Gość: Doniczka
IP: *.lodz.dialog.net.pl
28.04.02, 12:29
Hm....podczas całego ubiegłego tygodnia, kiedy trwał "poligon", zauważyłam
jedną rzecz. Monia była w domu sama jak palec, nudziło jej się strasznie, czemu
sama dawała wyraz w rozmowach z Wielkim. Snuła sie po domu z kąta w kąt, nie
robiła nic - z nudów każda normalna kobieta by choć trochę w tym domu
SPRZĄTNĘŁA!!!! Choćby łóżka "swoim" zaścieliła, czy cokolwiek w tej sypialni
zrobiła, żeby wyglądała jak sypialnia a nie jak chlew! No ale widać, że Monika
nie jest do tego "stworzona"! Biedactwo, za bardzo by się zmęczyła pewnie przy
tych porządkach i jeszcze by jej jakaś "żyłka pękła"!!!! Zołnierze wrócili -
dom posprzątali, bo księżniczce ręce przyrosły do tyłka............