Dodaj do ulubionych

problemy ze współżyciem

19.04.02, 21:18
Cześć
Z moim obecnym patnerem współżyję od 8 lat. Początki były dość dziwne, ponieważ
partner miał już pewne doświadczenie, a ja nie. Po kilku latach zgraliśmy się i
było w tej sferze wspaniale.
Potem urodziłam dziecko i mąż odwrócił się ode mnie, nie chciał ze mną
współżyć, onanizował się jak szłam spać. I ten okres miną i wszystko wróciło do
normy. Oczywiście wszystko miało ścisły związek z jakością naszego wspólnego
życia w ogóle.
Po urodzeniu dziecka mogę powiedzieć że stałam się prawidziwą kobietą. Seks
przynosi mi pełną satysfakcję i wiem jak zadowolić partnera i jak spełnić w
seksie siebie.
Problem polega na tym że mąż poszukuje wciąż nowych doznań, wibratory , filmy
porno, seks przez internet. Powiem szczerze, że mnie to juz męczy i naprawdę
jest mi przykro jak ślini sie za innymi kobietami. Widzę że to poszukiwanie
doznań prowadzi wprost do zdrad. Wiem o spotkaniu na kawie, nie wiem co
wydarzyło się naprawdę.
Mimo tego że uwielbiam seks i nie mam jakichś większych zahamowań to ostanio
czuję że cięzko mi sie zdobyć na współżycie. Męczyzni przestają mnie
interesować.
Mimo rozmów mąż chyba mnie nie rozumie, nie wiem jak wytłumaczyć facetowi, że
jego zainteresowanie innymi kobietami wpływa na moje całkowicte zniechęcenie do
seksu.
Obserwuj wątek
    • dariii Re: problemy ze współżyciem 21.04.02, 01:55
      neutralny_nick napisał(a):
      [..]
      > Mimo rozmów mąż chyba mnie nie rozumie, nie wiem jak wytłumaczyć facetowi,
      > że jego zainteresowanie innymi kobietami wpływa na moje całkowicte
      > zniechęcenie do seksu.

      On Cię dobrze rozumie tyle, że jest już Tobą znudzony.
      To nie musi być Twoja wina, to człowiek jest taką małpą co to się nudzi
      i poszukuje nowej zabawki.
      A może to tylko Tobie wydaje się, że tak potrafisz dać w seksie, a on ma
      jednak inne odczucia?

      Ktoś kiedyś powiedział, że "seks w małżeństwie to jak świniobicie,
      a poza małżeństwem to jak polowanie na dziki".
      Powinnaś to wziąć sobie do serca i postarać się by seks z Tobą był
      takim polowaniem na dziki, czyli otoczony adrenalinką wysiłku
      i niepewności. Pościg pobudza, napędza układ nagrody,
      samo zjadanie zwierzyny jest już mało fascynujące.
      Z tymi wibratorami, pornosami itp. to poszliście chyba nie w tą
      stronę co trzeba. To zwykle pułapka, która wyjaławia i wymaga stałej
      eskalacji bodźców. I żeby było jasne nie krytykuję tych akcesorii - wszystko
      jest dla ludzi, liczy się jednak jeszcze ta cała reszta.
      Może stałaś się dla męża zbyt dostępna, zbyt obliczalna i poznana?
      Może masz większe potrzeby niż on i czuje się przez Ciebie męczony?
      Może powinnaś przykręcić mu śrubę i wprowadzić jakąś formę abstynencji
      seksualnej? To obietnica (przyszłego) seksu najmocniej działa na ślepia facetów.
      Seks - i owszem ! - tylko najpierw niech upoluje smoka i go przytarga.
      I znowu żeby było jasne - nie mam tu na myśli kupczenia pupą,
      płatności "coś za coś", lecz mam na myśli podkręcanie emocji, wywołanie
      starań, żeby nie było wszystko podane pod nos na talerzu.
      Bo jak ktoś ma naturę myśliwego to i tak będzie marudził, że nawet najlepsza
      potrawa jest gorsza niż przypalone mięso z upolowanej w pocie czoła nędznej
      i żylastej zwierzyny.
      Ja na Twoim miejscu odstawiłbym go od koryta, wyrzucił spod pierzyny.
      Nie na stałe i nie gwałtownie, ale stopniowo ograniczając mu zachcianki.
      Niech się pomęczy, niech postara, niech poczuje się zagrożony.
      To delikatna gra, trzeba uważać by nie poczuł się odrzucony czy też
      manipulowany, więc uważaj jeśli się na to zdecydujesz.
      Ale obawiam się, że nie masz wyjścia bo czas goni i już jakaś zwierzyna
      mu się kręci pod nosem prowokując do pościgu :((

      pozdrawiam
      Dari

      • neutralny_nick Re: problemy ze współżyciem 21.04.02, 12:16
        Hejka
        Dziękuje za odpowiedź. Teraz wpadłam w refleksyjny nastrój:-)

        > A może to tylko Tobie wydaje się, że tak potrafisz dać w seksie, a on ma
        > jednak inne odczucia?
        Jest to prawdopodobne, w szczególnośći że marzy o seksie w kilka osób.

        > Ktoś kiedyś powiedział, że "seks w małżeństwie to jak świniobicie,
        > a poza małżeństwem to jak polowanie na dziki".

        Zruzumiałabym to no powiedzmy po 15 latach wspólnego mieszkania, a nie prawie na
        początku wspólnej drogi
        > Powinnaś to wziąć sobie do serca i postarać się by seks z Tobą był
        > takim polowaniem na dziki, czyli otoczony adrenalinką wysiłku
        > i niepewności. Pościg pobudza, napędza układ nagrody,
        > samo zjadanie zwierzyny jest już mało fascynujące.

        Zgadzam się z tobą że zdobywać sie trzeba na codzień nie od święta, ale to
        dotyczy oby stron.

        > Może stałaś się dla męża zbyt dostępna, zbyt obliczalna i poznana?

        Niewątpliwie tak, tak jak i on dla mnie ale nie robie z tego dramatu,oczekiwać że
        seks będzie zawsze taki sam jak w pierwszych 3 l;atach jest chyba niedorzeczne

        > Może masz większe potrzeby niż on i czuje się przez Ciebie męczony?

        Rzeczywiście był taki okres, jak urodziłam dziecko zaczęłam czerepać pełnie
        satysfacji w seksie, ale wtedy mój małżonek zachowywał się jak udzielna księżna
        która robi mi zaszczyt że pójdzie ze mną do łóżka. Do dzisiaj mnie to dziwi, bo
        przecież chyba lepiej jak kobieta zawsze jest gorąca i szczytuje niż taka która
        nie bardzo wie co się dzieje. U mnie było inaczej, jak byłam zimną gąską to on
        chciał po 5 razy na dobę, a jak stałam się kobietą to jemu całkowicie przeszło.

        > Może powinnaś przykręcić mu śrubę i wprowadzić jakąś formę abstynencji
        > seksualnej? To obietnica (przyszłego) seksu najmocniej działa na ślepia facetów

        Już to przechodziliśmy i spowodowało to gigantyczne oddalanie sie od siebie.
        > Seks - i owszem ! - tylko najpierw niech upoluje smoka i go przytarga.
        > I znowu żeby było jasne - nie mam tu na myśli kupczenia pupą,
        > płatności "coś za coś", lecz mam na myśli podkręcanie emocji, wywołanie
        > starań, żeby nie było wszystko podane pod nos na talerzu.
        > Bo jak ktoś ma naturę myśliwego to i tak będzie marudził, że nawet najlepsza
        > potrawa jest gorsza niż przypalone mięso z upolowanej w pocie czoła nędznej
        > i żylastej zwierzyny.

        Tu też masz pewna racje, a nawet dużo tylko ja bym chciała żeby było normalnie
        tzn., kochamy sie jak mamy oboje na to ochotę, gierko owszem ale bez przesady,
        poza tym jestem zwyczjaną kobietą czasami zmęczoną codziennoscią i chciałabym
        przyjść do domu i zwyczajnie się kochać ze swoim mężem a nie kombinować co by tu
        zrobić żeby on sie nie oglądał za innymi.

        Ale obawiam się, że nie masz wyjścia bo czas goni i już jakaś zwierzyna
        > mu się kręci pod nosem prowokując do pościgu :((

        Powiem ci że chwilowo jestem zniesmaczona tym wszystkim i sama nie wiem czy mi
        zależy na tym całym cyrku, jako matka Polka, pracownik, żona i kochanka też
        potrzebuję trochę uwagi i poświecienia a poza tym moj problem chyba tkwi głebiej
        niż sądziłam i może już nie warto ...

        Tak czy siak dziękuje za zainteresowanie
        Pozdrawiam
        neutralna
      • lopi1 Re: problemy ze współżyciem 21.04.02, 12:18
        Balans na linie-a jak mu się nie bedzie chciało?
        • neutralny_nick Re: problemy ze współżyciem 21.04.02, 18:55
          zacytuję teraz pewnien dowcip internetowy

          Gdyby Kasia była mężczyzną


          Zastanawialiście się kiedykolwiek jak by to było, gdyby
          intymnych porad w kolorowych pismach dla kobiet udzielał mężczyzna?
          Oto kilka przykładów:
          Droga Kasiu:
          Pytanie: Mój mąż chce spróbować w łóżku trójkąta z moją
          najlepszą przyjaciółką
          i mną. Co robić?

          Odpowiedź: Jest dla mnie oczywiste, że Twój mąż nigdy nie ma
          Cię dość!
          Wiedząc, że jesteś tylko jedna, sięga po Twoją najlepszą
          przyjaciółkę, która
          jest do Ciebie bardzo podobna. Wspólny seks może Was bardzo
          zbliżyć. Dlaczego
          nie zaprosić także współlokatorek ze studiów? Jeżeli nie
          jesteś pewna, może
          powinnaś pozwolić mu na razie robić to ze swoimi
          przyjaciółkami bez Ciebie? A
          jeżeli ciągle brak Ci przekonania, kochaj go oralnie i
          przygotuj mu smaczny
          posiłek myśląc o tym.

          Droga Kasiu:
          Pytanie: Mój mąż bez przerwy chce bym brała do buzi. Co
          robić?

          Odpowiedź: Rób to. Sperma pomoże Ci schudnąć i jest świetna
          na cerę. Co
          ciekawe, mężczyźni wiedzą o tym. Propozycja Twojego męża jest
          więc całkowicie
          bezinteresowna. Pokazuje ona, jak bardzo Cię kocha. Najlepszą
          rzeczą jaką
          możesz zrobić to zaspokajać go w ten sposób dwa razy
          dziennie, a potem
          ugotować mu jego ulubiony
          posiłek.


          Droga Kasiu:
          Pytanie: Mój mąż spędza mnóstwo czasu z kolegami. Co robić?

          Odpowiedź: To naturalne I zdrowe zachowanie. Mężczyzna jest
          myśliwym, musi
          ciągle udowadniać swą wartość i porównywać się z innymi
          mężczyznami. Noc
          spędzona na uganianiu się za młodymi i samotnymi dziewczynami
          jest świetnym
          sposobem na odreagowanie stresu. Pamiętaj, że nic tak nie
          cementuje związku,
          jak mężczyzna poza domem przez dzień czy dwa (to także
          świetna okazja na
          posprzątanie domu!). Zobacz jak szczęśliwy jest Twój mąż, gdy
          wraca do
          domowego zacisza. To najlepsza chwila na oralne zaspokojenie
          go i
          przygotowanie smacznego posiłku.


          Droga Kasiu:
          Pytanie: Mój mąż nie wie gdzie mam łechtaczkę. Co robić?


          Odpowiedź: Twoja łechtaczka nie jest dla niego interesująca.
          Jeśli już musisz
          się nią zajmować, rób to sama lub poproś najlepszą
          przyjaciółkę o pomoc.
          Możesz to nagrać na kasecie video i podarować swojemu mężowi
          na urodziny. Aby
          ulżyć swemu poczuciu winy kochaj go oralnie i przygotuj mu
          przepyszny posiłek.

          Droga Kasiu:
          Pytanie: Mój mąż nie jest zainteresowany zabezpieczaniem się.
          Co robić?

          Odpowiedź: Jesteś złą osobą, a z twego listu widzę, że
          przydałby Ci się
          trening delikatności. Zabezpieczenie jest dla mężczyzny
          tematem stresującym i
          niepotrzebnie zabierającym czas. Sex powinien być dostępny
          dla Twego męża na
          każde zawołanie, bez głupich pytań o zabezpieczenie. Myślę,
          że znaczy to, że
          nie kochasz swego męża, a on jest dla ciebie za dobry.
          Przestań być taka
          samolubna! Może uda Ci się to Mu wynagrodzić seksem oralnym i
          miłym
          posiłkiem

          Droga Kasiu:
          Pytanie: Mój mąż zawsze ma orgazm, a potem odwraca się
          plecami do mnie i zasypia nigdy do końca nie zaspokajając mnie. Co robić?

          Odpowiedź: Nie jestem pewna czy zrozumiałam Twoje pytanie.
          Może zapomniałaś ugotować mu dobry posiłek?


          Kwintesensja męskości
    • andrzej.depko Re: problemy ze współżyciem 22.04.02, 00:16
      Twój mąż swoim postępowaniem doprowadza do tego, że w Waszym związku można
      dostrzec pierwsze objawy dysharmonii seksualnej.
      Wasza więź seksualna uległa zaburzeniu. Twoja motywacja do podejmowania
      kontaktów seksualnych ulega stopniowemu wygaszaniu na skutek negatywnej oceny
      swojego męża : ” Ostatnio czuję że ciężko mi się zdobyć na współżycie.
      Mężczyźni przestają mnie interesować. Mimo rozmów mąż chyba mnie nie rozumie ”.
      Dopóki On nie dostrzeże i nie zrozumie, że jest przyczyną dyskomfortu
      seksualnego u Ciebie trudno będzie o poprawę waszych wzajemnych relacji. Trudno
      jest mi odpowiedzieć z czego wynika jego postawa. Czy jest to kwestia
      określonych uwarunkowań z jego przeszłości seksualnej, czy też potrzeba
      eskalacji doznań seksualnych. Nasza podświadomość kryje e sobie cechy nam nie
      znane, bieg życia potrafi zmieniać osobowość, osoba partnera może wyzwalać w
      nas nowe potrzeby w zachowania seksualne. Być może jego zachowania i motywacje
      wynikają z potrzeby stałego dopingu erotycznego, zaspokojenia ukrytych nie
      zrealizowanych potrzeb seksualnych. Może być to też objaw z jego strony
      odczuwania pewnej monotonii i zbytniej stabilizacji seksualnej w związku z jego
      postępowanie jest szukaniem drogi i sposobów wzmożenia satysfakcji seksualnej u
      siebie i partnerki. Nie rozumie jednak, że droga którą obrał jest ślepą
      uliczką, gdyż doprowadza tym do zahamowania potrzeb seksualnych u Ciebie.
      Powinniście skorzystać z pomocy seksuologa który uświadomi mężowi co się dzieje
      w Waszym związku i pomoże odnaleźć równowagę między rozbieżnymi oczekiwaniami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka