Dodaj do ulubionych

Poronienie

08.01.16, 01:42
Witam, chciałabym o coś zapytać, otóż poronilam 11 listopada 2015 a nie miałam miesiączki. Minęło 7 tygodni. Martwię się tym ponieważ mam objawy jak na ciążę. Jest to możliwe???
Obserwuj wątek
    • angeika89 Re: Poronienie 08.01.16, 11:15
      Jeśli współżyłaś po poronieniu to ciąża jak najbardziej jest prawdopodobna...
      Jeśli nie to możliwe, że organizm wciąż wraca do normy po poronieniu i miesiączka jeszcze nadejdzie.
      Ja podczas swojego poronienia straciłam sporo krwi i też długo nie miałam @, ale nie pamiętam ile dokładnie.
      • 1sandra25 Re: Poronienie 08.01.16, 16:25
        U mnie minęło prawie 2 miesiące od poronienia... zrobiłam dziś test, dosłownie przed chwilą i wyszła blada kreska ale bardzo mało widoczna. Poczekam jeszcze trochę i powtórzę kolejny test. Martwi mnie jednak to że mam delikatne różowe plamki. To dobrze nie wróży bo tak zaczęło się tamte poronienie. To był horror chodzić od szpitala do szpitala i przez tyle czasu nic z tym nie zrobiono... dziękuję że jeszcze jest tutaj ktoś kto potrafi odpowiedzieć. A i wracając do @ mam nieregularne cykle...
        • lili.80 Re: Poronienie 08.01.16, 17:10
          Sandra a ile minelo od zakonczenia krwawienia?
          U mnie po 4 tyg krwawienia zaczal sie nowy cykl w ktorym tez plamilam od jakiejs polowy. Moze to ciaza a moze rozregulowane hormony. Sprawdzalas czy po poronieniu beta zniknela z organizmu? U mnie to szybko nastapilo po poronieniu ale mialam niska bo doszła tylko do 3000. Czytalam, ze przy wyzszych moze sie dlugo utrzymywac.
          • animka.1981 Re: Poronienie 08.01.16, 17:45
            Sandra a nie dzwoniłaś do swojego ginekologa?Miałaś samoistne poronienie czy łyżeczkowanie?Ja poroniłam 25 listopada i krwawiłam niecały tydzień. 26 grudnia dostałam okres i trwał mniej więcej tyle samo co wcześniejsze moje cykle 31.12 już się skończył ale 4 stycznia dostałam jakieś dziwne plamienie takie brązowawe. Byłam w tym dniu u lekarza na wizycie kontrolnej i powiedział że wszystko jest ok. Jakoś ostatnio dziwnie się czuję.
            Wracając do Ciebie to powinnaś iść do lekarza bo mi powiedział że jak okres nie wróci do 6 tygodni to mam przyjść do niego na wizytę. Jak to początek ciąży to może da Ci leki na podtrzymanie.
            • lili.80 Re: Poronienie 08.01.16, 17:48
              Właśnie sprawdziłam ze od dnia poronienia do @ u mnie minelo 7tyg. Mnie ginekolog kazal przyjsc jak @ nie pojawi sie do 4 tyg po zakonczeniu krwawienia. Tez uwazam ze powinnaś iść dn gin.
              • 1sandra25 Re: Poronienie 08.01.16, 18:00
                Ja bylam u lekarza 17 grudnia, zbadal mnie tylko palcem i powiedzial by przyjsc do niego na WIOSNE... ze nic niby sie nie dzieje..... biore tylko kwas foliwy (zalecenie od niego) nic wiecej nie mowil a jak zapytalam co jak nie wroci @ to powiedzial ze da tabletki na przywrocenie.... do do poronienia to mialam lyzeczkowanie. Krwawienie krotko trwalo u mnie. Tak jak pisalam, cykle moje zawsze byly dlugie nawet 90 dni, Robilam w tamtym roku badania min prolaktyna ktora byla wysoka bo az 200, dostalam lek o nazwie PARLODEL i w tensposob zaszlam w ciaze krorej nie udalo mi sie donosic.. sad
    • angeika89 Re: Poronienie 08.01.16, 23:22
      Kwas foliowy możesz brać, bo nawet jak nie jesteś w ciąży to nie zaszkodzi.
      Ja rok przed zajściem w ciążę brałam witaminy.
      Po poronieniu byłaś u lekarza na kontroli?
      Jeśli masz możliwości zawsze możesz zrobić bete, jest dokładniejsza niż zwykły test i od razu będziesz pewna na czym stoisz. Jeśli jesteś w ciąży to beta będzie podwyższona i będzie wiadomo.
      Potem jak wynik będzie pozytywny koniecznie zgłoś się do lekarza, sprawdzi, czy ciąża nie jest poza maciczna i czy pęcherzyk płodowy jest w normie.
      Trzymaj się i powodzenia.
      Ja poroniłam swoje pierwsze dziecko 02.07, po trzech miesiącach zaczęliśmy ponowne starania i w lutym były dwie kreseczki. Dziś syn ma 14 miesięcy smile
      Będzie dobrze i trzymam kciuki.
      • 1sandra25 Re: Poronienie 09.01.16, 00:15
        Wiecie co dziewczyny? Fajnie że jesteście, naprawdę jest mi lżej że ktoś potrafi wesprzeć. A co do bety to Oki tylko ze mój lekarz powie że za wcześnie( Tak powiedział przy poprzedniej) A beta wynosiła 1110 a on powiedział że nie zbada mnie bo nie będzie widać. Tak samo było z atakami padaczki. Miałam dwa pod rząd w domu, mama zadzwoniła na pogotowie przyjechali i zabrali. Gdy przyjechałam do szpitala to nawet lekarz nie chciał zejść żaden... rano zrobil usg od niechcenia i powiedział że ok... jednak ja poczekalam taka słaba na korytarzy by pójść do lekarza swojego który przyjmuje od 9, czekałam na darmo bo on dał mi tylko skierowanie do szpitala do Szczecina... ok pojechałam, na przyjęcie czekałam 3 godziny. Przyjeli ale na drugi dzień wypuścili bo stwierdzili że nic nie mogą zrobić... albo ciąża będzie albo nie(krwawienie nadal było) kilka dni później od godziny 24 do 4:50 zaczęło się poronienie, były bóle z krzyża i brzucha... ale już wtedy pojechałam a było za późno. Pamiętam jak przed szpitalem poczułam jak coś wylecialo ze mnie i wtedy przestał boleć krzyż i brzuch. Wiedziałam że jest po wszystkim... przeżyłam horror po tym jak kazali mi zdjąć bieliznę... widziałam to co ze mnie wyszło... 😞 na drugi dzień byłam czyszczona, dostałam zastrzyk na przeciwciał i do domu. I od początku czułam ciągnący ból i plamienie. Moja mama dziwiła się bo mówi że nigdy tak nie miała. Ja nie przywiązywalam do jego uwagi bo tak jak pisałam @ zawsze miałam nieregularne.
        • animka.1981 Re: Poronienie 09.01.16, 11:57
          Sandra dużo przeszłaś tak jak my wszystkie ale ja mam nadzieję że zostanie to nam wynagrodzone.
          Dziś mam okropny dzień od rana ciągle myślę o straconej ciąży i jakby to było jakby wszystko było ok. Mówi się że czas leczy rany ale nie do końca tak jest bo w nas na zawsze pozostanie ta pustka.
          Ja chcę już tę pustkę zastąpić bo ciężko jest mimo że już troszkę czasu zleciało.
          Biorę kwas foliowy i nie wiem czy mam brać coś jeszcze aby lepiej przygotować organizm do nowej ciąży.Powiedziecie dziewczyny co wy jeszcze robicie jakieś badania czy witaminy bierzecie?
