Dodaj do ulubionych

Minimalizm raz jeszcze

30.03.04, 13:50
,,Minimalizm składa się głównie z przestrzeni. To tak jak wrzechświat, który
w
99% składa się z antymaterii i tylko gdzieniegdzie jakaś gwiazdka się trafi.’’

Melasko, to jest chyba najpiekniej I najtrafniej sformulowane okreslenie
minimalizmu jakie slyszalam!

Strasznie sie ciesze, ze ugryzlam sie w jezyki I nie napisalam jakiegos
zlosliwego komentarza zaraz po tym, jak zamiescilas swoje wizualizacje w
galerii, bo dopiero po przeczytaniu twoich wywodow w watku o minimalizmie dla
ubogich, uzyskalam caloksztalt Twojej sytuacji. Nie martw sie kochana,
jeszcze pare lat I dostaniesz projekty, ktore dadza ci rozwinac skrzydla.
Masz ogromna wrazliwosc I wiesz o co cho, a to sie glownie liczy w tym
zawodzie.

Co do samego minimalizmu, to wypadaloby jeszcze raz podkreslic, ze to jest
tylko jeden z pradow, a nie obowiazujacy wszystkich dyktat. Tak jak melaska
powiedziala, do stworzenia spojnej przestrzeni w tym stylu potrzeba ogromnej
samodyscypliny I…pieniedzy. Bo malo, nie znaczy tanio. Te kilka sztuk mebli I
wyposazenia, charakterystycznych dla stylu, mogloby zrujnowac kazdego z nas

Minimalizm to redukcja funkcji mebla I mieszkania tylko do jego podstawowej
roli uzytkowej. Stad prostota, oszczednosc, brak dekoracji I wszelkich
motywow zdobniczych. Jeden z prekursorow , Adolf Loos, powiedzial, ze jesli
ktos ma wewnetrzna potrzebe dekoracji, uzycia zawijaska albo ozdoby we
wnetrzu, to znaczy ze ma mentalnosc potencjalnego kryminalisty. Od razu
przyznaje, ze to ja :)

Wg minimalistow stol ma sluzyc tylko do jedzenia lub do pracy przy nim,
krzeslo do siedzenia a cale mieszkanie , jak powiedzial Le Corbusier, ma
byc ,,maszyna do mieszkania''. Nasze ewentualne potrzeby estetyczne ma
realizowac sama czysta forma, jak gdyby szkielet bez zadnych nalecialosci
zdobniczych.

Czy chcemy mieszkac w takim wnetrzu? Ja nie.
Natomiast sam prad wywarl ogromny wplyw na wzornictwie przemyslowym I
niektore sofy, krzesla, szezlongi, stoly a nawet akcesoria osiagnely
rzeczywiscie ideal czystej, klasycznej, nieskazonej nadbudowa zdobnicza
formy.

A jak to ma sie do nas? Uwazam, ze nalezy byc ostroznym. Wnetrze czysto
minimalistyczne(w zasadzie neominimalistyczne), stanie sie za kilka lat
(niektore juz sa) klasyka, tak jak styl Ludwika XIV czy Art Deco, ale takie
zbudowane z nieudolnych podrobek za pare lat bedzie straszyc I domagac sie
remontu. Zamiast podazac slepo za jednym pradem lepiej budowac mieszkania o
uniwersalnej formie I stylu.

Ponizej dwa linki konsekwentnych tworcow z mojego podworka, ktorzy przyrzekli
sobie nigdy nie ,,skazic sie’’ zawijaskiem albo ozdobka: sa to Claudio
Silvestrin i John Pawson. Szczegolnie polecam tego pierwszego - widzialam
jego prywatne mieszkanie i musze przyznac, ze facet jest konsekwentny.
Chociaz jak znam zycie ma gdzies tajne mieszkanko wypelnione bibelotami,
chodniczkami i antykami :)))


www.claudiosilvestrin.com/ - trzeba najechac kursorem na litery jego imienia,
by pokazaly sie obrazki, wpadlam na to po jakims czasie

www.johnpawson.co.uk/




Obserwuj wątek
    • izalil Re: Minimalizm raz jeszcze 30.03.04, 14:48
      "Czy chcemy mieszkac w takim wnetrzu? Ja nie."


      A ja tak. Absolutnie juz dzisiaj. To mój ideał.

      A teraz idę pooglądac stronki.

      pzdr
    • melaska Re: Minimalizm raz jeszcze 30.03.04, 16:12
      Londres, dziękuję Ci za parę miłych słów:-) Po obstrzale za obrazki lejesz miód
      na me serce:-) Tylko, cholera, za kilka lat to ja stara już bedę.....;)

      Dla mnie minimalizm to oprócz tego, co napisałaś, także wspólne przenikanie się
      formy i funkcji. A nawet więcej - forma ma wynikać z funkcji. Jest to niebywale
      trudne do zaprojektowania, bo kompozycyjnie ta zależność ma być niewymuszona.
      Forma ma być bowiem przede wszystkim piękna, a jej zależność od funkcji
      naturalna. Piekno formy uzyskanej dzięki samej tylko jej funkcjonlaności jest
      trudne do uzyskania, a czasami nawet do wychwycenia.
      Zwłaszcza architekci miłują wielce minimalizm. Architekt organizuje przestrzeń,
      a w minimalizmie lepiej niż w jakimkolwiek innym stylu widać efekt tej
      organizacji.

      Jeszcze coś - meble minimalistyczne. Moim zdaniem błędne jest powszechne
      przekonanie, że mają być proste i kanciaste. Wręcz przeciwnie - ich forma może
      być (nie musi) agresywna, rzeźbiarska (nie mówię tutaj o sofie inspirowanej
      wyglądem Smoka Wawelskiego;-). Ma zaskakiwać i przestraszać. Na tle
      kanciastego, monochromatycznego wnętrza możemy postawić krwistoczerwony
      szezlong wygięty na kształt litery S i to też minimalizm będzie:-) Tylko
      żadnych "pasujących" czerwonych firanek! ;-)))

      Pozdrawiam

      P.S. Londres, Twój wkład w forum jest nieoceniony. Nalezy Ci się osobny wątek
      adoracyjny:-)
    • magda176 Re: Minimalizm raz jeszcze 30.03.04, 17:34
      Wydaje się, że określenie „minimalizm” jest trochę nadużywane, może często
      zapominamy jego genezie, bo cokolwiek by nie powiedzieć, to jest to jednak
      pewien prąd w sztuce, architekturze i wzornictwie XX wieku. Wydaje mi się,
      że „minimalizm” wyraża u nas w Polsce jakąś tęsknotę za przestrzenią, (o której
      tak trafnie i poetycko napisała Melaska) – przestrzenią mieszkalną, której
      powiedzmy szczerze, mało kto ma w nadmiarze. Kiedyś na początku tego forum
      pisałam, że trudno jest mówić o minimalizmie w pokoju o powierzchni 9m2, a
      niestety większość z nas posiada takie cuda w budownictwie z wlk. płyty. Ja
      też, jakby się ktoś pytał.
      Minimalizm wymaga takiej samej oprawy jak każdy inny styl w architekturze czy
      wzornictwie – i w tym wypadku jest to przestrzeń (słowa Melaski) plus pewne
      wymogi materiałów, jakie wykorzystane są na tej przestrzeni: metal, drewno,
      kamień, w późniejszych wersjach plastik, stal chromowana. Bardzo podoba mi się
      minimalizm w wykonaniu Japończyków- mają naturalne wyczucie prostoty i cudownie
      potrafią zaakcentować przestrzeń pojedynczym detalem (Chińczycy już np. tego
      nie potrafią – tzn. nie potrafią tak umiejętnie połączyć dorobku swojej kultury
      z wpływami minimalizmu zachodniego). Zresztą Japończycy bardzo szybko
      podchwycili idee Bauhausu tworząc u siebie podobne szkoły. Nie wiem czy
      kojarzycie mieszkanie zaprojektowane przez japończyka Masakazu Bokurę, można je
      obejrzeć w albumie ‘Paris Interiors” wyd. Taschen. To jest właśnie to co
      japończycy robią najlepiej:)).
      Swoją drogą jeszcze raz polecam wszystkie albumy z tej serii (mam na
      myśli „Interiors”, naprawdę inspirujące…)

      Pozdrawiam wszystkich minimalistów i „maksymalistów”:))
      m.

      PS. Jeszcze parę słów do Melaski – naprawdę jestem pełna podziwu jak wspaniale,
      asertywnie odpowiadasz na niektóre, potencjalnie lekko zaczepne posty, będę się
      od Ciebie uczyć jak odpisywać z klasą. Spotykasz się z różną krytyką, a jeszcze
      ani razu nie dałaś się „wpuścić w maliny”. Brawo!.

      Pozdr.m.
      • londres Re: Minimalizm raz jeszcze 30.03.04, 21:57
        Dziewczyny, swietnie to wszystko czujecie i opisujecie.

        Ja w zasadzie lubie minimalizm jako rodzaj manifestu artystycznego. Podziwiam
        dyscypline i umiejetnosc doboru elementow, ktore tworza atmosfere podobna do
        tej, ktora panuje w celi tybetanskiego mnicha. Nie chcialabym zyc w takim
        wnetrzu, bo lubie sie otaczac wieloma przedmiotami, z estetycznego i
        sentymentalnego powodu mi bliskimi. Natomiast potrafie docenic piekno
        minimalizmu zarowno w calych wnetrzach, jak i w poszczegolnych przedmiotach.
        Masz racje Melasko, ze meble minimalistyczne nie musza byc wylacznie kanciaste.
        Wczoraj bylam w galerii mebli nowoczesnych (polecam strone
        www.aram.co.uk/ ) i po prostu zakochalam sie w sofie projektu pewnego
        mlodego i zabojczo przystojnego Francuza, Patricka Jouin (uczen Starcka).
        stworzyl cala nowa kolekcje, ktora nazywa sie KAMI i jest piekna w swej
        prostocie, ze stalam w tym sklepie i stalam i nie moglam sie otrzasnac z
        wrazenia. Tak jak bym zobaczyla jakis obraz starego mistrza. A to po prostu
        byla zwykla sofa narozna w kolorze smietany, ale o tak boskich proporcjach, ze
        mnie zatkalo www.aram.co.uk/product_detail.asp?id=197. albo po prostu
        kliknijcie na stronie ARAM na zdjecie tego tajemniczego bruneta :)

        Co do minimalizmu inspirowanego stylami orientalnymi, a wiec Japonia i
        Tajlandia, to zerknijcie na londynski hotel THE HEMPEL
        www.the-hempel.co.uk, jeden wielki uklon w kierunku Wschodu. Stworzyla
        go Anoushka Hempel, babeczka bez zadnego wyksztalcenia architektonicznego, ale
        o ogromnym zmysle estetycznym. Nawigacja jest troche skomplikowana, ale
        poklikajcie, bo warto.

        I na koniec minimalizm w wersji ,,zmiekczonej'', czyli juz wspominana pani
        Kelly Hoppen www.kellyhoppen.com/launch_microsoft.html


        pozdrawiam
        Londres

        PS. jesli cos Was szczegolnie interesuje, dajcie znac, to pogrzebie i
        zamieszcze na forum.
        • londres prawidlowy link 30.03.04, 23:20
          do The Hempel hotel jest nastepujacy: www.the-hempel.co.uk
      • melaska Re: Minimalizm raz jeszcze 31.03.04, 21:13
        Magdo, dziękuję Ci za miłe słowa.

        Zamieściłam wizualizacje na forum między innymi po to, aby właśnie usłyszeć
        słowa krytyki. Zatraciłam gdzieś prawidłową percepcję, zgubiłam się w
        zależnościach kasa/ambicje i po prostu potrzebowałam opinii osób z zewnątrz.

        Lubię pomagać "zwykłym" ludziom. Młodym małżeństwom kupującym mieszkanie na
        kredyt, ich rodzicom pragnącym zerwać komunistyczne płytki, nawet babciom,
        których łazienki oplątane są masą rur od gazu, zapuszczone, a one mają tylko 6
        klocków na remont.
        Za moimi projektami kryje się zawsze jakiś kontekst. Rozumiem krytyczne opinie
        forumowiczów, ponieważ oni tego kontekstu nie znają. Nie muszę wysilać się na
        uprzejmość wyjaśniając te kwestie. Poza tym cenię krytykę, bo rozwija.

        A ja tylko tęsknię za jakimiś wielkimi, ambitnymi zleceniami. Za wielką kasę,
        oczywiście:-) Aż taką matką Teresą nie jestem;-) Pozostaje mi tylko wierzyć
        Londres, że może za parę lat...

        Pozdrawiam
    • kiciun Re: Minimalizm raz jeszcze 18.09.04, 10:23
      Brakowało ostatnio takich właśnie tematów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka