Dodaj do ulubionych

Sezon na marskość ogórka

24.07.02, 08:15
Sezon ogórkowy wraz z marskością forum to właśnie chciałem ogłosić. Coś nam
nie idzie za dobrze i jakieś swary jakby z żywcem wycięte z realka spływają
na posty - a przecież nie tak dawno tak miło sobie było pogawędzić. Może
jednak się mylę i to marskość mojego postrzegania po urlopie tak mnie w patos
i żałość jakąś wpędziła a brak dostępu do netu realkiem przesycił. Hajda
Panie i Panowie dobry nastrój wprowadzać ....
Obserwuj wątek
    • georghe Re: Sezon na marskość ogórka 24.07.02, 11:04
      Chciałem tylko powiedzieć, że nic ująć nic dodać i dlatego wcale nie dziwię się
      np. Marysi, że tutaj nie zaglada.
    • Gość: sztaszek Re: Sezon na marskość ogórka IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 16:49
      to nie jest sezon na marskość ogóra tylko na marskość wątroby !
      a tak wogóle to jest super i optymistycznie bo jest lato, ciepło i wakacje !!!!
      dats oll !

      TYLKO CZARNI !
      • millennik1 Re: Sezon na marskość ogórka 24.07.02, 23:46
        ...
    • m.a.r.y.s.i.a Re: Sezon na marskość ogórka---GEORGHE 27.07.02, 09:01
      Nie chcę Wam zaśmiecać wątku o czarnych więc tu Cię Georghe informuję , że
      ekskluzywnej restauracji pod kulą koło supersamu już nie ma parę lat.
      Oj, nie bywa się w wielkim świecie, nie bywa.
      Ciekawe gdzie podziała się Józka , czołowa gwiazda tego lokalu.
      • gadacz Re: Sezon na marskość ogórka---GEORGHE 27.07.02, 09:34
        Marysiu Georghe na razie nie odpowie bo jest na urlopie.
        Mogę Ci tylko powiedieć że Józka przemieszcza się od osiedla Kopernika szlakiem
        zielonego kontenera w stronę rynku bywając około godziny 7:15 (w dni pogodne) a
        około 7:25 ( w dni deszczowe) w oklicach skrzyżowania Staszica i Kołłątaja z
        wózeczkiem pchanym i nastawieniem bojowo marketingowym. Mijam ją od pewnego
        czasu po drugiej stronie ulicy odkąd ( w dnień niepogodny) szeptem budzącym
        mieszkańców ulicy Rzemieślniczej objawiła przechodnią że ja to ten p... sk...
        co to ją p.... i dziecko zrobił a komentując moją jak najbardziej normalną
        reakcję czyli zejście poniżej 9 sekund na 100 metrów rzuciła barzo celny
        komentarz - a taraz zobaczcie ludzie jak sp.... .
        To było gdzieś z rok temu ... ups zimne poty mnie oblazły ...
        • chris1_gazeta Re: Sezon na marskość ogórka---GEORGHE 27.07.02, 12:14
          nieźle Gadacz, a czy słyszeliście o Rzeszowskiej Kinomanie w latach 80-tych?
          Kinomana była przednia, na filmach na których były czułe sceny wrzeszczała do
          aktórów, podchodziła pod ekran i pluła na aktorki. Później jej nie wpuszczali
          do kina, ulubionym kinem Kinomany była Zorza. Za to wyżywala się na parach
          trzymających się za rączkę, kobieta niestety zawsze opluta wychodziła ze
          spotkania z Kinomaną. Więc jak toś zdążył zauważyć w Kinomanę w terenie,
          schodził poniżej 9 sekund na 100 metrów jak to Gadacz powiedział.
          Kinomana mieszkała w podrzeszowskiej wiosce w kierunku Przemyśla, dlatego też
          często można było zostać obdarowanym charkiem Kinomany na stacji w Rzeszowie.
          Chociaż czasami była bardzo łagodna, raz pamiętam jak z klasą poszliśmy na Nad
          Niemnem i akurat siedziała Kinomana jeden rząd przez dwiema koleżankami.
          Kobiecina wyciągnęła w czasie kroniki filmowej papierzydła ze zgliwiałymi
          serami, kumpele oczywiście zaczęły się smiać, a Kinomana spokojnie do nich:
          dziewczynki, nie śmiejcie się, lepiej byście się sera ze mną najadły. Wtedy to
          już cała sala kwiczała z Kinomany.
          Niestety, wkrótce kobiecina zmarła i nie ubarwiała już senasów w kinie.
          • gadacz Re: Sezon na marskość ogórka 02.08.02, 08:18
            Jednak sezon w pełni. Poumieraliście z tych upałów czy co ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka