Dodaj do ulubionych

rozpad osobowosci

01.01.13, 14:05
Wlasnie, czesto sie pisze o rozpadzie osobowosci podczas stresu. ja przezylam go rok temu i do tej pory sie chyba z tym zmagam. Jak sie objawia, tak naprawde, bo ja mam porozrywane myslenie i brak emocji. Duzo osob przypuszczalo, ze mam BPD (w sumie bardzo by pasowało), ale niby cos wyszlo osbowosc bierno-agresywna. Ale sami specjalisci mowia, ze nie wiedza co mi jest. bo mam objawy schizofreniczne, ale schizfrenia nie jest (psychotyczne), depresja tez nie do konca, a nerwica tez specyficnza
Obserwuj wątek
    • 44anna Re: rozpad osobowosci 01.01.13, 18:18
      A czym się ten rozpad u Ciebie objawia?
      • ninananu Re: rozpad osobowosci 01.01.13, 18:58
        no mniej wiecej tym co opisalam. po pierwsze jakis autyzm- brak emocji, nie czuje siebie, czasem mam bardzo dziwaczne myslenie (to widzialam po realcjach innych)- tzn takie zmienne; raz mowila jedno, raz drugie; do tego brak poczucia czasu; czeste zmiany tematu. nie wiem czy to jest to, ale tak sie czuje. mam zab snu. brak przynaleznosci do kogokolwiek, z kimkolwiek, bliskie osoby staly mi sie obce. utracilam po prostu uczucia w ciagu pol roku- jako reakcja na wydarzenie
        • toxic_chick Re: rozpad osobowosci 01.01.13, 19:50
          BPD nie pojawia sie tak ot.. nie na tle traumy u w miare doroslej osoby...to sie w sobie ma... no i autyzm... brak uczuc i emocji?!? zaprzeczenie tego co stanowi element kluczowy borderline... my zyjemy dla emocji... choc niszczymy je rownie latwo co wywolujemy... ;)

          nie znam sie na chorobach glowy.. ale sugeruje nerwice z elementami depresji na tle traumatycznych wydarzen... cos w tym stylu..
          • ninananu Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 00:07
            zdaje sobie sprawe. nie napisałam, ze nic wcvzesniej sie nie działo, bo sie działo. ja niejestem w stanie wejść w zadne związki itd. ja tylko napisalam tez co psychiatrzy mi mowili
            • babalaba Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 09:48
              Znajduję podobieństwo, miałam wtedy depersonalizacje i derealizacje. Albo odcięcie uczuć, długotrwałe. Zamrożenie. Nic.
              A bywało i tak, że postrzegałam świat jak przez różne kolorowe filtry, wszystko w krótkim czasie. Przy takiej ciągłej zmianie perspektywy trudno cel wyznaczać, czy wnioski wyciągać. Wszystko się zmienia, bez jakiejkolwiek kotwicy.

              Mam objawy BPD, potwierdzone przez specjalistów, ale z perspektywy czasu i terapii, nazwa przestała mieć dla mnie znaczenie. Może bardziej jako identyfikacja z grupą, która ma podobnie. Ale rozwiązań moich problemów z emocjami szukam w różnych miejscach.
              • 44anna Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 12:38
                a gdzie juz szukalas pomocy? co ci zaproponowano?
                • babalaba Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 13:24
                  Od 7 lat się leczę, w Wawie mogę podać namiar na specjalistę. Od 2 lat korzystam z treningów wczesnodziecięcych. Czuję (!), że działa.
                  • ninananu Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 20:48
                    wow to ja poprosze na priv. Dodam, że moj stan zostal poniekad wywolany terapia., ktora zkaonczyla sie w nieodpowiednim momencie i czuje sie jak jakies dziecko. bo bylam mega zregresowana i nagle -powtorka z dziecinstwa, koniec. Mysle, ze gdyby trwala nawet pol roku dluzej to dalabym rade, byloby lepiej, bo ja zaczelam sie dopiero ogarniac. babki mnie po prostu taka rozwaloną zostawily. to dla mnie nieetyczne :(
                    • babalaba Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 22:05
                      Ok, podam.
              • ninananu Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 20:46
                blabla... ifdealnie opisujesz MOJ stan. Co rpawda mialam z poczatku mega derealizacje- normalnie film i takie spiecie głowy. depersonalizacja non stop. mam wrazenie, ze sa we mnie 2 twarze, w srodku taka zaplakana i zalękniona a nazewnatrz po prostu funkcjonujaca jako tako, ale bez uczuc. czuje sie jak worek miesa.
    • non-grata Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 12:54

      Generalny zarejestrowałam lata temu.

      Poczucie zupełnego oderwania od rzeczywistości, zupełnie, jakbym zeń wypadła.
      Wyplucie z tożsamości, sztandarowo przedstawiam to tak, jak pamiętam, czyli do stopnia wycinania sobie na dłoniach imienia, pierwszej litery imienia, słowa "ja", byleby pamiętać, iż "ja", to jestem ja, mam na imię, istnieję.

      Tracenie wątku myślowego, werbalnego.

      Stany stuporu.

      Głosy, omamy wzrokowe.

      Tak, masz rację, mogą pojawiać się okresy niemal zupełnego zaniku emocji.
      Totalna anhedonia, apatia.
      Potrafiłam - na papierze porządkować emocje wzorowo, jeśli kojarzyłam je racjonalnie, brakowało możności "poczucia", przypomnienia sobie.

      Na tę chwilę rozpad osobowościowy-tożsamościowy mnie nie dotyczy, zbieram się, składam, porządkuję,

      choć w okresach wzmożonego stresu, przemęczenia etc., zakrawam na dekompensę psychotyczną.
      • ninananu Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 20:51
        watek to i ja trace, albo szybko zmieniam. moja twarz nie ma emocji, bo ich nie czuje. nerwicowo tez jakos dziwnie - bo jednak rece sie trzesa boje sie no i objawy z ciala. moja psycha sie zbuntowała :(totalny rozjazd :(
    • non-grata Re: rozpad osobowosci 02.01.13, 12:58

      ...zapomniałabym:

      plus natężone fiksacje nerwicowe,

      notoryczne depersonalizacja i derealizacja.

      Chyba wsjo.
      • megpie13 Re: rozpad osobowosci 24.02.13, 16:24
        hejka,
        ja chcialam spytac a jak sobie mozna z takim rozpadem poradzic. Bo ja wlasnie cos takiego przezywam, normalnie ciagle odlatuje, mozna sobie samemu z tym poradzic? Bo ja mam w perspektywie psychoterapie ale dopiero za jakis czas.......za kilka tyg lub miesiecy.....nie wiem czy wytrzymam.....
    • wirujacyplateksniegu Re: rozpad osobowosci 21.07.13, 10:37
      ninananu bo człowiek to czlowiek a diagnoza to diagnoza... ja coś podobnego (podchodziło to pod stres pourazowy też) przezyłam w 2005-6r. przez 4 lata miałam ciężkie stany nerwicowo-depresyjne, nie mogłam nigdzie sie przystosowac i nie wiedzialam kim jestem. Powiem Ci ze z wielkim trudem z tego sie jako-tako wydostałam, ale pewne trwałe zaburzenia mam wciąż. Chodze na terapie psychodynamiczna z elementami analizy, ale dopiero... ciąża mnie zmotywowała :( Powiem Ci ze elementy wielu zaburzen sa u mnie obecne, wiec ja wierze że to ten sam lęk, chodzi róznymi drogami.
      Chyba nie ma innego wyjscia niz leki, i mozolne rozwiązywanie swoich problemów.

      Porozrywane myslenie, brak emocji.. Do tego poczucie dezorientacji, u mnie brak zaufania do kogokolwiek i wiary w wyjscie z bagienka. Ale to raczej moja przeszłosc... mam nadzieje
      • ninananu Re: rozpad osobowosci 23.07.13, 15:17
        u mnie juz troche lepiej, nie wiem, czyz tego wychodze, bo fizycznie coraz gorzej, choc teoretycznie funkcjonuje lepiej. Kiedys cos podobnego przezylam i... wyszlam z tego - trwalo to ok 3 lat, ale nie bylo tak silne jak obecnie. (zreszta wtedy to byl wynik zakrsztuszenia sie, duszenia, czy coś, i po tamtym wydarzeniu brak emocji itd, jakby hiperwentylacja byla). teoretycznie nie mam bpd, ale inni twierdza, ze cos musi byc. Lubilam noze, ale nigdy sie nie cielam, nie mialam ciagot do ekstremalnych sportów, raczej wycofana i duszaca w sobie bylam. poza tym bylam w stanie nawiazac kontakt i nie uciekac, choc oczywiscie checi byly, czasem burzylam wszystko i uciekalam, a czasami nie. Ja w leki nie wierze, bo ja dalej twierdze, ze to one uczynila wieksze warzywo. cóz. Ale dzieki za wpis, przywraca wiare w jakiś sposób.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka