schab 31.01.10, 16:12 Jak nie wejść w psią kupę w PT. Czy skwerki i trawniki to szalety dla psów? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inspektor_harry_callahan Re: Psie kupy 31.01.10, 23:52 schab napisała: > Jak nie wejść w psią kupę w PT. Bardzo prosto. Widząc przed sobą psią kupę, należy ja ominąć. Skoro cię to tak denerwuje, schyl się, podnieś i wrzuć do najbliższego kosza. > Czy skwerki i trawniki to szalety dla psów? Tak, oczywiście, skwerki i trawniki to szalety dla psów. Odpowiedz Link Zgłoś
dj_rey Re: Psie kupy 02.02.10, 17:31 schab napisała: > Jak nie wejść w psią kupę w PT. > Czy skwerki i trawniki to szalety dla psów? Szanuj zieleń i nie łaź po trawnikach tylko po chodnikach, to nie wdepniesz w psią kupę :P Odpowiedz Link Zgłoś
realnymen Re: Psie kupy 02.02.10, 20:12 schab napisała: > Jak nie wejść w psią kupę w PT. > Czy skwerki i trawniki to szalety dla psów? hehehehe... i rób tu łełrope w PT. Sam z wielkim zaciekawieniem obserwowałem jakieś 15 lat temu na stacji benzynowej we Włoszech, jak elegancka pani wysiadła z samochodu z niemieckimi blachami, wyprowadziła pieska z auta, sięgnęła po jakieś naczynie i... podstawiła pieskowi naczynie pod pupę. Wyobrażasz to sobie na swoim osiedlu? Niech sra.ą gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
inspektor_harry_callahan Sram! 02.02.10, 20:52 Wystarczy tylko podążyć śladem władz cesarskiego Wiednia, które przymierzają się do sprawdzania kodu DNA każdego psiego gówna na chodniku, pozyskując wcześniej taki kod przy rejestracji zwierzaka. Potem pozostaje tylko porównanie go z kodami genetycznymi bazy komputerowej wszystkich psów, a następnie ukaranie właścicieli tak zidentyfikowanych czworonogów za zanieczyszczanie miasta. To jest też genialny, a przecież jakże prosty sposób na ciągły wpływ żywej gotówki do miejskiej kiesy, jako że za całą operację zapłaci, rzecz jasna, pan pieseczka. Albo pani sunieczki. Taki właśnie pomysł na walkę z brudnymi trawnikami i chodnikami zgłosił jeden z wiedeńskich radnych, niejaki Manfred Juraczka. – Ta metoda ma szereg niepodważalnych zalet – napisał radny Juraczka w specjalnym oświadczeniu. Dodał, że każdy właściciel, który nie sprząta po swoim psie, musi się liczyć z tym, że zostanie ukarany. Proponuje on, by obarczać go za jednym zamachem kosztem analizy DNA i mandatem, co w sumie wyniosłoby nawet 225 euro. Wiedeńskie chodniki – pisze Associated Press – są pełne psich odchodów. I na nic zdają się społeczne apele do właścicieli psów o sprzątanie. W półtoramilionowej stolicy Austrii zarejestrowanych jest nawet 50 tysięcy psów, jednak tak naprawdę po ulicach biega ich tam znacznie więcej, bowiem wielu właścicieli nie przestrzega obowiązku rejestracji. Całkiem jak nad naszą piękną, modrą Wisłą. Obowiązujące w Wiedniu prawo daje możliwość karania właścicieli, którzy nie sprzątają po swoich psach, ale w praktyce wystawia się mało mandatów, bowiem rzadko zdarza się, by zwierzak został przyłapany na gorącym uczynku. Skąd my to znamy? Rządzący w Wiedniu socjaldemokraci (znów ta socjaldemokracja!) odrzucili pomysł Juraczki, twierdząc, że jest rodem z... państwa policyjnego. Masz babo placek! Pozostaje mieć nadzieję na rychłe odsunięcie tej opcji od władzy. Może Austriacy chcieliby żyć w państwie policyjnym?! Podobna propozycja padła niedawno w Dreźnie, gdzie problem psich kup jest równie dotkliwy, ale tamtejsza rada miejska jeszcze nie zdecydowała się wprowadzić go w życie. Można jednak liczyć na praktycyzm Niemców. Ze śmierdzącym problemem próbował zmierzyć się Marek Koterski, reżyser filmu „Dzień świra”. Jego bohater, sfrustrowany nauczyciel Adaś Miauczyński zagrany wręcz oscarowo przez Marka Kondrata, do miłośników tych czworonogów raczej nie należy i właścicielce psiora, która mu najbardziej podpadła, w rewanżu narobił po prostu pod oknami. - Panie, panie, co pan robisz? - woła z okna aktorka Bożena Dykiel. - Sram! - odkrzykuje Kondrat. Zwolennicy radykalnych rozwiązań proponują wprowadzenie zakazu posiadania psów w granicach miasta i problem znikłby sam. (z portalu MojPiotrkow.pl) Odpowiedz Link Zgłoś