma umowy w etapie B takiej jak w
        etapie A (procedury odholowywania uzgodnione ze wspólnotą) najgroźniejsza
        bronią jest blokada, poza tym uprzedzanie, kartki, itp przygotowywanie do stanu
        gdy budynek będzie zarządzany przez metropolitan
        do tej pory ..hmm..podobno zmiany będą tj będzie lepiej (szczególnie jelsi
        chodzi o zakręt)
        sytuacje zagrożenia - przekraczanie prędkości lub (oby nie!) poważniejsze -
        zgłaszać do ochrony, ta przekaże policji (nie drogówce) ostateczność (nawet
        przy braku obrażeń) - sąd grodzki
        pozdrawiam
        życzę nam wszystkim zawiązania wspólnotysmile
    • zz_beatka Re: parkowanie - zastawianie prywatnych miejsc 17.10.03, 12:50
      wczoraj po raz kolejny jakiś burak zastawił mi wjazd na miejsce postojowe
      RDO biały ford transit? przyjechał do 2 klatki. i oczywiście na prośbę o
      odstawienie samochodu (przyjechał do mnie gość) nie zgodził się mówiąc że się
      zmieści. Skończyło się na porysowaniu przez mojego gościa zderzaka.
      Ochrona na moje wezwanie zareagowała ale niestety dlaczego ktoś pozwolił tak
      zaparkować jemu
      2 zaparkowana była koperta całą noc też przez biały dostawczy samochód.
      Wyrabiam sobie coraz gorszą opinię o sąsiadach bo to ich winię za ten stan
      rzeczy (że pozwalają swoim dostawcom i robotnikom tak się zachowywać)

      chamstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • zz_beatka Re: parkowanie 20.10.03, 09:28
      w sobotę przez parę godzin robotnicy nosili radośnie meble do 2 klatki w B w
      związku z tym zablokowali całkowicie wjazd do garażu.
    • mooj parkowanie przez ponad tydzień na gościnnym 25.10.03, 14:07
      miesci sie to w granicach gościnności czy już przekracza?
      (chrysler od zdaje sie 17 października)
      jakoś do mnie nie dociera dlaczego mam płacić za jego postój
      coraz bardziej wydaje mi się sensowne zniesienie ryczałtu i pobieranie opłat od
      każdorazowego wykorzystania miejsc (lub inna forma -to już zależy od
      właściciela miejsc - turreta)
      druga sprawa: ochrona tlumaczyła się z enie dała klucza do miejsca parkingowego
      (czwartek 21:00) bo "gość nie poprosił". Co to za tresura? A skąd gośc ma
      wiedziec a nawet jak wie to nie jest najmilsza forma...
      Jeśli nie podzielacie mojej opinii nt długotrwalego wykorzystywania miejsc
      gościnnych- napiszcie
      jeśli podzielacie - nie chchiałbym byc jedynym suszącym głowę skądinąd
      symatycznym ochroniarzom - ustalmy coś z administracją, turretem, koordynatorem
      jeśli Wam to całkowicie obojętne... coz postaram się zrozumieć
      liczę na odzew - zastanówmy się nad jakąś formą uregulowań
      pzdr

      • stewald Re: parkowanie przez ponad tydzień na gościnnym 25.10.03, 17:38
        Jak to sobie wyobrażasz? Przyjeżdża do ciebie gość, a ochroniasz każe mu
        płacić za wjazd do ciebie i dopiero wtedy wydaje kluczyki? Bez sensu, obecny
        ryczałt jest najlepszy, masz to w opłatach za lokal i nie musisz martwić się
        każdorazowo ty lub twój gość gdy do ciebie przyjeżdża. Poza tym te miejsca
        wcale nie są Tureta tylko wspólnoty czyli nasze. Należą one do części wspólnej
        jak i wszystkie pozostałe miejsca, z tą różnicą że tamte są oddane na
        wyłączność. Zresztą części wspólne solidarnie obciążają wszystkich lokatorów,
        a nie ja nie korzystam to nie płacę.
        • mooj Re: parkowanie przez ponad tydzień na gościnnym 25.10.03, 20:50
          wyobrażam sobie że gość po potwierdzeniu przez własciciela lokalu że będzie
          przyjętysmile wjeżdża a fakt ten jest odnotowany (teoretycznie tak jest teraz)
          mieszkaniec zaś na koniec miesiąca reguluje zbiorczo
          "Poza tym te miejsca wcale nie są Tureta tylko wspólnoty czyli nasze. Należą
          one do części wspólnej " - polecam obejrzec plan działki- nie są wspólnoty!
          nalezą do diząłki C nie A
          "Zresztą części wspólne solidarnie obciążają wszystkich lokatorów,
          a nie ja nie korzystam to nie płacę. " więc dalszy wywód jest nietrafiony
          (zresztą można analogię do wind przeprowadzić -własciciele lokalów na parterze
          nie płacą zgodnie z uchwałą wspólnoty
          podsumowując: nie wyobrażam sobie dalej sytuacji gdy będę płacił za samochod o
          którym pisałem a dla mojego gościa nie będzie miejsca a sposób jak to rozwiązac
          poddaje pod dyskusję
          pozdrawiam

        • zz_beatka Re: parkowanie przez ponad tydzień na gościnnym 27.10.03, 14:40
          a ja sobie wyobrażam tak:
          mieszkaniec który korzysta więcej niż 5 razy w m-cu ma wyliczony ryczałt nie
          wiem jaki. Jeśli korzysta cały m-c płaci kwotę większą niż właściciele miejsc
          postojowych.
          To byłoby bardziej sprawiedliwe niż parkowanie na jelenia
    • brenya Re: parkowanie 28.10.03, 17:28
      Powiem szczerze, ze sprawa miejsc postojowych zaczyna mnie po prostu wkurzac.
      co to cholera za osiedle, na ktore nie moga wjechac odwiedzajacy Cie rodzice,
      znajomi, babcia itd. Zamiast tego jest zwyczajnie cyrk.

      Moj tata ostatnio przez pol godziny zalil mi sie do telefonu, ze on chyba nie
      przyjedzie, bo nie bedzie mogl zaparkowac, bo go nie wpuszcza, bo musi pod
      Gmine itd. itp. W koncu nie przyjechal. I nie dziwie sie mu. Przyjezdzasz do
      corki, ale nie wolno Ci zaparkowac pod jej mieszkaniem, za ktore w koncu
      zaplacila!

      Ja rozumiem, ze sa miejsca postojowe platne, ale na milosc boska, to osiedle
      coraz bardziej zaczyna przypominac skansen! Dlaczego nie ma wystarczajacej
      liczby miejsc dla gosci????? Nie wolno wjechac, nie wolno sie zatrzymac.
      Oczywiscie porzadek (przynajmniej teoretycznie) jest, ale jak mozna zyc kiedy
      przyjazd znajomych urasta do rangi przyjazdu koronowanej glowy - niedlugo moze
      bedzie trzeba robic rezerwacje z wyprzedzeniem rocznym, albo pisac petycje i
      zbierac podpisy 300 mieszkancow, aby wyrazili zgode na wpuszczenie goscia na
      teren mieszkania.

      Nie podoba mi sie, ze ktos kto chce mnie odwiedzic musi najpierw zostawic
      samochod na zadupiu, po czym na piechote lezc przez nienajszczesliwiej
      usytuowana bramke, a ja musze spedzic pol godziny tlumaczac gosciowi jak
      dojechac. Osiedle jest po to, zeby w nim mieszkac i to nie jak w zakladzie
      zamknietym, albo rezerwacie. Chce zeby moi znajomi normalnie mogli do mnie
      przyjezdzac!!!!
    • brenya Re: parkowanie 28.10.03, 17:32
      I dodam jeszcze, ze mam zamiar OLEWAC zakaz parkowania. Jak ktos do mnie
      przyjedzie nie mam zamiaru latac z nim po osiedlu i po calym Brodnie po to,
      zeby mogl laskawie zaparkowac na Zielonym Zadupiu (moze jeszcze w Markach, co?)

      Kupilam mieszkanie na tym osiedlu, zaplacilam za nie troche kasy i nie mam
      zamiaru mieszkac w nim jak w klatce. Chce zyc normalnie, chce, zeby znajomi do
      mnie przyjezdzali i zeby mieli gdzie zaparkowac! I mam w nosie ta cala
      sytuacje. I bede ochronie dawac w lape jak trzeba bedzie.

      Wydawalo mi sie, ze miejsc postojowych jest az nadto w garazach podziemnych,
      dlaczego wszystkie naziemne nie moga byc dla gosci?
      • zzdorka Re: parkowanie 28.10.03, 19:09
        Z checia bym odstapila miejsce postojowe dla gosci zamieniajac je na garaz. Ale
        nie zamierzam doplacac.

        Z tym parkowaniem, to faktycznie chore. Wiekszosc osob ostatnio przyjachala na
        impreze autobusami, I wcale nie dlatego, ze chcieli sobie pochlac. Po prostu
        nie maja gdzie parkowac. Jesli tylko do mnie wpadnie 20 osob na impreze, to juz
        jest minimum 10 miejsc parkingowych zajetych. A reszta?

        A z suszeniem glowy ochronie, to nie jest tak zle mooj. Nie tylko ty
        ich "nachodzisz"...
      • mooj Re: parkowanie 28.10.03, 20:57
        widzisz a ja wybulilem trochę kasy używając Twojego języka żeby nie mieszkać na
        parkingu
        różni nas jednak to że choć oboje wiedzieliśmy jakie są zasady funkcjonowania
        osiedla (masz wykupione miejsce-wjeżdżasz, nie masz -liczysz na łut szczęścia)
        to ja płacilem za to że tak jest a ty placiłaś pomimo tego
        byćmoże źle wybrałaś cel wybulenia , być może ja się pomyłiłem licząc na to, ze
        kupuje mieszkanie na osiedlu gdzie wszyscy chcą zaplacić za przyslowiowe
        już "50% powierzchni zielonej, czynnej biologicznie" a nie miejsca parkingowe
        jednym slowem -zobaczymy jak się skończy kofrontacja naszych oczekiwań, bo
        kompromisu na razie nie widzę. Jedyne co móglbym zasugerowac to kupienie miejsc
        dla gości ale to jest tak drogie rozwiązanie że chyba nierealne. Tzn Wspónota (-
        y?) mogłyby wykupić pozostałem miejsca garażowe i zamienić się z posiadaczami
        miejsc naziemnych przekształcając naziemne w gościnne.

        Pożyjom uwidim.
        W kazdym razie pytanie "co to za osiedle , w którym.." chyba za póxno sobie
        stawiaszsad
        Niejednokrotnie juz pisałem o moim głebokim rozczarowaniu ilością miejsc
        gościnnych w etapie B, gdyż zapewniano mnie ż emiejsca pod A są przeznaczone
        dla A, a dla B będą po oddaniu bloku. i fakt - są - 5 !. a gdyby miało być
        proporcjonalnie do liczby mieszkań byłoby 25.

        Dla mnie przykłądem katastrofy parkingowej są niektóre osiedla konkurencji
        (żeby nie być golosłownym -np młociny, większośc Akacji DomDevelopmentu, i inne
        tarchomińskie)

        pozdrawiam

        P.S.Chrysler jak stał tak stoi - jutro minie drugi tydzień
        • sc77 Re: parkowanie 29.10.03, 09:24
          A ja Wam powiem ciekawa rzecz.
          Wczoraj wieczorem przyjechal moj znajomy i rzeczywiscie wszystkie miejsca dla
          gosci byly zajete.
          Na dwoch jednak stali mieszkancy.
          Zadzwonilem wiec do ochrony i poprosilem aby wyprosili mieszkanca i pozwolili
          wjechac mojemu koledze.
          Czekalismy nie wiecej niz 10 minut i lokator odjechal.
          Mozna to uznac za malutki sukces...

          Dodam, ze ostatnio na miejscu dla inwalidow ciagle parkuje czerwona Corolla...
        • zz_beatka Re: parkowanie 29.10.03, 09:25
          mooj napisał:


          >
          > P.S.Chrysler jak stał tak stoi - jutro minie drugi tydzień

          Nie tylko ten samocghód ale co najmniej 10 innych, min biały dostawczy ford za
          narysowanym misiem.
          mooj ile tych miejsc by nie było zawsze będą w większym procencie zajęte przez
          tych którzy nie zamierzają wydawać pieniędzy na miejsce postojowe lub garaż.
          Ja zamiast wykończyć w 100% mieszkanie lub kupić większe wydałam wszystko na
          miejsca dla moich samochodów aby uczciwie nie zagradzać drogi innym i nie
          martwić się o samochód zaparkowany na ulicy.
          Ale wśród mieszkańców jest przykro mi to stwierdzić pewien procent ludzi którzy
          czekają aż nam się ta walka znudzi i wreszcie będą za darmochę parkować.
          Rozumiem że mogą nie mieć pieniędzy ale do licha kupując tu mieszkanie i
          posiadając samochód powinni mierzyć siły na zamiary jak zrobiłam to ja.
          Można też w odpowiedni sposób porozmawiać z biurem sprzedaży w sprawie zakupu
          miejsc na raty (może się zgodzą na jakiś kompromis) a nie robić z siebie ....
          a z sąsiadów wrogów
      • zz_beatka Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 09:18
        brenya napisała:

        > I dodam jeszcze, ze mam zamiar OLEWAC zakaz parkowania. Jak ktos do mnie
        > przyjedzie nie mam zamiaru latac z nim po osiedlu i po calym Brodnie po to,
        > zeby mogl laskawie zaparkowac na Zielonym Zadupiu (moze jeszcze w Markach,
        co?)
        >
        A JA DODAM ŻE KAŻDY SAMOCHÓD KTÓRY ZABLOKUJE MI WJAZD NA MOJE MIEJSCE POSTOJOWE
        MOŻE ZOSTAĆ USZKODZONY, JESTEM BLONDYNKĄ I MAM PROBLEM ZE SKRĘCANIEM WIĘC
        PROSZĘ SIĘ NIE ZDZIWIĆ GDY ZAHACZĘ JAKĄŚ CZĘŚCIĄ SAMOCHODU, DODATKOWO ZAŁOŻĘ
        SOBIE HAK Z TYŁU A Z PRZODU KRATĘ ABY OCHRONIĆ SWÓJ SAMOCHÓD PRZED ZNISZCZENIEM.
        GDY NIE DAJ BOŻE ZARYSUJĘ NIECHCĄCY SWÓJ SAMOCHÓD TO BIADA WŁAŚCICIELOWI
        BLOKUJĄCEMU MÓJ WJAZD.

        ZAPŁACIŁAM CIĘŻKIE PIENIĄDZE, PŁACĘ CZYNSZ I MAM PRAWO SWOBODNIE KORZYSTAĆ Z
        MOJEJ WŁASNOŚCI.

        BIADA TEŻ JEŚLI KTOŚ ZAPARKUJE NA MOIM MIEJSCU BEZ MOJEJ ZGODY. NIE BĘDĘ BAWIĆ
        SIĘ W WOŁANIE OCHRONY, DZWONIENIE DO KOORDYNATORA, ZAŁATWIĘ TĘ SPRAWĘ SAMA.

        BO MAM DOŚĆ ZASTAWIANIA WJAZDU. DZIŚ JUŻ 2 NOC MIAŁAM ZASTAWIONY WJAZD DO
        JEDNEGO MIEJSCA AKURAT W TYM MIEJSCU ULICZKA SIĘ ZWĘŻA I PRAKTYCZNIE JEST PÓŁ
        PASA NASZEJ OSIEDLOWEJ DROGI DO WJAZDU NA MIEJSCE A NIE MAM MALUCHA TYLKO DŁUGI
        SAMOCHÓD I NIE MAM OCHOTY CODZIENNIE GIMNASTYKOWAĆ SIĘ PRZY WJEŹDZIE/WYJEŹDZIE.
        >
        > Wydawalo mi sie, ze miejsc postojowych jest az nadto w garazach podziemnych,
        > dlaczego wszystkie naziemne nie moga byc dla gosci?
        DLATEGO ŻE KUPILI JE INNI MIESZKAŃCY

        WIĘCEJ SZACUNKU DO CUDZEJ WŁASNOŚCI. ZRÓBCIE PORZĄDEK Z MIESZKAŃCAMI
        KORZYSTAJĄCYMI NA CODZIEŃ Z MIEJSC GOŚCINNYCH A BĘDĄ MIELI GDZIE ZAPARKOWAĆ
        GOŚCIE. BO CODZIENNIE CO NAJMNIEJ POŁOWA MIEJSC GOŚCINNYCH PLUS WJAZDY DO
        GARAŻY NA B SĄ ZAJĘTE PRZEZ CWANIAKÓW POWODUJĄCYCH ANIMOZJE NA OSIEDLU.
        • brenya Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 09:47
          Tu nie chodzi o zastawianie kogokolwiek. Niczego takiego nie postulowalalam.
          Rozumiem, ze masz wykupione miejsce i jak najbardziej to szanuje.

          Chodzi mi raczej o to, ze miejsca parkingowe zostaly sprzedane w sposob
          zupelnie nieprzemyslany. W garazach podziemnych stoja niewykorzystane miejsca
          garazowe, gdyby byly tansze (a jak pokazuje praktyka moga byc w polowie ceny...
          albo nawet za darmo) ludzie kupiliby je zamiast miejsc naziemnych. Natomiast
          miejsca naziemne sluzylyby dla gosci.

          I nie zgodze sie z przedmowca mooj, ktory twierdzi, ze nie kupowal w koncu
          mieszkania na parkingu - dlatego, ze ja nie widze roznicy miedzy parkujacym
          samochodem mieszkanca, a jego goscia. Co wiecej, jezeli wszystkie miejsca
          parkingowe naziemne zostana sprzedane mieszkancom, to ich "obsada" codziennie
          bedzie PELNA. Natomiast, gdyby byly to miejsca dla gosci, jestem pewna, ze
          wykorzystanie tych miejsc nie byloby pelne, a zajetych bylaby TYLKO CZESC...
          Podwojna korzysc dla mieszkancow - sa goscie i jest mniej samochodow. I wcale
          nie oznacza to, ze postuluje, aby parking osiedlowy stal sie parkingiem
          wszystkich samochodow Brodna. Tylko i wylacznie dla gosci mieszkancow!

          I nie mam pretensji do zadnego mieszkanca, ze jest jak jest. Moja niechec
          skierowana jest w kierunku Turreta, ktory zarobic chce na kazdym skrawku
          osiedla. Dobrze chociaz, ze droge zbudowal - mozna bylo zamiast drogi zrobic
          paredziesiat platnych ogrodkow dla kazdego mieszkanca...

          Poza tym jeszcze nigdy zaden moj znajomy nie zatrzymal sie na osiedlu - po
          prostu nie wjezdzaja, albo... nie przyjezdzaja. I mam zamiar wszczynac ogromny
          raban gdy tylko zdarzy sie sytuacja, ze moj gosc nie moze zaparkowac (raz na
          ruski miesiac) tylko dlatego, ze miejsca postojowe sa zajete. Juz i tak czuje
          sie oszukiwana, gdyz co miesiac place za winde, z ktorej nie korzystam, bo
          mieszkam na parterze.

          Jezeli sytuacja pozostanie na niezmienionym poziomie tzn. miejsc dla gosci
          bedzie 5 na krzyz, to rzeczywiscie proponuje prowadzic rejestr kto ile razy
          korzysta z miejsca - i kosztem obciazac miesiecznie poszczegolnych mieszkancow.
          Nie moze byc tak, ze ciagle place za cos z czego nie korzystam!
          • zz_beatka Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 09:56
            Jaki możesz mieć żal do Turreta? Oni nie prowadzą działalności socjalnej tylko
            gospodarczą. Wybudowali osiedle aby zarobić a nie zrobić nam łaskę. Taki
            wycenili koszt wybudowania garażu + zysk do którego mają prawo.
            Sprzedają za pół ceny garaż gdy kupujesz mieszkanie o niższym standardzie (tzn
            takie na które jest mały popyt albo nie ma go wcale) - też mają do tego prawo.
            A wszyscy którzy czekają na spadek cen jeszcze większy przeliczą się bo gdy TP
            sprzeda wszystko podniesie ceny na pozostałe miejsca. Zacznie się masowe
            odcholowywanie samochodów.
            • macius71 Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 12:35
              NIe zgadzam sie. Widzialem rozpiske zajetosci miejsc na etapie B i na nizszym
              poziomie wykupione byly (3 tygodnie temu) 3-4 miejsca. poziom pierwszy tez mial
              jeszcze sporo.

              Nie zgadzam sie tez z faktem ze mieszka sie na parkingu co zreszta logicznie
              bylo wytlumaczone w poprzednum poscie. Jezeli miejsca zewnetrzne sa wykupione
              przez mieszkancow to jest to taki sam parking.

              Uwazam ze Turret powinien przemyslec jeszcze kwestie miejsc parkingowych dla
              gosci. Przy tej ilosci mieszkan dla etapow A,B,C 5% miejsc goscinnych to w
              zasadzie koniecznosc, a 5% miejsc to juz jest sporo. Gadki ze nie ma znaczenia
              gdzie beda przyjezdzac goscie sa naprawde beznadziejne. To osiedle to wspolnota
              a wspolnota powinna dbac o wszystko i wszystkich. Ja nie lubie np. kotow i co z
              tego mam zaproponowac uchwale ze koty maja byc przenoszone wylacznie w klatkach
              i nie wolno im miauczec po 22???? Bzdura. Lepiej wypracowac jakies rozwiazanie.


              PRZY OKAZJI!!!!

              Mieszkancy Etapu A - Co powiecie na odwrocenie tras przejazdu w garazach tak ze
              po wjezdzie skrecamy w lewo a wyjezdzamy na wprost wyjazdu odwrotna strona????
              Zakrecanie pod katem 90% do superciasnego wyjazdu to jakies
              nieporozumienie???????
              • mooj Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 13:02
                "Nie zgadzam sie tez z faktem ze mieszka sie na parkingu co zreszta logicznie
                bylo wytlumaczone w poprzednum poscie. Jezeli miejsca zewnetrzne sa wykupione
                przez mieszkancow to jest to taki sam parking. "

                miejsca zewnętrzna - TAK ! al emowa było o parkowaniu na zakazach czyli
                tworzenie następnych miejsc (w sumie przeciez mozna zakazy wykopać - prawda?)
                a jest róznica czy parkuje 80 czy 150 samochodów prawda?
                może niejasno sie wyrazilem

                widziałem projekt z tą ilościa miejsc parkingowych ktora jest - to
                zaakceptowałem przed kupnem (chyba kazdy to widział prawda?)
                widziałem zasady dot. parkowania i je zaakceptowałem

                wręcz można powiedziec że miało to bardzo duży udzial w podjęciu decyzji

                natomiast NIE widziałem projektu w ktorym byłby uwzględniony udział miejsc
                gościnnych po oddaniu etapu B i to byl błąd

                więc krotkie podsumowanie (odnosząc się do cytowanej logiki)

                jeśli nie będa przestrzegane zakazy (bądź zostaną zniesione) to będe mieszkał
                na osiedlu na ktorym będiz eparkowalo kilkadziesią samochodów więcej niż mnie
                zapewniano - przy tej samej powierzchni co łamie umowę
                logiczne?






                • brenya Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 14:09
                  Logiczne jest wszystko co piszesz. I logiczne jest takze to, ze nikt na tym
                  forum nie postuluje likwidowania zakazu postoju, ani zastawiania innym
                  mieszkancom wyjazdu.

                  Jedyne o czym mowie, to to, ze powinno sie zlikwidowac naziemne platne miejsca
                  parkingowe, a przynajmniej zmniejszyc ich ilosc - gdyz w garazu podziemnym
                  miejsc jest wystarczajaco duzo. Wszystkie miejsca naziemne powinny byc zamykane
                  na klucz i sluzyc wylacznie dla gosci - wtedy parkujacych samochodow bedzie
                  mniej, a goscie sie zmieszcza - niech nawet oplata wliczona do czynszu bedzie
                  wieksza z tego powodu (Turretowi sie zwroci).

                  Odpowiadajac na Twoje pytania - owszem kupujac mieszkanie bralam pod uwage to,
                  ze nie wszyscy beda mieli wjazd na osiedle i bardzo mi to w dalszym ciagu
                  odpowiada. Natomiast nie powiedziano mi, ze miejsc dla gosci bedzie 5! Nawet
                  gdyby mi to powiedziano to nie wiem, czy taka rzecz zawazylaby na mojej decyzji
                  odnosnie kupna mieszkania. Miejsca parkingowe to nie jedyna rzecz, na ktora sie
                  patrzy przy zakupie... Ale nie spodziewalam sie, ze sytuacja z postojem gosci
                  bedzie taka uciazliwoscia - i przed ta uciazliwoscia protestuje. Powiem wiecej -
                  do glowy mi nie przyszlo, ze taka sytuacja w ogole moze miec miejsce. Wydawalo
                  mi sie to logiczne - gosc do mnie przyjezdza, to ja go wpuszczam a on stoi pod
                  moja klatka!

                  Zreszta, kupujac mieszkanie wzielam pod uwage takze to, ze wg biura sprzedazy
                  mialam nie byc obciazana kosztem konserwacji wind - a jednak jestem. I nie
                  zrywam umowy z Turretem z tego powodu.

                  Nigdzie tez w umowie nie mam napisane, ze korzystanie z mojego mieszkania jest
                  w jakis sposob ograniczone np. tym, ze nie moze do mnie przyjechac gosc, albo,
                  ze musi stac sobie pod gmina. Kupilam nie tylko mieszkanie, ale pewnien komfort
                  zycia na OSIEDLU, a tego komfortu jak na razie nie mam...
                  • mooj Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 14:24
                    a z tym to już się zgadzam w 100%!

                    i być może rozpoczęcie budowy etapu C jest najwłasciwszym momentem do
                    negocjacji (czytaj - przyparcia do muru!) Turreta (bezposrednio! nie biura
                    sprzedaży) nt mozliwości zamiany miejsc naziemnych na parking podziemny
                    (bepzlatnie? niewielka odplatność?) i w ten sposób uwolnienie 20 miejsc przy
                    etapie B.
                    Wydaje mi się że m.in ze względow marketingowych ale szerzej - biznesowych
                    mogliby na to pójść.
                    tylko trzebaby rozmawiac bezpośrednio z Zabojszczem ew. prezesem

                    Z mojego punktu widzenia powiększenie parkingu naziemnego jest bardzo trudne do
                    zaakceptowania (nawet jeśli nie dotyczy to "mojej" dzialki) i jest naruszeniem
                    umowy przez developera więc to byłby jedyny sposób

                    ew. źródła finansowania "zamiany/uwolnienia miejsc pod gościnne" moglyby byc
                    mieszane - Turret, + wspólnota

                    pozdrawiam
                    • mooj Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 14:38
                      tak jeszcze na marginesie
                      wydaje mi się że większość a etapowiczów B zrezygnowala a odsetek za zwłokę
                      przyslugujących z powodu opóźnienia w oddaniu mieszkań do eksploatacji (strach
                      przed drogą prawną? relacja koszty/zysk?)
                      a moznaby te dwie kwestie w negocjacja połączyć tzn zaproponowac jakąś forme
                      ugody-rekompensaty.
                      Ale jak zwykle -zajmuje się sprawami bezpośrednio nie dotyczacymi mnie
                      osobiściesmile tym niemniej może rozwazcie..
                      • brenya Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 15:14
                        Co do odsetek to rzeczywiscie musze nad tym pomyslec smile W koncu to cale 3
                        miesiace obsuwy...
                        • sc77 Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 30.10.03, 08:34
                          A ja nie zgadzam sie na to aby nieodplatnie zamienic miejsca lokatorom z
                          naziemnych na garaze.
                          Sam zaplacilem za garaz 27tys i niesprawiedliwym by bylo gdyby ktos kto kupil
                          miejsce naziemne za 12tys mial teraz za ta kwote garaz... !!
                          • mooj Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 30.10.03, 11:03
                            wiesz jakby to powiedziec garaż nie Twój więc zgadzanie się czy nie
                            małoistotnym wydaje się być (analogicznie do dawania garaży gratis w etapie Asmile
                            to samo dotyczy praw do odszkodowania, co innego gdyby wystąpila konieczność
                            wspólfinansowania -wtedy fakt nikt nikogo zmusić nie może do wyłożenia
                            dodatkowych pieniedzy
                            ale punkt widzenia rozumiem -też mnie złości że zaplaciłem a gdybym poczekał
                            byłoby darmo
                            pozdrawiam
                            • sc77 Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 30.10.03, 14:37
                              Tego czy darmo czy nie to ja nie kwestionuje.
                              Kupujac mieszkanie mialem mozliwosc wyboru. Mieszkan takich jak ja jest tylko
                              5, wiec gdybym czekal juz bym go nie mial.

                              Kupujac mieszkanie nie bylo juz jednak miejsc naziemnych, ktore bardziej mi
                              odpowiadalo ze wzgledu na cene. Dlatego tez uwazam, ze wymiana miejsca
                              naziemnego na garaz bez zadnych doplat nie bylaby wedlug mnie sprawiedliwa.
          • mooj Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 10:05
            "I dodam jeszcze, ze mam zamiar OLEWAC zakaz parkowania"
            pożyjom uwidim - sugeruję tworzenie rezerw na pokrycie kosztow odholowania
            • sc77 Re: parkowanie CZY CHAMSKIE ZASTAWIANIE? 29.10.03, 10:25
              Dodam, ze zaden z moich gości nie miał jeszcze sytuacji aby musiał zaparkować
              na zewnątrz.
              A może właśnie dlatego, że ja drugi samochód parkuję na zewnątrz, gdyż posiadam
              tylko jedno miejsce w garażu...
    • mooj Re: parkowanie 29.10.03, 10:12
      co do chryslera - własciciel miejsca "przy budce ochrony" zamienił się
      miejscami (zdaje się, że na prośbę kogoś z administarcji?) i parkouje na
      goscinnym zwalniając swoje
      czyli teoretyczni eliczba miejsc gościnnych się nie zmieniła, koszty utrzymania
      też
      tylko warto pamiętać ż ejest jedno miejsce gościnne przy ochronie/recepcji

      racjonalne usprawnienie czy korozja systemu?
    • zz_beatka idealnie zablokowany wjazd do garażu 30.10.03, 08:43
      Dziś rano został pięknie zastawiony wjazd do garażu do klatek I i II w B.
      Ciekawe na jak długo.
      • zzdorka Garaze, parkingi itp. 31.10.03, 14:03
        Jakos nikt z osob, ktore dostaly cos taniej lub za darmo sie nie upieraly, zeby
        zaplacic wiecej. Tez zaplacilam za parking i jest mi z nim dobrze. Nie wymiguje
        sie od placenia za cokolwiek. Ale jesli bedzie szansa na rozmowe to nie bede
        stawala okoniem, zeby placic pelna kwote. A o tym widze nie ma sensu dyskutowac
        na forum.

        Uslyszalam ostatnio od jednej lokatorki, ze skoro jestem frajerka, ze
        zaplacilam, zamiast parkowac za darmo, to moja sprawa. Nie czuje sie jak
        frajerka. Ale juz przeszlo mi poczucie sprawiedliwosci na tym osiedlu. Jakie
        konsekwencje poniosly osoby, ktore olewaja zakazy i regulamin? Ile aut bylo do
        tej pory odholowanych?

        A miejsc parkingowych zawsze bedzie za malo. Podrosna dzieci, dostana auta
        na "18", ktos dostanie lepsza prace i zmieni samochod, partner(ka) dostanie
        samochod sluzbowy...

        A dlaczego nie odnajmowac miejsc garazowych? Bo nikt nie kupi? Bzdura. Na
        innych osiedlach to funkcjonuje od miesiecy. Ludzie sie tak przyzwyczajaja do
        garazu, ze w koncu kupuja to miejsce. W czym jest problem? Moze to polityka TP?
        Pozabijamy sie sami, to sie zrobi luzniej na osiedlu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka