Dodaj do ulubionych

Striptiz na kawalerskim

18.05.24, 11:37
Mój świeżo upieczony mąż był niedawno na wieczorze kawalerskim swojego przyjaciela.
Wcześniej, w związku z tym, że mąż ma wielu kolegów i często jeździ na kawalerskie, ustaliliśmy, że dla mnie striptiz jest nie do zaakceptowania i jeśli przyjdzie striptizerka, to chcę żeby wyszedł, mąż się na to zgodził. Po prostu dla mnie patrzenie na obcą nagą kobietę jest przekroczeniem granicy i uważałam, że powinien to uszanować tak jak ja szanuję wiele jego granic chociaż dla mnie są głupie.

Na początku powiedział, że to był normalny wyjazd z kolegami i nic się nie działo poza piciem. Niedawno spotkałam znajomą, której mąż również był na tym kawalerskim i była bardzo zdenerwowana, gdy zaczęła się rozmowa o tym wyjeździe. Zapaliła mi się czerwona lampka i podpytywałam męża, czy na pewno nic się nie działo. Udawał głupiego i obstawał przy swoim. Dopiero wczoraj przyznał mi się, że jeden z chłopaków zrobił niespodziankę Panu młodemu i zaprosił striptizerkę. Mąż na początku zapierał się, że wyszedł z sali tak jak się umówiliśmy, a dopiero gdy spytałam, czy mówi prawdę, bo ja się dowiem od znajomej jak było, powiedział, że wyszedł dopiero jakimś czasie.

Wywiązała się z tego awantura. Mąż twierdzi, że nie zrobił nic złego, bo przecież wyszedł tak jak się umówiliśmy i nie rozumiał, że dla mnie wyjście po tym jak już sobie pooglądał i tak wszystko nic nie zmienia. Twierdził, że nie mógł wyjść, bo koledzy by go wzięli dla frajera. Potem ogólnie zrobił się bardzo przykry i robił ze mnie wariatkę. Krzyczał, że jedyny wyszedł a teraz i tak obrywa, że to nie ma różnicy czy widzi coś takiego w telewizji czy na żywo.
Mój mąż wie, że w poprzednim związku mój partner mnie zdradzał dlatego takie tematy dla mnie są teraz bardzo wrażliwe, bo nie uporałam się z tym do końca.

Teraz sama nie wiem co o tym myśleć. Zraniło mnie, że mąż kłamał i powiedział prawdę dopiero jak zdał sobie sprawę z tego, że zaraz się jej dowiem od kogoś innego, bo sprawa na pewno wyszłaby wśród dziewczyn na weselu. Zraniło mnie również, że ważniejsze było zdanie kolegów niż to, że mnie zrani.
Obserwuj wątek
    • obrotowy Re: Striptiz na kawalerskim 18.05.24, 15:46
      aguss_123456789 napisała:
      ustaliliśmy, że dla mnie striptiz jest nie do zaakceptowania i jeśli przyjdzie striptizerka, to chcę żeby wyszedł,


      nie do zaakceptowania dla Ciebie, - ale nie dla niego

      i nie "ustalilismy". - tylko Ty ustalilas.

      Ciebie tam nie bylo - wiec gdzie masz problem ?

      czy tez moze jestes jedna z tych

      - ktora jak "przylapie" meza na ogladaniu jakiegos filmu porno - zrobi mu awanture ?


      PS. zwyczaj zapraszania striptizerki na wieczory kawalerskie uwazam , za durny,

      ale koro ktos to lubi - to jego sprawa.

    • eagle.eagle Re: Striptiz na kawalerskim 20.05.24, 05:58
      Na plażach też ma zakaz patrzenia na inne kobiety ?

      Myślałaś nad popracowaniem nad swoim poczuciem wartości?
      Dlaczego on ma obrywać za twojego byłego partnera? Jak długo będziesz mu wypominać że twój były Cię zdradził ?

      Ech... Jak to dobrze że ja już jestem starą kobietą, mam takie spokojne życie bez dram na każdym kroku.
      • obrotowy Aniele, 20.05.24, 16:04
        eagle.eagle napisała:
        > Ech... Jak to dobrze że ja już jestem starą kobietą,
        mam takie spokojne życie bez dram na każdym kroku.


        Aniele, jak lubisz seks i on Cie nadal bawi - to jestes dojrzalą kobietą - w najlepszym wieku :)
        • eagle.eagle Re: Aniele, 20.05.24, 16:13
          😘


          Nie napisałam że jestem za stara, lubię swój wiek 😁
    • miska_potrzebuje_pomocy Re: Striptiz na kawalerskim 20.05.24, 09:19
      Twój były Cię zdradzał, a więc to Ty masz problem - musisz go osobiście przerobić. To, co robisz swojemu mężowi to przemoc psychiczna.
      Co do meritum. Wieczór kawalerski kojarzy się z piciem i często z nieobyczajnym zachowaniem, niestety. Striptiz to wręcz standard. Przecież jak idą do lokalu, to jest alkohol, muzyka, to i zatańczyć z obcą kobietą zapewne będzie. Zaufanie do partnera jest kluczowe. Jeśli go nie ma - tak jak u Ciebie, to klapa.
      Mąż ma rację, kazanie mu wychodzić jak jest striptiz stawia go przed kolegami w bardzo kiepskim świetle. To w końcu dorosły człowiek. A Ty traktujesz go jak swoją własność, w dodatku jak półgłówka, który naobiecuje głupot, Ty uwierzysz że spełni niepoważne obietnice.
      Smutne to, że masz takie doświadczenia, ale i smutne jak traktujesz męża. Wolność jednostki jest podstawą praw wszelakich, a Ty mu ją mocno ograniczasz.
    • mav.2000 Re: Striptiz na kawalerskim 20.05.24, 10:43
      Też uważam, że striptiz na kawalerskim to słaby pomysł, ale uważam, że jesteś bardzo niepoważna. Popracuj nad sobą, bo słabo widzę Waszą wspólną przyszłość.
      • stasi1 Re: Striptiz na kawalerskim 22.05.24, 08:59
        Czemu nie poważna? Że nie chciała aby mąż oglądał ten striptiz? Chyba każda żona tego by chciała od męża
        • eagle.eagle Re: Striptiz na kawalerskim 22.05.24, 09:22
          Ale co złego jest w oglądaniu striptizu? A później będzie mu zakazywać oglądania kobiet w bikini na plaży - bo została zdradzona przez poprzedniego partnera.
          Mogłaby nie być zadowolona jakby specjalnie poszedł do klubu z paniami tańczącymi na rurkach i robiącymi striptiz , ale jeżeli to był tylko dodatek do wieczoru kawalerskiego to nie widzę w tym nic złego.
          • stasi1 Re: Striptiz na kawalerskim 23.05.24, 23:24
            Ja pewnie bym sie dostosował
            • eagle.eagle Re: Striptiz na kawalerskim 24.05.24, 07:50
              Super. Ale nie każdy tak ma i ma do tego prawo. O ile facet powinien jasno powiedzieć że nie wyjdzie w trakcie striptizu
            • obrotowy Re: Striptiz na kawalerskim 24.05.24, 15:47
              stasi1 napisał:
              > Ja pewnie bym sie dostosował


              a ja bym babe opie*dolil - za durne wymagania.
        • obrotowy chciec - to nie znaczy moc. 22.05.24, 15:40
          stasi1 napisał:
          > Że nie chciała aby mąż oglądał ten striptiz?
          Chyba każda żona tego by chciała od męża


          pewnie tak, ale...

          chciec - to nie znaczy moc.

          a wlasciwa odpowiedz masz od kolezanki powyzej...
          • stasi1 Re: chciec - to nie znaczy moc. 26.05.24, 11:38
            Dla żony byś tego nie zrobił?
            • obrotowy Re: chciec - to nie znaczy moc. 26.05.24, 18:50
              stasi1 napisał:
              > Dla żony byś tego nie zrobił?


              nie.
              to co ja ogladam (gdy jestem sam) - to moja sprawa.

              mam brzydki (mimowolny) zwyczaj ogladania sie za kobietami.

              duzo pracy kosztowalo mnie , by pozbyc sie tego zwyczaju jesli obok jest żona :)
              • stasi1 Re: chciec - to nie znaczy moc. 30.05.24, 07:50
                Za kobietami to się każdy ogląda
                • allegropajew Re: chciec - to nie znaczy moc. 24.06.24, 08:12
                  Ja się oglądam za przechodzącymi politykami pis-dy i konfy — może się potkną i yebną ryjem w gooowno?

                  Gościula
        • e-zybi Re: Striptiz na kawalerskim 28.05.24, 07:36
          Bez przesady. Żona powinna być tolerancyjna i hobby męża akceptować, inaczej zmienia się żonę ;-)
          • obrotowy nazwij rzeczy po imieniu, 28.05.24, 20:58
            e-zybi napisał:
            > Bez przesady. Żona powinna być tolerancyjna i hobby męża akceptować,
            inaczej zmienia się żonę ;-)


            nazwij rzeczy po imieniu,

            - zmienia sie w zdzirę,
            • hrasier_2 Re: nazwij rzeczy po imieniu, 01.06.24, 18:04
              obrotowy napisał:

              > e-zybi napisał:
              > > Bez przesady. Żona powinna być tolerancyjna i hobby męża akceptować,
              > inaczej zmienia się żonę ;-)
              >
              >
              > nazwij rzeczy po imieniu,
              >
              > - zmienia sie w zdzirę,
              Masz te przemyślenia Jasiu. Chrzanić taką tolerancję.
    • swiezysoczek Re: Striptiz na kawalerskim 01.06.24, 09:17
      Wg mnie zachowujesz się jak dziecko. Gdyby ją tam zer*nął ok rozumiem ale jesteś zazdrosna o gole cycki że laska pokazała na chwilę ?? Daj chłopu żyć.Jak był z kolegami nie mógł wyjść stamtąd jak piesek bo by wyglądało że ucieka jak pantofel a dla faceta ego jest najważniejsze, docen że wyszedł chociaż pod koniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka