Dodaj do ulubionych

mój pierwszy raz

19.01.06, 17:54
Szukam architekta do projektu mojego domu jednorodzinnego...w przyszłym
tygodniu ide na 1 wizytę.Architekt doswiadczony, z polecenia kolegi
prowdzacego firme budowlana.Kolegów architektów niestety nie mam. Zastanawiam
się nz co zwracać uwagę aby poznać czy pomoże stworzyć mi dom w którym spędze
pewnie resztę życia.Na co zwrócić uwagę, o co pytać aby sprawdzić czy
kompetentny, utalentowany. Mogę wydac na projekt kompleksowe max 10-15 tys
zł , kwoę adekwatna chyba do ceny działki 90.000 i domu 150-200 m2 max.
500.000.
Czy za te pieniądzejest realne znaleźć kogoś? Domy które mi się podobaja to
niestety wszystko projektowały pracownie które kasowały do 50.000 ale calość
inwestycji tez ponad 2 mln.
Pomożecie mi na tym 1 etapie?
Obserwuj wątek
    • Gość: romeo Re: mój pierwszy raz IP: *.acn.waw.pl 19.01.06, 18:20
      utalentowany architekt jest nieogolony*, często z otwartymi ustami potrafi
      wpatrywać się w sufit, bedzie proponował dom z betonu. ci bardziej utalentowani
      nawet potrafią zaproponować łazienkę w sypialni albo odwrotnie. czasem taki
      osobnik na spotkanie przychodzi z małym pieskiem wabiącym się pimpuś.
      oczywyście zaraz mnie tu zjadą, że jak nie mam co poradzic to pisze głupoty, ale
      wierz mi, to tylko z dobroci serca. chęć doradzania jest silniejsza ode mnie,
      nawet jak nie wiem o co chodzi.
      oczywiście pozdrawiam:)

      * dotyczy jedynie płci męskiej!, żeby nie było niejasności
      • Gość: larysa Re: mój pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 20:03
        operujesz naprawdę rozsądnym budżetem na swoją inwestycję. jeśli nie masz
        nikogo z polecenia poszukaj w książce tel albo w panoramie firm. znajdź kogoś
        albo blisko miejsca, gdzie mieszkasz albo gdzie będziesz budować. i próbuj
        współpracować na etapie koncepcji - sama zobaczysz czy to co Ci zaproponuje
        będzie Ci się podobało.
        dobrze jest też wiedzieć czego się chce, choćby w ogólnym zarysie.
      • qmax Re: mój pierwszy raz 19.01.06, 22:50
        Może źle się wyraziłem. Nie chodzi mi o jakiegoś odlota, artystę raczej o
        porządnego "rzemieślnika" . Takiego jednego "naprawdę utalentowanego" ale
        wnetrzarza to znam: nieprzytomny przez większość roku, terminy ma w d..., a
        cenę jak później wyrąbie to ho ho:)Preferuję raczej o tradycyjne coć
        nowoczesne budownictwo a nie to takie modernistyczne.
        Jeżeli ktoś z Was może polecić jakąś pracownię z Bydgoszcy, torunia, \Poznania
        ew. Włoclawka to chętnie skorzystam.Nie chodzi yutaj o reklamę itp. bo i tak
        jeśli nie bedzie mi odpowidało to zrezygnuję. Może komuś domy naprawdę wychodzą
        i w tym sie specjalizuje, wygrał jakieś konkursy:)
        Wydaje mi się że wiem czego chcę i nawet takie domy widziałem tylko że się
        okazuje że na te pracownie mnie nie stać .
        • svolo Re: mój pierwszy raz 20.01.06, 00:03
          Sprobuj zadzwonic do Jasia Szulinskiego 0-501 061 160
          Nie wiem jak sie dogadacie ale mam wrazenie ze warto'
          Pzdr
          svolo@op.pl
        • Gość: arch.1234 Re: mój pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 00:12

          Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi tego za złe, ale zgodnie z cennikiem arch.,
          cena proj. domu jednorodzinnego, w zależności od wyposażenia, itd. ( kat. 3 lub
          4 ) przy pow. ok. 200 mkw., obejmującej 3 projekty ( 1.koncepcję, 2.proj.arch.-
          bud., 3.proj.realiz.-wyk.(uszczegółow.)) to ok. 150,- - 250,- zł/mkw., czyli
          przy np. 200 mkw. ... to ok. 30.000,- - 50.000,- zł ,( przy 150 mkw. to 22.500,-
          - 37.500,- zł ) .
          A zgodnie z cennikiem są to - czy może raczej powinny być - ceny minimalne,
          netto, bez nadzoru autorskiego, itd.
          Jeżeli chcesz zapozanać się szczegółowo ... itd. ( tab.nr 5 str. 23, itd. ) to:

          izbaarchitektow.pl/pliki/reg-ha-t.doc

          ... oczywiście nie tylko z projektem architektonicznym, ale też konstrukcyjnym,
          instalacji sanit., ogrzew, itd. i instalacji elektrycznych - a wiec łącznie z
          czterema tzw. branżami .
          Tymczasem Ty "oferujesz" 10 - 15 tyś., czyli ok. 1/3 - 1/4 tej ceny , chyba że
          cena ta ma obejmować sam projekt architektoniczny ( czyli bez pozostałych 3
          branż ) (???).

          Nie zapominaj np., że przy inwestycji rzędu ok. 500 tyś. zł prawie 100 tyś. zł
          zapłacisz samego podatku VAT ... do budżetu państwa ( "za darmo" ), czyli ok.
          7-10- krotnie więcej, niż przewidziane przez ciebie honorarium za projekt .

          ... a do projektu zaangażowanych będzie czterech projektantów, ... którzy też
          płacić muszą podatki, składki, ubezp., itd.

          :-)))
          • Gość: jajo Re: mój pierwszy raz IP: *.acn.waw.pl 20.01.06, 01:46
            i słusznie
          • qmax Re: mój pierwszy raz 20.01.06, 15:03
            Każdy kręci w swoją stronę:) MAsz 1234 niewątpliwie świętą rację. Tak należy
            Wam się uczciwa płaca za pracę,doświadczenie, lata nauki...Gdybym tylko miał 1
            mln na calą inwestycje byłbym zaplacił za projekt i 30-40 tys. Tylko że żyjemy
            w RP w której miesięczny ochód wynosi tyle ile wynosi.Ja też chciałbym zarabiać
            tyle ile mi się należy ale nie zarabiam i moje cenniki mogę sobie w d... wsadzić
            (przepraszam za wyrażenie). Na codzień musze kombinować aby ujechać, czasami
            robi się coś mniej opłacalnie albo i po kosztach . To samo na ten temat mogą
            powiedzieć lekarze , prawnicy i inni.Z podatkiem vat to też nie jest tak jak
            piszesz. Można pokombinowac i sobie go odliczyć jeśli ktoś ma
            mozliwości.Napewno 100000 vatu nie zapłacę. Stawki za projekt ktorą podalem
            nie wziąlem z sufitu tylko od budowlańców i architektow. Nie upieram sie tutaj
            że projekt musi zawierać projekt przyłaczaa samitarnego, elakrycznego, gazowego
            (są to rzeczy proste) bo to akurat mogę zrobić u teścia i jego kolegów którzy
            są na emeryturach i zusu nie płaca:)4 lata temu architekt zrobił mi projekt
            architektoniczny budynku na 300 m2 za 3.000 zł bo nie miałem pieniędzy po
            prostu .Budynek stoi do dziś, już sie zwrocił , nikogo nie straszy i służy
            swemu przeznaczeniu. Moim zdaniem budżet mam na tyle ustawiony że przy dobrych
            wiatrach znajdę dobrego rzemieślnika , który skroi mi dom na miarę.
            A swoją drogą jeśli mówię znajomym tym wyksztalconym, na stanowiskach, z
            kilkutysięcznymi pensjami że chcę zapłacić za projekt 15 tys zł to się 99% z
            nich w głowę puka.Stawiają sobie chatki z katalogu za 1 tys. zł , na działkach
            po 15 zł za m2 i też są szczęśliwi. Więc i ja mam nadzieję że mi tego co
            napisałem za złe nie weźmiesz:)
          • Gość: monika Cennik dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 09:45
            Ten cennik to ja mam w d.... I tak ceny reguluje rynek. 10-15 tys. za 200 m na
            Twoje okolice to powinno bez problemu wystarczyc na przyzwoity wielobranzowy
            projekt.
            Porzadny architekt bierze normalnie, a nie z cennika.
            A1234 zapewne masz doktorat, jestes z krakowa i miewasz, na szczescie rzadko ,
            naiwnych klientów.
            • Gość: arch.1234 Re: Cennik dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 01:05

              1. W d... może Pani mieć oczywiście wszystko, cennik też .
              2. Nigdy bym nie pomyślał, że porządny architekt, to taki, który
              bierze "normalnie", a nie z cennika (...) - To "bardzo ciekawa teza" .
              3. Nie, nie mam doktoratu , niestety , ale tego nie żałuję.
              4. Nie jestem z Krakowa i tego też wcale nie żałuję .
              5. Klientów miewam różnych, ale rzadko naiwnych . Myślę, że chciałaby Pani ...
              ale " mniejsza z tym ".

