d-37
26.10.03, 11:27
W naszym osiedlu zamontowany jest system monitoringu bezpośredniego inaczej
mówiąc chodzi o telewizję przemysłową. O ile system ten zainstalowany jest
prawidłowo to spełnia swoje zadanie i zwiększa bezpieczeństwo chronionego
obiekyu, zwiększa gdyż 100% to nieosiągalny pułap. Niestety system
monitorowania naszego osiedla daleko odbiega od przewidzianego standardu.
Ilość kamer używając dużego eufemizmu jest niewystarczająca, istnieje obszar
nie pokryty zasięgiem kamer, jednym z takich obszarów jest teren wzdłóż
budynku B od strony PGR-u. Owszem są rozmieszczone dwie kamery wzdłóż drogi
dojazdowej do garaży i druga monitorująca trawnik biegnący dalej na tym
odcinku. Problem polega na tym że, nie ma kamery która poktywa obszar pod
kamerami o których jóż wspomniałęm. Może to trochę zagmatfane ale
upraszczając chodzi o to że, od strony PGR-u można przejść przez ogrodzenie
zupełnie nie zauważonym a system monitoringu w jego obecnej formie nie
wykryje intruza. Przypuszczam że jak zwykle sprawa rozbija się o pieniądze, w
prospekcie reklamowym umieszczona jest informacja o monitoringu, zwiedzając
osiedle kamery są widoczne a w nasze serca wlewa się otucha że choć drogo
płacimy za mieszkanie to jednak sprawa bezpieczeństwa jest nie do
przecenienia i spokojnie płacimy bo mamy gwarancję że, żaden brudnowski menel
nie dostanie się do naszej enklawy. Można jeszcze biadolić i utyskiwać ale
myślę że zamiast tego, można by postawić ten problem do rozwiązania. Może
moje spostrzeżenia zainteresują jeszcze kogoś, sam tego kamienia pod górę nie
wepchnę, zapraszam do dyskusji. Z poważaniem D-37