          • 1sandra25 Re: Poronienie 09.01.16, 12:12
            Ja mam to samo.... narzeczony czasem pyta czy nie chce jechac do psychologa. Minelo dwa miesiace a ja mysle o tym co bylo.... ja nie bralam zadnych innych specyfikow procz kwasu. Mam nadzieje ze jeszcze troszke i wszystkie bedziemy cieszyly sie maluszkami. kiss
            • animka.1981 Re: Poronienie 09.01.16, 12:43
              To chyba jest normalne że tak mamy ale fajnie że się wspieramy w tym okresie. Tylko my same wiemy co każda z nas przechodzi. Ja biorę kwas foliowy i od następnego cyklu zaczynam, bo w tym troszkę się boję.Lili a jak długo jesteś po łyżeczkowaniu?
              • lili.80 Re: Poronienie 10.01.16, 08:26
                Angeika gratuluje!
                Animka ja nie miałam łyżeczkowania. Dostalam w szpitalu tabletki. Dopiero jakby one nie oczyscily do konca robia lyzeczkowanie. Dla mnie bylo to o tyle wazne ze po lyzeczkowaniu kaza odczekac 6mcy ze staraniami a po tabletkach dwa cykle. Poronilam 23.09 odpowiadajac na twoje pytanie.
        • angeika89 Re: Poronienie 10.01.16, 01:00
          Współczuję Wam wszystkim dziewczyny.
          Wiem jak się czujecie. Ja po poronieniu cały miesiąc przekłapałam.
          Gdzie stanęłam tam płakałam. Czułam się strasznie i totalnie nie wiedziałam co ze sobą zrobić.
          U mnie w ogóle było tak, że pojechałam do lekarza z bólami, ale stwierdził, że wszystko jest w porządku.
          Widziałam bicie serca dziecka i byłam szczęśliwa. Ale co dziwne nie chciał dać mi zwolnienia do pracy. Pomimo, że pracuję fizycznie. Dał mi tylko receptę bez daty i w razie plamienia, wpisać datę i wykupić lek... Dziwne to dla mnie było. Ale pomyślałam, że lekarz to wie co robi.
          Jakiś tydzień później zaczełam krwawić, więc dzwonie do barana-lekarza żeby zapytać co robić.
          Nie odebrał tel, tylko smsa mi napisał:"o co chodzi?"
          Wyjaśniłam mu wszystko w smsie. To odpisał, żeby nie panikować, nie latać po szpitalach, tylko brać te leki z recepty...
          Po dwóch dniach ciągłego krwawienia pojechałam do szpitala, gdzi podczas usg stwierdzili, że już po wszystkim i dziecka nie ma sad
          Świat mi się zawalił, mąż płakał ze mną na korytarzu szpitalnym.
          Od razu wzięli mnie na łyżeczkowanie i na drugi dzień wyszłam ze szpitala.
          To było straszne.
          Straciłam moje maleństwo w 10 tyg.
          Dostałam zaświadczenie ze szpitala o martwo urodzonym i z tym pojechaliśmy do USC nadać dziecku imię. Jeśli nie da się ustalić płci dziecka, z powodu wczesnej ciąży uznaje się ze była to dziewczynka...
          Potem długo dochodziłam do siebie, ale głównie psychicznie.
          Dostałam 2 miesiące urlopu macierzyńskiego.
          Dopiero tak na prawdę się pozbierałam, jak zaszłam w drugą ciążę.
          Od razu zmieniłam lekarza i już w 7 tyg byłam na zwolnieniu z pracy.
          Na szczęście udało się ciążę donosić i synek rośnie.
          Wam też się w końcu uda.
          Nie traćcie wiary kiss
          • animka.1981 Re: Poronienie 10.01.16, 10:19
            Nie mogę zrozumieć dlaczego tak podchodzą do poronienia lekarze jakby nic się nie stało. A jak jeszcze ktoś mówi nie Ty pierwsza nie ostatnia to mi się słabo robi. Angelika po jakim czasie po poronieniu zaszłaś w ciążę?
            • lili.80 Re: Poronienie 10.01.16, 10:46
              Animka jak ja bylam po poronieniu u lekarza w lux med po skierowanie na jakies badania to uslyszalam ze oczywiscie dla mnie to poronienie to 50/50 (mam jedno dziecko) ale w skali calej populacji to czeste zjawisko i o jakichkolwiek badaniach bedzie mogl pomyslec po 3!!! poronieniu. Takie jest podejscie lekarzy. Jak sama o siebie nie zadbasz (czyt. Nie znajdziesz info co powinnas zbadać i nie zaplacisz) to nikt tego nie zrobi.
            • angeika89 Re: Poronienie 10.01.16, 12:09
              Jak zaszłam w pierwszą ciążę zaczęłam brać witaminy dla kobiet w ciąży Vita- miner prenatal, ma w sobie kwas foliowy i żelazo na które zapotrzebowanie w ciąży wzrasta.
              jak poroniłam to brałam to dalej aż do zajścia w kolejną ciąże i przez cały okres jej trwania.
              Poroniłam w lipcu, musiałam odczekać 3 miesiące, żeby zacząć kolejne starania i jak tylko była możliwość zaczęłam dosłownie zamęczać męża, a w lutym test był pozytywny.
              Jeśli chodzi o badania to wiadomo, że standardowo usg, cytologia, morfologia i mocz.
              Gdy będziesz już w ciązy tych badań będzie znacznie więcej-na hiv, poziom glukozy itd.
              Jeszcze nie dopisałam w poście powyżej, że jak po poronieniu pojechałam do lekarki z innego miasta i dałam jej zdjęcie usg to od razu powiedziała, że tam było coś nie tak. A ten lekarz-paproch zapewniał mnie że wszystko jest dobrze.
              Więc albo się guzik znał, albo mnie okłamał.
              Pacjentka powinna wiedzieć jak wygląda sytuacja i nie powinien nic przede mną zatajać.
              Może lżej bym to przeszła, wiedząc od początku że coś się może wydarzyć.
              Bym się może troche przygotowała psychicznie na okoliczność utraty dziecka. Mam ogromny żal do tego lekarza i nigdy do niego nie pójdę choćbym była umierająca.
              Potem ta lekarka co mnie badała po poronieniu prowadziła mi całą następną ciążę i była przy porodzie. Liczy sobie 150 zł od wizyty i za wszystkie badanie w laboratorium też musiałam płacić. Ale warto było, gdy widzę syna.
              W drugiej ciąży też miałam kryzys, bo myślałam, że też ją stracę, gdy pojawiła się krew.
              Siedzieliśmy z mężem w łazience na podłodze i płakaliśmy.
              Powiedział mi wtedy, że jak i tym razem poronię to on się poddaje...
              Na szczęście zadzwoniłam do mojej lekarki. Kazała mi leżeć ( bo miałam już zwolnienie z pracy) i jakoś Bóg się zlitował...
              • anku1982 Re: Poronienie 12.01.16, 00:35
                U nas poronienie zatrzymane w 10 tygodniu ciąży, zarodek obumarł 1,5 tygodnia wcześniej, ale mam na pamiątkę zdjęcie z 7-8 tygodnia z bijącym sercem. To było w grudniu 2014 roku, miałam łyżeczkowanie, z badań robiłam toxoplazmozę, cytomegalię, hormony tarczycowe, prolaktynę i progesteron. Mamy już zdrowego 6,5 letniego syna. Po 6 miesiącach zaszłam w ciążę, obecnie jestem w 31 tygodniu. Utrata ciąży była dużym szokiem, ale w naszym przypadku były to prawdopodobnie wady genetyczne zarodka, badanie histopatologiczne nic specjalnego nie wykazało. Nie zdawałam sobie sprawy że jest to aż takie częste (40 000 ciąż rocznie w Polsce). W szpitalu nas potraktowano bardzo dobrze i chyba też dzięki temu dosyć szybko wróciłam do względnej równowagi. Wiemy gdzie prawdopodobnie pochowane są szczątki dziecka (sami nie chowaliśmy), a na pewno mamy takie miejsce pamięci - to też pomaga. Obecna ciąża w miarę spokojna. Bardzo mi przykro z powodu Waszych strat.
    • 1sandra25 Re: Poronienie 21.01.16, 14:45
      Witam, to znowu ja.... miesiaczki nadal nie ma.... jest tylko lekkie plamienie ktore nie jest regularne... testy pokazuja roznie... nie wiem co dalej.. do lekarza mam na 4.02...
      • lakea3 Re: Poronienie 24.01.16, 11:47
        Dziewczyny- może wiecie czy badania immunologiczne wykonuje sie w jakims konkretnym czasie, czy ma to znaczenie- cos obilo mi sie ze po owulacji?
        Czy to normalne- I miesiaczke dostałam 3 tyg po zabiegu- bardzo skapa, po 12 dniach mialam siny bol owulacyjny (owulacja potwierdzona 2 dni pozniej przez lekarza) a po kolejnym dniu kolejna miesiaczka (po 15 dniach od poprzedniej)tym razem normalna taka jak przed ciaza.
      • 1sandra25 Re: Poronienie 24.01.16, 18:20
        Hej, nie wiem kiedy ponieważ jestem po poronieniusad 11.11.2015 mam jakieś plamki brudnej krwi ale nie cały czas, tylko jeden dzień przez kilka minut i koniec później kilka dni przerwy i znowu... dziś też tak było. Piersi nie bolą już, na początku miałam straszne mdłości. Czasem lekko brzuch boli ale to tylko tyle. Mówiłam wyraźnie lekarzowi ze wiem po sobie że nie przyjdzie @ to nie wierzył mi... A teraz mam problem!!!! sadsad jest mi strasznie smutno bo nie mogę starać się o dzidzie... no chyba że już tam coś jest. A i wspomnę że od kilku. Dni mierze temperaturę w pochwie i utrzymuje się 37-37.2
          • 1sandra25 Re: Poronienie 24.01.16, 19:50
            Dlatego że nie opłaca się ponieważ idę do lekarza 04.02 a to już niedługo. I nie chce nastawiac się na dzidziusia aż tak bardzosad myślałam że wszystko wróci do normy... jednak nie... sad jak pójdę do lekarza to uwierzcie że zrobię jemu jazdę o to że nie chciał mnie słuchać.
            • lili.80 Re: Poronienie 24.01.16, 20:11
              Wybacz ze to napisze ale jak Ci szkoda 30zeta na badanie i miałabyś jasnosc i wolisz sie ludzic i pisac tu co dwa dni rozpaczliwe posty to raczej nie pokazuje, ze jestes odpowiedzialna kobieta! Bo jesli jestes w ciazy i plamisz to powinnas isc wczesniej do lekarza a nie za dwa tyg.
              • 1sandra25 Re: Poronienie 24.01.16, 20:18
                U nas nie jest tak łatwo dostac się jak myślisz. Nigdy nie załowalam pieniędzy na takie rzeczy ale wiem jak u nas traktują pacjentów... myślę że nie jestem w ciąży, hormony zrobiły sobie psikusa. Ja nawet po rok nie mam czasem@ a lekarze rozkładają ręce.
                • lidek0 Re: Poronienie 25.01.16, 20:36
                  Ja bez wahania poszłabym na betę i do lekarza szybciej. Nas traktują tak bo często sobie na to pozwalamy, Twój wpis jest tego najlepszym dowodem - lekarz jest niedobry to nie będę do niego wcześniej chodzić. Jaką miałaś diagnostykę na te nieregularne @?
                  Nawet jeżeli to nie ciążą to powinnaś iść do lekarza i sprawdzić hormony zamiast pisać tu co 2 dni, przepraszam, ale jeżeli byś się tym przejmowała była byś już po becie a 4.02 to odległy termin jeśli to ciąża.
                  • 1sandra25 Re: Poronienie 25.01.16, 21:56
                    Tak miałam jednak lekarz stwierdził że tak ma być i już. Nie u jednego lekarza byłam by mi pomógł i nic z tego. Od kiedy pamiętam to miałam takie miesiączki w wieku 11 lat dostałam pierwszą@ był to czerwiec a kolejna dopiero w grudniu. Znając życie to pójdę do lekarza i dostanę leki na wywołanie i to będzie na tyle...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka