Dodaj do ulubionych

wspólnoty a plac zabaw

05.03.09, 20:53
www.zarzadca.pl/content/view/557/32/
Obserwuj wątek
    • mar-zz Re: wspólnoty a plac zabaw 05.03.09, 22:35
      ale oprócz placu zabaw wspólnota / umówmy się że anonimowa / nie
      radzi sobie z utrzymaniem budynku / konserwacja, remonty / z
      ustaleniem zasad jego dozorowania czy monitorowania / brak jawnego
      regulaminu ochrony / nie daje rady wyegzekwować lub pośredniczyć
      w wyegzekwowaniu wad i usterek budynku, zaniechała bieżącego
      informowania członków wspolnoty o realizacji bieżących zadań / brak
      sprawozdań /, nie moze dogadać się z sąsiednimi wspólnotami w
      sprawach zasadniczych itd itd.
      • mar-zz Re: wspólnoty a plac zabaw 05.03.09, 22:36
        wyjaśnie że chodzi o jej zarząd głownie
      • zzrobert Re: wspólnoty a plac zabaw 06.03.09, 11:12
        mar-zz napisała:
        > z ustaleniem zasad jego dozorowania czy monitorowania / brak jawnego
        > regulaminu ochrony, nie moze dogadać się z sąsiednimi wspólnotami w
        > sprawach zasadniczych itd itd.

        No jak już tak piszesz to zarząd nie zaprowadził też pokoju na świecie i nie
        zwalczył kryzysu finansowego, no i pewnie gra na osłabienie złotego.
        Nie łącz rzeczy dotyczących i zależnych wyłącznie jednej wspólnoty ze sprawami
        które zależą co najmniej od 2 zarządów i 1 zarządcy.
        • a10188 Re: wspólnoty a plac zabaw 06.03.09, 16:04
          Nie próbuj odwracać uwagi. W zarządzaniu wspólnotą osiągnęliście
          panowie dno! Udzielenie absolutorium takiemu zarządowi byłoby
          poważnym błędem. To widać na każdym kroku, słychać i czuć! Daj więc
          spokój z bzdurnymi usprawiedliwieniami.
          • zzrobert Do a10188 i mar-zz choć w sumie nie tylko do nich. 06.03.09, 19:07
            a10188 napisała:

            > Nie próbuj odwracać uwagi. W zarządzaniu wspólnotą osiągnęliście
            > panowie dno! Udzielenie absolutorium takiemu zarządowi byłoby
            > poważnym błędem. To widać na każdym kroku, słychać i czuć! Daj więc
            > spokój z bzdurnymi usprawiedliwieniami.
            No widzę że jednak nie doczytałaś/eś mojej odpowiedzi albo ...?

            Nie broniłem zarządu tylko starałem się zwrócić Waszą uwagę że nie wszystko
            mogło być zależne wyłącznie od zarządu B. By zrobić uzgodnienia z sąsiednimi
            wspólnotami KONIECZNA jest zgoda tychże sąsiednich wspólnot.
            Pomijając już efekty lub ich brak działań zarządu B (i podobnie A i C) należy
            pamiętać że ten kocioł zrobił celowo deweloper. Stworzył jedno osiedle z 3
            wspólnotami i "placem zabaw" jako kolejnym kwiatkiem. W ten sposób wsadził Was
            na minę i jak widać skutecznie uniemożliwia Wam porozumienie się w kluczowych
            sprawach osiedla.
            Jeśli nie rozwiążecie tego węzła raz a dobrze to Was w końcu zadusi. W sumie to
            już to prawie zrobił.
            Uważam że kolejna wymiana zarządu/administratora/ochrony/.../... NIC NIE DA.

            Konieczna jest zmiana zasad - 1 wspólny zarząd dla całego osiedla. Tylko wtedy
            będą 1 zasady, 1 odpowiedzialność i 1 w miarę wspólna polityka. I tylko wtedy
            gwarantuję efekty bo łatwo będzie znaleźć i wyeliminować zadry blokujące zmiany.
            Niezależnie czy będzie to konkretny, powiedzmy nielogiczny, członek zarządu,
            administrator czy np. wadliwa umowa z firmą ochroniarską.
            • mar-zz Re: Do a10188 i mar-zz choć w sumie nie tylko do 06.03.09, 20:08
              ale zanim podejmiemy ew decyzje w sprawie o której piszesz konieczna
              jest rzetelna ocena minionego roku. Interesuja mnie efekty zarządu
              bo z mojej perspektywy są niewidoczne. Dlatego ta ocena musi być
              zeby tego zarządu nie obarczyć w bieżącym roku problemem np
              stworzenia wspólnoty osiedlowej czy jak tam ma się nazywać. Dlatego
              min zwracam uwagę że do słabosci zarządu nalezą kwestie
              wewnatrzwspólnotowe albo wewnątrzbudynkowe typu zamki, drzwi,brudne
              klatki itp Z tym sobie rady nie dali . To gdzie udział ich w debacie
              na zabraniu o przyszłości całego osiedla? Z kim rozmawiać, skoro
              żadnego pomysłu w tej sprawie nie urodzili, o niczym takim nie
              informowali a na zapytania dlaczego nic nie wiemy odpowiadali żeby
              przyjśc do nich w środę a jak nie to nie będa publicznie pisać. I
              tak im przeszedł rok cały.Chciałem zróżnicować ocenę poszczególnych
              osób i wskazać kilka pozytywów w stosunku do zajmującego się
              budynkiem. / mamy ładne podmórówki /. No niestety. Jesienia położone
              już odpadaja.
              • zzrobert Jędrek Lepiej aczy Staszek Gorzej? 06.03.09, 20:21
                Zgadzam się z tym co piszesz.
                Obawiam się jedynie że na walnym odbędzie się rytualna pyskówka i na tyn się
                sprawa zakończy do kolejnego walnego. Albo gorzej - odwołanie obecnego zarządu
                bez pomysłu co dalej.
                • mar-zz Re: Jędrek Lepiej aczy Staszek Gorzej? 06.03.09, 23:20
                  zatem do czasu zebrania trzeba tu, na tym forum, wyciągnąć wszystkie
                  zaniedbania zarzadu. Ale żeby nie dyskutować o placu zabaw
                  proponuję skupic się na budynku.A oto moje spostrzerzenia:

                  - popekany tynk na podmurówkch wejsciowych
                  - odpadający nowy tynk / faktura / przy klatkach 5-6
                  - brudne sciany korytarzy nie malowane od 5 lat
                  - zniszczone skrzynki pocztowe min z powodu bezproblemowego do nich
                  dostępu róznych akwizytorów i roznosicieli ulotek
                  - zle zamykające sie drzwi. Prawie żadne z nich nie zamyka się
                  jak fabrycznie, brak konserwacji tych drzwi
                  - zdezaktualizowane i bzdetne informacje w gablotach. Bzdetne , bo
                  kto przeczyta tekst 12p z odległości 1 mera zresztą już mocno
                  wyblakły
                  - zaduch na korytarzach / problem szerszy ale pozostający do
                  stopniowego rozwiązywania /
                  - graty na korytarzach. Fakt,w częsci znikneły
                  - zle konserwowane windy / skrzypia, trzeszcza /
                  - brak przyzwoitych wycieracek obuwia w haalu i na parterze
                  - brak kosza na ulotki i przesyłki bezadresowe / przy skrzynkach/
                  - na schodach klatek schodowych poręcze zaczynaja być ruchome,
                  podobnie płytki
                  - ciągle nie rozwiązana sprawa wymiany płytek na schodach wejściowych
                  Maty gumowe to rozwiązanie tymczasowe
                  - brak prostych , estetycznych uchwytów przysciennych do czasowego
                  mocowania roweru


                  To tylko obserwacja z parteru. Ta listę mozna rozbudowywać do wielu
                  pozycji. Tworzą ja:olewanie roboty przez administratora, brak
                  własciwego nadzoru nad jego praca, slepota przechodzących obok
                  podobnych sytuacji członków zarządu, zerowa ich wrazliwośc że coś
                  się urwało, cos wymaga dokręcenia itp Proponuję kilka podobnych
                  spostrzezeń z innych pieter czy garaży
        • mar-zz Re: wspólnoty a plac zabaw 06.03.09, 17:44
          zzrobert tu chodzi wyłacznie o zaniedbania zarządu w stosunku do
          wspólnoty w obszarze funkcjonowania tejże wspólnoty. Dlaczego
          własciciele nie znaja zasad dozorowania części wspólnych budynku?
          Piszę: zasad czyli ustaleń. Bo nie było takich ustaleń czy nikomu
          się nie chce napisac jednej kartki w tej sprawie i jej powiesic albo
          w gablocie albo na forum wewnętrznym. Do tego nie trzeba żadnych
          uzgodnień z pozostałymi wspólnotami.Tak samo wielkie ,,odkrycie,,
          zz138b z tekstem w linku. Była o tym mowa że nic z jego /?/ pomysłów
          nt uchwał o opodatkowaniu na rzecz placu itp. Cały rok zeszlo. Ale
          innego pomysłu co dalej, nie udało się urodzić. Takiego placu zabaw
          jak u nas nie ma w okolicy.
          • marekd9 Re: wspólnoty a plac zabaw 07.03.09, 01:00
            Ten artykuł to jest odwrócenie uwagi od swojej osoby i działań blokujących
            jakąkolwiek współpracę.Wierzcie mi ,że A i C są w stanie się porozumieć we
            wszystkich kwestiach(lub prawie wszystkich).Myślę więc , że szkoda przelewać
            wszelkie uczucia na to forum, bo większość mieszkańców nie jest świadoma jak to
            wygląda na prawdę.Faktem jest,że developer urządził nas w piękny sposób, ale ten
            stan już trwa parę lat i teren ten jednak jest eksploatowany przez mieszkańców.I
            myślę,że jakiekolwiek działania na tym terenie są dla nas lub dla naszych
            niczego nieświadomych pociech.Jak mamy ich wychować, tłumacząc pokrętnie zasady
            działania (czyt.niedziałania)centrum osiedla?
            • monia148 Re: wspólnoty a plac zabaw 07.03.09, 01:09
              marekd9 jak choć raz z inicjatywy tych dogadujących się wspólnot
              zostanie przywieziony nowy piasek do piaskownicy, co uwierzę. No i
              jak ktos z tych ,,wrażliwych,, wspólnot A czy C naprawi ten ułamany
              od roku słupek prze drzewku, to tez uwierzę.Pytasz jak wychować na
              tym przykładzie swoje dzieci? Dobre pytanie. Część z nich już się
              wychowała ze świadomoscia że ich starym albo się nic nie chce albo
              sa nieudacznikami.
              • marekd9 Re: wspólnoty a plac zabaw 07.03.09, 10:35
                Piasek co roku wymienia etap C i robią to ludzie wyłącznie z tamtej firmy
                sprzątającej.A kto opróżnia kosze,zbiera śmieci,kosi trawę - nieodpłatnie od
                około 3 lat?A kto malował w zeszłym roku te jeszcze stojące zabawki na placu i w
                miarę możliwości utrzymuje płot w pionie.Parę razy widziałem pracowników z A jak
                pielili od swojej strony i czasem wybierali śmieci wokół grilla.Ty i tobie
                podobni to widzą co chcą zobaczyć,a jak czegoś nie wiedzą to dopowiedzą.
                • marekd9 Re: wspólnoty a plac zabaw 07.03.09, 12:55
                  PS.Proponuję może domyć okna aby lepiej był lepszy widok na całe osiedle.Może
                  pobudować dla Ciebie wieżę obserwacyjną?Albo przywieziemy z lasu ambonę
                  myśliwską i ustawimy gdzieś tak na środku.Będziemy potem oczekiwać pełnych
                  sprawozdań o ruchach służb i innych.
                • monia148 Re: wspólnoty a plac zabaw 07.03.09, 13:49
                  skoro wspólnoty A i C dbaja o ten plac to kto takie spustoszenia tam
                  poczynił? Raz do roku piasek przywieziono powiadasz. Możesz zajrzeć
                  do piaskownicy i zobaczyć co tam jest. Gdyby te dwie wspólnoty
                  chciały, plac zabaw byłby wzorcowo utrzymany i zarzad B / bo nie
                  wspólnota / milcząco musiałby sie ze swoim udziałem dołozyc. Ktos
                  podobno ,,przejał,, ten plac od Turreta ? Cao ozanacza przejał, nie
                  wiem. Widzę smietnik, bałagan, dewastację, brud i niebezpieczeństwo
                  dla przebywających tam dzieci. Czegos takiego juz na
                  spółdzielnianych osiedlach nie zauważa się. I to wszystko przy trosce
                  dwu wspólnot i obojętności jednej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka