poziom.ka
12.01.08, 17:45
Bylam dzis z chlopakiem w Mcdonaldzie. On zamawial w kolejce dla nas jedzenia
a ja w tym czasie zajelam stolik, ktory byl brudny - resztki jedzenia, cola
itp. Siedzialam tak juz chwile przy tym stoliku, liczac na to, ze mlody
pracownik, ktory sprzatal na sali mi wytrze ten brudny stolik. W koncu sama
mowie mu: "czy moglbys mi wtrzec stlik?". A on mi odpowiada nemilo: "Czy
mozesz mi wytrzec stolik, PROSZE". Co sadzicie o takim zachowaniu? Czy to ja
zachowalam sie brzydko, nie mowiac "prosze"? Wydawalo mi sie to oczywiste, to
jego praca, jego obowiazek, nie musialam go chyba o nic prosic...