navy77
01.05.02, 22:32
Mój kłopot polega na tym, że jeszcze nigdy nie spałem z kobietą, a mam 24 lata.
Mam za sobą dwa związki. Jeden, jeszcze w liceum szybko sie zaczął i skończył,
a drugi, na studiach, był poważny i trwał ponad 2 lata. Uprawialiśmy petting, a
do pełnego stosunku nie doszło głównie ze względu na przekonania religijne
mojej dziewczyny. Zresztą miałem wrażenie, że i tak nasze kontakty fizyczne
traktowała ona trochę jakby "z łaski"; prawie zawsze inicjatywa była moja. Od
ponad roku nie jesteśmy już razem, a ja mam problem, bo boję się zacząć jakąś
nową znajomość. Mam wrażenie, że 24-letni facet z praktycznie zerowym
doświadczeniem seksualnym może się narazić w oczach dziewczyny jedynie na
śmieszność. Wbrew temu co się mówi, że jeśli to będzie ta właściwa dziewczyna,
uczucie itp., to dla większości jednak ma to większe znaczenie, niż przyznają (
a może sie mylę?). Tak czy inaczej na razie przechodzi mi koło nosa wiele
okazji i naprawdę fajnych dziewczyn, bo przewidując ośmieszenie i porażkę po
prostu nawet nie zaczynam rozmowy, a potem tego żałuję. Do agencji towarzyskiej
raczej się nie wybiorę (za duże ryzyko złapania jakiegoś syfa), a zresztą nie
tak powinien wyglądać pierwszy raz... Nie jestem super przystojny, ale niektóre
moje koleżanki uważają, że jestem dośc przystojny i generalnie nie mam
problemów z poznawaniem nowych ludzi, wchodzeniem do nowych grup itp.
Absolutnie nie jestem typem odludka. Tylko obawiam się wysłać jakiś sygnał
dziewczynie, bo boję się, jak zostanę odebrany, jak przyjdzie do bardziej
intymnych kontaktów... Bardzo proszę o radę i tylko o poważne wypowiedzi.