Dodaj do ulubionych

co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej

22.08.11, 09:29
Dobra koleżanka została porzucona przez męża, bez żółtej kartki wcześniej. Teoretycznie młode małżeństwo, bez problemów, bezdzietne na razie (z wyboru). No i parę dni temu się A. spakował i wyprowadził z powrotem do rodziców. Koleżanka B. próbowała się otruć, została odratowana, leży w psychiatryku obecnie.
Chcę ją jutro odwiedzić i jakoś pocieszyć lub chociaż dodać sił i motywacji do życia tylko kompletnie nie wiem co mogłoby do niej trafić.
Że pół światu tego kwiatu i że na pewno będzie jeszcze kiedyś w życiu szczęśliwa?
Po pierwsze nie miała pracy (ale dobrze sobie radzili), po drugie mąż ją zostawił z dnia na dzień bez ostrzeżenia, po trzecia jest wierząca, brali ślub kościelny i dla niej przysięga przed ołtarzem była wiążąca na całe życie.

To co jej powiedzieć?
Ktoś był w takiej sytuacji jak ona?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:33
      takajatysia napisała:

      > To co jej powiedzieć?
      *
      Nic. Nie pogarszać sprawy gadaniną - tylko posłuchać. To jest problem samobójców - za dużo wszyscy im gadają, a za mało ich słuchają.

      > Ktoś był w takiej sytuacji jak ona?
      *
      A co chcesz wiedzieć?
      • takajatysia Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:17
        Chciałabym wiedzieć, co by musiała usłyszeć, żeby poczuć się trochę lepiej..
        • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:23
          takajatysia napisała:

          > Chciałabym wiedzieć, co by musiała usłyszeć, żeby poczuć się trochę lepiej..
          *
          Nie ma czegoś takiego. Samobójca nie chce słyszeć pierdół - on chce, żeby problemy zniknęły.
          Na razie jej słuchaj i zaoferuj pomoc w miarę możliwości. Z czasem, kiedy będzie gotowa rozmawiać i posłuchać Ciebie, to pewnie wyłapiesz co chce usłyszeć.
      • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 17:00
        raczej to oni za duzo mysla, pozniej od tego myslenia swiruja i wymyslaja czy sie wiochnac, otruc, pociac, skoczyc czy uj wie co. ale rozwiazac problem to juz im sie nie chce. agresje taka najbardziej pierwotna z pierwotnych trzeba w nich obudzic, aby wszystkie instynkty przetrwania sie obudzily ;)

        ps. jest takie powiedzenie "ta zniewaga krwi wymaga" i to powinno byc dla niej mottem ;)
    • berta-death Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:33
      Nie ma żadnego standardowego tekstu, który można wygłosić w takiej sytuacji. Zanim leki nie zaczną działać, to raczej nic do niej nie dotrze ani nie dostrzeże sensu życia. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji najlepiej pogadać o pogodzie, wysłuchać co ma do powiedzenie i zapewnić, że wszystko będzie dobrze.
    • wartosc.energetyczna Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:37
      każdemu trzeba chyba czegoś innego w takiej sytuacji, jedni wolą żeby pogadać o pierdołach żeby ulżyć psychice, inni chcą być wysłuchani albo przytuleni.. ty ją znasz lepiej
      ale chyba każdy zdołuje się wyświechtanym: tego kwiatu jest pół światu - to się nadaje na popijawę porozwodową utrzymaną w szampańskim nastroju
    • tanebo Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:40
      Katoliczka i samobójstwo? Co do rozmowy to słuchaj, słuchaj, słuchaj..
      • wkkr Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:31
        tanebo napisał:

        > Katoliczka i samobójstwo?
        ====================
        A co to ma do rzeczy? Ateiści mają wyłączność na samobójstwa?
        • wartosc.energetyczna Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:38
          wkkr napisał:

          > tanebo napisał:
          >
          > > Katoliczka i samobójstwo?
          > ====================
          > A co to ma do rzeczy? Ateiści mają wyłączność na samobójstwa?

          chodzi o to że samobójstwo to grzech, a wiadomo że katolikom nie wypada grzeszyć no bo jak to tak?! tylko że człowiek żegnający się z życiem ma to chyba gdzieś
    • funny_game Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:48
      Przytulić, nie puszczać, słuchać.
      A co jeszcze może zrobić ktoś bliski, kto jednocześnie nie jest psychologiem/psychiatrą/specem od ludzkiej duszy, ale zrobić tak, żeby nie pogorszyć czy nie zaszkodzić?
      Jej i Tobie życzę siły.
    • varia1 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:48
      dobra koleżanka... po pierwsze czy masz pewność że twoje odwiedziny są przez nią oczekiwane?

      jeśli tak, po prostu bądź z nią, spróbuj pomilczeć razem z nią, pokazać jej że jesteś blisko









      • mariela1987 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 09:51
        1. jesteś pewna,że cię tam wpuszczą ? czy jeszcze nie jest na obserwacji?
        2. powiedzieć nie masz co, po pristu jej wysłuchaj, zapytaj się jak się czuje, czy coś jej nie przynieśc do szpitala itd.
      • takajatysia Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:20
        Na ile jestem w stanie zorientować się, co czuje, to myślę, że nikogo nie oczekuje i dalej chce umrzeć. Może się mylę, muszę spróbować, najwyżej mnie nie przyjmie, przecież jej tak nie zostawię.
        • varia1 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:10
          ale masz jakiś kontakt z kimś kto jest z nią bliżej? czy ty jesteś aż tak blisko?
          wiesz to jest bardzo trudny moment, sama ostatnio miałam do czynienia z niedoszłym samobójcą
          • takajatysia Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 13:43
            Ona ma bardzo dużo rodzeństwa i jest z nimi blisko, raczej nie mają dodatkowych ZAŻYŁYCH przyjaciół poza rodziną, z tego co zaobserwowałam. Wobec siebie są bardzo lojalni i oddani. I tak spoza tego (szerokiego) kręgu to jestem jedną z bliższych osób, spowinowaconą zresztą.
            Jutro zacznę od rozmowy z jedną z jej sióstr, pewnie mi coś bliżej powie, czego się mogę spodziewać. przez telefon powiedziała mi, że B. na pewno by chciała, żebym ją odwiedziła. Schlebiam sobie, że mnie bardzo lubi i ceni (nieraz o tym mówiła wprost), może ją trochę rozchmurzę, nawet zwykła paplaniną?
    • koolair Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:01
      kurde ja bym sobie chyba darowała narazie takie wizyty..nie iwem czy kilka dni po takim wydarzeniu chciałabym słyszec banały w stylu ze tego kwiatu to pół światu..moze poczekaj , niech kolezanka chociaz troche stanie na nogi..btw jak mozna byc bardzo wierzącym i targnac sie na swoje zycie??
      • sid-sid Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:39
        Przychylam się do tej opinii.
    • justynabal Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:05
      Dokładnie- wszyscy powyżej mają rację. Z tym kwiatem... to rzeczywiście byś mocno przesadziła( nie mów tak nigdy samotnej; porzuconej kobiecie!!!!). Poza tym pytasz o radę, ludzi, którzy nie są ani psychologami, ani psychiatrami. Nam się może wydawać to albo tamto, a może być zupełnie inaczej. Jeśli Cię do niej wpuszczą, to sama zobaczysz, jaka będzie jej reakcja- może będzie chciała Ci się wypłakac, może będzie zupełnie nieobecna, może też będzie udawać, że nie ma tematu a może w ogóle nie będzie miała ochoty na Twoje towarzystwo. Słuchaj, obserwuj, nie oceniaj, nie pocieszaj na siłę- generalnie delikatnie i jakoś pójdzie. Pamiętaj, że nie jest teraz sobą, ale nie wolno jej tego okazywać. Na pewno wszystko będzie dobrze, ale to wymaga czasu i ( cichej) pomocy oraz wsparcia( oby nie było nachalne) od przychylnie jej nastawionych osób. Fajnie, gdyby też poczuła, że są ludzie, którym nie jest obojętna i, którym bardzo na niej zależy. Oczywiście wszystko powoli i małymi kroczkami:)

      • lafiorek Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 19:02
        Jak jak byłem w psychiatryku z takiego samego powodu, to mówili mi to wszyscy, poczynając od pani psycholog aż po pielęgniarki. Właściwie to jest prawda, tylko na tym początkowym, posamobójstwowym etapie mało przekonująca.
    • takajatysia Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:23
      Wiem, że "tego kwiatu to pół światu" jest okropnym banałem, ale po prostu chciałabym by uwierzyła, że to jeszcze nie koniec, że może być jeszcze normalnie albo i przepięknie.
      • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:27
        takajatysia napisała:

        > Wiem, że "tego kwiatu to pół światu" jest okropnym banałem, ale po prostu chcia
        > łabym by uwierzyła, że to jeszcze nie koniec, że może być jeszcze normalnie alb
        > o i przepięknie.
        *
        Może trochę za wcześnie? C'mon, zawalił się jej świat, a Ty tu z "może być jeszcze normalnie albo i przepięknie."? Daj jej to przecierpieć.
        • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:29
          Nie przetłumaczysz. Ten typ tak ma.
          • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:32
            niezmiennick napisał:

            > Nie przetłumaczysz. Ten typ tak ma.
            *
            Hmm, no wiesz, zakładam, że Tyśka jednak nie jest fanatyczną misjonarką.
            Ale... "Ci straszliwi dobrzy ludzie" i "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" - o tym trza pamiętać.
            • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:48
              Nie mówię o fanatyzmie.
              • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 10:52
                niezmiennick napisał:

                > Nie mówię o fanatyzmie.
                *
                A o czym?
                • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 12:18
                  O tak zwanej normalności.
                  • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 12:47
                    niezmiennick napisał:

                    > O tak zwanej normalności.
                    *
                    Doprecyzuj. O cóż to idzie z tą, tak zwaną normalnością, w tej sprawie?
                    • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 12:48
                      O matko, no świat jest piękny, wszystko będzie dobrze, nie warto się martwić, lepiej się wziąć w garść i dalej do przodu głowa wysoko bla bla bla.
                      • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:34
                        niezmiennick napisał:

                        > O matko, no świat jest piękny, wszystko będzie dobrze, nie warto się martwić, l
                        > epiej się wziąć w garść i dalej do przodu głowa wysoko bla bla bla.
                        *
                        A, że optymistka taka.
                        Nie strzymuję takiego podejścia u ludziejów jakoś.
                        • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 19:48
                          A tam, szkoda nerwa.
                          • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 19:51
                            niezmiennick napisał:

                            > A tam, szkoda nerwa.
                            *
                            Nie tam żeby mię to od razu nerwowało. Zwyczajnie jakoś tak... wykrzyw powoduje i tyle, ło :)
                            • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 19:55
                              A ja się uśmiecham. Słodko nawet :)
                              • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 20:00
                                niezmiennick napisał:

                                > A ja się uśmiecham. Słodko nawet :)
                                *
                                Bo Ty jesteś ten miły, słodki i mruczaśny. Ja jestem wredne bydlę :P
                                • niezmiennick Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 20:10
                                  I tego się trzymajmy.
                                  • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 20:22
                                    niezmiennick napisał:

                                    > I tego się trzymajmy.
                                    *
                                    <trzyma się>
            • takajatysia Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:29
              Grunt, żeby przetrwała pierwsze tygodnie, potem już chyba będzie lepiej - zasunę znów banałem - czas leczy rany.

              Typem misjonarskim raczej nie jestem, nawet chyba ani trochę.
              • raohszana Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:35
                takajatysia napisała:

                > Grunt, żeby przetrwała pierwsze tygodnie, potem już chyba będzie lepiej - zasun
                > ę znów banałem - czas leczy rany.
                *
                Ano tak - ale bez banałów. Drażnią, trust me.

                > Typem misjonarskim raczej nie jestem, nawet chyba ani trochę.
                *
                Tym lepiej. Obserwacja nie zaszkodzi i, w miarę możliwości, pomoc w prozaicznych sprawach.
    • iluminacja256 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:29
      W naprawdę ciemnej dupie, pamiętam, że jedyne co mi przynosiło jakąś ulgę, to pomyślenie o tym, ze będzie wiosna - może to trochę idiotycznie brzmi, ale chodziło o to, że zostało na tym swiecie jeszcze COS - jedna rzecz, która jest warta, zeby ją zobaczyć i z tego powodu nie warto próbować ekspedycji na tamten swiat. Idąc tym tropem przyniosłabym jej wiecheć polnych kwiatów - lepiej patrzeć na nie, niż na burą scianę...

      a tak poza tym, to na twoim miejscu naprawdę nie zastanawiałabym się, co jej powiedzieć - jesli cię wpuszczą to najpierw musisz zobaczyć w jakim jest stanie - czy płacze, czy chce mówić, czy milczy, czy w ogóle jest z nią jakiś kontakt itp...I to co padlo wyzej, ze nadal chce umrzeć - co za bzdura, ona nie chce umrzeć,ale w obecnym stanie nie widzi zadnego powodu, aby zyć - to jest gigantyczna różnica!
      • horpyna4 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 11:38
        Może warto jej powiedzieć, że umrzeć zawsze zdąży. Ale przedtem należy wychapać z życia to, co się da - takie podejście naprawdę pomaga ludziom z depresją. Trzeba pomyśleć o sprawieniu sobie jak najwięcej przyjemności, choć początkowo może to być nieco "na siłę".

        I nie należy robić dobrze mężowi-draniowi przez usuwanie się z życia. Dla niego to najwygodniej, niech koleżanka pomyśli raczej o tym, jak mu dokopać. To też powinno jej poprawić humor.
      • sid-sid Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:43
        U schyłku lata to trochę daleka perspektywa.:)
    • wkkr że jest pierdołą 22.08.11, 11:30
      że niczego nie potrafi zrobić porządnie
      nawet zabić się nie potrafi
      że dziwisz się że maż odszedł tak późno.
      PS
      skoro nie wiesz co powiedzieć to po jaką cholerę do niej się wybierasz!?
      złym lub niefortunnym słowem możesz pogorszyć sprawę.
      • horpyna4 Re: że jest pierdołą 22.08.11, 11:40
        Myślę, że to nie jest tak, że "nawet zabić się nie potrafi". Większość samobójstw jest po prostu manifestacją z nadzieją na ratunek.
        • grassant Re: że jest pierdołą 22.08.11, 13:48
          otóż to: "trując się" zrobiła to dobrze. o innego, gdyby się powiesiła.
          • altz Re: że jest pierdołą 22.08.11, 21:48
            > otóż to: "trując się" zrobiła to dobrze. o innego, gdyby się powiesiła.
            To nie jest taka prosta sprawa, można się zatruć, zniszczyć sobie tak narządy, że się nie umrze, ale normalnie żyć też się później nie da i w zasadzie nie ma takiego super środka dostępnego dla każdego.
            Łatwiej skutecznie się zabić przez powieszenie się, ale nie wiem czemu, ale kobiety nie chcą się wieszać.
            • pruszynkaaa Re: że jest pierdołą 22.08.11, 22:38
              > Łatwiej skutecznie się zabić przez powieszenie się, ale nie wiem czemu, ale kob
              > iety nie chcą się wieszać

              Z bardzo prostego powodu - kobiety to najczęściej estetki :) Jak będa wyglądały w tej trumnie? Z taką szramą na szyi i z oczami na wierzchu ?! Mało romantycznie...
              Kobieta także nie strzeli w siebie, tylko nałyka się czegoś, nawącha itp... a wcześniej jeszcze ładnie się umaluje i włosy zrobi :)
      • alienka20 Re: że jest pierdołą 22.08.11, 12:43
        Twoja wrażliwość emocjonalna jest na poziomie łyżeczki od herbaty xD
        • wkkr Re: że jest pierdołą 23.08.11, 14:41
          alienka20 napisała:

          > Twoja wrażliwość emocjonalna jest na poziomie łyżeczki od herbaty xD
          ======
          A ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i nie masz pojęcia o sarkazmie.
      • takajatysia Re: że jest pierdołą 22.08.11, 13:34
        Może i bym skorzystała z rady, ale wiele rzeczy koleżanka robi porządnie, zabić by się zabiła skutecznie gdyby rodzina nie była bardzo ostrożna oraz dziwi mnie że jej mąż w ogóle odszedł...

        > skoro nie wiesz co powiedzieć to po jaką cholerę do niej się wybierasz!?

        Żeby wiedziała, że mi na niej zależy, na jej zdrowiu i szczęściu, że nie jest sama? Tak ciężko zrozumieć, że ktoś się przejmuje i chce pomóc?

        > złym lub niefortunnym słowem możesz pogorszyć sprawę.

        No wiesz, tego się nie obawiam... mam w sobie trochę empatii.
        • maitresse.d.un.francais Re: że jest pierdołą 22.08.11, 15:39
          t
          > Żeby wiedziała, że mi na niej zależy, na jej zdrowiu i szczęściu, że nie jest s
          > ama?

          Podkreślaj, że jesteś przy niej i chętnie jej pomożesz.

          O zdrowiu i szczęściu nie wspominaj - bo się rzuci.

          • maitresse.d.un.francais Re: że jest pierdołą 22.08.11, 15:39
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > t
            > > Żeby wiedziała, że mi na niej zależy, na jej zdrowiu i szczęściu, że nie
            > jest s
            > > ama?
            >
            > Podkreślaj, że jesteś przy niej i chętnie jej pomożesz.
            >
            > O zdrowiu i szczęściu nie wspominaj - bo się rzuci.
            >
            I będzie miała rację.
    • altz Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 12:43
      Co powiedzieć? To proste!
      Powiedzieć, że się cieszysz, że jej się nie udało popełnić samobójstwa, bo jest dla Ciebie bardzo ważna.
      Potem już tylko słuchać i rozmawiać.
    • best.yjka Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 12:52
      Spytaj się lekarza. Nie wypytuj o jej stan zdrowia. Zadaj pytanie o czym możesz z nią porozmawiać, a jakich tematów unikać. Takiej odpowiedzi powinien ci udzielić. Zamiast kwiatów, przynieś jej kosz owoców. Ale nie cytrusów, tylko jabłka, gruszki, śliwki itp. Będzie temat na start. "Wiesz one są teraz takie pyszne i słodkie. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie kupić. Musisz koniecznie spróbować." Rozmawiać tonem neutralnym. Smutek czy radość w głosie nie są wskazane.
      • hermina5 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 17:59
        Zamiast kwiatów, przynieś jej kosz owoców. Ale nie cytrusów, tylko jabłka
        > , gruszki, śliwki itp. Będzie temat na start. "Wiesz one są teraz takie pyszne
        > i słodkie. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie kupić. Musisz koniecznie spróbo
        > wać."

        Pokaz mi człowieka, który w cięzkiej depresji, a juz zwłaszcza po próbie samobójczej chce jesc...
        • best.yjka Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 20:13
          hermina5 napisała:

          > Zamiast kwiatów, przynieś jej kosz owoców. Ale nie cytrusów, tylko jabłka
          > > , gruszki, śliwki itp. Będzie temat na start. "Wiesz one są teraz takie p
          > yszne
          > > i słodkie. Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie kupić. Musisz koniecznie
          > spróbo
          > > wać."
          >
          > Pokaz mi człowieka, który w cięzkiej depresji, a juz zwłaszcza po próbie samobó
          > jczej chce jesc...

          Oczywiście, że nie chce się jeść. Co nie oznacza, że nie można spróbować namówić kogoś do jedzenia. O ile robi się to w sposób zawoalowany. Przy szpitalnej diecie soczyste i pachnące owoce mogą skusić.
    • grassant Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 13:47
      mąż ją zostawił z dnia na dzień bez ostrzeżenia

      tylko nam tutaj wydaje się, ze należy ostrzegać, przekonywać, prosić(?)

      w świecie zachodnim postawa większościowa jest taka właśnie. widać to np. w pracy.
      po prostu wiedzą, że człowieka NIE ZMIENISZ.
    • grassant Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 13:50
      aby profilaktycznie czytała efke :)))
    • margie Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 13:55
      no pare lat temu moja znajoma zrobila to samo z tego samego powodu. Wpuscic cie wpuszcza, kolezanka na pewno jest na lekach mocno otepiajacych, nie wiem, czy inna rozmowa oprocz pitu pitu ma sens. Jesli bedzie chciala, sama zacznie.

      W ktorym szpitalu lezy? Tworki? Czy Sobieskiego?
    • mmagi Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 13:57
      skad wiesz ze bez problemów?,jak widac były a kolezanka spoawiadac sie nie musiała
      /
      • takajatysia Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 14:56
        dlatego dodałam słowo "teoretycznie".
    • maitresse.d.un.francais Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 15:36
      Najlepiej nic nie mówić. Nie opuszczać jej i wspierać. Dawać do zrozumienia, że nadal jesteś jej przyjaciółką. Ewentualnie dać się jej wygadać, jeśli sobie tego zażyczy. BEZ OSĄDZANIA I ZATRZYMUJĄC WSZYSTKO DLA SIEBIE. Możesz przekazać najwyżej kotu, ale np. swojemu mężowi już nie.
    • princessjobaggy Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 15:43
      Ja bym nie szla z wizyta. Za wczesnie. Chyba, ze to twoja naprawde bliska przyjaciolka.
    • kochanic.a.francuza Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:16
      Trafila di psychiatryka bo mie miala nikogo, kto by jej ulzyl w cierpieniu. Pomoze jej po prostu swiadomosc, za ma innych ludzi oprocz bylego i ze ci inni sa jej oddani i sie o nia martwia.
      Takze dobra atmosfera, rozmowa nie o pogozie bo jak pogoda bedzie dolujaca to co? Powiesz samobojczyni: "Jaka dolujaca pogoda"? Jeszcze sie obydwie razem powiesicie. Radze przemyslec temat do rozmowy: jakies optymistyczne ale nie przasadnie wesole wiesci, omijajace teamtyke malzenstw, slubow, rozwodow. Wesola pogodna rozmowa, opowiedz o swoim nowym hobby, ze Cie pasjonuje, albo, ze cos upichcilas i ci o dziwo wyszlo, i przynioslas do przetestowania, co kolezanka sadzi, czy zjadliwe itp. Bedzie chciala pogadac powaznie to pogada, ale musie sie najpierw poczuc na silach do rozmowy.
      Tak mialam "przyjemnosc" z osoba chora na depresje: czuje sie od takiej osoby cos starsznego i trudnego do zdefiniowania. Dwie takie osoby po probach samobojczych, ten sam strszny ton glosu, jakbys sama smierc slyszala. W nich jest smierc, strach, lek wiec sie przygotuj, ze musisz byc silniejsza niz oni i ich bol. Ktos kto chce pomoc powinien miec wiecej radosci i zycia w sobie niz oni maja leku i smierci.
      Ale tez latwo ich rozweselic tylko promiennym usmiechem, czyja sie bardzo podbudowani tym tylko, ze z nimi jestes, rozmawiasz. Czesto depresja i proby samobojcze bira sie wlasnei stad, ze nie ma do kogo geby otworzyc, wurzucis soj za, zlosc.
      Malzonka takiej osoby wrecz prosila mnie o wiecej wizyt bo podobno po moich wesolych gadkach o "dupie maryni", osoba ta czula sie lepiej. Gadki o "dupie maryni" to oczywiscie przygrywka, ktora tworzy dobra atmosfere do szczerych rozmow.
    • kombinerki.pinocheta Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:33
      Sprobuj w ten sposob:

      Ty: Bedzie dobrze, jestes dla mnie abrdzo wazna, jeszcze sobie ulozysz zycie, bo jestes mloda, piekna, bogata, zaradna...
      Ona: Nie, juz nic pozytywnego mnie nie spotka, bede sama do konca zycia, a pan buk nie zesle juz na moja droge takiego wspanialego faceta jakim byl Giuseppe.
      Ty: Przestan truc!
      • maitresse.d.un.francais Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:34
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > Sprobuj w ten sposob:

        (...)

        Są granice żartu.
        • kombinerki.pinocheta Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:41
          Przestan Jadwiga. Za chwile pojdziesz zrobic sobie kanapki z serem, szynka i ogorkiem i zapomnisz o tej pani, ktora chciala sobie strzelic samoboja. Zreszta tej pani nawet tutaj nie ma, wiec nie rozumiem niby kogo mialbym urazic?
          • maitresse.d.un.francais Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:43
            kombinerki.pinocheta napisał:

            (...) Miałbyś urazić samobójców i ich odczucia.

            Poza tym mam inaczej na imię, o czym wielokrotnie już pisałam.
            • kombinerki.pinocheta Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:48
              > (...) Miałbyś urazić samobójców i ich odczucia.

              W jaki sposob skoro sami siebie nie szanuja?
              • maitresse.d.un.francais Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:51

                > W jaki sposob skoro sami siebie nie szanuja?

                Wiesz co kombi? Jak widzę takich debili jak ty, to chciałabym, żeby istniał wynalazek. Mała pigułeczka i kombi przez tydzień czuje się jak osoba w ciężkiej depresji. Inna pigułeczka - i kombi przez tydzień się czuje jak osoba np. cierpiąca na borderline. A po tym tygodniu - porozmawiamy...
                • kombinerki.pinocheta Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:53
                  Spoko, chociaz wole trawke.

                  Tobie oczywiscie tego nie zycze. Mowie o depresji i borderline, bo troche ziola by ci sie przydalo.
                • gr.eenka co to jest bordeline???:) 22.08.11, 17:46
                  • maitresse.d.un.francais Re: co to jest bordeline???:) 23.08.11, 17:24
                    pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_chwiejna_emocjonalnie_typu_borderline
                    Od razu ci powiem, że sama za bardzo nie wiem, o co chodzi, a poza tym teraz to się inaczej kwalifikuje (nie nazywa się borderline), ale nie wiem jak.
    • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 16:57
      ze jest skonczona idiotka :] prawda moze bolesna ale przynajmniej spojrzy na to realnie. bo truc sie dla jakiegos palanta to kompletny debilizm. powinna przyjac jedyna sluszna postawe- niech sie goni buc jak nie potrafi docenic co ma. albo wziac cos ciezkiego i kubel farby i mu z samochodu przyslowiowa "jesien sredniowiecza" zrobic. po mordzie mu dac, napluc w twarz... ale po co sie truc? idiotyzm
      • maitresse.d.un.francais Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 17:12
        masher napisał:

        > ze jest skonczona idiotka :] prawda moze bolesna ale przynajmniej spojrzy na to
        > realnie. bo truc sie dla jakiegos palanta to kompletny debilizm

        masher no ruszże wreszcie mózgiem - nie jesteśmy cyborgami, zdarza nam się robić rzeczy debilne
        • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 17:37
          pewnie ze zdarza, ale gdzies jest granica ktorej sie nie przekracza. rozumiem obic facetowi samochod, zdzielic go dragiem w leb, napluc mu w twarz... to jest odreagowanie. a tu najwyrazniej poczula sie jak gowno i zycie zdewaluwoalo sie jej jak ksiazeczki mieszkaniowe przy zmianie ustroju, bo facet ja do tego poziomu sprowadzil. to moge zrozumiec, nie jednemu sie swiat zawalil w jednej chwili z takiego czy innego powodu. ale dawac mu satysfakcje? ;)

          moja rada na to by bylo wpakowanie do samochodu i podjechanie do samochodu faceta wzglednie gdzies gdzie mozna sie wyszalec robiac konkretna rozpierduche. po kilku uderzeniach czyms ciezkim by sie odblokowala i z usmiechem na twarzy by ladowala kolejne razy. choc z drugiej strony kazdy inaczej sie rozladowuje. cos jej musi podniesc wartosc wlasnego zycia. chocby to mialo to byc chodzenie boso po rosie czy swiadomosc ze mimo zawalenia sie swiata sa ci na ktorych mozna liczyc i zbudowac przyszlosc. glaskanie po glowce czy danie koszuli do wyplakania w niczym nie pomoze bo nie rozwiazuje problemu. samobojstwo mialo nim byc.
          • altz Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:02
            Dawno się tak nie naśmiałem z tych rad. :-)
            Kosmiczne rady, jakby nikt na tym forum nie miał myśli samobójczych i nie próbował, w co mi się nie chce wierzyć.
            Problem trzeba najpierw przegadać i to wiele razy, wtedy kobita zyska w końcu dystans do swoich problemów, a nie można mówić: "weź się w garść", "weź przestać, nie można tak mówić", "inni ludzie mają większe problemy", czy "samobójstwo to nie jest rozwiązanie".
            Słuchać, słuchać, słuchać, pytać i rozmawiać i nie bać się, myśli samobójcze zazwyczaj nie są zaraźliwe. ;-)
            • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:15
              > myśli samobójcze za zwyczaj nie są zaraźliwe. ;-)
              powiedz to tym co sie dziesiatkami czy stekami w okreslonym dniu zabijaja ;)

              > Kosmiczne rady, jakby nikt na tym forum nie miał myśli samobójczych i nie próbo
              > wał, w co mi się nie chce wierzyć.

              tak, bo kazdy wstajac tylko kombinuje jak to dzis skonac... heh ten optymizm z ciebie to az bije
              • altz Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:26
                > powiedz to tym co sie dziesiatkami czy stekami w okreslonym dniu zabijaja ;)
                Steki nie są aż tak zabójcze, pomimo kiepskiej jakości mięsa i wszechobecnych konserwantów, ale faktycznie mogą pobudzać. ;-)

                > tak, bo kazdy wstajac tylko kombinuje jak to dzis skonac... heh ten optymizm z
                > ciebie to az bije
                Bez przesady z tym codziennym myśleniem, ale nie sądzę, żeby był tu ktoś, kto nigdy nie miał myśli samobójczych albo nie miał chociaż jednego znajomego, który nie próbował coś sobie zrobić.
              • hermina5 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 19:43
                > powiedz to tym co sie dziesiatkami czy stekami w okreslonym dniu zabijaja ;)
                >

                Stekami się zabijają w określonym dniu? yyyyyyyyyyy...znaczy chodzi o Amerykanów w Macu>?
            • anais_66 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 23.08.11, 01:56
              altz napisał:

              > Kosmiczne rady, jakby nikt na tym forum nie miał myśli samobójczych i nie próbował, w co mi się nie chce wierzyć.

              Miałam, przed maturą. Jeśli nie zdam, to się zabiję. Ale zdałam :)
          • hermina5 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:14
            >glaskanie po glowce czy danie koszuli do wyplakania w niczym nie pomoze bo nie rozwiazuje >problemu

            Dociera do ciebie, ze ludzie są rózni, a załoba/depresja i wychodzenie z niej ma etapy? NIE? TO CZAS, ZEBY DOTARŁO. Ona nie chciała niczego odreagować, uznała, ze zawalił jej się swiat - od tego jest psychoterapia, zeby ustalić, dlaczego ten swiat był tak kiepsko skonstruowany, ze wyjęcie tego fragmentu doprowadziło do katastrofy, bo tak nie powinno być. A jak się to ustali, to trzeba zmienić ten swiat, czyli zbudować poczucie własnej wartości i odbudować siebie na innych polach - wtedy juz zadne demolki samochodów nie będą potrzebne.

            • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:33
              niestety swiat zbudowany na slowach jest pusty:] slowa jeszcze niczego w zyciu nie rozwiazaly
              • wersja_robocza Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:35
                Słowa wiele popsuły.
              • altz Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:48
                masher napisał:

                > niestety swiat zbudowany na slowach jest pusty:] slowa jeszcze niczego w zyciu
                > nie rozwiazaly
                Powiem jako praktyk, niejednemu słowa pomogły.
                A przy poważnej depresji nie ma mowy o tym, żeby wziąć młot i komuś rozwalić samochód. Na to jest już za późno. Po prostu nie chce się nawet wstać, o jakiejkolwiek aktywności fizycznej nie wspominając.
                Słowa pozwalają poukładać sobie wszystko, zupełnie jak z psychoterapeutą, psychologiem czy innym magikiem.
                Takie osoby mają taki problem, że nikt nie chce ich słuchać, a jeśli słucha, to na chwilę i szybko ucieka od tych problemów i myśli. Dlatego psychoterapeuta jest ważny, bo się nie angażuje zanadto i potrafi dobrze znosić takie gadanie, a swojaki często odpadają. ;-)
              • hermina5 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 19:49
                Słowa niejednemu w zyciu pomogły, bo od słów się zaczyna. I słowa niejedno zbudowały, lub rozwalily, bo moc mają przegromną.

                Nie mówiac juz o tym, ze raczej kiepsko znasz się na kobietach...Ostatnie na co kobieta ma ochotę, jak ją rzuci mąż to rozwalać mu młotkiem samochód...Rada równie gó...ana jakbyś polecał codzienny sex z kim popadnie:/
                • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 20:36
                  swietnie ze ci slowa w zyciu pomagaja. mnie pomaga jak ktos stoi ramie w ramie i urobi sobie rece w zyciowym gownie po lokcie nie pytajac czy mi pomoc. ale tobie pomagaja slowa. faktycznie, moze kobietom tylko slow do szczescia potrzeba. orgazmu dostajecie od zapewien i ku...cy jak ich brak albo jak wychodzi ze to tylko puste slowa.
                  • hermina5 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 21:28
                    nie pomaga jak ktos stoi ramie w ramie
                    > i urobi sobie rece w zyciowym gownie po lokcie nie pytajac czy mi pomoc.

                    zAJebiscie naprawdę i oczywiscie KAZDY POWINIEN MIEC TAK JAK TY.- I dziewczynie po próbie samobójczej, LEŻĄCEJ W PSYCHIATRYKU proponujesz, ZEBY WZIEŁA młotek i rozpieprzyła samochód męza, to jej ulzy, kiedy ona nie ma siły wstać... I po co z nią rozmawiac w ogóle, po co jej psychoterapia, ty byś ją przeciez wyleczył karczowaniem tajgi, najlepiej...wez już idz - nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz,a szpital psychiatryczny i takie stany znasz z filmów komediowych
                    • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 23.08.11, 00:27
                      ciesze sie ze ty masz pojecie, szkoda ze na 5 wypowiedzi zadnego konkretu. taka jestes zajebista :]
                  • sootball Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 21:35
                    kurde jaki jesteś fajny i to w co wierzysz a my kiepskie.
          • wersja_robocza Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:35
            Ale ona zapewne czuje się kiepsko, jak śmieć, nic nie warta, brzydka, głupia, bezwartościowa, kiepska bo i facet ją rzucił... i pewnie masa innych kiepskich opinii na własny temat. I chcesz podrzucić niedoszłemu samobójcy jeszcze jeden powód, by sobie życie odebrał: idiota jesteś na dodatek? Może od razu dać brzytwę.
          • sootball Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 21:48
            Masher. Jak wiele dzieli Cię od kobiety, katoliczki, porzuconej, rozwalonej na kawałki pod względem samooceny/miłości/wiary w ludzi ?
            Próbowałeś chociaż przez chwilę wczuć się w nią, taką jaką jest, bez względu na Twoją ocenę tego kim jest, czy tylko napisałeś co by TOBIE (skonstruowanemu najzupełniej inaczej, prawda?) pomogło? Męska empatia, kurde.
            • masher Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 23.08.11, 01:10
              co ma empatia do rzeczy? czlowieka zycie kopnelo w d. wczesniej nie bylo nikogo kto by pomogl. teraz nagle sie namnozyli i jeszcze bardziej odrealnili swiat, chca rozmawiac o pogodzie albo domagac sie tlumaczen dlaczego to zrobila albo moze jeszcze miec jakies pretensje wyrzuty wypisane na twarzy lub co gorsza niepewnosc. tak, strasznie duza pomoc i wczucie sie w jej sytuacje. jesli przed kims sie wygada to przed obcym bo latwiej. pomijam to ze jesli kogos dopuszcza do niej w najblizszym czasie to uprzedza o sytuacji i na jakie tematy warto porozmawiac a jakich unikac oraz to jak sie zachowac. tu nie trzeba sie w nic wczuwac tylko isc i porozmawiac z kims kto sie nia zajmuje. ona nie potrzebuje ani kolejnych klamstw i rozmamlania tylko szczerego powaznego potraktowania i mocnej reki ktora ja podniesie z kleczek w jej czasie i na jej sposob ktory sobie wybierze na przyjecie. i tu zadna empatia nie ma nic do rzeczy, bo jej nie ma czego wspolczuc ani w co sie wczuwac, tylko trzeba miec czas, byc i byc konkretem ktory pomoze rozwiazac problemy. nie slowami tylko czynami. a jesli by mialo jej pomoc rozpieprzenie czegos w najblizszej przyszlosci to byc tym kims kto w tym pomoze. jesli by chciala chodzic rano po rosie to byc kims kto rano obudzi i pomoze cieszyc sie chodzeniem. a jesli by chciala pojezdzic na pieprzonym kucyku to przyprowadzic jej tego pieprzonego kucyka i ciagac go az sie rozkraczy. jesli mialaby ochote lepic garnki to nawet wybudowac jej piec do wypalania. jesli jej bedzie potrzebna czasowa zmiana otoczenia, np wyjechanie gdzies aby odpoczela po tym to byc kims z kim moze to zrobic. zadne wczucie tu nie wchodzi w gre, bo nie mozesz poczuc tego co ja spotkalo i ku temu popchalo:] ale co ja tam wiem, glupi niezyciowy facet jestem
              • sootball Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 23.08.11, 08:10
                "czlowieka zycie kopnelo w d. wczesniej nie bylo nikogo kto by pomogl". Wcześniej chyba nie wyglądało na to żeby sytuacja wymagała pomocy.

                Co do reszty - wszystko ładnie jak wiesz czego ona potrzebuje w danej chwili. Jeśli nie wie czego chce albo nie chce gadać i nie wyraża swoich potrzeb w żaden inny sposób, nagle jednak empatia się przydaje. Poza tym, możesz być silny i wspierać kogoś w takiej sytuacji, to dużo daje, ale jednocześnie mozesz do niej nie dotrzeć, widzieć jak odbijasz się od sciany, a wewnątrz ona wciąż jest sama.
        • anais_66 Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 23.08.11, 01:54
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > masher no ruszże wreszcie mózgiem - nie jesteśmy cyborgami, zdarza nam się robić rzeczy debilne

          Ale żeby przez faceta? :O
    • lafiorek Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:33
      Ja też jestem takim odratowanym samobójcą. Próbowałem się otruć, a kiedy po kilkunastu godzinach się obudziłem, podciąłem sobie jeszcze żyły. Nie wiem, co możesz powiedzieć swojej koleżance, bo każdy jest inny. Z mojego doświadczenia moge Ci doradzić, czego nie powinnać jej raczej mówić. Moim zdaniem nie ma sensu wypytywanie jej o powody i motywy, bo o to i tak będzie ją wypytywać psycholog/ psychiatra, a dla niej spowiadanie się może nie być zbyt przyjemne. Jest też chyba oczywiste, jak się teraz czuje, więc chyba nie ma sensu jej o to pytać. Ja przynajmniej tego nie lubiłem, a wszyscy mnie pytali obowiązkowo przy każdych odwiedzinach (też mnie wsadzili do psychiatryka na dwa tygodnie). Dla mnie ważne było, że ludzie mnie w ogóle odwiedzali, a nie to, o czym ze mną rozmawiali.
    • sid-sid Re: co powiedzieć koleżance po próbie samobójczej 22.08.11, 18:35
      Wątpię, czy jest jakaś recepta w stylu "co powiedzieć". Tak jak napisano - słuchaj. I staraj się traktować ją normalnie, nie na zasadzie "ojej, bidulka nieszczęśliwa".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka