14.02.10, 06:31
Właśnie wróciłem z balu sportu lokalnego. Jadło - jak zwykle. Picie -
jak zwykle. Atmosfera - sztuczna jak zawsze. Niekórzy udają że się
lubią a nóż by sobie w plecy wbili. Zachowanie niektórych
przedstawicieli organizatora - jak zwykle. Byle by wejść za friko o
najeść się i napić za free. Alkohol nie jest dla każdego panie i
panowie strefowcy... A fe !
Chyba czas zakończyć tę zabawę. Nie ma co ciagnąć tego w
nieskończoność, bo lepiej już nie będzie. Widać że stosunki
organizator - władza miejska są napięte jak bycze jądra. Niestety z
jak się mówi z winy organizatora...
Jednym słowem KOŃCZ WAŚĆ WSTYDU (SOBIE) OSZCZĘDŹ.


Obserwuj wątek
    • guzgu Re: I po balu 14.02.10, 12:00
      Może szanowny weteran balu zaproponuje inną formułę wyłaniania sportowca.Mam
      nadzieję,że nie jest wrogiem sportowców.
      • dolmar1960 Re: I po balu 14.02.10, 13:19
        A kto powiedzial ,ze musza byc bale??? Doskonale wszyscy wiedza kto
        i po co przylazi na taki bal. Sportowcy maja swoje stadiony ,hale i
        tam jest miejsce zeby wylonil sie NAJLEPSZY !!! Przypominam ,ze
        nagrody tez otrzymuja i rzeczowe i finansowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka