Dodaj do ulubionych

głośna muzyka

14.11.08, 22:23
temat rzeka, który pojawia się co jakiś czas, ale systematycznie.
Mieszkam w klatce IV, etap C. Moi sąsiedzi z góry, regularnie co
jakiś czas, zwłaszcza kiedy lecą bardzo "modne" programy typu
Gwiazdy tańczą albo śpiewają, podkręcają basy tak, że w domu poniżej
(czyli moim) jest nie do wytrzymania. Mam jednoroczne dziecko, które
staramy się usypiać przy muzyce (generalnie przy włączonym radio),
ale nigdy nie jest to głośne. Basy tak działają, że drżą aż ściany.
Zwracałem już im uwagę wielokrotnie, prosiłem. Oczywiście
ograniczyli się, ale mimo to wciąż puszczają muzykę bardzo głośno w
czasie popularnych programów (nierzadko po godz. 22.00). Jestem
bardzo ugodowy i staram się swoim zachowaniem nie przeszkadzać innym
mieszkańcom. Nie potrafię zrozumieć takich ludzi, którzy swoim
egoistyczneym zachowaniem, łamiąc niejednokrotnie prawo i
regulaminy, dobre obyczaje przeszkadzają innym w normalnym
funkcjonowaniu. Czy to takie trudne do zrozumienia??? Rozumiem, że
może zdarzyć sie jakas uroczystość i okazja do świętowania, ale
również to nie jest usprawiedliwieniem, żeby z tego powodu komuś
uprzykrzać życie i doprowadzić, że wszyscy dookoła nie śpią do rana,
ba ja się bawię. Przyznam szczerze, że wstydziłbym się, gdyby ktoś
przyszedł do mnie i zwrócił mi z tego powodu uwagę.
Obserwuj wątek
    • bonnie75 Re: głośna muzyka 15.11.08, 10:00
      Skoro wielokrotne i grzeczne prosby nie skutkuja to moze czas na jakis bardziej
      radykalny krok? Po prostu idz i powiedz, ze nastepnym razem wezwiesz straz
      miejska tudziez policje (bo przeciez na ochrone nie ma co liczyc) i jesli nie
      bedzie reakcji - grozbe zamien w czyn. I trudno jesli ucierpia na tym stosunki
      miedzysasiedzkie (zreszta po huka usmiechac sie do sasiada, ktory widzi jedynie
      czubek wlasnego nosa i w gruncie rzeczy jest chamem i burakiem a pojecie wstydu
      jest mu obce?)
      • mitaka Re: głośna muzyka 15.11.08, 12:41
        Faktycznie na osiedlu zdarza sie ze jest glosniej niz powinno.
        Z uwagi, ze nie mam dzieci przymykam na to oko - wychowano mnie w bloku i
        rozumiem, ze czasami po prostu jest slychac. Ale dziecku sie nie wytlumaczy, ze
        najwyzej dzis troche sie nie wyspi, pewnie zaraz program sie skoczy to sobie
        odespi. Wspolczucia.
        Moze jak ci dziecko bedzie wylo z niewyspania i rozdraznienia pojdz do sasiadow
        wlasnie z placzacym dzieckiem - moze nie rozumieja jak bardzo sa glosno.

        No, a u mnie atak z dwoch stron wink Muzyka to pikus. Od ok 2 lat wrzaski ostrego
        i dlugiego sexu (rok temu bardzo czesto, ostatnio przycichlo, ale nadal sie
        zdarza). Z drugiej strony strasznie glosne chrapanie (szok ze tak glosno sie
        da), a jesli sasiad jeszcze nie spi to wlasnie subwoofer daje popalic (sasiaduje
        sciana sypialniana). W zeszlym miesiacu po 2 razy w tygoniu chyba wywozono Zydow
        do Treblinki: jadacy pociag, rozstrzelania, czolgi. Film pewnie ciekawy, tylko
        ze u mnie lozko sie wrecz unosi od tych drgan. I niejednokrotnie nie mozna bylo
        usnac, czy ksiazki poczytac.
        Czytajacy to sasiedzi dowolnego bloku ZZ - znaim narobicie rabanu na pol klatki,
        pomyslcie czasami o tym, ze mamy bardzo cienkie sciany i to naprawde bardzo sie
        niesie.
    • zzagnes3 Re: głośna muzyka 15.11.08, 17:57
      Pamiętam robertjaro jak kilka miesięcy Ty zareagowałes na przytoczony
      przeze mnie przyklad chamstwa. Chodziło mi o samowolne zajmowanie
      czyli anektowanie korytarzy.Teraz ten cham pakuję się do Twojego
      lokalu. Pakuje się werbalnie, każąc ci słuchać jego muzyki i w jego
      czasie. Przypomne co Ty odpowiedziałes na mój post o zajmowaniu
      korytarzy. A zapytałeś czy zgłosiłam ten fakt łamania regulaminu?
      Pytałeś czy poprosiłam sąsiada aby zabrał z korytarza swoje graty?
      Więc tera ja Ciebie o to samo zapytam. Męćz się kochany sam z tym
      problemem. Kilka miesięcy temu postulowałam aby różnym formom
      chamstwa slutecznie połozyć tame.
      • o_jasiek Re: głośna muzyka 21.11.08, 13:04
        Trzeba im odciąć prąd. Jak nie będzie prądu to nie będzie głośnej muzyki.

        Proponuje przy każdym z lokali zamontować czujnik dźwięku zaprogramowany na
        określona ilość decybeli. Wtedy taki cham jak włączy muzę na full to będzie
        oznaczało dla niego natychmiastowe wyłączenie prądu.

        NA TAKICH BuRAKÓW TO TRZEBA BATA!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka