Gość: Piekielny Piotruś
IP: *.bmj.net.pl
28.03.03, 10:36
Wojna się toczy na tyle długo, że można pokusić się o pierwsze wnioski, ja
mam taki:
Gdyby naprzeciw "sił koalicji" stała nie arabska (w odniesieniu do współ-
czesności uważam takie określenie za pejoratywne) armia uzbrojona w broń z
3/4 XX w. i bez żadnego wsparcia lotniczego, ale dowolna nowoczesna armia,
to spodziewałbym się, że lada dzień zobaczyliśmy obrazki typu "Sajgon w
dniu wyprowadzki".
Inteligentne bomby i rakiety (czasem tak mądre, że operaturzy nie potrafią
nimi kierować i walą a to w jarmark, a to w autobus za granicą, a to w
sojuszniczy samolot), satelity, pełne elektroniki czołgi (ciekawe, że Abrams
okazuje się być wrażliwy na pociski 125 mm), "Grom" i inne cuda techniki
wojennej przeciw - patrz wyżej- i co?