sonny07
08.12.03, 08:41
Na początek małe podkurwienie - znowu cholera jakaś/jakiś przypadkowy
przechodzień załadował tu post na temat tego aby BARdelowe wątki przenieść do
części RS - do ludzie kurwa, wystarczy tych żali i problemów waszych, dajcie
spokój już i odpierdolcie się od nas, tym bardziej że tylko dwa tygle dzielą
nas od finału i wtedy będziecie mieć problem, bo już żadnego wątku nie
założycie, no bo o czym wy macie pisać jak nie o tych pojebach, którzy
podniacają się BARdelem???
dobra, tyle tytułem wstępu.. aha, Vincent!!! Cały weekend żyłem myślą, że w
poniedziałek z rańca poczytam sobie Twoje opinie na temat FALI ZBRODNI itd, a
tu nietety nicziewo ja nie uwidieł (chyba, że Admin ocenzurował).. Pewnie ten
liter Wyborowej i ogórki się przeciągnęły w piątek, no i siła wyższa.. :)
Tak czy inaczej, FALA... była boska, a to ze względu na Agę Wagner... kupię
sobie chyba stół bilardowy!!!! :))
A teraz tak jak w temacie, czyli Ibisz kompromitacja. Takich wpad jak podczas
sobotniego lajwu, Kris chyba jeszcze nie zaliczył we wszystkich
dotychczasowych żywcach sobotnich. Brawo dla Aldka po raz kolejny, za to, że
przetrwał mimo posadzenia go przez zawodowego Kozodupczyciela na krześle i za
motyw, kiedy to przygadał Ibiszowatemu o tych laskach ('Ty też Krzysiu nie
byłeś chyba święty' - albo jakoś tak, kto oglądał ten będzie wiedział).
Uuuuu, Kris był wyraźnie zaskoczony i zbity z tropu w swoich poszukiwaniach
potwierdzenia, czy to jest uczucie czy wierność, czy jakieś tam inne
sratytaty i pytania na poziomie Metju i jego sercowych problemów. Chyba
pomylił właśnie Aldka z Szacencjuszem, bo ten drugi to by pewnie był w swoim
żywiole, gdyby musiał na te tematy się otworzyć.. Poza tym to jeszcze to
boskie 'heeeeej' Ibiszowe w odpowiedzi na Frytowe 'heeeeeeeej' - myslałem, że
spadnę na dywan!!! Masakra!! Plątał się Kris, mylił... Siemina też go raz
fajnie zgasiła ('poczekaj, daj mi skończyć!!!) Alex też dała czadu!! :)) Ten
jej band, kurwa żesz mać, dlaczego ja tego nie nagrałem??!! 4 non blondes,
cholera jaki maks!! Panny cztery, wzrost wszystkich jakby razem podliczyć to
może Szak O Nil by wyszedł, jedna jakaś tajka ze skośnymi oczętami (może
rodzinka Ting???), perkusistka jak Zwierzak podczas snu na drumsach grała a
czwarta takie riffy odpierdalała, że Jimmy Page się chowa.. Dwie pioseneczki
Alex zaśpiewała i co jak co, ale ten pierwszy song I'M STILL ALIVE to po
głowie mi chodził cały wieczór... I GIVE YOU MY CREDIT CARDS... Czekam teraz
na WORLD IDOL i występ naszej Alex. Nie życzę jej wygranej, bo odpierdoli
temu karakanowi już zupełnie, więc byleby tylko ostatnia nie była!
Co do dźokerek BARdelowych - blondi strasznie nerwowa była i chyba jakaś taka
nienaturalna, ale oko miło na niej zawiesić i czuję, że Metju ciągoty może
mieć. Aldi obowiązkowo, a jakże! Ta druga trochę taka mało medialna, ale
ogólnie wrażenie nijakie, chociaż i tak obstawiam, że ostanie się blondyna..
A zajawkę z zapowiedzi meczyka ludzie widzieli?? Mecz Bar-RPA. Lesio
Sperminator był na wizji znowu!!!! Jak on cudnie wyglądał z tą myślącą
twarzyczką!!!! Mioooodzio!!! Czekam na relację z tego meczyku, czekam...