sesolello
13.11.13, 12:11
Jestem właśnie przed drugim zabiegiem, po raz drugi będąc w ciąży wszystko rozwijało się prawidłowo, serce dziecka widoczne było w 7 tyg, usg miałam robione co chwilkę, standardowe wyniki krwi, hormonu tarczycy, różyczki, toxo dobre i znów ciąża obumarła w tym samym momencie. Nie wierzę, że to jest przypadek i żałuję, że za 1 razem uwierzyłam, że to po prostu błąd natury. Dlatego pytam się Was dziewczyny, bo więcej wiecie, jakie badania powinnam dalej robić? Myślę, że można wykluczyć problemy hormonalne (nie plamię, nie ronię, ciąża po prostu obumiera) ani problemów z plemnikami/macicą (mam dwurożną, ale nie mam problemów z zajście w ciążę). Nie byłam też na nic chora. Będę robić teraz immunologię(antykardiolipinowe, alloprzeciwciała, przeciw antygeno łożyska, anty TG i TPO, przeciwjądrowe) i badanie materiału genetycznego pod kątem aberracji chromosomów. Najdziwniejsze jest to, że gdy na usg okazało się, że nie widać akcji serca a dziecko się nie rusza, określono wiek ciąży na 10 i 4 dni, po czym 4 dni później na oddziale wyglądała już na 10 i 6. Nie wiem co myśleć, coś ewidentnie dzieje się w momencie gdy łożysko zaczyna dożywiać i krew zaczyna płynąć przez pępowinę ale co?!