              A ponieważ głównie korzystam z :

              www3.aksachsen.org/fileadmin/Image_Archive/Baurecht/HOAI.pdf
              albo ( bardzo upraszczając ) z :

              www.holzfragen.de/seiten/hoai_rechner.html
              to powiem Pani, że w kraju, w którym obowiązuje ten cennik, jest on ogólnie ( i
              powszechnie ) obowiązującym aktem prawnym !
              Nie można z niego nie korzystać, bo oznacza to "łamanie ogólnie obowiązującego
              prawa" ! - jeżeli mówi to Pani coś ... + konsekwencje z tym związane .

              Opowiem też Pani pewną historię ( prawdziwą ):

              Pewien pan ( Inwestor ) chciał budować coś (...) - Miał znajomego architekta,
              dobrego kumpa, więc poszedł do niego . Dogadali się szybko i "po znajomości"
              architekt ten zgodził się "zrobić mu projekt + itd. ...po znajomości"... dużo
              taniej niż w ww. cenniku . Zawarli nawet umowę , na piśmie !!!
              Ale po pewnym czasie ( z innych powodów ) "pokłócili się" . Architekt zarządał
              pełnego honorarium, zgodnie z ww. cennikiem . Inwestor "parsknął śmiechem,
              popukał się w czoło" ... i wymachiwał przed nosem architektowi zawartą umową
              (...).
              Sprawa trafiła do sądu, przeszła wszystkie instancje, aż dotarła do
              niemieckiego odpowiednika Naczelnego Sądu Administracyjnego, który najkrócej
              mówiąc orzekł tak :
              "... zawarta pomiędzy Inwestorem i architektem umowa jest nieważna , ponieważ
              ogólnie obowiązującym aktem prawnym jest cennik ( HOAI ) ..."
              ... i Inwestor chcąc, niechcąc musiał zapłacić , a wyrok ten stał
              się "orzeczeniem niem.odpow. NSA" ( - ogólnie obowiązującą wykładnią prawną ).

              To, że architekt ten "też miał kłopoty", to inna sprawa ...

              Gdyby Pani, w kraju tym ( tuż za Polską granicą ), napisała to, co Pani
              napisała, że ma Pani ... itd. - To do sprawy tej zapewne włączyłaby się
              odpowiednia izba ( niestety )... itd. ... i myślę, że więcej już Pani by takich
              rzeczy nie napisała .
              Nie najlepiej one chyba świadczą ..., ale ...
              (...)

              Pozdrawiam
              • Gość: past Re: Cennik dla naiwnych IP: *.acn.waw.pl 26.01.06, 01:34
                bardzo mi się to podoba
                • Gość: autor Re: Cennik dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 01:37
                  jak ci się to podoba to spadaj do rajchu
              • Gość: autor Re: Cennik dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 01:35
                czy to jest może taki cwany piar IZBY
                kolego przyznaj się skąd klikasz i na czyje zlecenie



                >
                > 1. W d... może Pani mieć oczywiście wszystko, cennik też .
                > 2. Nigdy bym nie pomyślał, że porządny architekt, to taki, który
                > bierze "normalnie", a nie z cennika (...) - To "bardzo ciekawa teza" .
                > 3. Nie, nie mam doktoratu , niestety , ale tego nie żałuję.
                > 4. Nie jestem z Krakowa i tego też wcale nie żałuję .
                > 5. Klientów miewam różnych, ale rzadko naiwnych . Myślę, że chciałaby
                Pani ...
                > ale " mniejsza z tym ".
                • Gość: past Re: Cennik dla naiwnych IP: *.acn.waw.pl 26.01.06, 01:54
                  Piar czy nie, ale cena za projekt jest dobra.
                  Izba nie wymusi takich cen, i nic ich nie wymusi ( w sytuacji jesli nagroda w
                  konkursie ogólnoplskim na który przychodzi 80 prac wynosi 10 000 zł).
                  jedyne co mozna zrobić to min. tutaj pisać ludziom, ze projekt domu to min 7%
                  kosztów inwestycji.
                  • Gość: monika Re: Cennik dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:02
                    7% to w Warszawie, powiedz to komuś na wschód od stolicy, wezmiesz 3 do 5 to
                    wszystko, chyba, że inwestorowi nie chce się szukać tanszego.
                    Zamiast cennika jest rynek i tyle. Jako architekt tez mam ochote brac takie
                    stawki, ale czasami jak pokaze ten cennik inwestorowi, to zbędzie mnie smiechem
                    do rozpuku. Moze w Europie tak jest, ale nie tu. Jak bys zarabiał 5 tys euro, a
                    nie złotych, to spokojnie można te kwoty płacić.
                    Osobiście robię dużo projektów domów jednorodzinnych i rzeczywistość jaka jest,
                    to widzę. Urzednicy robią pod cudzym nazwiskiem za duzo mniejsze pieniądze,
                    projektów typowych jest tyle, że zawsze cos mozna ciekawego znalezć za 1500 zł,
                    a nie trzeba od razu wydawać 10 razy tyle, tym bardziej, że efekt koncowy może
                    byc inny od zamierzonego.
                    Zanim się dojdzie do cennika, trzeba uporzadkowac ten rynek.
                    Tłumaczenie,że ma to być 7 % nic nie pomoże, a dlaczego nie 5 albo 15. Tu
                    trzeba zlikwidowac czarny rynek, dorabiających urzędasów, przede wszystkim
                    zebrać się solidarnie w kupę, a znając to srodowisko od dwudziestu kilku lat
                    wiem, ze to nierealne. Zawsze znajdzie się taki, co zrobi poniżej ustalonych
                    cen, np. młody wchodzacy na rynek i ja to rozumiem, bo kazdy kiedys zaczynał.
                    I jeszcze zrobi to solidniej niż starszy kolega, bo mu zależy. Cena ok. a co z
                    jakością?
                    Dla mnie normalne ceny to takie, że i klient zadowolony i ja. I tyle
                    • Gość: dziadek Re: Cennik dla naiwnych IP: 195.177.197.* 14.02.06, 13:00
                      A ja sobie poczytałem ostatnio standardy, które izba architektów wyświetliła na
                      swojej stronie. I będąc świadomym teraz klientem będę od architektów wymagał, oj
                      będę!!! I będzie taki jeden z drugim szczęśliwy jak nie doplaci do intetresu
                      nawet przy 15000 zł.
                      Wreszcie jako klient już wiem co mam oczekiwać. Zobaczę co mi młody ze swoją
                      ofertą za 3000 zł (w końcu wolny rynek - nie?) mi zrobi.
                      • Gość: Dip.Arch M.Arch do dziadka i monik IP: 83.70.199.* 14.02.06, 19:11
                        jezeli "mlody"zrobi projekt ponizej cen zalecanych przez izbe,to zlamie jej wewnetrzny regulamin (a
                        "mlody" zapewne nie ma uprawnien, czyli podbija mu jakis "stary" co jest przestepstwem) - wiec nie licz
                        na pomoc izby i odwolania...

                        I jeszcze do pani Moniki - projekty ponizej 5% inwestycji sa poza wszelkimi standardami, robione
                        pospiesznie (no bo trzeba natrzaskac ich kilka miesiecznie aby na chleb zarobic...) A opisy tych
                        porazek mozna znalezc na tej liscie.... Ale Pani Monika o standardach uprawiania zawodu nie ma
                        pojecia, pewnie tak samo jak o ubezpieczeniach od bledow projektowych .. (z ciekawosci, na ile opiewa
                        pani ubezpieczenie..?).

                        Jak kogos nie stac na projekt indywidualny - niech kupi gotowca, jak w niemczech (tam caly dom
                        mozna kupic w "OBI", razem z wykonczeniem i samochodem... :)) a nie udaje milionera.
                        Za projekt indywidualny trzeba placic wiecej (okolo 7% kosztow inwestycji), i wtedy wiecej mozna tez
                        wymagac. Sa pracownie w Polsce prowadzace projekty w/g standardow niemieckich lub brytyjskich, z
                        procedurami i ubezpieczeniami gwarantujacymi jakosc oferowanych uslug - i takie przyszlym
                        inwestorom indywidualnym polecam.
                        • Gość: arch.1234 Re: do Dipl.Arch M.Arch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 00:10
                          > jezeli "mlody"zrobi projekt ponizej cen zalecanych przez izbe,to zlamie jej
                          wew
                          > netrzny regulamin (a
                          > "mlody" zapewne nie ma uprawnien, czyli podbija mu jakis "stary" co jest
                          przest
                          > epstwem) - wiec nie licz
                          > na pomoc izby i odwolania...

                          --------------

                          Młody, nie młody - odpowiada ten, który "podpisuje" .
                          • Gość: Dipl.Arch M.Arch. Re: do Dipl.Arch M.Arch. IP: 83.70.199.* 15.02.06, 11:44
                            tak, ale w wypadku podbicia nieswojego projektu sprawa z miejsca ma inny obrot w sadzie
                            "izbowym" (byla gdzies taka sprawa, zdaje sie w czestochowie?).... i groza za to konsekwencje nawet
                            karne "za poswiadczenie nieprawdy" itd.....

                            Choc oczywiscie to podbijajacy ponosi odpowiedzialnosc, w tym finansowa.
                        • Gość: monika Re: do dipl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 23:23
                          Jakie standardy, jakie izby, odwołania, na jakim swiecie człowieku żyjesz?
                          Albo jestes idealista, naczytałeś się, albo pracowałes za granicą i po powrocie
                          do Polski trudno Ci się odnaleźć.
                          Podstawowym standardem powinny byc uczciwość wobec zawodu, kolegów architektów
                          i klienta. Cena za tym pójdzie, ale nie wszędzie i nie na jednakową wysokość.
                          Warszawka może ceny sobie ustalac nawet i 15%, ale jak sie pracuje na
                          prowincji, z założenia uczciwie, to o 7% można pomarzyć.
                          Ubezpieczenie wystarczające, lepiej błędów nie robić.
                          • Gość: Dip.Arch M.Arch Re: do moniki IP: 83.70.199.* 19.02.06, 19:23
                            Zyje w tym samym swiecie.. I zareczam ze nie mam trudnosci w "odnalezieniu" sie w polsce - z
                            brytyjskim doswiadczeniem i uprawnieniami nie mam problemu z praca za bardzo dobre pieniadze w
                            dobrych biurach... wlasnie takich ktore w/g standardow pracuja na codzien.

                            A co do ubezpieczenia, ha, "lepiej bledow nie robic", ale jako architekt prowadzacy nadzory i
                            zarzadzajacy projektem odpowiada pani w duzej czesci rowniez za bledy wykonawcze i projektowe
                            innych branz (koordynacja) - i nie zycze pani procesow sadowych o "banalny" cieknacy dach, bo za 5%
                            kosztow nie zarobi pani nawet na adwokata.... A takie rozprawy niedlugo w polsce, (nawet na pani
                            "glebokiej prowincji") zaczna byc bardzo popularnre. To ze jeszcze ich nie ma wynika z niewiedzy
                            inwestorow (bo prawo im sprzyja).

        • Gość: arch Re: mój pierwszy raz IP: *.icpnet.pl 25.01.06, 08:30
          Witam

          Poznań i Włocławek to moje tereny. Zapraszam na priv: tmielczynski@wp.pl

          pozdrawiam
    • Gość: Loan Re: mój pierwszy raz IP: *.chello.pl 18.02.06, 10:10
      Tak czytam te wszystkie wypowiedzi i raz mam chęć aby sie włączyć a raz myślę ,
      że szkoda czasu. Jest kilka grup architektow : pierwsza to geniusze, ktorzy
      mają świetne pomysły , nowatorskie , chodza nieogoleni, rozczochrani i terminy
      maja w d.. Druga to ludzie interesu, ktorzy za pieniądze zrobia
      wszystko,zrealizują najbardziej idiotyczny pomysł, pilnując oczywiście aby to
      było zgodne z prawem budowlanym. Trzecia - to normalni ludzie ( są tacy wśród
      architektów), którzy zrobią projekt poprawny , funkcjonalny, uwzględniający
      życzenia klienta , ceny materiałów, i dadzą cenę normalną, taką żeby mogli
      egzystować na dobrym poziomie przez ten czas gdy Ci projektują i jeszcze trochę
      potem. Zrobią to szybko , bo chcą mieć konkretne zyski w konkretnym czasie.
      Możesz liczyć na poradę i zainteresowanie, ale bez ględzenia i niepotrzebnego
      zabierania czasu.
      Są oczywiście i podgrupy ale to już za wiele. Życzę ci abyś trafiła na tych
      drugich. Bo geniusze są potrzebni ale nie normalnym ludziom. I jeszcze pamiętaj,
      że nie wolno argumentować w ten sposób, ze za pieniądze , które trzeba wydać na
      projekt to mogłabyś zrobić fundamenty , bo dobry i przemyślany projekt obniży Ci
      koszty budowy i zaoszczędzi kłopotow. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka