vichy5
14.02.10, 06:31
Właśnie wróciłem z balu sportu lokalnego. Jadło - jak zwykle. Picie -
jak zwykle. Atmosfera - sztuczna jak zawsze. Niekórzy udają że się
lubią a nóż by sobie w plecy wbili. Zachowanie niektórych
przedstawicieli organizatora - jak zwykle. Byle by wejść za friko o
najeść się i napić za free. Alkohol nie jest dla każdego panie i
panowie strefowcy... A fe !
Chyba czas zakończyć tę zabawę. Nie ma co ciagnąć tego w
nieskończoność, bo lepiej już nie będzie. Widać że stosunki
organizator - władza miejska są napięte jak bycze jądra. Niestety z
jak się mówi z winy organizatora...
Jednym słowem KOŃCZ WAŚĆ WSTYDU (SOBIE) OSZCZĘDŹ.